Żeby się paliło to musi być palnik tęgi. kiedyś miałem taki wkład do kozy zrobiony stara pompa z silnika spalinowego połączona z silnikiem od wycieraczek, na końcu 3 dysze. Wentylator nawiewu od uj wie czego. Rozgrzewałem palenisko ropą zmieszaną z benzyną i potem dopuszczałem olej. Tłukło się tak że o słuchaniu radia w garażu zapomnieć mogłem, oleju 10l na dzień.