Skocz do zawartości

grego

Members
  • Postów

    2176
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez grego

  1. grego

    "Rolnik szuka żony"

    No chyba, ze ktos chce się wypromować.
  2. Ktora czesc? Bo dzisiaj na procencie jestem, wiec mogłem sztrzelic byka... Edit Oki... Mogło to zostac źle zrozumiane jednak.
  3. Dobre, ale trudne pytanie. Ja się nigdy nie nastawiałem, że mam się dopatrywać czy nastawiać na konkretne cechy u drugiej osoby i tym samym ją klasyfikować w pewien sposób. Raz mi jedna zaimponowała swoją bezpośredniością, swobodą i odwagą, ale to jak byłem nieco młodszy, później znowu stoicyzm i właśnie lekka tajemniczość tez mi sie podobała. Najważniejsze czy dało się porozmawiać czy sam musiałem nawijać . Ale typowe randki, czy spotkania z nieznajomymi w tym celu to sobie wybiłem z głowy lata temu, bo to bez sensu. ...
  4. Aby tylko znowu nie przeginać z tą bezpośredniością na samym początku, bo to faktycznie odstrasza.
  5. Zgadza się my po prostu myślimy , tylko z drugiej strony jak już ustaliliśmy kobiety nie wiedzą czego chcą, często mówią jedno, a robią co innego same nie wiedząc czemu... . I czasem wychodzi tak, że choćby najbardziej się starały dać przekaz wprost to może on zostać przeoczony . Ale generalnie lubimy i wolimy w ten sposób. Chociaż niektórzy lubią nieco przewrotnie to ujmować i odbierać . A dziewczyny? Zagadać wprost? Uła zapomnij, trzeba się zniżać do tendetnych bajerów na poziomie szkoły podstawowej... I kto tu myśli logiczniej? JA to bym się nawet pokusił o tezę, że faceci generalnie są prości.., a kobiety płytkie . Oczywiście jak zawsze mamy wyjątki..., co zresztą widać A tak z ciekawości to dajesz chociaż jakiś sygnał ze swojej strony czy jak większość po prostu wychodzisz z złożenia, że facet ma się sam wszystkiego domyśleć...? Jak nie pocałunek to czasem dobrze działa subtelny łokieć pod żebra . Z taki założeniem to daleko nie zajedziesz... :rolleyes:. No chyba, że otworzysz tresurę dla psów .
  6. Jej, już się tak nie broń, nie tłumacz, chłopaki już na pewno Ci wierzą
  7. A to nie zauważyłaś jak zręcznie odwróciłem kota ogonem? Ajajaj, a niby taka bystrzacha . Tych kolegów niezbyt lubię, więc niech cierpią po wsze czasy! :lol:
  8. No tak, bo o takiej kobiecie przecież złego słowa nie powiemy :lol:. No dobra uznajmy ją za Businesswoman
  9. Hmm, a może to jedna i ta sama kobieta, a o oni nie wiedzą, że maja ze sobą tyle wspólnego :lol: .
  10. no to jednak nie o tym samym
  11. A to nie o tym tu mówimy?
  12. Pewnie Tatarzyn... Nie wątpię, bo co to za przyjemność przykuwać się samemu do łóżka , a w inne miejsca to juz w ogóle po co
  13. oj ludzie mają różne fantazje
  14. łee, w tym to akurat lepiej się kajdanki sprawdzają, bardziej nastrojowo , ale rozumie sentyment zawodowy .
  15. Przykład z innej strony, 3 kumpli ma żony (wredne, a przynajmniej im się wydaje, że są najmądrzejsze na świecie...) i jak jesteśmy sami to mówią wprost, że wolą jechać w te delegacje..., a mi zazdroszczą sytuacji i gdyby wiedzieli jak to będzie to by się w to nie pakowali . Też kiedyś poznałem dziewczynę przez internet, typ bojowniczki do której należy ostatnie słowo, ale za to całkiem inteligentna, na poziomie, choć dało sie wyczuć, że lubi mieć nad wszystkimi przewagę. Z tym, że ona była świadoma, że w przypadku kobiet to nie koniecznie zaleta. No i oczywiście singielka, bo wszyscy po krótszym lub dłuższym czasie od niej wiali..., a ja to bym się z taką zmierzył, albo bym utemperował albo podziękował . Nie da się inaczej w czyjaś stronę szala musi być przechylona więcej.
  16. bez urazy kolego, ale kluby i bary to jednak nie najlepsze miejsca na spotkanie wartościowej połówki no coś więcej..., ale o gustach sie nie dyskutuje ponoć
  17. Męczennik, dobre... i jeszcze kto to mówi. Ok to od jutra wszyscy rolnicy pracują od do 17 i weekendy wolne! Kto jest za? Oczywiście, że trzeba chcieć, a z tego co widać to tu wielu jednak chce i cóż z tego... Poza tym wielu takich rolników ma rozwojowe gospodarstwa, więc ambicji też im odmówić nie można, a zdaje się to chyba sugerujesz. I nie splataj znowu głupot, że od tak sobie można wszystko zostawić i jechać uganiac się za panienkami na plaży. Kto miałby Ciebie wtedy zastąpić? Mówisz jakbyśmy pracowali do 15 i później zastanawiali się co ze sobą zrobić tak jak wielu w mieście. Zresztą znalezienie potencjalnej kandydatki to jeszcze nie wszystko... Przyznam, że ja się spotykałem z paroma, były to większe i mniejsze relacje i chyba tylko jedna potrafiła zrozumieć, że czasem ma się obowiązki, których nie da się zostawić, że w wakacje trzeba zasuwać od rana do wieczora, kiedy wszyscy się byczą nad plażami. Resztę taka wizja po prostu zniechęcała, a często odbierały to jako wymówki czy olewanie...,chociaż były to i tak te najbardziej niezbędne prace. Dużo zarabiać, rozwijać się, mieć ambicje, pięknie utrzymane obejście, ale żeby jednak za dużo nie pracować....he
  18. grego

    "Rolnik szuka żony"

    Czyli jednak zawsze musisz mieć ostatnie swoje zdanie, inaczej nie wytrzymasz, zupełnie jak ja . Naprawdę współczuje temu facetowi, chociaż może jest z tych co lubią byc pod obcasem...
  19. grego

    Ceny pszenicy 2016

    Pewnie, że dymają, przez ostatnie bodaj 2 lata miałem rzepak na przechowaniu w elewatorze i zysk zawsze byłą chociaż max 100-200zł na tonie, a w tym roku już nie chętnie brali na przechowanie, a jak już to trzeba było 50% sprzedać w żniwa.....
  20. Oj nie musi pracować od rana do wieczora, wystarczy że musi zrobić obrządki rano i popołudniu i już jest problem, naprawdę muszę to tłumaczyć? Ty jednak uparcie brniesz w twierdzenie, że jedynym problemem jest jednak samo nastawienie rolników, bo wystarczy przeciez tylko chcieć. Może z Twojego punktu widzenia jako kobiety tak jest i ja to doskonale rozumie, ale czy celowo pomijasz, że młode dziewczyny jednak nie garną się na wieś?. Jednak poszerz nieco horyzonty czy wręcz sięgnij po tak nielubianą przez Ciebie analizę, obserwacje, statystyki..
  21. Oj już nie bądź taki naiwny misiu..., oczywiście nie wszystkie to materialistki, ale spora cześć jednak bierze pod uwagę przyszły poziom i warunki życia, normalna sprawa. Oczywiście, że tak myślące kobiety może i nie są wiele warte, ale tym samym ubywa potencjalnych kandydatek i wielu i tak zostanie bez partnerek. Po części masz racje, jak ktoś od małego ma sporo obowiązków to tym samym ma mniej czasu na "życie towarzyskie" i tym samym mniejsze obycie w tych sprawach, co też może skutkować pewną bojaźliwością wynikającą z braków umiejętności, np. nawijanie z dziewczyną o maszynach czy sianokiszonce... Druga sprawa to zaleciało w Twojej wypowiedzi, bez urazy, ale desperacją... Z takim siłowym podejściem, że muszę kogoś znaleźć i poświęcać temu każdą wolną chwilę nic dobrego nie wyjdzie. To się wyczuwa i to odpycha... to taki paradox .To się powinno odbywać bardziej naturalnie, powinno sie robić to co się lubi, mieć jakieś zainteresowania, kontakty z ludźmi. Oczywiście te okazje powinno sie jednak stwarzać, tyle że w naszym zawodzie jest to nieco problematyczne.., szczególnie, że partnerek trzeba defacto szukać i sprowadzać z miast... i tu wracamu do początku postu . Ty tak na poważnie czy po prostu sobie wmawiasz, że jest inaczej? Spójrz chociażby na przekrój tematów i osób tu piszących, co chwilę jakiś wzdycha bo samotny... Zresztą trochę sam sobie przeczysz juz nie wnikajac jakie są tego przyczyny. Po czym mówisz, że zajmujesz się rolnictwem i ciśnienie siada . Nadzieja..., tak zawsze dobra na wszystko. Kto to wymyślił? Pewnie Ci od totka, kolego gra? . Taka rada - nie szukaj na siłę, bo się tylko rozczarujesz . Co do jednego to Ci przyznam racje, że jak w szkole się na kogoś nie trafi to potem już szkoda fatygi. Tak wiem, że to wszystko niezbyt optymistycznie brzmi, ale takie są fakty. Oczywiście do prób jak najbardziej zachęcam, szczególnie jak ktoś lubi żyć nadzieją, a nie twardo stąpać po ziemi... .
  22. Wszystko ma swoje plusy i minusy . Więc co proponujecie? Inwentarz pod nóż, ziemie w dzierżawę i ruszać na poszukiwania w wielki świat? :lol: . A no właśnie inni tez ciężko pracują, a jednak to rolnikowi najtrudniej kogoś znaleźć. To raczej nie sama praca jest jedynym problemem, ale jej specyfika, bo chyba przyznacie, że jeżdżąc od rana do wieczora po polu trudniej kogoś poznać... I nie zapominajcie, że ta sama specyfika pracy wiele dziewczyn juz na starcie zniechęca, co powoduje znaczne ograniczenie potencjalnych chętnych kandydatek. Problem na pewne jest, ale jest on dużo bardziej złożony. Nie bez powodu to właśnie na wsiach jest najwięcej kawalerów, gdy tymczasem w dużych miastach mamy często więcej kobiet i to bynajmniej nie wynika z figli mateczki natury . Ja np. decydując się na pozostanie na gospodarce byłem tego wszystkiego świadom i większych nadziei sobie nigdy nie robiłem. W koło mnie jest cała masa młodych samotnych rolników, tyle że mi taki stan rzeczy akurat nie przeszkadza . Jak mówiłem na wstępie, wszystko ma swoje plusy i minusy.
  23. grego

    "Rolnik szuka żony"

    Uu poddaje się, my jednak nie nadajemy na tym samym poziomie...
  24. grego

    "Rolnik szuka żony"

    A tu masz racje, czasem mnie ponosi jak ktoś skupia się więcej na piszącym niż na temacie i to jeszcze w niezbyt elegancki sposób. Niestety ja wyznaję zasade "Jak Kuba Bogu....". No i nici ze ślubu :lol:.
  25. grego

    "Rolnik szuka żony"

    I oczywiście od razu poleciał komentarz o mnie..., a wiesz że też tak potrafię? A to nie wiesz, że faceci są z Marsa? A tak na poważnie.. Widać od razu, że mamy całkowicie odmienne zdanie na pewne kwestie, już pomijam ten konkretny przypadek. Ale widzę, że dla Ciebie najwidoczniej „zasady” czy jak tam to nazwać nie są istotne, a liczy się cel w myśl zasady „cel uświęca środki”. Są i na to pewne sformuowania, ale po co mamy się nawzajem obrzucać. U mnie znowu odwrotnie...Choć pewnie Twoja „szkoła” z pewnością jest efektywniejsza, cóż... Zresztą dla mnie to nigdy nie był na tyle istotny cel, przynajmniej w tych kwestiach. Pewnie nie jesteś w stanie nawet zrozumieć prawda? Jakoś się nie dziwie, ale spokojnie to też się leczy . Po co pytasz ,jak mnie znasz ? Serio? Nie wyczułaś tu ironii? Mam tylko nadzieje, że nie wiedziałaś co odpowiedzieć to wyszło jak wyszło...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v