Skocz do zawartości


Teraz przy kłótniach Zetor/ursus vs reszta świata trzeba będzie stać w rozkroku

  • Like 18
  • Thanks 1



Rekomendowane komentarze

Pompa nie zrobiona. Nie znaleźli przyczyny. 

Kłóciliśmy się przy ladzie, ale osoba mnie obsługująca swoje - pompe dali sprawna, ale... i tutaj monolog z wątpliwym tłumaczeniem. Mówię, że przecież nie jest sprawna, że chyba mi nie powie, że tak powinna pompa pracować.  On że no nie, ale ..i tutaj znowu jakies próby tłumaczenia się. Mówię, że jak oni mogli mi wydać niesprawdzona pompę za 5.5k zł. Że trąciłem czas na montaż, demontaż, wózek ile, potem znowu montaz. On, że była sprawdzana, mówię że chyba niewystarczająco dobrze, on że nie, że bardzo długo sprawdzają itd. Mówię, że najwyraźniej niewystarczająco długo, skoro dostałem taką itd itd. 

Mówił, że problem jest w tym (chyba), że coś tam się rozłącza. Szczerze, to nie zrozumiałem, za specjalnie, co chciał przekazać. on chyba też nie wiedział jak się tłumaczyć.

Jutro ma dzwonić i wyśle tą pompę. Ale zobaczę, o której (jeśli w ogóle) będą dzwonic - może podjadę po nią.

Także jakbyś kto pytał - Inter diesel Iława - nawet jeśli zrobią ja ostatecznie - szczerze nie polecam. Dla mnie jest to, k**wa, niepojęte.

  • Like 2
43 minuty temu, Uziu92 napisał(a):

Witaj w świecie regeneracji, albo się uda albo się nie uda. 

Do tej pory tylko z 60/zetorka/bizona regenerowalem, to nigdy nie było z niczym problemu.

Ok - nie porównuje, bo to i zupełnie inne pompy i tu robili coś od podstaw. No ale k**wa - jak nie są pewni tego co robią, to lepiej nie mieć tego w ofercie. Powiedzieć - tych pomp nie robimy i tyle. 

Przecież tak się działo zaraz po montażu po pierwszym odpaleniu jak trochę się zagrzał i go sprawdzalem. No i co, oni mają zamiar mi wciskać może, że to się zjebało po montażu? No jakoś niespecjalnie jestem skłonny w to uwierzyć. 

Jestem k**wa tak blisko pierdolniecia tego wszystkiego i wyjechania w Bieszczady, jak jeszcze nigdy nie byłem 😅

  • Haha 1
2 godziny temu, daron64 napisał(a):

Pompa nie zrobiona. Nie znaleźli przyczyny. 

Kłóciliśmy się przy ladzie, ale osoba mnie obsługująca swoje - pompe dali sprawna, ale... i tutaj monolog z wątpliwym tłumaczeniem. Mówię, że przecież nie jest sprawna, że chyba mi nie powie, że tak powinna pompa pracować.  On że no nie, ale ..i tutaj znowu jakies próby tłumaczenia się. Mówię, że jak oni mogli mi wydać niesprawdzona pompę za 5.5k zł. Że trąciłem czas na montaż, demontaż, wózek ile, potem znowu montaz. On, że była sprawdzana, mówię że chyba niewystarczająco dobrze, on że nie, że bardzo długo sprawdzają itd. Mówię, że najwyraźniej niewystarczająco długo, skoro dostałem taką itd itd. 

Mówił, że problem jest w tym (chyba), że coś tam się rozłącza. Szczerze, to nie zrozumiałem, za specjalnie, co chciał przekazać. on chyba też nie wiedział jak się tłumaczyć.

Jutro ma dzwonić i wyśle tą pompę. Ale zobaczę, o której (jeśli w ogóle) będą dzwonic - może podjadę po nią.

Także jakbyś kto pytał - Inter diesel Iława - nawet jeśli zrobią ja ostatecznie - szczerze nie polecam. Dla mnie jest to, k**wa, niepojęte.

a może to przez to ze zrobiona z większą dawką paliwa pod mocniejszy silnik? siekawe czy jakaś tania rotacyjna lucas/cav pod perkinsa silnik by tu sie dało zaadaptować? może sama pompa taniej wyjdzie i mniej problemów sprawi tylko rzeźbing potrzebny byłby

2 godziny temu, daron64 napisał(a):

Także jakbyś kto pytał - Inter diesel Iława - nawet jeśli zrobią ja ostatecznie - szczerze nie polecam.

To nieciekawe ma podejście do klienta firmy Inter diesel Iława.

Wpadka może się zdarzyć nawet i w fabryce, ale ważne jak  zachowują się pozniej wobec klienta i czy potrafią przyznać sie do błędu. 

 

A dobieranie innej pompy to nie takie hop. Zgrywać muszą się nie tylko obroty czy charakterystyka silnika, ale nawet muszą pasować  też wtryskiwacze, czy ksztalt komory spalania w tłoku do przebiegu wtrysku dawki. Może być wszystko dobrze, a może tylko  wyglądać że jest idealnie, a przykładowo skrócimy mocno  żywotność silnika. 

Godzinę temu, Uziu92 napisał(a):

Witaj w świecie regeneracji, albo się uda albo się nie uda. 

To jeszcze nie jest najgorsze. Najbardziej denerwuje późniejsze podejście. Wykręcanie się od odpowiedzialności, zwalanie winy na klienta i tak dalej, byle palcem nie kiwnąc i złotówki nie oddać.

Tutaj nie było absolutnie jakiejś próby zwalnia na mnie.

Ale było takie tłumaczenie, żeby tylko nie wyszło, że oni zrobili coś nie tak. Nawet jak mi przytakiwał, że pompa nie pracuje odpowiednio, to zaraz i tak mówił, że pompa była sprawdzona przed wydaniem itp.

No i żeby nie było - ja nie stwierdzam, że oni coś spierdolili przy robieniu tej pompy, bo nie mam wiedzy żeby takie stwierdzenia czynić. Jednak trudno byłoby mi uwierzyć, że to jakiś zabieg okoliczności, że coś padło już po ich sprawdzeniu itd.

Na moje, to sprawa jest prozaiczna - pompa nie została należycie sprawdzona przed wydaniem mi jej. Czyli w sumie jednak wychodzi, że skłaniałbym się do wersji, że był błąd przy montażu, jakiś problem konstrukcyjny. No ale tutaj tak jakby nie o ten ewentualny błąd mi chodzi (bo różnie bywa, czasem coś nie wyjdzie itp, jesteśmy tylko o ludźmi -  naprawdę jestem w stanie to zrozumieć i nie mam z tym problemy), tylko o to, że nie został on wyeliminowany przed wydaniem pompy. A cała reszta to już rzeczy wtórne, spowodowane właśnie tym. 

A naprawdę, ja nie jestem jakiś konfliktowy. Jeśli jest tak, jak pisze wyżej, to wystarczyloby powiedzieć - ma pan rację, wina jest po naszej stronie bo czegoś tam nie dopatrzyliśmy, nie sprawdziliśmy odpwiednio, zrobimy to priorytetowo. Przepraszamy. I temat byłby, k**wa, zamknięty. A jakby jeszcze powiedzieli potem coś w stylu, że w związku z poniesionymi przez Pana kosztami np przedłużymy panu gwarancję na pompę o jakiś tam okres, to jeszcze bym ich pochwalił. 

A tak jest, jak jest. 

No chyba, że się mylę i dali mi pompę perfekcyjnie sprawdzoną i po wydaniu mi jej coś się spierdolilo - to wtedy przepraszam..

 

A tak naprawdę na etapie, na którym jesteśmy - że nie jest zdiagnozowana jeszcze przyczyną - wystarczyłoby powiedzieć, że nie mogą sobie poradzić ze znalezieniem przyczyny, nie jest w stanie udzielić mi w tej chwili odpowiedzi co się stało i przepraszają, że zmarnowałem tyle czasu i postarają się to wynagrodzic. 

Edytowane przez daron64
2 godziny temu, mf362 napisał(a):

Ciekawe czy da się pod obciążeniem robić w polu jak tak będzie nierówno chodził , bo jak jej nie naprawia to jesteś w kropce. 

 

Tam wczesniej wrzucałem filmik jak to wygląda. Wydaje mi sie, że na tak wysokich, na jakich zaczyna odpierdalac, to raczej mało co robię. Bardziej chwilowo, a to jest tylko jak utrzymuje stałe. Ale nie widzę opcji odebrania i pracowania na takiej pompie.

26 minut temu, robi57362 napisał(a):

jak nie naprawia to łaski nie robią muszą kasę oddać

Z takiego też wychodzę założenia. Między innymi dlatego dawałem pompę do firmy.

Wtedy chyba go opierdalam. Nie wiem, czy mam siłę na dalszą walkę z tym. No bo stare pompy mam rozebrane, musiałbym wysyłac w świat. Ktoś tam się ogłaszał, że regeneruje, ewentualnie widziałem "na wymianę" - niby powinno starczyć z górka tej kasy. No tyle, że trochę się obawiam, że przez to, że te regeneracje są problematyczne, to dopiero może być problem w razie jakby coś nie grało. Tutaj mimo wszystko jest firma, jest kwit, a nie jakiś Zdzichu z internetu z drugiego końca Polski. A chyba wszyscy się zgodzimy, patrząc na ten temat, że jeśli coś się może sp***dolic, to u mnie jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że się sp***doli.

3 godziny temu, jahooo napisał(a):

krótko w temacie - gwarancja do stu dni, studnia koło bramy, a za bramą się nie znamy

 

No niby mówili jak ja odbierałem, że gwarancji dają rok. W sumie nie przeglądałem kwitów, teraz dopiero patrzyłem, to jest mały i duży paragon i na dużym (jak faktura, tylko zatytułowany "paragon") są na dole uwagi odnośnie warunków, co trzeba zrobić przy montażu (jakieś podstawy typu wyczyścić układ, używać markowych filtrów, odpowietrzyć, zrobić jazdę próbną itp) i ostatni punkt, że nie zastosowanie się do tego spowoduje utrate gwarancji na wykonana usługę. 

Także w sumie na piśmie nie mam karty gwarancjyjnej. Co prawda nie odnioslem wrażenia, że mogliby się próbować wymigać, ale ciekawe co będzie, jakby się okazało, że nie dadzą rady jej zrobic. 

  • Sad 1

Ty go cholera złóż i na olx i Facebook, ale najpierw zdjęcie usuń bo jak ktoś poczyta epopeję to na case tej serii nigdy nie spojrzy. 

Włosy Ci osiwieja albo wypadną przez niego. 

 Pronara miałem i też były perturbacje z nim, co prawda mniej jak tutaj, ale ciągle coś, zamiast w polu robić to stal w stodole co 2 dni rozebrany, a pola było wtedy może 12 ha. 

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1

O widzisz - to ja pod pług mam 15 😅

A ojciec to opierdalal 7011 i 60..

Jeszcze chłopaki dziś byli wycenić z grubsza uprzątnięcie resztek po chacie starej, to tak zrobić to dobrze, jak sobie wymyśliłem - że od razu pokorytowac gdzie trzeba i rozwieźć ten gruz itd, to z dycha kolejna. No i auto dzis do odbioru, to też z 2k lekko. Wykończy mnie ten rok. k**wa - półrocze.

Dzwonili, pompa gotowa. Winny był regulator. Sens tłumaczenia był taki, że pompa to składak i ten regulator nie grał z resztą gratów. 

 

Jakbym wiedział, że to z ich strony takie strzelanie z tymi podzespołami, to bym chyba innego zakładu szukał.

 

Podjadę jutro z rana, bo akurat mam wolny dzień jutro i auto dziś odbieram, to bym jeszcze jutro złożył i odpalil może, jakby wszystko poszło bezproblemowo.

Edytowane przez daron64

Też miałem podobne przeboje z pompą z Forda. Miał tylko uszczelnić, a traktor pół roku stał, nawet lawetą zawiozłem do mechanika na miejsce, co pompe robił. Nawet całą głowiczke wymieniał itp i nic, dalej źle. Zmiana majstra, wywalenie tej głowiczki i montaż innego zamiennika(WSK Wrocław) i traktor zapalił i chodził jak trzeba. Okazało sie, że poprzednik wymienił jakiś pierścień tłoczący i łopatki i źle dobrał i stąd cały problem. Pierwszy raz robił na tych częściach i nie dawał gwarancji, czy będzie ok czy trzeba będzie kłaść oryginały. To było na jesieni, na wiosne poszedł simmering i ropa do oleju poszła, ale to wymienił w ramach gwarancji. Po kilku latach jeszcze pompa poszła na regulacje i wszystko ładnie śmiga

Widać robia te pompy na wyczucie i z tego co w ręce wpadnie... 

Swoją droga coraz więcej pojawia się pomp VE od chińczyków nowych złożonych  z części na licencjach.

Do ciagnikow juz sa do mtz, do silnikow cumminsa.  Do osobówki i busów jakies iveco  chodliwe.

Ciekawe czy pożyje taka chociaż kilka lat, bo ceny ciekawe mają.

Może zaczną robic i do case. 

 

Screenshot_20260610_165223_AliExpress.jpg

Pompa odebrana.

Kwit na wykonaną wymianę nie wystawiają, bo mają to w systemie i to tak jakby w ramach gwarancji. Tzn nie maja co mi wystawić.

Co do gwarancji, to nie dają oddzielnych kwitów na nią, tylko "z paragonem jest u nas rok gwarancji" i już. 

Pompy robią składaki na zasadzie, że większość podzespołów jest z nowszych pomp, (mówił, że muszą mieć 2-3 pompy na dawce) i np do tego regulatora, który jak tłumaczyl składa się z jakichś kamieni, które w zależności od regulatora mają różną wagę, że mieli problem z doborem czegoś do niego, ale że na etapie testów nie mieli podstaw do stwierdzenia, że coś nie gra. Dopiero jak zaczęli szukać przyczyny konkretnego problemu, który wyszedł, to doszli do tego.


W ramach rekompensaty dostałem kubek

Edit - kubek i latarkę (nie zauważyłem jej). Kubek taki mały metalowy z karabińczykiem i latareczke led taka, która można rozsunac

 

W mojej ocenie, to:

- pompa nie była należycie sprawdzona przed wydaniem. Rozumiem, że coś mogło być źle dobrane, złożone, bo to skladak itd. Ale skoro doszli teraz do tego, co było przyczyną, tzn że jednak można było. Jak trudne do wykonania to było, ile wymagało pracy? Nie wiem - nie oceniam, ale stoję cały czas przy swoim - jeśli wydają swój produkt, to powinien być na 100000% sprawdzony i sprawny. Gdyby to się okazało po jakimś czasie - no ok, źle coś dobrali, rozjebalo się - zdarza się. Dobrali inne, zrobione na gwarancji, przepraszamy. Temat zamknięty. 

- troszkę mój niepokój budzi to, że powiedział mi, że muszą mieć na dawce 2-3 pompy, a jak dałem moje do sprawdzenia, to okazało się że obie się do niczego nie nadają i dostałem je w częściach. Tutaj żeby nie było - ABSOLUTNIE  O NIC ICH NIE OSKARZAM I NIC NIE SUGERUJE, tylko uwazem, że może to budzić jakieś podejrzenia

- co do kwitów, to jednak uważam, że powinna być na piśmie jasno określona gwarancja i powinien być kwit z wykonanej usługi, bo wiadomo - jak wszystko gra, to jest super, a problemy zaczynaja się w momencie, jak coś grać przestaje. I tutaj też nic absolutnie nie sugeruje, ale takie podejście daje potencjalnie miejsce do nadużyć - dokumentacja na kompie zawsze może zniknąć, a jeśli warunki gwarancji nie są sprecyzowane, to zawsze mogą się wyprzeć

- kubek i latarka komentują się same, ok - jest jakiś gest, ale zamiast tych parunastu zł, które na to wydali, naprawdę wolałbym zwykle "przepraszamy". Takie gadżety to można przy zakupie dawac, wtedy to miło wygląda.

-  no właśnie - nie padło "przepraszamy". Nie wiem, czy ludziom tak ciężko przechodzi to przez gardło, czy celowe działanie, żeby do końca odsuwać od siebie odpowiedzialność, żeby tylko nie powiedzieć czegos, co klient może uznać za przyznanie się do błędu.

 

 

 Co do moich zastrzeżeń, to myślę, że jeśli chodzi o gwarancję, to taka firma w ch*ja by nie waliła, ale powinny być takie sprawy jasno opisane. Tym bardziej, że na taki zakład, to myślę, że te 5.5k zł to drobne, ale jak ktoś przyjeżdża z jakimś nowszym autem, to przecież tam już powazne sumy na układ wtryskowy mogą isc.

To samo z moimi pompami - nie sądzę żeby wzięli jakieś graty z moich pomp, a wsadzili mi w pudełko coś rozjebanego z innej pompy. W sumie takie ryzyko zawsze istnieje wszędzie, ale jakoś dopóki nie powiedział o tych 2-3pompach na dawców części, to w ogóle o tym nie myślałem. 

 

No także napisałem się (cóż za niespodzianka, co nie?) Ale wydaje mi się, że dość obiektywnie (na ile się da z tej perspektywy) opisałem wszystko, także każdy własne zdanie może sobie wyrobic i wyciagnac własne wnioski. Min. dlatego tak się rozpisuje - żeby było dokładnie opisane.

A ja mam nadzieję, że wracam do domu, zakładam, odpwietrzam i po obiedzie wrzucam filmik, jak ciągnik pięknie chodzi na pompie..

Edytowane przez daron64
  • Like 3

Te pompy w częściach to dla mnie mega minus dla firmy i sam bym ich chyba nie odebrał w takim stanie. Może i słabe do regeneracji, ale jak ciągnik odpalił to na nich chodził i miał moc. Zawsze to jakaś alternatywa do podmiany jak coś sie dzieje, czy oddania gdzie indziej do regeneracji, bo kupki czesci nikt nie bedze chciał wziąć. Samą pompe do leżakowania też da sie w miare zakonserwować, a czesci juz gorzej. 


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v