o proszę, jak znalazł o mnie ray-bany nawet mam.., a krowy się gdzieś ustawi jeśli to taka konieczność . Ze mnie taki trochę rolnik hmm odbiegający od standardu, no wiecie choćby te ray-bany (serio), fajne ciuchy, auto też nie zgorszę, jakieś wypady do galerii, zresztą nie tylko z rolnictwa żyję, inna sprawa, że ze mnie taki trochę nerd, a i imprez nie trawię, ale zachować sie potrafię jakby co... Nigdy za spódniczkami nie latałem i latał nie będę, samemu tez nie musi być źle i jak koleżanka tyle pisze o wymaganiach to warto było by napisać co oferuje swoją skromną osobą.... Ciężko mi tak ocenić koleżankę (bo z tymi Airmaxami to już obciach totalny...), zwykła blachara czy poprostu od taka bezpośrednia babka znająca swoją wartość i tym sposobem przesiała sporą część chłopaków, albo tylko przy klawiaturze taka mocna...Oczywiście życie to wszystko zweryfikuje i najpewniej wymagania się obniżą hehe, ale czemu nie ma ich jakiś mieć? Kiedyś mnie tez wkurzała taka powierzchowność kobiet, ale się już do tego przyzwyczaiłem, zresztą one lubią dużo pisać o swoich wymaganiach, ale prędzej czy później powietrze i tak zejdzie jak latka przyjdą albo samotność . W każdym bądź razie mnie specjalnie swoim anonsem nie zraziła