Grunt to dobór byków pod odpowiednie sztuki. Małe byki na jałówki, pierwiastki, krowy wąskie w zadzie. Przeważnie same się cielą, widzę na kamerach i z premedytacją nie pomagam. Jak niepokojąco się przedłuża sprawdzam ułożenie i jak jest parcie i można złapać nogi sznurkiem ciągnę lekko. Przeważnie nie wołam nikogo do pomocy. Najwyżej ojca jak cielak masywny. I nie ma ciągnięcia na wariata. Jest skurcz jest pomoc. I tu można mówić o wyczuciu czy intuicji. Nigdy nie wołałem weta czy sąsiadów. Ale pamiętam z czasów jak ojciec krył czym popadnie, różnymi rasami to różnie bywało. Porwało się cielaka i porwało krowę w środku.
Ja stosuje jodowy cały sezon już ładnych kilka lat. Wypasam w upały i nie zauważyłem że wysusza strzyki.
Zapalenie to już naprawdę od wielkiego dzwonu w laktacji. Czasami po wycieleniu jest coś nie tak. Stosuje: https://www.delaval.com/pl/produkty-niezbedne-do-doju/higiena-wymion/dippingi/iodofence-gesty-barierowy-srodek-na-bazie-jodu/
Poprawa nastąpiła od momentu stosowania tego dipingu ale i żywienie się mocno zmieniło na plus po przejęciu gospodarstwa po rodzicach.