Witam wszystkich, mam taki problem: po włączeniu "żółwia" podnośnik nie podnosi i nie można skręcić kołami, jak przygazuję to jako tako to chodzi. Na "zającu" chodzi w porządku wszystko. Opada też podnośnik jak skręcam kierownicą i np obracam pług. Jak kipruję przyczepę to daje radę tylko na wysokich obrotach i aż cała przyczepa drży i wąż od hydrauliki skacze. Olej jest nowy Shella filtry też nowe, siatkowy wyczyszczony. Dodam że przednia pompa mocno hałasuje, chwilami tak napieprza jakby miała się rozwalić. Ja obstawiam jakąś nieszczelność na hi-lo albo słaba pompa wewnętrzna. A i jak przełączę na "żółwia" to coś mi cyka w kabinie jakby jakiś przerywacz od kierunków. Może cwany poprzedni właściciel odłączył kontrolkę od ciśnienia w skrzyni bo ona mi nie świeci mimo, że żarówka jest nowa. Czekam na wasze koncepcje.