Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
pele19    1

Witam!

Mam taki mały problem w swoim malczyku a dokładnie padł mi alternator który juz nie nadaje sie do regeneracji.

Był w ciągniku od nowości i już wszystko się powycierało, wymiana szczotek, regulatora nic juz nie pomaga więc pora kupic nowy!

A teraz pytanie jaki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Taki jak był oryginalny. Nie wiem z czym masz problem. Poza tym każdy alternator da się naprawić. Ale trzeba zacząć od porządnej diagnozy, a nie wymieniać części na pałę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
casejx    30

W kazdym sklepie z czesciami dostaniesz orginalny alternator. Mozesz tez zobaczyc na allegro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Odezwij się na gg bo mam kilka szt montowanych na sprężarkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pele19    1

Czy coś sie stanie jak wstawie mocniejszy ??

 

Aktualnie mam A115-34A a chciał bym założyć chociaż A115-65A lub A133-55A

 

Co do elektryki to nie za bardzo w tym się orientuje...

Edytowano przez pele19

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
locke    291

Nie nic się nie stanie.Alternator będzie miał zapas mocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pele19    1

Dzisiaj kolejny raz wyciągnąłem alternator bo mój elektryk to dobry tylko do flachy i w poniedziałek zawiozę go do porządnej firmy regenerującej alternatory.

Wysypałem ze środka z pół kg "błota", moze to tez była wina ze nie chciał ładowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pele19    1

Dzisiaj odebrałem alternator z regeneracji, zamontowałem i po przekręceniu stacyjki kontrolka zapala i do tego momentu wszystko jest dobrze. Po odpaleniu kontrolka świeci się, po lekkim dodaniu gazu gaśnie, a później znowu jak dodaje się gazu to zaczyna się świecić...

Wymienione zostały łożyska oraz komutator reszta podobno była dobra. (Regulator w tym alternatorze jest wbudowany)

Nie wiem czy to jest wina regulatora czy coś fachowce spieprzyli...

Edytowano przez pele19

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

Skoro ktoś mówi o komutatorze w A115-34A, to chyba mało ma wspólnego z elektryką. Ma to coś wspólnego z komutatorem, ale nie odgrywa dość istotnej roli wynikającej z definicji - nie zmienia kierunku przepływu prądu. A to to się nazywa pierścienie ślizgowe. Kiedy kontrolka gaśnie po dodatniu gazu i ponownie się zapala, to świeci się czy bardziej żarzy? Skoro wymienili regulator, sprawdzili "KOMUTATOR" to zapewne szczotki też są ok. Na początek sprawdziłbym diody, a potem uzwojenie wzbudzenia i stojana. A jeżeli to typowi partacze, to lepiej sprawdzić wszystko jeszcze raz. Skoro kontrolka zaświeca się ponownie to napięcie wytwarzane przez alternator musi być niższe od napięcia akumulatorów.

Edytowano przez kielbasa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pele19    1

Własnie regulatora nie wymieniali...

 

Po dodaniu gazu bardziej sie jazy.

 

Ja sie na elektryce nie znam wiec soryyyy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

Widocznie coś przeoczyłem z tym regulatorem. W każdym razie - bierz ten alternator i odwieź do nich - jeżeli jest podłączony prawidłowo i dalej nie ładuje to niech oddają kasę albo poprawią. Najlepiej niech go podłączą przy tobie na jakimś stanowisku i ma ładować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Najprędzej diody wzbudzenia.

Komutator, tak właśnie nazywają pierścienie ślizgowe w zakładach naprawczych, nawet na rachunkach maja tak wprowadzone. :lol:

Błoto o którym wspomniałeś na pewno nie sprzyja alternatorowi, utrudniając prawidłowe oddawanie ciepła zwłaszcza diodom, które przez to skracają swój żywot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pele19    1

Kurde kupił bym nowy expoma i był by spokój. a teraz znowu sciagaj, zakładaj, sciagaj, zakładaj, zeby to jeszcze było wygodne, a tam jest taki dobry dostep...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Za nowy oryginał wwyrzygasz z 400zł, poza tym wyjęcie alternatora to 5 min więc nie narzekaj, swoje alternatory składam na org reg napieciach które chodziły już kilkanaście lat bo nowe to są na rok lub 2 a w hurtowni jak szukałem to nie ma nic sensownego tylko badziew metalowy, ew czarne APE, ktoś je sprawdzał w MF bo w elmotach fiat/polonez się sprawdzają

 

P.S w niedzielę byłem w Garbowie wiec już połowa drogi do ciebie

Edytowano przez vcc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pele19    1

Dzisiaj po raz kolejny wymontowałem alternator i jutro w drodze do pracy zawioze go do "fachowców"

Przed demontażem nagrałem filmik co i jak, oraz zrobilem fotki.

 

Film:

http://youtu.be/dLuQeVSSMFQ

 

Fotki:

1.jpg

 

2.jpg

 

 

A i za naprawe (wymiana łożysk oraz tgz. komutatora) wydałem 90zł dużo czy mało ?

Edytowano przez pele19

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pele19    1

Alternator jest dobry... założyłem go do innego ciągnika i wszytko gra czyli coś z elektryka ciągnika... :wacko:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A i za naprawe (wymiana łożysk oraz tgz. komutatora) wydałem 90zł dużo czy mało ?

Tak średnio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Jak ten alternator jest po reg to mogli chociaż wyczyścic mostek prostowniczy i założyc na przewód oczko a nie lutować do szczotek, dioda przepięciowa też komuś przeszkadzała, trochę to mi szopą pana wiesia zalatuje, objawy wskazują na słabe połaczenie alternator - akumulator, czyli dla pewności zmień przewód między alternatorem a rozrusznikiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pele19    1

w sobote przyjedzie elektryk. ja tam wole paluchów do elektryki za bardzo nie pchać jak się na tym nie znam :unsure:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pele19    1

No i wszystko sie wyjaśniło... były źle podłączone kable wgl alternator nie miał połączenia z akumulatorem.

 

Temat do zamknięcia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×