Niestety nie do końca o sobie pisałem, bo podobnie jak u ciebie u mnie ceny w grudniu byłe identyczne jak w październiku 640zł za pszenice mimo, iż na północy ceny dochodziły czasem do 800zł. W tamtym roku skupy u mnie szybciej reagowały na podwyżki w tym albo wcale albo bardzo opieszale. Dopiero w połowie stycznia w jednym młynie coś drgnęło i podnieśli na 700zł, Jednak większość sprzedawałem w grudniu, a gdzieś 1/3 teraz, bo taki miałem plan od samego początku aby w tych miesiącach sprzedawać. Ale jakby spojrzeć ogólnokrajowo to zanosi się na powtórkę sytuacji z 2 ostatnich lat, że prawdopodobnie najlepiej wyjdą ci, którzy sprzedawali grudzień/styczeń, choć wszystko się może jeszcze zmienić np. wymarznąć choć jest to już bardzo mało prawdopodobne co zresztą widać po notowaniach giełdowych. Co gorsza zanosi się na kolejny rekordowy rok przynajmniej zdaniem analityków i jak tak będzie to dopiero będzie jazda...