Skocz do zawartości
Kizo

Alternator w C 330 76r

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Kizo    5

Witam Może ktoś zakładał alternator do C330. Alternator owszem z wbudowanym regulatorem napięcia. Jeżeli ktoś wie co w trzeba jak popodłańczac proszę o krótki opis. Chodzi mi w szczegulności o podłączenie kabli na alternatorze D+ B+ jaki kabel do lampki ładowania a który do bieguna + instalacji czy jakoś tak. W skrócie mówiąc żeby działało jak trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorak    2

kurcze powiem Ci, że kiedyś kąbinowałem z alternatorem w mojej 60-siątce i lipa - troszkę pojeździłem i spalił mi się regulator zanim dojechałem do domu to mi cele porozsadzało w akumulatorze i wruciłem do prądnicy. Ale powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam w swoim C-330 69r(stary ale jary) założony czeski alternator magnetrona: 14 V, 44 A. Pracuje rewelacyjnie!!! Najważniejsze, żeby dobrze wszystko podłączyć i żeby akumulatory nie były zniszczone, bo założenie pomoże, ale na krótką metę. A podłączenia elektryczne trzeba zrobić tak:

1. Trzeba przepiąć akumulatory tak, żeby na masie był minus(u mnie trzeba było, bo był plus na masie, w nowszych ciągnikach-nie wiem dokładnie od którego roku-montowali już z minusem na masie).

2. Zacisk B+(ładowanie) podpinasz do zacisku 30 stacyjki-bezpośrednie połączenie z plusem akumulatora.

3. Jeden z przewodów kontrolki ładowania podpinasz do zacisku 15 lub 54 stacyjki(włączenie po wciśnięciu kluczyka).

4. Drugi z przewodów kontrolki ładowania podłączasz do zacisku D+(najczęściej będzie to zacisk konektorowy).

Połączenia elektryczne gotowe. Teraz trzeba sprawdzić, czy alternator startuje:

1. Po wciśnięciu kluczyka powinna zapalić się lampka kontrolna ładowania, tak jak przedtem z prądnicą.(Jeżeli lampka się nie świeci alternator nie wystartuje-konieczne jest aby ta lampka zawsze była sprawna, bo altek nie będzie startował!!!).

2. Uruchamiasz silnik i podjeżdżasz z obrotami aż zgaśnie lampka ładowania-najlepiej 850 obr./min., a następnie zchodzisz z obrotów i patrzysz kiedy się zapali-najlepiej, ok.450. Jeżeli jest więcej to musisz zdecydować, czy to ci odpowiada, czy wolisz na niższych obrotach(ja wole niższe, bo altek szybciej się włącza i trudniej wyłącza-u mnie jak silnik prawie gaśnie). Jeżeli jest za wysoko, to trzeba zmniejszyć średnicę koła pasowego-ja wymieniłem na mniejsze, bo włączał się przy 1100.

3. Po zgaśnięciu lampki altek zaskoczy i trzeba sprawdzić, czy stabilizuje napięcie-czyli czy działa regler. Najlepiej sprawdzić woltomierzem dla różnych prędkości silnika, czy nie ma radykalnych zmian napięcia(powinno być ok. 14 V). Jeżeli nie dysponujesz takim sprzętem to jest prostsza, ale niebezpieczniejsza metoda. Ustaw obroty na 1000, włącz światła(może być stop) i odłącz na moment klemę z akumulatora. Jeżeli światło świeci nadal, zmieniaj powoli obroty w górę i patrz, czy jasność świecenia jest taka sama(czy żarówki się nie palą i tp.).PAMIĘTAJ-W CZASIE ODŁĄCZENIA KLEMY NIE DOPUŚĆ DO WYŁĄCZENIA ŚWIATEŁ(możesz uszkodzić regulator)!!!

4. Jeżeli wszystko jest w porządku to znaczy, że alternator działa. Ja zmierzyłbym amperomierzem prąd ładowania akumulatora. Jeżeli nie masz takiego przyrządu to zaobserwuj, czy po pracy ciągnikem akumulatory są lepiej doładowane, czy rozrusznik lepiej kręci. U mnie była to radykalna różnica, ale musiałem popracować ciągnikiem ok 6 godz.(były aż tak rozładowane).

I na koniec kilka porad i moich spostrzeżeń:

1. Pamiętaj o sprawnej kontrolce ładowania!

2. Sprawdź i ewentualnie uzupełnij wodą destylowaną poziom elektrolitu!

3. Jeżeli masz stary pas klinowy, to już myśl o nowym, bo u mnie nie wytrzymał pół roku (mój altek ma 600 W, a nie 150, jak prądnica).

4. Ja mam Centra transvolt 2x6 V, 165 Ah i po jednokrotnym odpaleniu silnika doładowanie trwa: latem 5 minut, zimą 20 minut(przy 1000 obr./min.).

5. Moje akumulatory są z 2001r i trzymają się dalej-cały czas pracowały z alternatorem(po zakupie nowych w 2001 zmieniłem prądnicę na altka, bo poprzednio miałem: Centra 2x6 V, 190 Ah i wytrzymały 4 lata).

W razie nieścisłości-pytaj. POWODZENIA!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kizo    5

Dzięki Karol za tak szcegółowy opis. Akumulatory mam nowe pasek również więc nie powinno byc problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maniek183    8

Ja mam alternator w c-330 zamiast prądnicy założyłem sobie od audi 80 wszystko gra bo świetnie ładuje i mam ogromny zapas mocy jak masz jakies pytanie to wal śmiało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kaczorek    3

podaj dokładniej jak to zakładałeś bo mam właśnie alternator od audi 80 1,6 i myślałem żeby go założyć do c-330


Ursus C-330, Ursus 3512 & NH TD5030 vs. 60ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o połączenia elektryczne do instalacji ciągnika, to moje porady są jak najbardziej przydatne. Jedyne różnice jakie występują, są w alternatorze: bo nie wiem, czy twój ma wbudowany regulator i czy zaciski nie są inaczej oznaczone. Najlepiej podaj jaka firma go wyprodukowała, jego model, parametry elektr., etc., to spróbuję jakoś pomóc. Powinno być wybite na korpusie, albo na naklejce.

1. A sprawy mechaniczne to coś innego. W moim przypadku musiałem odkręcić uchwyt prądnicy i zamiast niego zrobić nowy, ponieważ zamocowanie było za nisko i drążek mech. kier. zawadzał o niego na pochyłościach. Jeżeli średnica tego alternatora jest za duża, to nie zmieści ci się (chyba, że usuniesz kompresor). Dlatego sprawdź to.

2. Jeszcze sprawa z kołem pasowym. W samochodach stosowane są węższe paski klinowe. I jeżeli chcesz, aby pasek równo się ścierał, to należy dostosować koło pasowe do jego szerokości (jeśli się da, wystarczy stoczyć na tokarce). Ja musiałem dokręcić śrubami do starego koła drugie, szersze, bo nie było czego toczyć. Jeżeli nie chcesz, nie musisz koła dopasowywać, ale wtedy alternator będzie miał mniejsze obroty (będzie się dłużej załączał i szybciej wyłączał) i wewnętrzna część pasa klinowego będzie się szybciej ścierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mieczynski    0

mam alternator od poloneza i też chce go założyć do C-330 ale nie wiem jaki zacisk przy alternatorze do czego w instalacji podłączyć, co do stacyjki, co do kontrolki ładowania. Oznaczenia zacisków to: 30- przypuszczam że to ładowanie na +, 67, i jeszcze jakiś, który nie ma oznaczenia. http://niegowa.prv.pl/allegro/foto4d.jpg -tutaj jest fotka takiego od tyłu tyle że ten jest od fiata 125p i chyba nie ma wbudowanego regulatora napięcia a mój ma. Z góry dziękuje za pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojadzer    0

Witam może ktos podłanczał alternator od daci do C360 bez wbudowanego regulatora napięcia na alternatorze są wyjścia D+,D-,i szczotka + a na regulatorze + ,DF co do czego który pod kontrolke ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kaczorek    3

akurat zepsuła mi sie prądnica w c-330 przyjechał znajomy elektryk i w 15 mi8nut założył ten alternator


Ursus C-330, Ursus 3512 & NH TD5030 vs. 60ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafal    7

ja ma w 30 z 90 roku alternator od volsvagena i jeden akumlator od mf i chodzi już z 5 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andRyou    0
Ja mam w swoim C-330 69r(stary ale jary) założony czeski alternator magnetrona: 14 V, 44 A. Pracuje rewelacyjnie!!!

...

5. Moje akumulatory są z 2001r i trzymają się dalej-cały czas pracowały z alternatorem(po zakupie nowych w 2001 zmieniłem prądnicę na altka, bo poprzednio miałem: Centra 2x6 V, 190 Ah i wytrzymały 4 lata).

W razie nieścisłości-pytaj. POWODZENIA!!!

Używanego Magnetrona ciężko znaleźć.. co innego kupić? Wiem że może być np. od Poloneza albo Żuka ale nie wiem jak z parametrami, stabilizatorem napięcia.. proszę o radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3
Używanego Magnetrona ciężko znaleźć.. co innego kupić? Wiem że może być np. od Poloneza albo Żuka ale nie wiem jak z parametrami, stabilizatorem napięcia.. proszę o radę.

 

jesli masz Ursusca C-330 to slużę pomocą w montazu alternatora od żuka oraz jak to spiąć do kupy.

 

Jeżeli nie dysponujesz takim sprzętem to jest prostsza, ale niebezpieczniejsza metoda. Ustaw obroty na 1000, włącz światła(może być stop) i odłącz na moment klemę z akumulatora.

 

nigdy tak nie róbcie !!!! bo szlak trafi alternator -sprawdzane..... juz widziałem takich magików odpalali ciągnik na popych bez aku....z prądnica to co innego

 

zakup sobie woltomierz np w Castorama za 15 zł -cyfrowy i masz możliwość sprawdzać co i jak czy działa ..

 

Powód Edycji: połączenie postów, edytowane przezNikita_Bennet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andRyou    0
jesli masz Ursusca C-330 to slużę pomocą w montazu alternatora od żuka oraz jak to spiąć do kupy.

Ursusa C-330 mam ale alternatora jeszcze nie i właśnie nie wiem jaki najlepiej kupić. Szukałem na allegro ale tam w opisach zazwyczaj nie ma nic o parametrach tylko do jakiego auta. Skąd więc mam wiedzieć czy np. taki alternator ma wbudowany regulator napięcia, jaki prąd itd.? Nie chciałbym kupić czegoś co nie będzie się nadawać do C-330 i dlatego proszę o radę co do wyboru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

alternator od Zuka kupisz za 50zł na szrocie- regulator napięcia alternatora za 12-15 zł .....co do przerobienia zrobie fotki oraz pomogę jakby co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Legat997    27

Ja wsadziłem alternator 14v/55A od skody 120 i ładuje naprawde super, oczywiście trzeba było odwrócić akumulatory.. bo inaczej szlag trafi diody w alternatorze.. ;-)


Kto ma Japońca, to jeżdzi do końca! :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yngel    2

A u mnie siedzi zzzzz MAluszka i świetnie ładuje :lol: Oczywiście minus na mase:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

postaram się o fotki-oryginału alternatora montaż oraz założenie alternatora od żuka -kompletny schemat -co i jak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@elektrotech:

Chyba nie przeczytałeś mojego postu dokładnie. Po przemyśleniu twojej wypowiedzi wydaje mi się, że wyciąłeś niepełny jego fragment. Chodziło ci chyba o to, żeby nie odłączać klem od akumulatora w trakcie pracy alternatora, albo inaczej powiedziane: żeby alternator nie pracował bez podłączonego obciążenia w postaci akumulatora. Wnioskuję to, bo potem piszesz coś o odpalaniu ciągnika z alternatorem i bez podłączonych akumulatorów, czego wynikiem ma być uszkodzenie alternatora. Jeżeli nie trafiłem, to wyjaśnij dokładnie o co ci chodziło, bo twoja wypowiedź jest niedokładna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

chodzi mi o twoją wypowiedź

Jeżeli nie dysponujesz takim sprzętem to jest prostsza, ale niebezpieczniejsza metoda. Ustaw obroty na 1000, włącz światła(może być stop) i odłącz na moment klemę z akumulatora.

 

odłaczanie klemy nawet na moment grozi uszkodzeniem diód w alternatorze ,może pojawić się napięcie w szczycie nawet 70V a diody są na 50V

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, ale częściowo. Owszem, odłączenie klemy od alternatora grozi uszkodzeniem diod lub regulatora, ale tylko w przypadku, gdy alternator jest NIEOBCIĄŻONY. Ja napisałem wyraźnie w poście:

włącz światła(może być stop).

co stanowi już obciążenie alternatora, odpowiednie do jego prawidłowej pracy, a później przestrzegałem:

PAMIĘTAJ-W CZASIE ODŁĄCZENIA KLEMY NIE DOPUŚĆ DO WYŁĄCZENIA ŚWIATEŁ(możesz uszkodzić regulator)!!!

W książkach piszą, żeby nie odłączać alternatora, w trakcie jego pracy, od akumulatora, bo może zostać uszkodzony. Tylko, że wynika to właśnie z braku obciążenia dla alternatora. Prawidłowa praca alternatora jest zapewniona podłączeniem akumulatora na stałe, co zawsze zapewnia jego obciążenie (nawet minimalne) i dlatego nie wolno go odłączać.

Poza tym napisałem też, że ta metoda jest niebezpieczniejsza (bo ktoś może nie włączyć świateł przed odkręceniem klemy, bądź wyłączyć światła przed ponownym podłączeniem klemy) i łatwiej coś zepsuć. Generalnie nie polecam tej metody sprawdzania alternatora osobom, które nie mają wprawy w tego typu rzeczach, bo jedna chwila nieuwagi może wszystko zepsuć. Lepiej korzystać z mierników.

A tak z innej beczki, dzięki tobie znalazłem błąd w poście, bo powinienem napisać, że uszkodzeniu może ulec regulator bądź diody prostownicze, a napisałem tylko:

(możesz uszkodzić regulator)!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
c330ursus    1

Ja zrobiłem coś takiego (załącznik) kable co są na czerwono to trzeba dorobić a te krzyżyki to co trzeba wyrzucić czy jak tak robie to będzie OK ;)


:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marceli65    0

Witam ,wszystkich serdecznie - jestem pierwszy raz na forum , zaciekawił mnie temat wymiany prądnicy na alternator w C330 . Mam dwa akumulatoru 195 Ah - jaki alternator proponujecie ? o prądzie znamionowym 44 , 70 a może 90A.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Wojtas501
      Tak jak w temacie dzisiaj powstała mi awaria z ładowaniem akumulatora. po opłukaniu ciągnika (alternatora oczywiście nie myłem, choć mogła woda z chłodnicy się dostać) i przejechaniu 2h ciągnik padł, pracował na wolnych obrotach i włączone światła więc mogło się tak zdarzyć, ale problem po krótkim podładowaniu się powtórzył. Po bezpiecznikach patrzyłem z lewej strony ciągnika, ale nie mogę znaleźć odpowiedzialnego za ładowanie. Czy woda mogła uszkodzić alternator oraz czy są jeszcze gdzieś  bezpieczniki oprócz tego miejsca?
    • Przez Adamo90
      Potrzebuję schemat instalacji elektrycznej w ursusie 5714. W internecie nie mogę znaleźć. Może ktoś ma? Był bym wdzięczny. 
    • Przez emsi
      Wigan pomoglby ktoś podłączyć ten alternator 
      http://www43.zippyshare.com/v/5NWLnVmJ/file.html
    • Przez pele19
      Witam!
      Mam taki mały problem w swoim malczyku a dokładnie padł mi alternator który juz nie nadaje sie do regeneracji.
      Był w ciągniku od nowości i już wszystko się powycierało, wymiana szczotek, regulatora nic juz nie pomaga więc pora kupic nowy!
      A teraz pytanie jaki ?
    • Przez elektrotech
      Dość częstym problemem występującym w naszych alternatorach jest (jak wykazują obserwacje) uszkodzenie jednej z diod mostka prostowniczego. Poniżej zamieszczam opis postępowania podczas wymiany diod.
       
      Przed rozpoczęciem pracy należy posiadać (w zależności od zakresu pracy):
       
      - diody wysokoprądowe – cena ok. 7-10zł/szt
      - diody niskoprądowe – cena ok. 30gr/szt
      - podstawowe narzędzia (śrubokręt, klucz nasadowy 8mm)
      - papier ścierny do przetarcia pierścienie ślizgowych wirnika
      - miernik
      - lutownicę
       
       
      Przedstawiono alternator firmy Magneton, w tym przypadku 70 A
       
      Robotę zaczynamy od odkręcenia śrub od strony wentylatora i koła pasowego

       
      Następnie obracamy alternator o 180 stopni i odkręcamy śruby mocujące regulator napięcia oraz mostek prostowniczy
       

       
      Następnym krokiem jest rozłożenie alternatora na 3 główne części.
       


       
      oto co jest meritum naszej rozprawy – tak zwany mostek diodowy. Składa się on z dwóch a w zasadzie trzech rodzajów diod, które zostaną pokazane w dalszej części
       

      Rozlutowujemy wszelkie połączenia, po to aby zweryfikować która dioda jest zepsuta, ale jest to też konieczne do tego aby po weryfikacji diod mieć możliwość ich wymiany.
       

       
      Tak wygląda rozłożony mostek diodowy. Podczas demontażu należ uważać żeby nie pogubić plastikowych przekładek-izolatorów. Należy też dokładnie zapamiętać ich położenie.

       
      Zlokalizowanie uszkodzonej diody jest stosunkowo proste – należy dokonać pomiaru miernikiem (nóżki diod MUSZĄ być przy tej czynności odlutowane od układu). Na tym obrazku pokazane jest jak zachowuje się zepsuta dioda. Jest to jedno z dwóch możliwych zachowań zepsutej diody. Zła dioda przepuszcza napięcie lub go nie przepuszcza w obydwu kierunkach
       

       
      choć osobiście polecam testować w ten sposób jak ponizej -100% pewność,po ostatnim sygnale od uzytkownika forum AF pomiary były bardzo dziwne....?????
       

       
      Oto przykład diod zastosowanych w mostku diodowym. Niskoprądowe – z prawej strony (z długimi nóżkami) oraz wysokoprądowe - te czarne cylindry metalowej obudowie. Podczas montażu należy zwrócić uwagę na polaryzację diod (jedna część mostka to diody „przepuszczające w jedną stronę , natomiast druga – w przeciwną), trzeba się upewnić przed montażem (!!!)
       

       
      Dalej – wybijamy zepsutą diodę ze stelaża, najlepiej kluczem nasadowym o odpowiednim rozmiarze – ucierpi wtedy tylko dioda.
       

       
      Następnie nabijamy nowe diody w to samo miejsce – przypominam, po upewnieniu się co do polaryzacji oraz szczególnej ostrożności podczas nabijania – bardzo łatwo uszkodzić diodę

       
      W przypadku niesprawności diod niskoprądowych wymiana jest dużo łatwiejsza

       
      Składamy teraz mostek do kupy, w odwrotnej kolejności niż rozkładaliśmy. Tutaj na zdjęciu jest mostek z alternatora Magneton 90 A, ma więcej diod.
       

      Alternator składamy, montujemy
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.