Skocz do zawartości

grego

Members
  • Postów

    2176
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez grego

  1. jak nie ma dużo ha i dużego ciagnika to nie ma co sie pchać w ZAM czy ZAU, Poza ZA-F ja bym w tej chwili brał pod uwagę jeszcze Rauchy nawet już ktoś o nich wspominał wcześniej. Proste w budowie, a talerze, łopatki i często denko też bywało z kwasówki i do c-360 spokojnie zapniesz
  2. ZA-F u mnie też robi pasy na zbożach i to przy 12m, a teraz chcę siac nim na 15m ciekawe jak to wyjdzie...
  3. grego

    Pszenica Ozima i jara

    Ja pryskałem tak jak zalecają na ulotce 1-2liść 0,75 Legato+ + 15g glean gleba wilgotna w tamtym roku super wyszło, a w tym przytulia trochę pobielała trochę ją poskręcało ale rosła dalej i teraz jest zielona. Po kilku dniach były przymrozki może to był problem ale inna chwasty wzieło, a fiołka było od groma choc na jakieś efekty oprysku musiałem czekać prawie 4 tygodnie.
  4. grego

    Case 5130 [połączone]

    To nieźli serwisanci parodia jakaś, z tymi nowszymi to tyle wiedzą gdzie wpiąć kompa i to co komp wskaże to wymieniają aż do skutku tacy są w większości serwisanci. Nie wiem skąd jesteś ale skontaktuj się z forumowiczem mariusz(ZDUN) on się zajmuje zawodowo takimi rzeczami zawodowo. Bez pomiarów ciśnień i sprawdzenia elektryki ciężko coś powiedzieć, bo przyczyn może być dużo choć podobne problemy parę osób już zgłaszało. Może pompa, może jakiś czujnik, może uszczelniacze bez odpowiedniej diagnostyki ciężko wskazać przyczynę. Odnośnie przedniego napędu to sprawdź elektrozawór/cewkę czy się nie spaliła bo jak tak jest to przód będzie cały czas włączony.
  5. grego

    Pszenica Ozima i jara

    Ja też stosowałem Legato Plus tylko z gleanem Glean przytulia rośnie w najlepsze ale inne chwasty widać wzięło. Już to jesienne odchwaszczanie trochę mnie wkurza bo w ciągu pięciu lat tylko raz udało się bez poprawek, a pryskałem już chyba wszystkimi możliwymi środkami i przytulia niemal zawsze wychodzi. W tamtym roku się ta mieszanina sprawdziła akurat więc ją powtórzyłem, a w tym roku lipa wszystko do poprawy. Spróbuje to prysnąć Aurorą chyba najtaniej będzie
  6. rozumie, tylko tą oryginalną dłuższą można przedłużyć o max 10mm i wtedy nie sa zachowane oryginalne proporcje bo oryginalnie różnica jest dobrych kilku cm. Co innego gdyby zrobić obie dłuższe o ten 1 cm. No ale jak się sprawdza
  7. hmm no to nie byłbym taki pewny równomierności rozrzutu w takim wypadku w końcu po coś dawali dłuższe i znacznie krótsze łopatki
  8. oł a tyle lat tam prezesuje... wiec myślałem, że dalej jest właścicielem, a dokładniej współwłaścicielem. Tak czy owak tam rządzi jakby nie patrzeć
  9. właścicielem flory jest pewien poseł może to ma jakiś wpływ, żartuje oczywiści chyba.... :lol:. Flora to zwykły pośrednik do tego słabo płacący i robiący często problemy ja ich omijam szerokim łukiem. Zadzwoń albo zawieś próbką do Dalachowa wtedy ominiesz pośrednika ewentualnie pozostaje PM Kluczbork ale oni też bardzo słabo płacą. Inaczej to tylko firmy, które odbierają z podwórka jak nie masz jakiś kontaktów to kup np NTO i tam się ogłaszają lub dzwonić do ogólnokrajowych firm.
  10. ale przedłużyłeś krótkie i długie o taką samą długość czy inaczej? Może pamiętasz ile udało ci się je przedłużyć
  11. Tylko w ZA-F jest pewien problem bo talerze są dość blisko siebie i tu już dużo sie nie przedłuży bo będzie zabierać z sąsiedniego zsypu...
  12. a co tam niby takiego szczególnego jest w tych łopatkach? przecież ich budowa jest prosta to nie odkładnica pługu, zrobić parami jednakowe od oryginałów zaznaczyć otwory aby kąt był ten sam i różnicy wielkiej nie powinno być. ja tak zrobie u siebie a jak sie sprawdzi to zamówię zamienniki bo 800zł za 4 kawałki blaszki kwasowej nie widzi mi się płacić a i tak wątpie czy dostanie się dłuższe raczej nie
  13. Sporo tych "tańszych" producentów używa dość przyzwoite podzespoły (oczywiście mają one wtedy odzwieciedlenie w cenie ale i tak nieźle w porónaniu z pilmetem/krukowiakiem) jednak najsłabszym elementem są właśnie te belki, no kurcze w wykonaniu niektórych to masakra jakaś jeśli sie to porówna do belek z Pilmetu czy Krukowiaka może na małe areały kilka lat to wytrzyma jak się będzie obchodzić jak z jajkiem ale na większe to mowy nie ma.Byłem niedawno na składnicy maszyn i stał opryskiwacz Tad-Len czyli względnie przyzwoita firma przynajmniej taką ma opinie ale belka też cieniutko wygląda w porównaniu do Pilmetu, a ta środkowa podnoszona belka na sprężynkach mnie tak w....a, że patrzeć na to nie mogę ale takie rozwiązanie mają wszyscy tańsi producenci i za tego Tad-lena 1200l chcą 30tyś zł :blink: . Mi właśnie wydaje się, że ci producenci wychodzą na przeciw oczekiwaniom typowego polskiego rolnika który ma niewielki areał, a chce za....ty opryskiwacz, którym najlepiej za jednym napełnieniem zbiornika obleci cały swój areał i tak ze 4 razy w roku nim wyjechać, oczywiście mało którego rolnika stać i na taki tańszy sprzęt ale jak unia płaci to biorą. Sąsiad na 40ha kupił Moskita 2tys l na hydraulice i z kompem tylko teraz za bardzo nie ma czym go ciągnąć i chyba będzie go zapinał do konika 120km :wacko: no nie muszę chyba dopisywać , że załapał się na dotacje. Ja taki areał obskakiwałem zawieszanym 400l Kiedyś liczyłem koszt zakupu części na taki 1200l na porządnych podzespołach razem z materiałem do budowy te nie wyszło by wiele wiecej jak 10tys zł (zależy co tam się w domu ma) i nawet chciałem już samemu pospawać ale trafił mi się ładniutki używany Pilmet 1200l z porządną belką za 10tys. Te ceny nowych opryskiwaczy w ostatnich latach są jakieś z kosmosu najpewniej skalkulowane są właśnie na te dotacje.
  14. ktoś się pytał o ceny pszenicy w opolskim? Dzisiaj sprawdzałem paszowa 560 konsumpcja 13,5% 660 ceny netto Kluczbork, paszowa od początku listopada nie drgnęła, a konsumpcja o 20 zł także d... nie urywa, ale za to kolejka jak w żniwa :huh: tyle, że same tiry stoją więc część pewno wywozi. Orientuje się ktoś w cenach i odbiorcach pszenicy paszowej na południu wielkopolski (do Kępna mam ze 40km) lub okolice Wielunia lub w ogóle w promieniu 50km od Kluczborka bo transport mam własny (znaczy wynajęty ale po dobrej cenie). Widzę, że chyba nawet do Łodzi opłacało by się wieść skoro 100zł na tonie lepiej płacą. Gdzie w Łódzkim tyle płacą?
  15. hehe coś mi się zdaje, że taki skaner to "bada" czcionkę na papierze
  16. no z tym kształtownikiem to pomysł ciekawy i bardzo ekonomiczny w porównaniu do org. łopatek...Na allegro jest gość co robi te łopatki regulowane z kwasówki za 150zł komplet ale faktycznie może najpierw zrobię sobie ze zwykłego kształtownika aby sprawdzić efekty. Co do rozrzutu ZA-F to na 15 m polifoskę rzuci bez problemu ale z saletrą już jest trochę problem i to przy Kędzierzyńskiej, a Puławską to nie ma szans na 15m rzucić tak samo jak mocznik. Ja mam u siebie te regulowane łopatki ale szczerze to efektu nie widzę żadnego w szerokości rozrzutu jak się je podniesie. I faktycznie z tymi amazonami to przy c-360 gaz w podłogę
  17. właśnie miałem się pytać jakie tam maksymalnie długie łopatki można dać bo niektórzy piszą, że po założeniu dłuższych bez problemu sypie na 15m. Według tego co ja patrzyłem to jakieś 10mm tak aby nie haczyła o sąsiedni wysyp. Też go prawie wyremontowałem ale przechodzę na ścieżki 15m i nie chciałbym go sprzedawać.
  18. to ile byś chciał mieć obrotów silnika 3tys? Rozumie, że masz wszystkie biegi sprawne i pedał wciśniety w podłogę przy 2400 obr/min silnika? Skoro ciągnik z Francji to tam jest założony "reduktor" na 30kmh i bez wymiany tych 2 trybów nie zwiększysz prędkości max. no chyba że założysz dużo większe koła lub podrasujesz te obroty silnika na samochodowe
  19. typ skrzyni nie ma tu znaczenia, różnica jest tylko taka, że w krajach gdzie przepisy ograniczają prędkość do 30km (zapewne z Francji masz ciągnik?) ograniczono prędkość. Prędkość zależy od 2 zębatek między skrzyniami (bo są tak jakby 2 osobne). Niestety sprawa nie jest taka prosta aby zmienić na 40kmh , choć właściwie jest prosta bo nie trzeba skrzyni rozkręcać nawet tyle, że przy zachodnich cenach części baardzo kosztowna bo trzba kupić 2 nowe zębatki.
  20. odświeżę nieco temat aby nie zakładać nowego dość zbliżonego. Chcę zrobić licznik prędkości opryskiwacza i z tego co czytam to najtaniej i najłatwiej będzie to zrobić z licznika rowerowego i magnesów. Myślałem jeszcze o jakimś czujniku indukcyjnym i tarczy z nacięciami na piaście ale taki układ byłby dość skomplikowany (przynajmniej dla mnie bo trzeba by jakoś przetwarzać impulsy) i wymagał by zasilania. Jeśli sie mylę to poprawcie mnie. Wiec najpewniej zrobią taką tarczę na piastę koła i na niej zamocuję ze 4 magnesy. Czy tyle starczy aby dość dokładnie pokazywało prędkość do 10 kmh? Jaki są sprawdzone modele liczników do takich celów? Z tego co czytałem to ważna jest kwestia możliwości wpisania dość dokładnej średnicy koła czy tam promienia. Przy okazji mógłby mieć dość duży i podświetlany wyświetlacz.
  21. Tu nie ma żadnej elektroniki. Co do sterowania elektrozaworami to nimi sterują zwykłe przekaźniki, które uruchamia przełącznik w gałce. Więc przełącznik może być słaby, oryginalnie są tam zdaje się kontaktrony czyli magnetyczne przełączniki. Ale jeśli to ma być tylko na próbę to wystarczy samymi kabelkami posprawdzać po co budować jakiś przełącznik
  22. czyli twierdzicie, że to raczej się nie kantuje tylko ociera o bok szczęki? Może i tak być bo faktycznie stary bęben był nieco przetarty od czoła choć zmyliło mnie to, że dół zwolnicy jest skręcony, góra popuszczona i problem znika. Czyli może haczyć o górę szczęki tam gdzie są te bolce do zakładania szczęk może się któryś wykręcił... Zobaczymy
  23. grego

    Case mx 135

    też prawda, sam chciałem tak u siebie zrobić żeby na pusto latała sprężarka
  24. znaczy te klocki na szczękach? Tylko problem nadal pozostanie bo coś jest skantowane i szczęki nie będą prostopadle do bębna i pewno słabiutko będzie hamować.
  25. grego

    Case 5130 [połączone]

    o stanie pompy hydraulicznej, a szczególnie tłoczkowej o zmiennej geometrii dużo więcej powie regulowany przepływomierz niż manometr tylko cena... Ciśnienie to pompa może dawać dobre ale jak nie będzie odpowiedniego przepływu pod różnym obciążeniem to lipa. No ale lepsze to niż nic
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v