30cm kawałki to jeszcze nie problem jak się jakieś trafią, gorzej jakby całych gałęzi nie docinał i puszczał, a takie kawałki to myślę, że nie będą dla mnie problemem.
Bębnowy cena x2, na amatorski użytek do prywatnych celów to zbyt drogi gadżet. Myślę, że i ten sobie poradzi, a i nie powinno być aż takiej drobnicy żeby to się "parzyło".
Ale i droższy w zakopie. Na własne potrzeby ten wystarczy.
Dlatego też z takim założeniem wyszedłem i tym kierowałem się przy wyborze. Bo niestety nie zawsze jest czas i miejsce żeby coś poleżało dłużej. Nieraz trzeba zrobić od razu porządek i myślę, że ten w tej roli lepiej się sprawdzi. Gdyby chodziło o produkcję grubszego materiału na opał to bym brał walcowy.
Dzięki za sugestię, warto wiedzieć takie rzeczy na przyszłość, może się coś dorobi jak będzie się bardzo zapychało przy świeżym materiale.
Wierzba jak się jakaś trafi to pewnie będą to nieliczne przypadki, ale może się trafić coś innego podobnie się zachowującego, to każda sugestia może się przydać na przyszłość.
Póki co jeszcze go nawet nie uruchomiłem, wczoraj przyjechał, zanim wróciłem po robocie, ogarnąłem jeszcze smarowanie rozsiewacza po nawozach, zawiozłem lance od opryskiwacza do piaskowania to mi się ciemno zrobiło i aby schowałem pod dach. Dzisiaj też grafik napięty i nie ma się kiedy za to wziąć. Ale przy weekendzie pewnie coś się podziała i wtedy przejdzie chrzest bojowy.
Ale ogólnie drobnicę dobrze docina? Tutaj była opcja wzięcia z wałkami wciągającymi materiał, z napędem hydraulicznym, ale czy by sobie to radziło z małymi drobnymi gałązkami to nie wiem 🤷♂️ Najwyżej trzeba będzie raz drobniejsze raz większe ładować żeby dopychało.
Brałem bezpośrednio od producenta, więc dostarczyli w cenie pod sam dom.
Z wałkiem ze sprzęgłem ciernym prawie 6tys.
Dzięki 👍🍻
Tarczowy ze względu na to, że grubszy materiał i tak idzie pod piłę, a na rębak będzie w zasadzie głównie drobnica i trochę obawiałem się, że walcowy może sobie nie radzić z docinaniem cienizny, poza tym łatwiej będzie utylizować tę drobnicę, bo się objętościowo znacznie zmniejszy materiał.
Teraz też niby jakieś promocje na stronie się wyświetlają, ale czy jest to faktycznie promocja, czy chwyt marketingowy, to nie wiem bo nie śledziłem ostatnio cen.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Zazwyczaj jak przychodzi do zakupu i się szuka dobrego ciągnika w cenie rynkowej, albo nawet trochę droższych (nie mówię o skrajnych odlotach) to nie ma w czym wybierać..., same trupy w wygórowanej cenie, albo "perełki" w cenie nowego. To co warte uwagi w okolicach ceny rynkowej schodzi w ciągu kilku godzin, te zdrowe ale do drobnych poprawek wizualnych, albo trochę droższe to kwestia max kilku dni. To samo tyczy się Zetorów, tutaj wiele działa na zasadzie sentymentu i przekonania o mityczne dostępności części i ich cenie.
Podstawa to też dobre wygrzanie przy malowaniu proszkowym. Jak będzie niedogrzane to ta farba będzie odrysować/łuszczyć się zaraz po malowaniu. Jak jest odpowiednio przygotowana powierzchnia, do tego odtłuszczone i dobrze wygrzane, a przy tym pomalowane dobrym proszkiem, a nie zmiotkami to jest na lata.