Skoro będą nam dawac wysokie dopłaty za ekoschematy i zielone dziadostwo to czemu się bronić? Ludzie wbijmy sobie do głowy że nie musimy na siłę pordukowac 8 ton pszenicy tylko po to żeby być najlepszym we wsi, jak zapłacą za nic nie robienie to ja wolę jak otyrac się w tym polu, zbiore czy nie zbiore dopłatę wezmę
To tak samo jak pisałem gdzieś po żniwach że bede pod rzepak robił orkę na raz bez talerzowania bo trzeba oszczędzać paliwo to mnie zdisowali że mozna ale nie o to w tym chodzi, się pytam o co? O przepalanie paliwa i pieniędzy w imię pojeżdżenia sobie traktorem po polu?