Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

U mnie bez problemu odpala.... :rolleyes:

Opublikowano
ja swoją 60tkę to wystarczyło że zalałem gorącą wodą i paliła od razu bez żadnych wspomagaczy <_<

a może gorąca woda to nie wspomagacz co ?to tez jest wspomagacz ale ja jednak wole psiknąć samostartu bo nie trzeba sie męczyć z tą wodą a w chłodnicy mam płyn :rolleyes:

Opublikowano

ja mam założone 2 świece żarowe od c330 i nie ma żadnych problemów. bez świec czasami ciężko palił (mam stare akumulatory) ale po podgrzaniu nie ma problemu));

Opublikowano

ja sie wypowiem tak. PO PIERWSZE CO TO MAMY ZA MROZY,,,,?????

PO DRUGIE WIEKSZOSC CIAGNIKOW STOI W GARAZACH WIEC JEST CIEPLO .

 

U NAS JAK SIE ODPALALO 60TKE TO NAJPIERW AKUMULATORY LADOWALY SIE 2-3 DNI W DOMU NA PROSTOWNIKU.

PRZEZ CHLODNICE PRZELALO SIE Z 5 WIADER GORACEJ WODE A POD MISA STAL GRZEJNIK ALBO PALIL SIE OGIEN ZEBI OLEJ W MISIE ROZGRZAC. 20LAT TEMU TO DOPIERO BYLO ROZPALIC CIAGNIK TERAZ TO JEST PRYSZCZ PRZELEWASZ WIADRO GORACEJ WODY DRUGIM ZALEWASZ ZAMYKASZ ZAWORY I MA PALIC

Opublikowano

moja c355 z 1974 roku zaczeła stawiać opory przy rozruchu zimą. najpierw wsadziłem grzałkie w mise olejową- koszt 20zł. była poprawa ale nie aż taka jak bym chciał. teraz zamontowałem rozrusznik z przekładnią planetarną i kręci jak głupia. koszt 312zł ale o niebo lepiej. jak kiedyś będe miał okazje to wsadze jej jeszcze dwie świece żarowe jak kolega dwa posty wyżej od c330 które już kupiłem za całe30zł no i już chyba się nic nie da więcej. tyle.

Opublikowano

kolega ma racje, co to teraz za zimy. kiedyś ciągnik stał pod drzewem, mróz -25 a tu ciągnik trzeba odpalić. piecyk pod mise, wrzątek do chłodnicy a ciągnik nie chce zapalić. Zachwile i ta woda zamarzła

Opublikowano

czytam to co piszecie i widze ze sa osoby co nawet niewiedza co pisza -25 -30 stopni i pali. przy takim mrozie to by z domu niewychodzili a co dopiero palili ciagnik. przy takim mrozie to szybko wrzatek w bloku zamarza; teraz jak masz to -10 stopni gora. 20-25 lat temu jak ktos odpalil ciagnik w takim mrozie to byl przeh... 60tki jak niedpaliles za 3 razem to juz nici bo akumulatory siadly :angry: . wiem cos o tym bo montowalem akumulatory do 60tki w czasie takich mrozow jak trzebabylo odpalic zeby jechac do lasu. :):)

Opublikowano

Kolego były takie czasy że ciągnik stanowił jedyny środek transportu. były też takie mrozy. Jeśli się ma krowy itd to nie ma że zimno i tyłek w domu się chowa lecz idzie się i marźnie. a żeby w bloku nie zamarzła to grzało się silnik tz mise piecykiem i kartery się troche rozgrzewały- czytaj dokładnie.

Opublikowano

radek ja napisalem ze smiesz mnie to jak ktos pisze ze -30 stopni a on wsiada i odpala . chyba w garazu bo na zewnatrz nihu..... odpalic ciagnik na zewnatrz to trzeba cierpliwosci bo od tyka nieodpali

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Dla mnie tez te opisy są mocno naciągane, nowa c 360 na płynie nie zapalała poniżej - 10, a teraz po 6-7 tyś mth ludzie piszą,że palą na dotyk( nie tylko Ursusy) przy - 30(ewentualnie z ciepłą woda :) ). Wystarczy przeczytać temat "Jak odpalają wasze ciągniki..."

Przy - 30 jak ciągnik nie zapali po kilku minutach to trzeba chłodnice wyciągać, bo zamarznie woda i po zawodach.

Opublikowano

banan575 zwracam honor. To nie benzyniak że by w takie mrozy bez niczego uruchomić ciągnik. Grzałka w bloku, świece żarowe, żadki olej lub grzałka w misie, dobre akumulatory i rozrusznik z przekładnią (bo teraz innych nie uznaje) i można dopiero można myśleć o uruchomieniu.

Opublikowano

radek269 ja napisalem tylko jak odpalaja ciagniki w zimie; teraz jak mam ciagnik w garazu to przy -25 na zewnatrz w garazu jest kolo -5 to odpale bez problemuale po 10 dniach to tez mam problem z odpaleniem bo akumulatory sa slabe taka jest rzeczywistosc i niech nikt bajek niepisze ze -30 i odpala bez problemu bo i samochd ciezko odpalic jes przy takich mrozach.

PS. MYSLCIE CO PISZECIE

Opublikowano

Ja mam przy c-360 świece żarowe od vw golfa. Różnica jak sie podgrzeje jest spora , ale i tak jak jest więcej jek -10 to silnik kręci i załapuje ale zaraz gaśnie. Dopiero za 3-4 razem odpala. U mojego znajomego jest taka sama sytuacja. Dwa lata temu jak były te wielkie mrozy po -20 a czasem i -30 prawie to odpalałem Władimirca a robiłem to tak:

wyjołem akumulatory z c-360 i trzymałem w domu w cieple. Akumulatory od władka podłączałem pod prostownik na godzinke, później taszczylem akumulatory od c-360 do garażu i podłączałem do ruskiego. Wsiadałem, podgrzewałem świećą żarową przez 20 sekund, wyciągałem odprężnik i wciskałem starter i traktor palił praktycznie od razu. Na 4 akumulatorach i wyciągniętym odprężniku kręcił tak jakby w benzyniaku świece powykręcał. Także moim zdaniem jeśli tylko rozrusznik dobrze zakręci silnikiem to każdy sprzęt odpali, a jak ledwo chechle to sie niema co dziwić że -10 i nic z tego.

Opublikowano

hej prosze was o pomoc jak palą wasze ursusy c360 czy zapalą za pierwszym razem albo musicie piłować na rozruszniku. na moim przykładzie zmieniłem już wtryski do tego pomke zasysającą przewód paliwowy odpowietrzyłem go i dalej piłuje na rozruszkiku z komina idzie dym a niechce za chiny zapalic tak po 4 podejściu to zapali albo zapali na rozruszniku i musze trzymac bo nieumie na obroty wejć silnki pomużcie co jest grane z początku tak nierobił

Gość Profil usunięty
Opublikowano

A może już czas wymienić tuleje i tłoki? Napisz jaki masz przebieg. W rozregulowany rozrząd nie chce mi się wierzyć, jeszcze nie spotkałem takiego przypadku.

Opublikowano

u mojego wuja był taki przypadek 60 po kapitalce dobrze dotarta i po około 120 mth przyszło koszenie kuku i pasek pekł przegarzał sie i strasznie ciezko paliła niby pierscienie ale nie robilismy tego bo 60 poszła do nastepnego własciela

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez antonio86
      Witam!
      Wiem ,że był już taki temat odnośnie c-330, ale mysle ,ze c-360 to inna bajka(jak się myle to prosze usunąć temat)
      Otóż chce zalac układ chłodniczy płynem-głównym powodem jest to,ze mam zamiar założyc nagrzewnice w kabinie,a woda nigdy cała nie wyleci z nagrzewnicy i na mrozie ja rozwali.
      Mam taki dylemat, otóż remont silnika był 13 lat temu i boje sie czy płyn nie rozpusci kamienie i niedostanie się do oleju(słyszałem o przypadkach,że były wrzery i płyn rozpuscił kamień i wleciał do oleju ,jakie wy macie doświadczenia z zamianą wody na płyn???
    • Przez WorguleFarm
      Witam, mam pytanie a mianowicie gdzie są kalamitki do smarowania w Ursusie C-360 
      Znalazłem ich 8 ale może wiecie gdzie są jeszcze ?
       
      Znalazłem:
      -przy przednich kołach po 2 na każde koło = 4
      -na "przodzie ciągnika pod spodem"           = 2
      -na pompie wodnej                                      = 1
      -na pedale sprzęgła                                     =1
       
      Gdzie jeszcze mogą być ?
    • Przez Pszemq
      Witam.Niestety moja os wraz ze wspornikiem nie nadaja sie juz do uzytkowania tak więc prosze składac propozycje.
      Oczywiscie nie szukam nowych części jakby były lekkie luzy to nie przeszkadza mi to.Cena tez się liczy bo nie mam zamiaru pakować w ten ciągnik kupę kasy.Pozdrawiam
    • Przez PiotrSadło
      Witam  najpierw mam po zerwaniu sie nitów(chyba) zaczął się psuć 4 bieg i klinuje się 
      podobno wyrwane nity w skrzyni biegów od czego mam zacząć ? 
      Jak zabrać się za to i jaki był by koszt ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v