Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jakiego nawożenia potrzebujesz?

U mnie potasu dużo, azot pogłównie, a fosfor podsiewaczem.

Opublikowano

Rozumiem, że odpuszczasz potas, ok jeśli wysoka jest jego zawartość jak najbardziej zrozumiałe, zasolenie gleby wynikające z zastosowania np soli potasowej zrobi więcej złego niż pożytku, azot w postaci jakiego nawozu, że decydujesz się pogłównie? RSM ? Co do fosforu to zrozumiałe...

 

Opublikowano

No gdzie RSM, pod kukurydzę tylko amidowa. Podczas przerwania kapilar aby przestało parować zaaplikuje mocznik. To będzie jakieś 2 tyg. przed siewem kukurydzy.

Ja nie powiedziałem że zasieję uprawą zero. Mówię że rozważam taką opcję. Na razie czekam na przebieg pogody.

Opublikowano (edytowane)

Aha i dla mnie uprawa zero dopuszcza płytkie zerwanie wierzchniej warstwy. Już tu jeden mnie strofował że zero tego zakazuje, ale jakoś udowodnić nie potrafił. A tak się składa że mam talerzówkę o takich talerzach jak z tego ruskiego filmu co robal zadowolony:

 

 

i to nią będę zrywał wierzchnią warstwę / palikował mocznik.

Struktura w profilu ornym różna. Zależy od działki ale ogólnie nie jest zła.

Najbardziej się obawiam tego że mineralizacja resztek pożniwnych nie będzie przebiegać jak do tej pory. A rośliny następcze jetem pewien że co roku dużo z niej korzystały, gleby nie są zasobne i tu może być problem gdy zabraknie składników które co roku dostarczała mineralizacja której w tym roku by zabrakło / byłaby ograniczona gdybym zasiał zero bez zabiegu mieszania gruberem.

8 minut temu, sylwekbarca2 napisał:

Czyli mocznik zastosujesz dwa tygodnie przed siewem nie mieszając go z glebą ?

Nie do końca, ponieważ zaaplikuję go doglebowo. Siewnikiem do zboża który wchodzi w skład mojego talerzowego agregatu uprawowo siewnego pół zawieszanego, którym to zrywam wierzchnią warstwę aby przerwać parowanie.

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

Możesz podesłać jakieś zdjęcia zestawu ? Nie stosujesz nawozów naturalnych ? Jeśli uda się zrealizować zakup nowego agregatu z hydropakiem, w tym roku na jednej działce 4 ha, typowo żwir ale w miarę zadbana, podzielę ją na pół, pół będzie tradycjnie uprawiane, pół uproszczone. Przez najbliższe lata będę skrupulatnie zapisywał koszty oraz plonowanie. Też skłaniam się ku temu, aby jak najwięcej tej wilgoci zatrzymać ale tematu uprawy uproszczonej nie znam aż tak dobrze i najbardziej obawiam się, kosztów na herbicydy, fungicydy bo najbardziej mnie martwi zachwaszczenie i choroby w takiej uproszczonej uprawie. 

Opublikowano

Próbowałem i próbuję nie raz, ale na siłę to nie stosuję nawozów naturalnych ponieważ są nie uzasadnione ekonomicznie, generują zbyt duży koszt względem korzyści jakie osiągniemy. To samo w trochę dłuższym czasie mogę uzyskać siejąc poplony i i stosując odpowiednią uprawę.

Gdybym miał je za darmo oczywiście stosował bym poplony, uprawę bezorkową oraz nawozy organiczne.

 

Na typowym żwirze trzeba sobie odpuścić walkę o plon i siać na pałę co popadnie a i tak guzik zbierać i się tym nie przejmować. Albo iść o krok dalej wprowadzić odpowiedni płodozmian, siać poplony stosować organiczne nawożenie a wraz nie mieć gwarancji że gleba stanie się żyzna. Właściwości fizyczne najłatwiej byłoby zmienić nawożąc jakiegoś iłu i torfu z 10 cm warstwę na ten żwir. Ale jakie to koszta. Prędzej pole gdzie indziej kupi niż taką karkołomną operację przeprowadzi.

 

Jeśli Ty: ,,najbardziej obawiam się, kosztów na herbicydy, fungicydy bo najbardziej mnie martwi zachwaszczenie i choroby,,

to sobie odpuść i nie psuj krwi. Bo w uprawie bezorkowej nie chodzi o herbicydy, fungicydy, zachwaszczenie oraz choroby. Prowadząc bez głowy uprawę gleby natychmiast masz problem z tym co wyżej wymieniłeś. I orka akurat bardzo dobrze się sprawdza przy niszczeniu, ukrywaniu i posłaniu w niepamięć błędów swojego bezpojęcia rolnego. Bezorkowa tego nie gwarantuje, a nawet można powiedzieć że nie wybacza tak elementarnych błędów.

 

W uprawie bezorowej chodzi o nic innego jak to co ten człowiek powiedział w tym momencie:

 

I albo chcesz użyźnić swoją glebę i zaczniesz to robić. Albo będziesz się bał chwastów, będziesz liczył koszta i porównywał wynik finansowy. To nie w tym rzecz. Cel jest jeden, użyźnić glebę. Jeśli to nie jest twoim priorytetem nawet sobie głowy nie zaprzątaj uprawą bezorkową.

I nie łudź się że suszę pokonasz gdy pół pola zaorzesz a pół zrobisz bezorkowo. Śmiem twierdzić że być może na tej twojej połowie bezorkowej rośliny gorzej zniosą suszę niż na tym zaoranym.

Agregat uprawowo siewy to SKY maxi drill

Opublikowano

Cóż mogę powiedzieć... Nie mam ani elementarnej wiedzy ani minimalnego doświadczenia odnośnie uprawy uproszczonej. Stosuję płodozmian, sieję poplony, nawozy organiczne jak najbardziej na TAK. Jesteś chyba pierwszą osobą w moim życiu, która otwarcie mówi, że nawozy organiczne np w Twoim przypadku nie mają uzasadnienia ekonomicznego. Rozumiem, że jesteś bez inwentarza ?  Na jakich glebach gospodarzysz ? Gospodarstwo rolne dziś to przedsiębiorstwo i zarazem hobby. Nie wyobrażam sobie nie liczyć kosztów i nie porównywać wyniku finansowego.  Wg mnie właśnie na tym to polega, tak prowadzisz uprawy, wykonujesz te czy inne zabiegi po to aby minimalzować koszty a maksymalizować zyski. 

Opublikowano (edytowane)

Elementarna wiedza i doświadczenie są zupełnie czym innym niż cel jaki sobie stawiamy.

Jeśli jedynym celem jest niwelowanie obecnych kosztów po przez uproszczenia, to nie widzę sensu bawienia się w nie, bo w skrajnych przypadkach osiągniemy odwrotny efekt, gdyż zmuszeni będziemy chociażby do zmiany maszyn czy walki z niespodziewanymi chwastami. Niby zaoszczędzimy kilkanaście litrów ON na hektarze a w zamian będziemy zmuszeni wydać tysiące zł na nowe maszyny lub ŚOR gdy czegoś nie dopilnujemy lub popełnimy błąd.

 

Moim głównym celem w uprawie bezorkowej jest długo falowe użyźnianie gleby. A bieżące oszczędności czasu i paliwa to efekt uboczny. Maszyn nie mam za wiele, więc kupując nowe wybieram użyteczne w bezorkowej. Pewnie bez takiego efektu ubocznego mniej przychylnie zapatrywał bym się na bezorkową, bo także nie wyobrażam sobie nie liczenia wyniku finansowego. Jednak zakładam że ten wynik finansowy będzie widoczny w przyszłości. A może ta przyszłość już właśnie jest gdyż już niemal od 10 lat nie orzę i dzisiaj w obliczy dziwnej pogody tej wiosny, może mogę sobie pozwolić na wsianie kukurydzy uprawą zero... ??

Czyli cel którym jest długofalowe użyźnianie gleby jest podyktowany tylko i wyłącznie chęcią większego zysku, ale nie zysku dzisiaj tylko zysku w przyszłości. A że jego bieżąca realizacja nie kosztuje mnie więcej niż koszty przy uprawie orkowej, to realizuję go z przyjemnością.

 

W moim przypadku stosowanie nawożenie organicznego wiązałoby się z zakupem rozrzutnika, a także z zakupem nawozu mineralnego, oraz dochodzi duża czaso i energochłonność takiego zabieg która dotyczy każdego. Po kilku próbach stosowania go, nie zauważyłem zwyżki plonu, a za to była zwyżka kosztów. Zakładam że długofalowo poprawiałbym żyzność gleby nawożąc organicznymi, ale jak już powiedziałem, długofalowo to poprawiam ją znacznie taniej i prościej stosując bezorkę.

Za tą cenę którą poniosłem na nawożenie organicznym, oczekiwał bym przede wszystkim naocznej zwyżki plonu teraz a nie za x lat

 

Nie mówię kategorycznego nie organicznym. Jak już wspomniałem nie mam za wiele maszyn, ale w przyszłości gdybym chciał kupić przyczepę do ziarna to wybrałbym ze ścianą przesuwną,  znacznie zmniejszyłby się koszt zakupu sprzętu do organicznych. Czyli dokupienie adaptera to nie byłby już tak duży koszt przeznaczony na możliwość nawożenia organicznych, bo koszt samej przyczepy byłby liczony w co innego.  Następnie może jakieś podkłady z pieczarek za darmo gdyby ktoś mi je dawał, albo osady, albo cokolwiek innego aby za darmo było. Nie mówię nie, nie mówię tak. Nic na siłę, wszystko zależy od sytuacji gdzie kiedy i za ile.

 

Gospodarzę głównie na glebach płowych wytworzonych z piasków gliniastych, czasami tego piasku jest dużo i tworzą się mozaiki przez co na kawałku 2 ha może być 1,2 ha IV kl. 0,6 ha V kl i 0,2 ha VI kl.

Nie ma rewelacji że tak powiem .

 

 

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano (edytowane)

W moim przypadku, obowiązkiem jest nawożenie organiczne. Słomę z pola zabieram, gdyż potrzebuję jej do ścielenia pod bydło i trzodę. Jednak mimo to, że ją zabieram, ona wraca w postaci obornika. Minusem jest to, że gleba przez jakiś czas pozostaje odkryta, przez to staram się wysiewać poplony. Mam świadomość tego, że lepiej gdyby rośliny te pozostały przez zimę jako mulcz, jednak aby tak zrobić musiałbym wymienić chociażby siewnik, a to wiąże się z kosztami, na które dziś zwyczajnie nie mogę sobię pozwolić. Zgadzam się z Tobą, że użyźnianie gleby to proces mozolny i początkowo nie ma co liczyć na duże zyski, oczywiście poza zaoszczędzonym czasie, który jak wiemy wymiernie wpływa np. na amortyzacje maszyn rolniczych. Jednak tak jak wspomniałem wyżej, mam hodowlę zwierząt i nie jestem w stanie od tak zrezygnować z pługa, bo jak wspomniałeś wyżej w poście, plonowanie może być niższe niż dotychczas co przełoży się na zakup dodatkowej paszy=mniejsze zyski. Ja gospodarzę głównie na VI klasie ziemi i zgadzam się, że w momencie braku wody walka o plon można powiedzieć że się kończy, dlatego zacząłem te naszą rozmowę od postu odnośnie wałowania przedsiewnego, tak aby zniwelować skutki parowania gleby oraz w najbardziej możliwy sposób zapobiegać erozji wietrznej, która na tych lekkich glebach sieje spustoszenie. Dlatego powoli, chcę spróbować zacząc bezorkę, tylko zastanawia mnie w jaki sposób nawozy mineralne  podać głębiej... Do tej pory jedynie fosfor jestem w stanie podać głębiej, dzięki zastosowaniu go pod "skibę". Wiadomo, z potasem mógłbym zrobić to samo, jednak jak wiemy jest on bardziej mobliny niż fosfor i podanie go w postacie nawozu organicznego to dla mnie zbędny koszt, gdyż i tak  dużą ilość potasu mimo, że go zabieram, oddaje w postaci obornika. Ogólnie temat rzeka. Gdybym prowadził gospodarstwo nastawione na produkcję roślinną to szybciej bym decydował się na bezorkę, lub przynajmniej w części bym ją prowadził, jednak profil gospodarstwa a wraz z nim związane koszty nie pozwalają mi na "postawienie wszystkiego na jedną kartę"

 

 

Edytowane przez sylwekbarca2
Opublikowano (edytowane)

Skoro już musisz tam siać, to na piachu siej coś innego, proso sorgo, nie wiem nie znam się ale tak słyszałem. Z kukurydzą na kiszonkę wyjałowisz takie pole co do cna i obornik ci nie pomoże. Przestań przyorywać obornik na piachu, albo rób to bardzo płytko.

A słomę może staraj się kupić a swoją tnij.

 

Nie zagłębiając się w szczegóły, jeśli już konieczne byłoby sianie zboża i kukurydzy na takim polu a nie miał bym maszyn które zasieją w bałagan i trzeba pole mieć czyściutkie przed siewem, pewnie robił bym w suche lata coś w ten sposób:

Kukurydza, sieczkarnia, obornik, płytka orka, siew zboża, żniwa cięcie słomy, zrywanie ścierniska, siew poplonu, wiosną obornik talerzówka, płytka orka w przededniu siewu kukurydzy, siew wałowanie gładkim wałem. sieczkarnia, obornik....

Płytka orka można zastąpić - gruberowanie jak miał byś maszyny które dadzą radę zasiać w bałagan po gruberze.

I do tego dużo wapna magnezowego i w życiu nie tknął bym tej gleby żadnym ryciem, gdy jest sucha jak popiół, a widzę w galerii jak przewalasz pługiem właśnie taki suchy plażowy piasek. Niszczysz strukturę której i tak prawie nie ma taka lekka gleba.

 

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano

To co robimy z glebą przez lata można bardzo łatwo rozpoznać . W trakcie uprawy jeżeli sąsiad ma też pole do uprawy można wjechać na jego pole agregatem bez podnoszenia i obserwować barwę ziemi  przy różnym oświetleniu i porach dnia .Jeżeli nasze jest ciemniejsze idziemy dobrą drogą jeżeli u sąsiada ciemniejsze sugeruje że trzeba coś zmienić 

Opublikowano

omacnica nie ma nic wspólnego z danym polem to owad migrujący i wcale nie musi atakować twojego pola jeśli z niego pochodzi .Oczywiście liczebność motyli ma związek z pozostawieniem resztek QQ stąd zalecane co najmniej talerzowanie

Opublikowano

W jakim czasie najlepiej rozsiać nawozy pod kukurydzę? teoretycznie dużo osób mówi ze lepiej jest dwa tygodnie przed siewem, a może lepiej kilka dni przed siewem? co sądzicie? nawozy to mocznik i ultra

Opublikowano

panowie, pryskalem zaorane pole pod qq glifosatem 10 dni temu. pytanie jest takie czy zbronowac płytko glebę by nie parowała czy poczekać z tydzień dać już nawozy, wymieszać i zostawić do siewu w jednym przejeździe?

Opublikowano

Monosem Pnu na ile ustawić 180kg polifoski 6, i dlaczego przy jednym ustawieniu taka rozbieżność. 

IMG_20200404_124844.jpg

Opublikowano

rozbieżność wynika z gęstości nawozu. Weź przykładowo worek mocznika a worek kizerytu, ten z mocznikiem będzie koło 2 razy większy. Kiedyś bym ci pomógł ale teraz już nie pamiętam konkretnie jakie to ustawienia w monosemie były, ale przy polifosce to raczej patrz na środkowe wartości.

Opublikowano

Czym pryskacie kukurydzę na chwasty? przedstawiciel z agroloku mówi żeby kupować zaegran, ale w tamtym roku ich opryski słabo zadziałały w porównaniu do lumaxu który wyczyścił pole do czysta. Stosuje ktoś ten ich oprysk czy raczej stosujecie bardziej sprawdzone środki

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez DamianGabana
      Witam ,
      Panowie powiedzcie jak z kontraktacją kukurydzy mokrej na nowy zbiór????????????????
       
      U mnie w Lubelskim 420 - 450 netto 
       
    • Przez andrewk
      Piszcie jak przetrzymujecie obornik na pryzmie na polu - gdy np. płyta gnojowa jest pełna, a do 1 marca jeszcze daleko. Można przetrzymywać bezpośrednio na ziemi ? Jak nie to wystarczy dać folię pod spód ? Nie chcę nabawić się problemów z arimr, więc muszę zawczasu się przygotować
       
      ___________________________________________________________________________________________________________
      AgroDane.pl - portal poświęcony specyfikacjom maszyn rolniczych takich jak ciągniki rolnicze, kombajny zbożowe oraz ładowarki teleskopowe. Dane techniczne, porównania modeli oraz opinie w jednym miejscu. Użytkownik agrofoto wszystkim poleca tą stronę z całego serca 
       
    • Przez elux
      Witam
      Czy spotkał się ktoś z suszeniem kukurydzy z zastosowaniem nagrzewnic elektrycznych jako źródło ciepła?
      Temat o tyle ciekawy że z wykorzystaniem fotowoltaiki energia prawie na free, jednakże brak info i doświadczeń w zakresie wydajności suszenia przy niskich temperaturach powietrza suszącego...
      Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia/wiedzę w temacie to proszę o info tutaj lub na priv- myślę o takiej małej suszarni u mnie
    • Przez Roldaw123
      Jaka będzie optymalna  prędkość siewu kukurydzy siewnikiem Gaspardo sp4. 
      Jest to siewnik punktowy. 
    • Przez Arekm
      Witam, potrzebuje pomocy, mianowicie widocznego zdjęcia tabeli wysiewu przedstawionej na moim zdjęciu. Ważne informacje się starły, bo maszyna ma już swoje lata. Model jest stary jak świat, możliwe że z lat 70. Załączam też zdjęcie modelu tego siewnika. Za pomoc będę ogromne wdzięczny! 🙂


×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v