Skocz do zawartości

Troker1979

Members
  • Postów

    2546
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Troker1979

  1. DFF chyba starczy? A i pytanko: Jakie są minimalne wymagania co do temperatur otoczenia dla Flufenacetu i DFF?
  2. Napisz proszę jak Możesz z skąd ten tekst. Chętnie bym z tej furtki skorzystał. Pewne info? Aż zajdę do agencji w tym tygodniu by potwierdzić. Zaorałbym kilka ha łąk na zimę pod jare uprawy.
  3. Jak Masz pasję do pracy w rolnictwie, miłość do ziemi , szacunek do ojcowizny to każda z możliwości ma swoje plusy i minusy. Jak nie Masz to uciekaj z rolnictwa hodowlanego to trochę pożyjesz.
  4. Ja się zastanawiam czy on w ogóle gospodarzy że popiera rzeczy które nam tzw. łańcuch ciągle skracają. Pewnie Rodzice urobieni po pachy a On ma czas na czytanie tych wszystkich coraz to bardziej idiotycznych przepisów i ma czas kombinować co by tu jeszcze dodać, połączyć by przypadkiem złotówka nie uciekła nie bacząc na plony. Jakby miał praktykę to by inaczej śpiewał. Chyba że właśnie to On gospodaruje na glebach 6+ to jeszcze bym zrozumiał. U mnie podobnie. Jak jeszcze utrudnią lub zmniejszą podstawowe dopłaty do bydła to w głębokim poważaniu będę miał ich dopłaty.
  5. Popieram ale tu niestety Niektórzy aż sikają ze szczęścia że tyle kasy można wyciągnąć z tych ekoschematów więc będzie tylko gorzej.
  6. W skrócie chodzi o to by krowę dobrze przygotować do laktacji w zasuszeniu a później zadbać o nią solidnie po wycieleniu by się solidnie rozdoiła i długo utrzymała mleko.
  7. Lucernie na start można dać na start ze 100 kg saletry i to wsio. Można wcale nie dawać w następnych latach jak roślina wytworzyła w korzeniach bakterie brodawkowe. Podstawa to nawożenie fosforowe i potasowe. Cały fosfor na raz a potas to najlepiej przed i po każdym pokosie. Ewentualnie magnez, siarka, mikro(dla gorliwych) jak potrzebna i mało w podstawowych nawozach. Trzeba dbać o odczyn gleby. Musi być obojętny to wtedy lucka pokaże swój potencjał. Gleby raczej zwięzłe. Nie nawozi się lucerny azotem! Znaczy nikt nikomu nie zabroni i pewnie podniesie plon ale nie Nacieszysz się długo z Lucernika. A dobrze prowadzony daje solidne plony przez ładnych parę lat.
  8. Panowie doradźcie. By spełnić okrywę (miałem coś siać dla picu i kasować w pierwszym możliwym terminie ale to tak jakoś nie po mojemu) muszę dosiać 30 ar pszenicy po kukurydzy. Siew 20 -25 październik. Jestem z warmińsko mazurskiego północny wschód. Chyba kupię nasiona bo z ozimych uprawiam tylko pszenżyto ale pszenica chyba bardziej pewna na tak późny siew. Nasiona przydadzą mi się do siewu na następny rok. Rzućcie proszę kilka odmian które nie boją się tak późnego siewu.
  9. Od wywiezienia do przykrycia 12 h. Sam to muszę zrobić niedużym rozrzutnikiem. Obrządki za dnia przy bydle zajmują mi ok 8 godzin. Widzisz tu furtkę? Owszem wynajem ale nikt tego nie robi za darmo a i nie zawsze da się zgrać terminy a i co z tego jak wywiozą mi na raz 10 ha to żeby to przykryć 2 - 3 dni potrzebuje w zależności czy talerzówką czy pługiem. Ja mam traktory poniżej 80 KM. Do tej pory były dla mnie wystarczające, optymalne. Kombinowanie mnie nie interesuje, chciałbym zarabiać przyzwoicie bez zagrywek tego typu co proponujesz a te parę groszy to by pewnie dopłatę zjadło jak się nie ma znajomości. Poza tym każde gospodarstwo to inna para kaloszy. Każdy kalkuluję sam co mu się bardziej opłaca. Dlatego nie rozumiem oburzenia że nie chcę pieniędzy z tego czy tamtego ekoschematu. A chociażby dla świętego spokoju, zmniejszenia biurokracji i oszczędzania czasu za tych parę centów dziękuje. A i gratuluję zysków z roślinnej w tym sezonie. A sorry zapomniałem toż to zassać rekompensatę z unii można i wynik będzie lux. Pozdrawiam
  10. Panowie złożyliście już wnioski suszowe przez aplikacje. Napiszcie proszę jak się orientujecie z jakiego okresu faktury zakupu pasz się nadają. A i może Mieliście taki problem jak ja po wyodrębnieniu uprawy a konkretnie ugoru z uprawą. Mam tam trawę jednoroczną, strata 95 procent a nie ma takiej uprawy do wybrania w pasku rozwijalnym. Nawet nie ma nic co można pod trawy podciągnąć.
  11. Mówią że ostatni późny skos lepszy od tego wcześniejszego.Ponoć roślina gromadzi składniki na przezimowanie. Gdzieś słyszałem albo przeczytałem ale nie wiem czy to prawda.
  12. Pewnie jest jakaś granica w futrowaniu mleka na ilość ale ja wolę jak @slawek_74 wydoić 40000 litrów w 4 laktacje niż niż w 9
  13. Ja pamiętam takie czasy jeszcze za ojca że rocznemu bykowi szło mleko. Tylko podkreślam szło non stop bo zawsze było coś karencyjnego(głównie mastitis). I rzeczywiście byczek LM miał pod 700 kg po roku. Z tym że to było nom stop,taka dieta bez zmian. A dając od czasu do czasu to nie ma sensu. Bydło nie lubi zmian w żywieniu jak napisał Kolega wyżej A i żeby nie było u mnie karencyjne to to siara. Zapalenie to rzadko się zdarza
  14. Ja odpajam co najmniej miesiąc mlekiem plus dwa miechy mlekopanem ze średniej półki. W między czasie przyuczam do pobierania śruty a siano od urodzenia pod nosem. Z tym że różnie piszą książki co powinno być w śrucie i czy siano tak szybko jest ok. Kryję 13 -15 miesięczne jałówki więc przyrosty nie najgorsze i wydajność krów powyżej średniej.
  15. Ja tam daje wszystkim antybiotyk. Zapalenie od wielkiego dzwonu po wycieleniu. Raczej w trakcie zasuszenia. Minus siara z antybiotykiem i uodpornianie się przyszłych krówek na dany antybiotyk.
  16. Moich nawet nie trzeba badać. Żadnych chorób w stadzie nie ma. Ale jak postoi 10 dni to kolejne 200 zł do tyłu.
  17. Ostatnio sprzedałem za 250zł jałóweczkę ponad 2 tygodniową malutką bo po takim byku na jałówki o dobrej genetyce. Miejsca już brak a mleka za 2 dychy dziennie wypije. Tydzień czekałem na pierwszy telefon z olx. I jeszcze było za drogo. Chyba jakiś zastój w temacie sprzedaży małych jałóweczek.
  18. Ja mam 2 lata swój kontener. Teraz kryje wet też za 70 zł. Plus to usługa usg gratis czy inne manualne badania. Wiem czym kryję ale dopiero pierwsze wycielenie po swoim byku w listopadzie więc szybko nie napiszę że jest lepiej jak było. Z tym że wcześniej inseminator krył takimi średnia plus ale wyboru wielkiego nie miałem a zdarzało się że zamiast HO wycielały się cielaki innej rasy. Może coś na zasadzie że masz tego lepszego to odpowiedź twierdząca i krył tym co miał. Teraz to przynajmniej wiem że słomkę można sprawdzić.
  19. Ja widzę że Ty z tych co uważają że zawsze racja jest po Twojej stronie i jedyna prawda to jest Twoja prawda. Strasznie mi tu PISem zalatuje. Jak się jeszcze nie Zapisałeś to się zapisz tam na pewno się odnajdziesz i znajdziesz popleczników. Co z tego że mam tyle TUZów jak na dopłatę do nich się nie łapię bo bydła 2x za dużo, dopłat do obornika czy też gnojówki rozbryzgowo nie dostanę bo nie mam technicznych możliwości by spełnić wymogi, no chyba że kombinując nieuczciwie, poplony mnie nie interesują bo wolę orać na jesień a nie wiosną a i ziemi pod nie micro procent . Ugorowanie też mnie ominie jak trochę zmniejszę zboże. Lepiej mi będzie zasiać pół hektara mniej niż hektar ugorować. Niektóre ekoschematy jak wypas czy zróżnicowana struktura upraw wychodzi mi z urzędu. Nie Martw się o moją inteligencję bo na pewno poradzę sobie z nowymi normami. Przychody mam pewnie większe jak nie jeden z gospodarstwa 3-4 krotnie większego typowo roślinnego. Wkurza mnie tylko to że coraz to mniej wolności na swojej własności. A i poczytaj komentarze wcześniejsze komentarze i popatrz kto kogo pierwszy obraził a nie rzucasz się na mnie jak wsza na grzebieniu. Ja przytyków do Twojej inteligencji nie robię.
  20. Warto dosypać krowie która za np dodatkowy kilogram śruty da dodatkowe 2 litry mleka. No chyba że mleko po 1 zł z małym hakiem albo czas gdy śruta ma cenę z kosmosu.
  21. Każdy karmi jak uważa. Jedno jest pewne jak chcesz mieć mleko to trzeba się trochę wysilić by dobrze zbilansować dawkę i nie koniecznie chodzi tu o soję czy rzepak. A już otręby to na pewno nie jest antidotum na wszystko.
  22. To nie narzekanie tylko raczej komentowanie idiotyzmów narzucanych z Brukseli. Jak nie wyciągam ręki po ekoschematy to nie mam pretensji że kasa mi ucieka. Gorzej jak muszę coś robić za co kasy nie ma i jeszcze utrudnia gospodarowanie. Np. zostawianie ugoru na chwasty. Gdzie tu jest sens? Albo jak zwapnuję ściernisko, stalerzuje , wywiozę full obornika, zaoram jesienią pod kukurydzę, jare zboże to po kij tu okrywa?
  23. Najlepsze jest to że kolega wspomniany wyżej ciągle wspomina o niepotrzebnych kosztach na zakup pełnoporcjówek czy dodatków do swojej paszy że to się nie opłaca a cielakom 10 miesięcy mlekopan kupuje.
  24. Właśnie wk***ia minie to że mam już tyle okrywy (Tuzy się do okrywy nie wliczają a mam tego 70%) a i tak na GO licząc trawy i zboże ozime to i tak muszę jeszcze kombinować utrudniając sobie życie. Podkreślam że nie wyciągam ręki po ekoschematy ale podstawowych dopłat jednak szkoda przy obecnej koniunkturze. I wypraszam sobie! Ja w twoje buty nie wchodzę. Dla wyciągaczy jałmużny może te ekoschematy są dobre ale nie wszystkim pasują i mogą się przyczynić do dużych strat plonów. Mnie bardziej interesuje by jak najwięcej z tego pola zebrać by wykarmić bydło które mam na stanie niż dopłata a może rekompensata unijna.
  25. Ja obrzucam piaskiem i na to siatki i trochę opon by wiatr jej nie poniósł. Wtedy woda piasku nie zmywa a pryzma cały czas dociśnięta i mniej powietrze wchodzi. Minus taki że przy mrozach trochę ją przyszczypuje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v