Myślę że na 25 krów to pójdzie belka na 1,5 dnia. Drogi gips ale i tak trzeba kupować na czas braku kukurydzy wysłodki tofi lub kiszone ziarno kukurydzy lub to i to. Trochę taniej ale i tak problem z wysokim mocznikiem przy wypasie i krowy przez ten okres się rozkalibrowują(wątroba, rozród). A tak to i tyle trawy nie zjedzą a po wcześniejszej posusze słabo pastwiska wyglądają.
Planuje kupić beli kiszonki z kukurydzy bo braknie mi kichy gdzieś na dwa miechy. Ktoś praktykował karmił? Martwi mnie że to ziarnówka. Skrobia 39-42%. Nie będzie problemów z pobieraniem? Belki dość lekkie do 850 kg więc materiał mocno suchy raczej i się zastanawiam jak to w balocie wygląda czy się nie psuje.
Ja takim podobnym maluje już kilka lat.Maluje bardzo dobrze. Minus mały zbiornik i często trzeba uzupełniać wapno. Jak jeden maluje a drugi rozrabia to idzie szybko.
W tym roku była u nas presja ploniarki. Do tego to co miałem po łące to jeszcze drutowiec poprawił. %50 procent wypadło niestety. Dosiewanie raczej nie ma sensu. Ta w kolano zagłuszy wschodzącą. Chyba że całkiem duże place całkiem puste.
Ja w tym roku na tym jadę. Bardzo dobra folia. Chyba najlepsza z tych co dotąd stosowałem. Po 380 kupowałem w Agowisie. Rolka plastikowa, do końca naciąg stabilny, klej mocny +. Jak trafi się jakaś skaza to zdarza się że owijarka zerwie ale bardzo rzadko. Lubię wysiadać z traktora tylko na wymianę rolki i często tak się dzieje. Ponad 30 belek wychodzi mi na mojej pronarce przy średnim naciągu w porywach do 35 ale to już moim zdaniem za mocno rozciągnięte. Kawałki z taką już zdrewniałą kupkówką nie kaleczyły foli przy owijaniu.
Ja dałem 0,6 i pełną dawkę Titusa. Widać trochę fito ale warunki u nas do oprysków ekstremalne. Nie pada od kwietnia. Ale to pikuś z tym co zrobiła poloniarka a na drugim kawałku ploniarka plus drutowiec.
Kuku niszczą larwy które wykluły się po złożeniu jaj przez ploniarkę. Pryska się do 3 liścia a w zasadzie to chyba teraz to nie ma już czym. Kiedyś był proteus a teraz to co najwyżej środki o podobnym działaniu i trzeba liczyć że zniszczy larwy. Bo muchy to i tak przylecą z innych upraw. Jedynie pewnie można zmniejszyć ich ilość na teraz. Ponoć teraz jak ciepło to nie składają jaj a jeżeli już złożą to się najpewniej nie wyklują.
Pewnie chata też robi swoje. 5 telewizorów, zmywarka, 2pralki, ekspres, ze 3 laptopy, 3 lodówki, 2 zamrażarki, czajnik itp a wszystko prawie nie odpoczywa.
Dojarka na kany miała chyba 750 - 1000 watt a przewodówka co najmniej 2500 watt i do tego silnik który pompuje mleko prawie non stop jak mleka full. A i myjka do tego po dojeniu ponad pół godziny a wszystko pracuje. To dla tych co porównują do konwiowej.
Tylko dobry szpec potrzebny by dobrze to zrobił dobrał a i ryzyko awarii rośnie a u nas na cito ciężko znaleźć pomoc. Można zrobić jakieś zawory zapobiegawczo w odzysku jak pojawi się nieszczelność?
Kuźwa a u nas za 400 ciężko sprzedać dwutygodniowego hfa. Jak nie zejdziesz często z tych 400 u to zostanie jeszcze dwa tygodnie i pójdzie za 400 -450.
A nie jest tak że 8 tygodni jak się wcześniej wysieje?
Sorry przeczytałem ten link. Dla mnie to jakiś bełkot. Nie można tego jakoś konkretnie opisać. Pewnie to dopiero założenia, Tuskowa propaganda a nie ma konkretnego przepisu do przytoczenia.
Widzę że Ty podobnie podłamany. Człowiek się wykosztuje, zainwestuje, narobi a i tak z plagami egipskimi sobie nie poradzi. W tych pustych przestrzeniach nie widać uschniętych roślinek a ponoć ta muszka składa jaja na liściach. Chyba że jak już kiełek wychodził to atakowała. A nie pewnie larwy z ubiegłego roku żerują i atakują już przed wschodami? Dobrze myślę? Pryskałem mustangiem, titusem i trochę starane. Kuku miała 4 - 5 liści. Pewnie i tak by było za późno. Potrzebny by był środek co wchłania się w roślinę i larwa ją jedząc truje się. Jest coś takiego jeszcze? Proteus był kiedyś, zaprawić można było mesurolem. Ma może Ktoś doświadczenia czym się ratować zapobiegawczo i interwencyjnie od tego dziadostwa. Może coś co idzie na rzepak ziemniaka?
Ja dopiero dziś sczaiłem że to poloniarka zbożówka. Nawet parę muszek znalazłem. Straty bardzo duże. Kukurydza 7 liść ta nieporażona czy lekko porażona. Prawie puste luki w rzędach to też mogła spowodować ploniarka czy tak kiepsko posiane lub nie wzeszło? Przy tych temperaturach i suszy chyba nie ma sensu już nic robić? Czy tłuc czymś tą muszkę? Na larwy to raczej nic nie ma zarejestrowanego. Ciekawe czy coragen na ziemniaka by się sprawdził. Ploniarka ponoć jak ciepło to już jaj nie składa w kukurydzy. Do tej pory zawsze miałem mesurol, później korit i force(to może coś działało na inne robaki niż drutowce jeszcze) i robaków zagrażających plantacji nigdy nie miałem. Kuźwa co za rok. Jeszcze gradu tylko brakuje. Pustynia raczej drugiego pokosu nie będzie, Jakaś rzadzizna z odrostów bo nie ma jak zasilić azotem bo wody nima. Ręce opadają a do tego jeszcze teraz ta kukurydza.
Liczy się stan na 15 maj. Na ten czas nie miała 2 lat i tak będzie do końca ewidencjonowana. Jak korzystasz z ekoschematu wypas to wypas od daty kiedy kończy te 2 lata czyli kasa od tego 28 maja.
Po ostatnim grubym leczeniu tetrakcyliną i w skórę i strzyk to 6 tygodni trwało zanim się oczyściła. I sypała +/- 50 l
Najlepiej jak się jałówki od maleńkości wypasa. Ja puszczam takie powyżej pół roku na okólnik. Przejściowo po kilka sztuk przed wypuszczeniem na okólnik trzymam w kojcu ze słupków i żerdzi i w środku dookoła jest drut pod prądem. Tylko jałówki mają jeszcze byle jaki ale zawsze drut kolczasty. Ale jak jałówka się ocieli to już chodzi tylko w pastuchu z innymi krowami i problemów nie ma.