No sorry, ale jednak mamy zupełnie inne podejście i priorytety życiowe... i się nie dziwie, że kobiety tak unikają życia na wsi z rolnikami, no powiedz który na takie coś miałby czas i mozliwości? Mężczyźnie przynajmniej spora ich cześć myśli raczej o zapewnieniu bytu rodzinie, inwestycjach niż takich objazdówkach... Bez urazy oczywiście, bo są i tacy faceci. Ja tam oszczędności przeznaczałem na naukę, a potem na inwestycje i też nie żałuje, szczególnie że szlajanie mnie nigdy nie interesowało. Teraz do nikogo nie wyciągam ręki niczego sie nie domagam, od nikogo niczego nie oczekuje, zresztą zawsze tak było.
Kiedyś też uczestniczyłem w podobnej dyskusji, też się tam dziewczyny rozpisywały jak to klawo się podróżuje, jakie to fajowe, że się należy, ale jedna napisała tak:
Poznała faceta z którym otworzyli działalność gospodarczą i oboje zdali sobie sprawę, że trzeba się jej poświęcić, aby mieć za co żyć i mieć z czego utrzymać rodzinę. 0 wakacji, pieniądze przeznaczali na poszerzenie działalności i od początku zdawała sobie sprawę, że tak musi być i jej to nie przeszkadzało, po prostu twardo stąpała po ziemi, a to dziś wielka rzadkość.... Ja tam generalnie wolę do czegość dojść, coś po sobie pozastawić niż coś zobaczyć... Pewnie ktoś mnie nazwie materialistą, ale trudno