Biradzki to gownolit a wy tak ciągle to bierzecie, dużo lepszym wyborem był by stary hardi, albo jugosłowiański Agromechanika :P ale oszukujcie sie dalej nowymi :p
Ładnie wygląda, ale już widzę pierwszy minus czyli wierzyczka, jakąś dalikatna jak do redlic talerzowych, tak szczerze to bał bym się go na hydropaku podnieść.
Sprawuje się jak dotychczas bez problemowo, jakieś pierdoly czasem wyskoczą, ale do skrzyni czy silnika nie zgadladane od nowośc. Kupiony był nowy w 98r podobno dużo lepszy od polskich czerwonych jakościowo, jak dobrze sledzicie internet to dużo jest takich egzemplarzy, to jest wersja na węgry jak się nie mylę :D
Już nie przesadzaj, mi też pękło dobrze pospawane i 5 lat smiga, od razu gownolit, myślisz że jak renowke kupisz to też będzie bezawaryjna, to jest błachostka bo mass wszystko na wierzchu bez zbędnego rozbierania więc tak trochę przesadzasz...