Internetowe powiadasz? hmm
No właśnie miał podstawy straszyć i komu czy nie? Jak nie to przecież nie ma żadnego problemu, dziewczyna może spać spokojnie. A jak czuje sie nękana czy pomawiana to zgłosić na policje i tyle, a nie lamentować tu na forum, że ktoś chce jej bezpodstawnie rodzine rozbić. Niech zgłosi i skończy sie ta telenowela brazylijska...
A swoją drogą tak z zasady to jest jakaś różnica między podrywaczem, a podrywanym jeśli już się spikną? Jest tu czyjaś większa wina czy ofiara? Bo chyba to sugerujesz?
Edit
Wiesz, postanowiłem Cie posłuchać i przeczytać pare razy to co napisałeś i musze jednak Ci przyznac racje, zwrócić honor, uderzyć się w pierś. Przecież nikt nie musi się bać konsekwencji, nikt nie został skrzywdzony, no może z wyjątkiem dumy nikczemnego podrywacza . Tak jak cały czas to powtarzasz w każdym poście, bo zwyczajnnie nic sie przecież nie wydarzyło, ktoś tam zagadał przez neta, ktoś go odrzucił i tematu nie ma. Oczywiście przyjmując Twoją wersje, że tak właśnie było...
Szkoda, że ty nic nie wyczytałes z tego co ja napisałem, bo przecież mogło być zupełnie odwrotnie tak jak twierdzi druga strona, a ktoś tam zdaje się rodzine miał, więc pojawiają się te osoby trzecie, których to juz może dotyczyć i wtedy sprawa już chyba nie jest tak płytka do jakiej ją sprowadzasz