Skocz do zawartości

grego

Members
  • Postów

    2176
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez grego

  1. Za mało to podbudowujące, pójdą do znajomych i co po powiedzą? Że byli nad Bałtykiem czy w Zakopanem jak tamci byli w Dolomitach , ze wstydu by sie pewnie spalili . Edit, ostatnio wśród znajomych z miasta to takie trochę pałowanie się nawzajem kto ma większego, tzn kto był najdalej i najwięcej za to zapłacił :lol:
  2. A czy ja twierdzę, że nigdzie nie byłem? Zdarzały sie krótkie wyjazdy, czy kolonie za młodości, ale nic mnie tak nie męczy jak bezproduktywne wylegiwanie się czy zwiedzanie, to jest po prostu nudne. Serio nie ciągnie mnie do tego choć jestem ciekawy świata to nie koniecznie musze coś zobaczyć aby o tym coś wiedzieć, sporo się czyta . I jesli miałbym gdzieś się tak szlajać po świecie to chyba tylko z musu i pod groźbą rozwodu o ile bym sie na to nabrał , więc czy ma to sens? Mnie jakos nigdy nie interesowało co tam rodzice by chcieli względem mnie, sam widziałem, że byłby duzy problem gdybym sobie za młodu tak podróżował, a tym bardziej jak już byłem na swoim i miałbym od nich wymagać zajęcia się moimi obowiazkami. Nie śmiał bym ich o to nigdy prosić nawet jesli oni by byli chętni, a pewnie by byli... A i proszę tu nie wmawiać mi czy sobie jakiegos braku szacunku względem rodziców, bo to nie o to chodzi w moich poglądach. To sie nie musi nawzajem wykluczać. Mam jeszcze jedno spostrzeżenie odnośnie tej dyskusji gdzie właściwie dominuje tylko temat podrózy, które widać kobiety muszą mieć zapewnione nawet bardziej niż istotniejszą wydawać by się mogło stabilizację życiową i bezpieczeństwo, o którym niesmiało wspominałem, a zostało to całkowice pominięte przez większość dziewczyn, które wciaz tylko o tych podróżach.... Mnie to akurat zupełnie nie dziwi, bo nie raz juz słyszałem, że ten mój chłop to mnie nigdzie za granicę nie chce zabrać (nie mówie tu o sobie ) i nie raz juz widziałem jak kobiety rzucały facetów, którzy wypruwali sobie dla niej i rodziny flaki i szły w tango z menelem z gitarą . Ciekawe prawda?
  3. No to by tłumaczyło Twoje dziwne zachowanie . Wybaczam, ale postaraj się poprawić w tym względzie Często kosztem siebie i innych, to też warto wziąć czasem pod uwagę... Jednak na wsi cieżko o takie podejście i zrozumienie jak widzę.
  4. Bo jednak uważam, że nie powinno tak to wyglądać. Jeszcze trzeba by tylko uściślić tu okresy życiowe swoje i swoich rodziców i nie mylić pomocy z wyręczaniem... Jedni rodzice to nawet kupują domy swoim dzieciom, którzy woleli sie bawić czy tam podróżować, znam i takie przypadki. Chyba nie załapałaś do końca tej puenty i sarkazmu. Radze przeczytać przedostatnie i to ostatnie zdanie jeszcze raz i je połączyć w całość
  5. Ciekawe wnioski wyciągnełaś z tego ostatniego. Z rodzicami relacje mam dobre, pełne życzliwości i szacunku. Bardzo dużo im pomagam i oni mi. W zasadzie to takie było moje dzieciństwo, bezemnie pewnie nie dali by radę sami utrzymać się z gospodarstwa ze względu na podeszły wiek i problemy zdrowotne, a było jeszcze młodsze rodzeństwo. Nie klęp jęzorem jak mnie nie znasz. Wiem, że rożnie możemy postrzegać to samo, podam prosty przykład. Jedno rodzice wymagają od swoich dzieci opieki i utrzymania na starość, ba niektórzy niemal tylko po to je chcą mieć... Czy to dobre podejście czy nie? Pewnie większość dzieci się zaopiekuje w tym i ja jeslii mnie o to poproszą, jednak sam nigdy bym tak nie postąpił i od początku dawał bym to do zrozumienia. Powinno się iść własnymi drogami życiowymi i nic od nikogo nie wymagać i za nic nie chciał bym byc czyimś obciążeniem... Zresztą teraz to już niemal pewne widząc czego oczekują kobiety :lol:
  6. No sorry, ale jednak mamy zupełnie inne podejście i priorytety życiowe... i się nie dziwie, że kobiety tak unikają życia na wsi z rolnikami, no powiedz który na takie coś miałby czas i mozliwości? Mężczyźnie przynajmniej spora ich cześć myśli raczej o zapewnieniu bytu rodzinie, inwestycjach niż takich objazdówkach... Bez urazy oczywiście, bo są i tacy faceci. Ja tam oszczędności przeznaczałem na naukę, a potem na inwestycje i też nie żałuje, szczególnie że szlajanie mnie nigdy nie interesowało. Teraz do nikogo nie wyciągam ręki niczego sie nie domagam, od nikogo niczego nie oczekuje, zresztą zawsze tak było. Kiedyś też uczestniczyłem w podobnej dyskusji, też się tam dziewczyny rozpisywały jak to klawo się podróżuje, jakie to fajowe, że się należy, ale jedna napisała tak: Poznała faceta z którym otworzyli działalność gospodarczą i oboje zdali sobie sprawę, że trzeba się jej poświęcić, aby mieć za co żyć i mieć z czego utrzymać rodzinę. 0 wakacji, pieniądze przeznaczali na poszerzenie działalności i od początku zdawała sobie sprawę, że tak musi być i jej to nie przeszkadzało, po prostu twardo stąpała po ziemi, a to dziś wielka rzadkość.... Ja tam generalnie wolę do czegość dojść, coś po sobie pozastawić niż coś zobaczyć... Pewnie ktoś mnie nazwie materialistą, ale trudno
  7. No i opluła , studiujesz jeszcze czy co? Tylko kto tu się nakręca? Od dwóch stron wciąż o wyjazdach i podróżach piszą niemal jako jedyny aspekt życia, a patrząc przez pryzmat tematu, to można by odnieśc wrażenie, że to niemal zasadniczy wymóg udanego związku i w ogóle zdobycia i zatrzymania przy sobie kobiety. Kiedys sie z tego śmiałem, ale coraz bardziej przekonuje się, że tak może być... Rodzice to niech sie zajmą sobą, dla dobra swojego i swoich dzieci...
  8. Ee tam, teraz to juz montują odpowiednie zdjęcia samemu, nie trzeba nawet nigdzie jeździć
  9. Ale jak ktoś nie potrzebuje jeździć po świecie to po co ma szukać sposobu? Te podróże to jakaś wartość sama w sobie określająca człowieka? Też tu widać różne podejście, dla mnie nie do pomyslenia by było aby ktoś miał się za mnie zajmować z życzliwości moimi obowiązkami podczas gdy ja miałbym się wylegiwać na plażach, chociaż wiem, że by tacy byli. I nie chodzi tu o to, że miałbym obawy czy dadzą sobie radę czy zrobią to dobrze. Raczej kwestia zasad podobnie jak nie do pomyślenia było dla mnie korzystanie z pieniędzy rodziców na takie rzeczy, nawet mając naście lat... I w tym momencie większość dzisiajszej młodzieży, a nawet studentów opluła by mnie w twarz :lol:
  10. I to koniecznie te za granicą, a potem obowiązkowe zdjęcie na fb z wielbłądem w tle... No coś trzeba pokazać i pochwalić się przed znajomymi.... Mnie nigdy do tego nie ciągnęło i tyle, a i nigdy nie było takich możliwości, bo od najmłodszych lat musiałem pracować lub się uczyć. Nie każdy miał/ma takie możliwości i nie chodzi tylko o pieniądze.... Jak to wszystko czytam to odnoszę wrażenie, że coroczne wakacje za granicą to teraz być albo nie być... Teraz mnie stać i w sumie miałbym możliwości i w koło świata pojechać, ale wiecie co? Po prostu nie chce.
  11. grego

    Szukam kobiety

    Niestety Mariuszowi nic nie dało to do myślenia i teraz robi to samo... Też nie chciałem do tego wracać, ale Mariusz oczywiście stara sie udowodnić, że jest on kryształowo czysty, że nikogo nie ocenia i nikomu nie radzi i nie narzuca swoich poglądów. Jeszcze pół biedy, że to robi, ale jego hipokryzja mnie drażni. Robisz dokładnie to co tu zaprzeczasz i za co krytykujesz innych....
  12. grego

    Szukam kobiety

    Pierwszy lepszy przykład: Policz ile osób tu oceniłeś, jednych pozytywnie innych negatywnie w swój wybiórczy i nieomylny sposób, a na dodatek wpajasz komuś co on miał na myśli... i jak sie powinien zachować.
  13. grego

    Szukam kobiety

    To czemu je udzielasz? To samo co teraz robiłeś parę stron wcześniej odnośnie Meg5 i Primo jak dobrze pamiętam...
  14. grego

    Szukam kobiety

    Jeszcze jakbyś to zastosował względem siebie . ja w przeciwieństwie do Ciebie staram się w jakiś sposób ułatwić przekaz przez pisownie ot chocby tu: Te oczka na końcu nie są wstawione bez przyczyny i coś sugerują....
  15. grego

    Szukam kobiety

    A to juz inna sprawa... i tak jest. Przywołałem zabawną historie anonimowej dziewczyny o anonimowym gościu, równie dobrze mogłem powiedzieć, że szła ulicą i walneła w słup, jeśli by to nawiązywało jakoś do tematu o zakręconych osobach i słupach na ulicy, ale zostało to rozdmuchane do niebywałych rozmiarów i za wszelką cenę niektórzy próbują tu przekonać, że musiało byc inaczej... Dlaczego? Zresztą ja tam nie musze niczego udowadniać, bo i tak wiecie przeciez lepiej Bo widzisz, ja pisząc o sobie w taki sposób robie z siebie i poniekąd z Ciebie jaja, a Ty i tak nie potrafisz tego zrozumieć. To już nie moja wina... Sam sobie zaprzeczasz, niby to nikogo nie chcesz oceniać, ja Ciebie niby nie interesuje, a mimo to robisz to... Nie wiem kto jest gorszy, czy ktoś kto takiego pozera udaje, czy ktoś kto się z tym nie czai...
  16. grego

    Szukam kobiety

    No tak, zapomniałem, że wiesz lepiej :lol:. A mnie to i tak nie próbuj odgadnąć, bo Ci sie to nie uda, nie masz pojęcie kiedy robie sobie jaja, a kiedy mówię coś na poważnie. Nie Ty jeden masz taki problem Ja macho? haha schlebiasz mi, ale nie. To zdrowe rozsądkowe podejście i tyle, ale tak ci powiem w tajemnicy, że na dalszym etapie znajomości z kobietą nie trzeba ich już ignorować i można czasem pogadać o pierdołach, zwierzniach, przygodach itd. Ale widzę, że Tobie to jednak nie wypada tak... Widać wszyscy jesteśmy po części hipokrytami Ty robisz dokładnie to samo...
  17. grego

    Szukam kobiety

    Nie wziąłeś tego na poważnie? Dobre . Nawet przez ekran było widać powagę i zdenerowanie u Ciebie, nawet musiałem tłumaczyć i załagadzać sytuację . Ale jaka tu była przygoda? Tu był akurat historia o tym co ktoś nie zrobił niż zrobił O przygodach to rozpisywał się kolega wyżej Oj Paweł, już zaczynasz się we wszystkim plątać z kim się spotykałem, a z kim kolegowałem, mieszasz jakieś inne historie. Co to w ogóle ma do rzeczy? Swoją drogą rozwódka to nie człowiek? Ale masz racje, nie widze sensu tłumaczyć się ile czasu byłem z tą dziewczyną razem, pewnie i tak nie uwierzysz . Edit: Spieliście się co najmniej jakby wam odmówiła . A pośmiać się z niektórych sytuacji czy zachowań to akurat lubie, czy sie to komuś podoba czy nie Chociaż i tak najzabawniejsze jest to, że i tak wiecie lepiej jaka ona jest, z kim sie spotykała i komu odmawiała i za wszelką cene staracie się to udowodnić, a jednocześnie zanegować, że to ja jej w ogóle nie znam :lol: . Istny Freud .
  18. grego

    Szukam kobiety

    No i się odgryzł za uwagę o problemach z "okazywaniem" uczuć , oj chyba post sie przedłuża nadal i kolega nadpobudliwy sie robi . Tak, jak ktoś jest z kims blisko to sobie ludzie opowiadają rożne ciekawe rzeczy, aby się z nich chociaż pośmiać, a ona akurat lubiła się z takich przygrywów nabijać . Lepsze to niż gadka o sianokiszonce, tipsach czy imprezach. I nie praw morałów, że tu o kims opowiadam, tu jesteśmy anonimowi, nikt nie zna mnie i nikt nie wiem o kim mówie. Daruj to sobie... i nie pogrążaj się No jasne, że poszedł do znajomej jak zresztą do znajomych tej znajomej , bo niby do kogo miał iść i próbowaść szcześcia? Do obcej osoby na ulicy ? :lol: Czy ja powiedziałem, że ona jest w jakimś sensie porządna lub nie? To akurat kolega selekcjonował w ten sposób kobiety . Mi nic do tego kto jak sie prowadzi, ale swoje typy wartości mam. Tyle i aż tyle. Trochę sie już pogubiłem o co wam w sumie chodzi, że dziewczyna odmówiła bzykania jakiemuś frajerowi i sie z tego nabijała? Takie to dla was dziwne. Ile ją znam?, Przeciez napisałem, że się z nią spotykałem nie tylko na gruncie koleżeńskim, wiec trochę ją znam
  19. Jakos nie zabrzmiało to teraz zbyt szczerze
  20. grego

    Szukam kobiety

    He, akurat w jej typie to byl i to nawet bardzo, bo znala go od studiów, po prostu dziewczynę takie akcje nie interesują i nie ma co doprawiac jakis tu ideologii, ze źle zagadal czy wygladal. Bez urazy, ale to nie wiejska dyskoteka... Ja się z nią jakis czas spotykałem, więc nieco ją znam
  21. grego

    Szukam kobiety

    A juz się bałem, że porządne kobiety nie idą z pierwszym lepszym blaznem
  22. grego

    Szukam kobiety

    Kolo satysfakcji to on nawet nie stał. Bardziej to bym powiedział, ze miał ciśnienie spotęgowane bezradnością i pare siniaków . A niech takiemu blaznowi trafi sie jakas desperatka 1/20 co go nie zlała, to czy to można nazwać satysfakcją? Poza tym chyba sie nie zrozumieliśmy odnośnie tego poziomu... Ona byla jak najbardziej dostepna, ale po prostu chciała czegos wiecej i dlatego go zlała. Bez urazy, ale takie akcje to ona może miec w kazdej chwili za rogiem bloku na pstrykniecie palcem...
  23. grego

    Szukam kobiety

    No za pewne. Pomijając to, ze jednak nie wszystkie dziewczyny interesują takie jednorazowe atrakcje... Tą akurat nie choćby i sam Brad Pit sie tam stawil. Najzwyczajniej w świecie ja interesuje tylko związek i tyle, tak to jakos trudno co niektórym zrozumieć... Przeciez dziewczyn na poziomie intelektualnym tego gościa nie brakuje, wiec zastanawiające jest czemu startuje na nie swój poziom. Może lubi byc wyśmiewany
  24. grego

    Szukam kobiety

    Oj chłopy, aż mi was szkoda takie macie dylematy. Miglanc Wspomniała mi się koleżanka i jej znajomy z zagranicy. Przyjeżdża tu co jakis czas i objeżdża wszystkie znajome jakie ma z zaproszeniem na noc. Oczywiście koleżanka z politowaniem go wyśmiała, nadąsany rzucił swój sztandarowy tekst " bo za pare lat to już cie nikt nie będzie chciał". Na koniec jeszcze puściła błazna ze schodów . Skąd bierzecie te teksty?
  25. grego

    Szukam kobiety

    No i teraz chwila zawahania..., lać czy nie lać..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v