Orka po bobiku pod pszenicę... Myślałem że pójdzie gładko jak po maśle a Zetor dusił się po prostym na 1 szosowej. Czekam na dobry deszcz, jak przeleje to brony albo talerzówka i siejemy. Tak swoją drogą to dwóch znajomych już posiało pszenicę, ja planuję w przyszłym tygodniu bo zapowiadają deszcze to akurat wilgoci będzie mieć.