A za przeproszeniem skąd te zagraniczne markety mają te pieniądze, okradają kogoś? Nie, ludzie z uśmiechem na twarzy ustawiają się w kolejkach i idą tam sami, a małymi sklepami najczęściej gardzą bo drożej, bo mały, bo sąsiada, fontanny nie ma, restauracji nie ma, a i mentalność Polaków jest taka, że wolą kasę wydać w zagranicznym sklepie niż dać zarobić swoim. Markety konkurencji w małych sklepach raczej nie mają co najwyżej między sobą i klientów nie stracą nawet jak by mieli podnieść ceny o te 2%.