Skocz do zawartości
PaweBokiniec

kiedy pryskacie swoje rzepaki randapem

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
masseyf12    33

Jaki wg jest sens tego pryskania, u mnie rzepak co roku sam dojrzewa i wilgotność mieści się w normie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mf25    7

Co za pytania ... , u mnie w okolicy polowa rzepakow lezy po wichurach i ma odrosty to jak on ma dojzec mi powiedz??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

lukejro    164

Jaki jest sens desykacji? Równomierny suchy i czysty rzepak, łatwiejszy i szybszy zbiór. Jedziesz po ścieżkach to nie robisz praktycznie strat, dużo więcej się osypie jak się czeka aż doł rzepaku dojdzie...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Derb    2

a ja ma taki problem po ostatnich deszczach jeden kawałek rzepaku leży mi całkowicie i zastanawiam się czy już roundapować czy wykosić pokosówką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też nie wiem kiedy randapować bo rzepak już coraz bardziej żółty ale jeszcze gdzie niegdzie w środku zielony . Ja też będe młócić bez stołu ale bizonem tylko musze go dobrze ustawić bo zeszłym roku dałem za mocny wiatr i troche poszło za kombajn ale to szczegół bo trza kupić ten stół do rzepaku w przyszłym roku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masseyf12    33

No tak, jak jedziesz po ścieżkach to cały rzepak za tobą leży i tego już nie zbierzesz stołem jedynie jakąś część,a przy okazji połowa z tego się osypie. A czy czysty rzepak to bym nie powiedział, skażony glifosem ,a później ten glifos jesz razem z olejem z tego rzepaku. Ja nigdy nie pryskam jak jest możliwość, że sam może dojrzeć. Powinni tą desykacje zakazać, a nie ludzi truć.( jedynie w szczególnych wypadkach powinna być stosowana). Takie jest moje zdanie, i przepraszam jak kogoś uraziłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Stosowanie glifosatu w desykacji rzepaku jest bezsensowne, a są tez tacy którzy otwarcie mówią o głupocie. Mamy łatwiejszy zbiór, ale możemy stracić 0,5t nasion w postaci zdrobniałych nasion (zbyt wczesna aplikacja), lub osypania (zbyt późna aplikacja). Desykacja glifosatem ma uzasadnienie wyłącznie w sytuacji zaperzonego pola. Jeżeli rzepak w miarę równo dojrzewa można się pokusić o zbiór bez dosuszania. Gdy dojrzewa nierównomiernie dać reglone czy generyki na około tydzień przed zbiorem.


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Co do strat w przypadku złego doboru terminu desykacji to trzeba się zgodzić, sytuacja wygląda identycznie w przypadku użycia przykładowego reglone na tydzień przed zbiorem bo pod ciągnikiem mamy już w zasadzie utracony plon no i wychodzi to sporo drożej niż glifosat. Sam dobór terminu desykacji nie jest łatwy szczególnie na mozaikach glebowych, gdzie część jest w zasadzie gotowa do zbioru, a pozostała część zielona Użycie Rondupu jest o tyle wygodne, że można to połączyć z powodzeniem ze sklejaczami łuskwin. Mamy wówczas jeden przejazd, a nie dwa i mniej strat w plonie.

 

Kosząc różne pola rzepaku nie zauważyłem aby wspomniany perz był jakimś utrudnieniem w czasie zbioru, kosi się wyżej niż zboża a jak ktoś miał perz na polu to albo go tępił przed uprawą pod rzepak, albo w czasie niszczenia samosiewów zbóż.

Edytowano przez KRISTOFORn
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
typoli    2

to zależy też ostopnia zachwaszczenia plantacji np. rumian podnosi wilgotność

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RolandVip    0

Na poletkach doswiadczalnych sie pytalem kiedy pryskac randapem i mowil ze ziarno ma miec 30% wilgotności wtedy pryskac

 

 

Dobre hehe .... i powiedz kolego jaki ty masz ztego zysk jak bez stolu kosic i jak dajesz rade bez kosy bocznej Bo ja nie wyobrazam chyba ze masz taki rzadki i stojacy to rozumiem

 

Ziemie u nas słabe są to i plon niewielki, siejemy tylko dlatego że od ponad 15 lat było tylko siane zboże i już rosnąć nie chce. a po rzepaku to ach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    164

No tak, jak jedziesz po ścieżkach to cały rzepak za tobą leży i tego już nie zbierzesz stołem jedynie jakąś część,a przy okazji połowa z tego się osypie. A czy czysty rzepak to bym nie powiedział, skażony glifosem ,a później ten glifos jesz razem z olejem z tego rzepaku. Ja nigdy nie pryskam jak jest możliwość, że sam może dojrzeć. Powinni tą desykacje zakazać, a nie ludzi truć.( jedynie w szczególnych wypadkach powinna być stosowana). Takie jest moje zdanie, i przepraszam jak kogoś uraziłem.

Rzepak między kołami się pochyli, nie ma problemu żeby go zebrać, jedyne co tracisz to to co kołami do samej ziemi przyciśniesz no i oczywiście to co ci się osypie. Możesz nie pryskać a i tak ten glifosat będziesz jadł, w tamtym roku przeprowadzono w USA badania wśród grupy mieszkańców dużych miast (żeby wykluczyć bezpośredni kontakt ze ŚOR) i okazało się, że w moczu 70% badanych wykryto śladowe ilości glifosatu.... Zresztą poczytaj sobie opakowania żywności to zobaczysz, że glifosat to nie jedyne świństwo jakie zjadasz. Rzepak z glifosatem czy bez to i tak niezłe g...wno, pomyśl ile przez całą wegetację dostaje nawozów, pestycydów itd... Lepiej jeść masło i stosować oliwę z oliwek...

Stosowanie glifosatu w desykacji rzepaku jest bezsensowne, a są tez tacy którzy otwarcie mówią o głupocie. Mamy łatwiejszy zbiór, ale możemy stracić 0,5t nasion w postaci zdrobniałych nasion (zbyt wczesna aplikacja), lub osypania (zbyt późna aplikacja). Desykacja glifosatem ma uzasadnienie wyłącznie w sytuacji zaperzonego pola. Jeżeli rzepak w miarę równo dojrzewa można się pokusić o zbiór bez dosuszania. Gdy dojrzewa nierównomiernie dać reglone czy generyki na około tydzień przed zbiorem.

Jak zwykle teoria? Czy masz jakieś doświadczenie we własnym gospodarstwie. Jeśli ktoś pryska zielony rzepak w czerwcu albo zaraz na początku lipca to się zgodzę z tobą, że to głupota i straty w plonie. Jeśli wykonasz zabieg w odpowiednim terminie, nie tracisz na plonie i napewno masz dużo mniejsze straty w wyniku osypywania niż po reglone. U mnie w tamtym roku rzepak był desykowany 10 lipca, po 10 dniach miał 6-7% wilgotności....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Odpowiedni termin? W przypadku glifosatu w rzepaku taki nie istnieje. A że po 10 dniach rzepak miał 6% to świadczy że zabieg był zbędny... Widywałem rzepak bez desykacji z wilgotnością 5,5%. Można? Można.

Własne doświadczenie małe, ale miałem do czynienia z wieloma opiniami świata nauki co do uprawy rzepaku i nikt nie zalecał desykacji rzepaku glifosatem. Przy desykacji reglone osypie się rzepak w ścieżkach, ale te ilości nie idą w setki kg/ha.


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jaki wg jest sens tego pryskania, u mnie rzepak co roku sam dojrzewa i wilgotność mieści się w normie.

taki jest sens, że jak mam gleby mozajkowate to choć byś nie wiem co zrobił w życiu ci nie dojdzie. Pryskałem wczoraj to górkami rzepak już się osypywał a w dolinach było ciut za wcześnie na desykacje. Czy ten argument przemawia do ciebie?

Aha dodam jeszcze że na bizona musi być desykowany. Miałem przyjemność koszenia rzepaku bez desykacji i jak powąchał trochę zielonych łodyg to się zapchał na klawiszach - zrobił się okrągły jak John Deere. Chcesz to wierz ale piłą spalinową z niego wycinałem tak nabił.


sprzedam białoruske z masztem (widlakiem) z przodu stan dobry cena 7 tys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Przelicz straty biorąc pod uwagę nie tylko plon, ale też zanieczyszczenia, straty w omłocie i wilgotność bo za to są spore potrącenia. O braku równomierności dojrzewania już wspominałem.

W kwestii "świata Nauki" to niech zmienią dopuszczenie tego środka do użytku, a do tego czasu jest przyjęty za bezpieczny( ma dopuszczenie do desykacji) niezależnie od niejawnych informacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darekpol    12

Warto zadac sobie proste pytanie. Po co pryskamy rzepak glifosatem? Ja pryskam w celu ulatwienia sobie zbioru. Jesli ktos nie ma problemu z koszeniem bez oprysku to ok. Ja juz to przerabialem i zawsze jak kosilem byly zielone badyle i problemy. Zatem warto samemu sprobowac podzielic pola i na przyszlosc miec wiedze, czy warto czy nie. Ja kazdego opinie szanuje, bo duzo sasiadow nie pryska, lecz u mnie to niezbedny zabieg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masseyf12    33

Rzepak między kołami się pochyli, nie ma problemu żeby go zebrać, jedyne co tracisz to to co kołami do samej ziemi przyciśniesz no i oczywiście to co ci się osypie. Możesz nie pryskać a i tak ten glifosat będziesz jadł, w tamtym roku przeprowadzono w USA badania wśród grupy mieszkańców dużych miast (żeby wykluczyć bezpośredni kontakt ze ŚOR) i okazało się, że w moczu 70% badanych wykryto śladowe ilości glifosatu.... Zresztą poczytaj sobie opakowania żywności to zobaczysz, że glifosat to nie jedyne świństwo jakie zjadasz. Rzepak z glifosatem czy bez to i tak niezłe g...wno, pomyśl ile przez całą wegetację dostaje nawozów, pestycydów itd... Lepiej jeść masło i stosować oliwę z oliwek...

 

 

No tak, ale te nawozy i pestycydy mają jakiś okres karencji od zbioru rośliny, a glifosat trafia prawie bezpośrednio przed zbiorem rzepaku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukejro    164

Glifosat też ma okresy karencji, kiedyś na Round*pie to było bodajże 14 dni, teraz na nowej etykiecie przy desykacji nie ma wogóle karencji.

Odpowiedni termin? W przypadku glifosatu w rzepaku taki nie istnieje. A że po 10 dniach rzepak miał 6% to świadczy że zabieg był zbędny... Widywałem rzepak bez desykacji z wilgotnością 5,5%. Można? Można.

Własne doświadczenie małe, ale miałem do czynienia z wieloma opiniami świata nauki co do uprawy rzepaku i nikt nie zalecał desykacji rzepaku glifosatem. Przy desykacji reglone osypie się rzepak w ścieżkach, ale te ilości nie idą w setki kg/ha.

To, że zabieg był zbędny dowiedziałeś się ze świata nauki? Czy masz kryształową kulę? Zacznij uprawiać rzepak i wtedy zobaczysz jak się zbiera wylegnięty rzepak który nie był desykowany. 5,5% bez desykacji jest oczywiście możliwe tylko w jakim terminie i przy jakiej pogodzie.... Wracając do Twojego "świata nauki" to jest to chyba bardzo niszowe grono bo jednak większość wykładowców, autorów artykułów zaleca glifosat do desykacji. Zresztą @yacenty co roku organizuje czat z ekspertami Monsato, więc pewnie będziesz miał okazję w sposób naukowy udowodnić im, że propagują głupotę. Jeśli pryskasz reglone opryskiwaczem samojezdnym(duży prześwit) z belką 24 metrową to rzeczywiście nie dużo Ci się osypie, jednak jeśli ciągniesz ciągnikiem na dolnym haku opryskiwacz z 12 metrową belką i do tego masz pole o nieregularnych kształtach to wierz mi, że tych kilogramów się uzbiera.

Edytowano przez lukejro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zenonim    47

widzę że macie wielki problem, kto chce pryskać na dosuszanie to niech pryska kto nie chce to niech nie pryska. ja koszę bez desykacji bizonem i nie mam problemu. A i w tygodniku rolniczym wspomnieli, że w Niemcy odpuszczają zabieg desykacji ponieważ redukuje plon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ten Twój post też wiele wnosi.

Wszystko ma swoje plusy i minusy, każdy potrafi myśleć i liczyć więc niech robi jak uważa, taka dyskusja i tak nie będzie mieć końca.

Choćby w Stanach czy Australii potrafią zbierać dwuetapowo.

http://www.youtube.com/watch?v=cGQyQwAlkU4&feature=player_detailpage

http://www.youtube.com/watch?v=UfP_-H2yeb8&feature=player_detailpage

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak myślicie kiedy będą żniwa rzepakowe bo ja myśle że tak do 3 tygodni zależności od pogody . Ja będę desykować na początku następnego tygodnia chyba to dobry termin będzie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ten Twój post też wiele wnosi.

Wszystko ma swoje plusy i minusy, każdy potrafi myśleć i liczyć więc niech robi jak uważa, taka dyskusja i tak nie będzie mieć końca.

Choćby w Stanach czy Australii potrafią zbierać dwuetapowo.

http://www.youtube.com/watch?v=cGQyQwAlkU4&feature=player_detailpage

http://www.youtube.com/watch?v=UfP_-H2yeb8&feature=player_detailpage

A ten zbiornik za pokosówką to z glifosatem ??:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

To, że zabieg był zbędny dowiedziałeś się ze świata nauki? Czy masz kryształową kulę? Zacznij uprawiać rzepak i wtedy zobaczysz jak się zbiera wylegnięty rzepak który nie był desykowany. 5,5% bez desykacji jest oczywiście możliwe tylko w jakim terminie i przy jakiej pogodzie.... Wracając do Twojego "świata nauki" to jest to chyba bardzo niszowe grono bo jednak większość wykładowców, autorów artykułów zaleca glifosat do desykacji. Zresztą @yacenty co roku organizuje czat z ekspertami Monsato, więc pewnie będziesz miał okazję w sposób naukowy udowodnić im, że propagują głupotę. Jeśli pryskasz reglone opryskiwaczem samojezdnym(duży prześwit) z belką 24 metrową to rzeczywiście nie dużo Ci się osypie, jednak jeśli ciągniesz ciągnikiem na dolnym haku opryskiwacz z 12 metrową belką i do tego masz pole o nieregularnych kształtach to wierz mi, że tych kilogramów się uzbiera.

10 dni to za mało aby glifosat odpowiednio zadziałał, dlatego uważam że zabieg zbędny. Te niszowe grono wyciąga plony wyższe niż doświadczenia COBORU. Glifosat to świństwo i wg mnie powinien być dopuszczony wyłącznie w celach zwalczaniach chwastów wieloletnich. Ale i tak wszyscy go spożywamy bo mamy takich zdolnych rolników którzy desykują glifosatem rzepak, ziemniak, jęczmień i inne rośliny.


Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Żaden środek chemiczny używany w rolnictwie nie ma pozytywnego wpływu na zdrowie, w kwestii tego nieszczęsnego glifosatu to ma dopuszczenie do desykacji rzepaku o którym jest mowa w tym temacie. Prywatne zdanie już poznaliśmy teraz zmień warunki dopuszczenia tego środka i nawet przez przypadek nie nazywaj tego " zdolnością rolników" ;[

Glifosat nie jest typowym środkiem stworzonym do desykacji wszelkich upraw, to wiemy wszyscy.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tractor560
      Witam Nurtuje mnie pytanie od jakiego wieku dajecie kiszonkę z traw cielętom???? Mam 3 cielaki dwa mają 4 miesiące a jedno ponad 3 Ładne i tłuste te dwa mogą mieć ze 130 kg a mniejsze ponad 100 ( cielaki HO ale wyglądają jak typ mięsny )
    • Przez MrSlomek
      CZeść! Mam problem ze skracaniem pszenżyta ozimego , ponieważ nie wiem dokładnie kiedy je przyskać . W jakiej fazie wzrostu , aby dobrze skrucić , zeby nie skrócić kłosa . Chcę skracać tylko raz więc pytam się was kiedy zeby wybrać najlepszy moment na to aby oprysk zadziałał dobrze na zboże . I jeszcze mam pytanie jaki dokładnie preparat polecilibyście na skracanie na pszenżyto ? Z góry dzięki
×