No już widzę takie coś w praktyce hehe, może jeszcze pójdziesz z nim na spotkanie... :lol:. I jeszcze jedno, postaw się w sytuacji dziewczyny, pogodna, sympatyczna dziewczyna miała by się rzucić na szyję nieśmiałemu facetowi tia... za dużo komedii romantycznych się ogląda, bo takie akcje to tylko tam. Poza tym w okolicach 30 większość kobiet jest po jakiś tam przejściach, mało która pała uśmiechem, optymizmem. Częściej za to dominuje właśnie foch, nerwowość, czasem i jakaś depresja, agresja. Prędzej takiemu trafi się nerwowa desperatka z dzieckiem, której wsio ryba, jeśli w ogóle. Niestety wbrew pozorom nieśmiałość nie jest w cenie, no chyba, że jest sie kobietą . Lepiej znajdź bratu jakieś ciekawe hobby, dodatkowe zajęcie aby nie myślał o takich sprawach i nie żył marzeniami.
A pociskanie kitu, żeby przestał byc nieśmiały lub sobie sztachnął na przełamanie jest żenujące i nic to nie da, co najwyżej pogorszy sprawę... Już lepiej jakby był jakimś alkoholikiem niż nieśmiałym facetem, dużo większe szanse by miał . Tylko, nie bierz sobie znowu tego do serca i go nie rozpijaj, bo dopiero będzie kicha nieśmiały alkoholik :lol: , Chociaż kto wie...