Zupełnie nie rozumiem, ojciec ma swoje, ja mam swoje, ojciec nigdy nie brał żadnych funduszy ja wziąłem wszystko na co się łapałem, zwiększyłem gospodarstwo kilku krotnie w ciągu 12 lat, ojciec ma trochę malin, ziemniaka mi nic do tego jego kasa, on nie ma nic do mojego więc o co chodzi?