Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

u nas płacili wszyscy ,a ten odsetek który nie płacił na czas to wysyłali komornika i w sumie płacił każdy !!! gorzej było wyegzekwować od spółek potrzebne prace,więc ludzie się zebrali i już nie składamy się na czyjęś ciepłe posadki !!!

Opublikowano

Mam bardzo duży kłopot ze spółką wodną, która jako administrator uzurpuje sobie większe uprawnienia do rowu niż ja będący właścicielem.

Kilka lat temu podczas pogłębiania tegoż rowu rozebrali mi przepusty , pozbawiając dostępu do własności, którą row dzieli na pół.

Po kilku interwencjach w spółce - w końcu sam zrobiłem przepust , który muszę rozebrać.Prowadzone jest postępowanie przez urzędników starosty, do których nie docierają żadne argumenty logiczne,że gdyby nie działanie spółki - to nie miałbym problemu , a miał przepust.

Wiem , że spółka nie ma uprawnień,aby zniszczyć przepust ale wykpiła się ze mnie pisząc że te prace wykonała przed 2001r gdzie było inne prawo wodne.

Mam niezbity dowód , że spółka skłamała , bowiem dokonała tego w 2003r ,już za nowej ustawy, a ponad to uparcie twierdzą , że tego przepustu nie było - mimo moich świadków , którym zdanie nie jest brane pod uwagę.

Bardzo proszę o pomoc , bo zgodnie z prawem mnie zadepczą.

 

 

 

 

A u mnie spółka rozebrała przepusty ,które określasz "mostki" i nic nie mogę zrobić , bo oni są "pany".

Opublikowano

Prosiłem o poradę w sprawie spółki wodnej tzn. jak mam się im przeciwstawić aby zgodnie z prawem mnie nie zadeptali , ale do tej pory jej nie uzyskałem.

Bardzo proszę o poradę od kogoś ,kto ten temat przerabiał, bo jak nakażą mi rozebrać przepust to nie będę miał dostępu od własności po drugiej stronie rowu.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

To zalezy czyji jest rów bo jak nalezy do pola to cię moga wiesz gdzie dobry adwokat i sprawę wygrasz, bo oni pewnie czekają aż przyniesiesz kopertę żeby mosek mógł tam być:D

Opublikowano (edytowane)

Zrozumcie ludzie że rowy nie są wasze, to należy do spółek wodnych o ile jeszcze u was istnieją, nie należy do was, do burmistrza ani do mnie co sugerował @st220, budowanie stawianie przepustów nie na swoim należy do samowoli budowlanej i właściciel może rozebrać kiedy chce.

Jedyna rada pisz podania że działasz w dobrej wierze i dbasz o dojazd do własnej posesji jedynym najkrótszym przejazdem zbudowanym przez siebie, ale gdzie masz pisać nie wiem, bo nie wiem czy u ciebie istnieje jeszcze spółka wodna...

Najprościej udaj się do wydziału kartografi i geodezji i powiedzą ci kto jest teraźniejszym włodarzem rowów na twoich polach, tam pisz podania i tam się zgłaszaj.

Edytowane przez bobytempelton
Opublikowano

jednostką nadzorującą i zwierzchnikiem spółek wodnych jest starostwo a dokładniej pełnej nazwy działu nie pamiętam ale związany z ochroną środowiska i rolnictwem

Opublikowano

To może i ja się wypowiem...

 

Odwieczna walka tak to wyglada! Ale no własnie nie zawsze tak było kilkanaście lat temu wykopaliśmy staw na magazyn wody z głębinówki jego częścią stał się rów melioracyjny troche było biegania ale dało się. Udało sie załatwić pozwolenie na powiększenie przepustu,który mam przed domem tyle że muszę zrobić to sam. Trzba stale do gminy łazić żeby coś załatić ale da się opłacamy regularnie więc wymagamy. Jest nawet zastawka na rowie do regulacji przepływu zrobiona przez mojego tate chyba w 76r i to z pozwoleniem więc dało sie i wtedy.

 

Problemem była wiosna wiecznie mnie topiło (dosłownie zalana piwnica podtopione budynki) mimo że to nie rzeka. I to olewali ze nie ich wina i wogóle przeszedłem się zobaczyć o co chodzi 1,5km ode mnie ktos powiekszyl mostek na zakladając rur ;[ dzwonilismy jezdzilismy i nic cyklop i jazda ciezko bylo ale rozkopalem to dziadostwo! Sytuacja po roku taka sama więc znów cyklop bylo tak 3x

 

Spółka nie potrafiła ustawic do pionu właściciela mimo iz dostał nakaz rozebrania.

 

Wiosną 2012 właściciel sam rozebrał mostek i przyszedł przeprosić! Cyklopem zasypałem rów na równo na odcinku 2m kawałek od moich zabudowań w miejscu gdzie miał już wyższe burty węże pompa na wom ferdek wypalił 2 zbiorniki paliwa u mnie susza gospodarstwo łąki staw do zera u pan 4ha rzepaku pod wodą :rolleyes: ja nic o tym nie wiedziałem jak to sie stało.

 

Efekty

 

Latem 2012 przebudowali 3 przepusty wyczyścili rów na odcinku ok5km pan od koparki też był oporny dogadaliśmy się przy skrzynce browara po czym cały urobek zamiast wywalić mi na droge dojazdową na pole taki mieli plan ładowali mi na przyczepe i rozwoziłem po polu na koniec rozgarnęli ladowarką gratis :D

 

Prośba albo groźba niema innego wyjścia przynajmniej u mnie...

Gość Profil usunięty
Opublikowano

U mnie w ogóle nie ma spółki ani nie płaci się składek. Jak wyczyściłem sobie rów przy polach to jedyna korzyść to taka, że trochę spaliłem kalorii bo innym to zwisa i woda i tak nie odchodzi. Jak kiedyś powiedziałem, że trzeba wynająć koparkę, policzyć ile metrów wyczyści przez godzinę, obliczyć ile kosztuje wyczyszczenie metra rowu i niech każdy kto ma pole przy rowie zapłaci za swój odcinek to mnie chcieli zakrzyczeć że nie sprawiedliwie, że trzeba płacić od 1ha. I to krzyczeli ci co mają po 5 ha...

Opublikowano

U nas prawie wszyscy spółkę wodną płacą ale z roku na rok coraz mniej osób dlatego że spółka się

nie wywiązuje z obowiązków, rowów nie czyszczą bo twierdzą że to nie należy do ich obowiązków a pól nie chcą meliorować bo mają za mało pieniędzy tylko kierownik tej spółki ma całe gospodarstwo zmeliorowane i ma co rok rowy czyszczone. Dodam jeszcze że spółka wodna dostaje z urzędu gminy co roku 60tys. złotych. I ja się pytam co robią z tymi pieniędzmi.

Opublikowano

U nas nie ma spółki wodnej ale rok temu jak sąsiednia gmina przycisnęła to i nasi się wzieli :) Jak jest motywacja to każdy zrobi a ci co nie chcieli kopać mieli powiedziane że dopłaty mogą mieć zmniejszone i każdy kopał bez gadania :) Teraz minął rok i woda płynie aż miło a bobry które wcześniej urzędowały an rowie znikneły jak ręką odjął :)

Opublikowano

U nas nie ma spółki a 99% rowów wyczyszczonych i spora ilość nowych wykopanych. Koparka kopie wszystko pokolei i nikt się nie wyłamuje.

 

Gratuluje zmowy.

 

U nas mimo że spółka obcina rowy od kilku lat co rok to i tak każdy mówi że nic nie robią, rowy nie obcięte (a że mieszkam na pograniczu spadków to ok. 1,5 km jest na naszym gruncie i rowy co roku obcięte) ale dla nich najlepiej było by nie płacić i niech każdy porządek robi u siebie czytaj aby u mnie było sucho a sąsiad niech się martwi.

 

Jeżeli pojawia się problem i rolnik ma opłaconą składkę to pracownicy są na polu w ciągu 2-3 dni od zgłoszenia, ale jak ktoś ma zaległości to bardzo się nie śpieszą.

Opublikowano

Prosiłem o poradę w sprawie spółki wodnej tzn. jak mam się im przeciwstawić aby zgodnie z prawem mnie nie zadeptali , ale do tej pory jej nie uzyskałem.

Bardzo proszę o poradę od kogoś ,kto ten temat przerabiał, bo jak nakażą mi rozebrać przepust to nie będę miał dostępu od własności po drugiej stronie rowu.

Nie śledzę tego tematu ale skoro już tu zajrzałem to może coś podpowiem w tym temacie. Zaczne może od tego że wszystkie urządzenia wodno-melioracyjne szczegółowe należą do właścicieli gruntów na których są zlokalizowane. Urządzenia szczegółowe to m.in. rowy o szer.dna do 1m przy ujściu, rurociągi drenarskie, wyloty, przepusty, studzienki. Jeżeli rów został wycięty z działki prywatnej osoby wtenczas jest jego własnością, jeżeli rów ma wyznaczony odrębny numer działki wtedy może to śmieszne ale nie ma właściciela (sprawdzałem w geodezji), niezależnie od tego czyj jest rów według prawa wodnego właściciel działki graniczącej z rowem jest zobowiązany do jego konserwacji, chyba że na danym terenie dziala spółka wodna która się tym zajmuje.

Jeżeli chodzi o twój konkretny problem zacznij od sprawdzenia w swoim miejscowym Inspektoracie Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych czy przepust który został rozebrany figuruje w ewidencji:

-jeżeli figuruje to spółka musi go odbudować, żądaj tego na piśmie kopie wyślij także do Starostwa i do WZMiUW, wtedy o dalszym ciągu sprawy Spólki Wodne będą musiały te urzędy informować. Jeżeli to nie pomoże zostaje droga sądowa.

-jeżeli nie figuruje to spółka mogła go usnąć bo np. mógł być wadliwie wykonany i blokował swobodny przepływ wody.

Aby zbudować nowy przepust musisz wyrobić pozwolenie na jego budowę (takie jak np. na budynek), do bodajże 2007 roku było prościej wystarczyło tylko zgłoszenie w WZMiUW oni wydawali warunki.

Opublikowano

U nas na zebraniu dyrektor spółki wodnej pochwalił się że w lipcu spuścili wodę z pola o powierzchni 2ha które było zalane od wiosny i zadowolony z siebie powiedział że gospodarz powinien być im wdzięczny że spuścili wodę z pola chociaż uprawy zniszczone. I oto kolejny powód że spółka wodna jest do wyciągania pieniędzy z kieszeni rolnika.

Opublikowano

Można, ale nie chcą puszczać. Też muszę sie za to wziąść.

Musisz zgłosić że chcesz wystąpić z podaniem, oni się nie zgodzą.

Wtedy do starosty wystęmpujesz z podaniem że spółka nie chcę się zgodzić żebyś wystąpił, i że gwałci twoje prawo do decydowania co chcesz robić i narusza konstytucję.

Ale do tego trzeba przedstawić nr, kodeksu cywilnego &.

Było to opisane w tygodniku rolniczym i Top Agrze.

Opublikowano (edytowane)

Ciekawe co będzie każdy mówił jak rowy się zamulą , dreny pozatykają i trzeba będzie na własny koszt naprawić. Ja u siebie odmulę 600 metrów rowu bo tyle zbiera z moich pól a pozostałe 500 kto zrobi ?, mi na nich nie zależy a sąsiadom z pola woda będzie schodzić pomalutku a za darmo na swoje pole nie wpuszczę sąsiadów bo niby po co (żart z mojej strony ale kto wie jak postąpił by inny rolnik).

Edytowane przez Sadek
Opublikowano

będą naprawiać, ja teraz mam problem z dwoma rolnikami (jeden małorolny a drugi obszarowiec) i trochę przez starostwo próbuję to załatwić.

Ogólnie ja pospuszczałem wszystko co się dało, porobiłem dreny, sączki i nie mam zamiaru teraz płacić komuś za utrzymanie tego (studzienki przejrzeć 2 razy w roku i koniec pracy). Jakby taka spółka wodna zaproponowała że wybuduje nowe urządzenia i utrzyma je przez 25 lat to owszem inna bajka ale jak na własny koszt robiłem drenację bo ta stawiana za niemca się ciut zamuliła to teraz niech mi spółka gitary nie zawraca.

A pozostali, zrobią bo starosta wystawi decyzję, bo powiadomię ARiMR i przytną dopłaty, bo zawezwę do sądu. Mam ich gdzieś, zrobią i koniec.

Opublikowano

U nas zgłosiliśmy awarię do pola na którym co roku stoi mnóstwo wody, kombajn w żniwa ledwo przejeżdża a była akcja, że i ulgnął. Wezwaliśmy do poprawki ludzi ze spółki wodnej i okazało się, że ci nie mają mapy i nie wiedzą gdzie kopać. :D Tak to teraz niestety wygląda.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez Dastan
      PIORIN zapowiedział mi kontrolę w gospodarstwie i mam się do niej przygotować... Ktoś podpowie co i jak trzeba mieć? Atesty, uprawnienia to wiadomo, ewidencja zabiegów - tu musze trochę uzupełnić 😅 - kazali przygotowac faktury ze wszystkim, co prawda jestem ryczałtowcem, ale na cześć Śor faktury jakies są. Pytanie czy oni są w stanie sprawdzić gdzieś wszystkie moje faktury/zakupy czy zgadzają sie z tymi z ewidencji jak ich nie pokaże? Czy w ewidencji moge wpisać to co mi pasuje jak nie ma na to faktur? Kupowane w rożnych miejscach czasem przez neta. Kolejna sprawa to wspominali o ewidencji integrowanej produkcji czy ochronie... co to w ogóle jest? No i ostatnia to kontrola wymiany materiału siewnego... no i tu mam zagwozdkę, bo faktur mam śladowe ilości - no poza rzepakiem i kuku. I co im powiedzieć, że na paragon czy, ze swoimi siałem, ale to zaraz o zaprawianie i opłaty na oddtworzenie jak swoim...
    • Przez Galandir
      Mam okazje zakupić grunty rolne o łącznej powierzchni 17ha (w jednym kawałku, z dojazdem asfaltowym) w cenie ok. 10tys/ha. Ziemia ta niestety przez ok. 10-15 lat była ugorowana, wiec większość porosły samosiejki, krzewy bądź duże drzewa. Działka posiada klasę ziemi III, IV, łąki, nieużytki, las. Pytanie z mojej strony jest takie: czy opłaca się zakupić taki grunt i zrekultywować go pod uprawę. Ile mniej więcej wyniosła by taka inwestycja (rekultywacji). Dodam, ze w miejscowości w której mieszkam grunty są bardzo drogie, rolników mało. Czy taka inwestycja mogła by się wrócić. Jestem bardzo zafascynowany rolnictwem i produkcją roślinną. Swoją przyszłość chciałbym związać właśnie z tym zawodem. Tato trochę gospodarzy ale na zaledwie 5ha z czego większość to dzierżawa, zajmuje się głowie produkcją ziemniaka na okoliczny rynek, nie ukrywam pieniądz z tego jest dobry. Na przepis ziemi nie liczę ponieważ na własność posiadamy jedynie 1,5ha ziemi. Inwestycje tą chciałbym związać z premią dla młodego rolnika (gdyby została przydzielona pokryła by 50% poniesionych kosztów na zakup gruntu) i wspomóc się kredytem i pomocą rodziców. Tato do tej inwestycji jest sceptycznie nastawiony, twierdzi ze nie ma sensu w dzisiejszych czasach posiadać ziemi na własność, lepiej takową dzierżawić poza tym według niego koszty rekultywacji takiej ziemi są niewyobrażalnie wysokie i nie wiadomo czy w ogólne kiedykolwiek się zwrócą. Zapraszam do dyskusji :lol:
    • Przez atom2
      Jak w tytule.

      Kogo polecacie? Z kim warto podjac wspolprace ? 

      Szukam kogos kto bedzie prowadzic VAT.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v