Skocz do zawartości
iwona

sąsiedzi przeciw budowie

Polecane posty

Foster    2

Po niedzieli ma dostać mój bank pieniądze...

 

na 99,9 % nie bedzie w tym roku preferenycjnych. No będą ale to taka skromna ilość że na tych co w 2011 r złożyli nie wystarczy, nie mówić już o 2012.

 

 

Komercyjne są ale wiadomo że procent mało atrakcyjny. Najtaniej oferowali 7,2 %.

 

Ale znam wielu hodowców co przestali czekać na preferencyjny i biorą zwykły. Ale jak budowy są w toku to nie ma czasu na przestoje.

Edytowano przez Foster

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalk    22

więc możesz wyjaśnić jakim cudem Ty dostaniesz skoro nie ma pieniędzy a nawet nie złożyłeś papierów??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

No witam Panów tych ''za'' i tych ''przeciw'' . U nas wszystko ok prace ruszyły pełną parą , dziś np. na budowie było piętnastu budowlańców, więc robota wre . Postaram się o fotki , jak dobrze pójdzie za dobry miesiąc będzie skończony środek i zostanie wyposażenie i zbiornik . Mam nadzieję że pierwszy wsad we wrześniu , może znów powtórzą się ceny grudniowe. Nie rozumiem tych , którzy są przeciwni , Panowie ja wiem że ogromne fermy mają swój zapach , ale co wy chcecie , od takiej na tysiąc? Zresztą technika idzie do przodu i są możliwości aby zapobiec uciążliwościom , to tylko chęć gospodarza . Jeżeli wszystko jest utrzymywane w czystości , na bieżąco usuwane odchody zwierząt i jest wydajna wentylacja , to nie widzę problemu wokół tuczarni , a do środka nikomu niepotrzebnemu nie każę wchodzić. Pamiętam , jak mój dziadek miał świnki , też nie pachniały wodą kolońską ! Co do karmienia wysokobiałkowymi paszami , a nie zielonką i kartoflami , no to wybaczcie , ale chyba sami nie wiecie co piszecie . Przecież taka świnia rosła prawie rok ,a w garnku gotowała się pół dnia . To tak jakby założyć warsztat samochodowy i naprawić 1 samochód na miesiąc , podczas gdy konkurencja z naprzeciwka naprawi kilkanaście . Jak na razie żaden zakład nie dopłaca za smak , bo oni sami psują ten smak swoimi dodatkami .I proszę nie obwiniajcie nas za to , że wasza kiełbasa jest paskudna , ale czy może być coś dobre za 12 zł za kilogram , gdy 1 kg żywca kosztuje 5,20, doliczcie do tego koszty zakładowe, za te pieniądze muszą wpakować wodę i polepszacze . Poradzę więc tym wybrednym , którzy niestety nie mają szans na swojską kiełbaskę , idźcie do sklepu i kupcie dobrej szynki z prawdziwego mięsa za 40 zł za kg. i przekonajcie się o smaku , a nie kupujcie tej zmielonej mazi i nie urągajcie naszej ciężkiej pracy . Przecież w sklepie sami dokonujecie wyboru , równie dobrze mogę powiedzieć , że to wy napędzacie tą zakładową podróbę , dlaczego nie kupujecie tego co dobre i prawdziwe , tylko ten tani chłam . Pozdrawiam wszystkich Agrofotowiczów, i na litość nie wbijajmy sobie wideł w plecy !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wiesmag    52

@iwona-uciążliwość i chęci hodowcy-tu jest właśnie sedno sprawy-z doświadczenia wynika że zazwyczaj tych chęci brakuje-to że są sposoby-to my wiemy-oby w twoim przypadku tych chęci nigdy nie zabrakło.

 

to że są sprzeciwy przeciw takim inwestycją to się dziwisz?-podziękuj hodowcom którzy o uciążliwości nie zadbali.-nie było by smrodu-nie było by sprzeciwów-proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

Oczywiście , ale w moim przypadku o uciążliwościach nigdy nie było mowy ,nikt do tej pory nigdy nie zwrócił nam o to uwagi , więc myślę że to zwykła zawiść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vicia1223    10

Dopinam się do użytkownika Nikita , też bym tą chlewnię odsyłał na pole itd. Ci iwonko śmierdzi ale to jest smród z Twoich świnek , śmierdzi a zarazem pachnie kasą , inaczej to odbierasz , ciekawe jakbyś to Ty odbierała jakby ten sąsiad coś takiego wybudował a Ty miała warzywa np..

 

Mój kolega mieszka obok kolesia co ma 600 sztuk i teraz na kolejne 600 buduje.

Pranie suszy u babci 3 km od domu , bo wiadomo jak pachnie jak wniesie do domu...

Ja mam 220 sztuk maxymalnie na stanie , na ściółce , ściele często i coś takiego jeszcze przechodzi bez kłopotów , jakbym zamierzał coś budować to pierwsza rzecz starać się gdzieś na polu , kilometr za wsią itp. Przy inwestycji 1mln zł kupno działki za 20 tys jest niczym a ile nerwów i zdrowia zostanie.

 

1000 sztuk to już jest draństwo w pobliżu domów , nie popieram czegoś takiego , że Ty Iwonko chcesz sama mieszkać przy tym ... Podziwiam ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

nie wiem jak to jest w twoim przypadku.może nie zawiść,ale przezorność-są przypadki że ludzie właśnie żałują że się nie sprzeciwiali,i to są przypadki zasadne-obiecali nie szkodzić,a już po fakcie mieli wszystkich w d*p,, .

chciała byś takie sąsiedztwo?

jakby ci kiedyś przyszło do głowy(różni ludzie są i różnie z latami to się zmienia)zaniedbać staranność o nie szkodzeniu innym-to poztaw się w sytuacji odwrotnej-to tobie ktoś by mógł szkodzić-i to już nie było by miłe.

nie bież tego do siebie-jest taka zasada:"żyj i daj żyć innym" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalk    22

panowie o czym wy mówicie o grozo... przecież ten skromny tysiączek świń to to samo co 60mlecznych i jakoś takie obory nikomu nie przeszkadzają a jak tysiąc tucznika to wielkie mecyje się dzieją, rozumiem jak by to było 10tysięcy to jest się czego bać...dajcie się rozwijać tym którzy nie chcą stać w miejscu jak 80% naszego rolnictwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

@michalk-to zapraszam do mnie -pokaże ci takiego co nawet polowy tego tysiąca nie ma-przechodząc nie idzie oddychać-taki zdolny.

pretensję to właśnie do takich proszę kierować-bo dzięki nim są obawy i sprzeciwy.

 

 

na szczęście mieszkam dalej i nie z wiatrem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalk    22

no widzisz ja mam polowe tego i nie śmierdzi... a przypominam ze to tylko wieś jak komuś śmierdzi wypad do miasta ja się tu sprowadzać nie kazałem załatwiam pozwolenia na tuczarnie 80X17 i ma ona być za moim gosp jakieś 300metrow o drogi zupełnie w polu ale jeden padalec stwierdził ze on tam dom będzie stawiał i mi psuje nerwy...nic nie wskóra bo budować mi nie zabroni ale w czasie odwlecze i nerwów na psuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pytanie kto był pierwszy, jeśli rdzenni mieszkańcy są przeciwni to idź i powiedz im, żeby wynosili się do miasta. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalk    22

no ja tez jestem rdzennym mieszkańcem moi rodzice i dziadkowie mieszkają tu od lat a ze oni coś osiągnęli a ja nadal chcę się rozwijać to należy mi przeszkadzać bo dlaczego ja miałbym się czegoś dorobić tu nie chodzi o zapachy tylko o zawiść ludzka taki co go dzieci maja gdzieś i poszły do miasta pracować za tysiąc złotych to ma jakieś ale do rozwijających się rolników...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

"sprowadzać nie kazałem"-a co z tymi co od wieków tam mieszkają-ci nic o wyrzucaniu obornika lub wożeniu na pola nie mówią,sami są często gospodarzami-ale 24 godziny przez 365 dni w roku smród?i tylko dlatego że ktoś ma to w d*p..-to jest nie w porządku.a mógłby coś z tym zrobić i było by OK-nikomu by nie przeszkadzał.

 

a jeśli chodzi o zawiść-to właśnie on z zawiści tego nie zrobi.

Edytowano przez wiesmag

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalk    22

ale co kto ma w du..e?? no wszystko zrobione jak należy raport środowiskowy odpwiednią wentylacja odpowiednia odległość od granic itd, itp. to co może mam wyjść z chlewnia 2 km w pole bo im śmierdzi... tu nie chodzi o smród ale o zawiść i zazdrość dlaczego np w niemczech są obory i chlewnie w centrum miast... u nas jeden pacan z drugim powie jakieś ale i trzeba się nim stresować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalk    22

no zgadza sie ale mentalność polaków jest bardzo swoista... ale z drugiej strony jak chlewnie postawie będę miał pozwolenia to należało by sasiadowi pod oknem gnojowice rozlać na noc a dopiero rano coś z tym zrobic ;) ale czloiwek ma dobry charakter i tak nie zrobi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vicia1223    10

Wentylacja w chlewni jest dla świń a sąsiada gó...no to obchodzi czy one mają świerze powietrze czy nie... Ciekawe czy będziesz miał z kim porozmawiać z sąsiadów , jeśli mała wieś to Cię wypiszą z niej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michalk    22

na chwile obecna wszyscy wiedzą i wszyscy są ze mną w bardzo dobrych stosunkach:0 powiedzcie mi czy jest opcja podważenia opinii wojewódzkiego dyrektora ochrony środowiska bo sasiad właśnie coś takiego złożył w gminie w ostatnim dniu przed wydaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji. po tej decyzji bede skladal wniosek o WZ . OŚ i SANEPID wydały pozytywne dla mnie decyzje a on próbuje je podważyć czy jest taka opcja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

Wiecie co mnie najbardziej wkurza , jak banda nierobów idzie po zapomogę z naszych podatków , a potem pod sklep.Tak jak piszecie wszyscy maj w d....e moją pracę , a ja mam stawać na głowie , wybaczcie!Ja to rozumiem tak jak jest wieś to powinna być wspólnota , a nie że cieszą się z czyjegoś nieszczęścia i mówią dobrze mu tak . @ vicia 1223 tak z ciekawości czym się zajmujesz ? .Mówisz że mi pachnie kasą , myślę że tak samo jak każdemu który prowadzi gospodarstwo , obojętnie o jakim profilu .Już kiedyś pisałam ,że niestety czasy mamy takie a nie inne i chcąc się utrzymać musimy brnąc dalej . Dajcie mi opłacalność podwójną to postawię na 500 . Pozdrowienia !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vicia1223    10

Jak lecisz na kontrakcie to i 1000sztuk będzie za mało żeby godnie żyć. Ja np w ubiegłym roku z hektara truskawek na czysto zwinąłem 30tyś przez 3 tygodnie a klient ze wsi hoduje za 30zł sztuka , więc każdy niech sobie policzy ile musi przy tym chodzić żeby 30tyś zostało.

 

Iwona mam 200 sztuk w cyklu otwartym , na ściółce i karmię własnym zbożem , na ile wystarcza tyle wstawiam , nie ma zboża to budynek się wietrzy , nie będę amerykanów czy innych wyzyskiwaczy dorabiał za 25-30 zł bo mnie słoma drożej wyniesie niż ten cały zarobek . Z tej hodowli znoju zostaje smród i kupa gnoju ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dekakura    0

Właśnie u nas w najbliższym czasie też coś się wybuduje, i nachodzi pytanie czy też nie będzie problemów z sąsiadami. Niby wszyscy w zgodzie żyjemy, ale jak przyjdzie co do czego może być problem, martwię się tylko sąsiadem który jest nas najbliżej(oddzieleni płotem) bo on od jakiś 4 lata już tylko produkcję roślinną prowadzi, więc ma pretekst że bedzie śmierdzieć(odzwyczaił się od zapaszku). A że w tym roku go wkurzyliśmy(kupiliśmy 18 ha ziemi po znajomości, wiec obszedł się smakiem) to może robić problemy. o resztę sąsiadów na 99% moge powiedzieć że nie zrobią żadnych problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwona    0

Jak lecisz na kontrakcie to i 1000sztuk będzie za mało żeby godnie żyć. Ja np w ubiegłym roku z hektara truskawek na czysto zwinąłem 30tyś przez 3 tygodnie a klient ze wsi hoduje za 30zł sztuka , więc każdy niech sobie policzy ile musi przy tym chodzić żeby 30tyś zostało.

 

Iwona mam 200 sztuk w cyklu otwartym , na ściółce i karmię własnym zbożem , na ile wystarcza tyle wstawiam , nie ma zboża to budynek się wietrzy , nie będę amerykanów czy innych wyzyskiwaczy dorabiał za 25-30 zł bo mnie słoma drożej wyniesie niż ten cały zarobek . Z tej hodowli znoju zostaje smród i kupa gnoju ..

Powiem ci że kontraktami nikogo nie będę dorabiać , a jak tobie zostaje tyle co piszesz to faktycznie zajmij się truskawkami, mi przy normalnych cenach zostaje tyle po jednym rzucie . Tylko że z produkcją ''pod chmurką '' też różnie bywa , wystarczy popatrzeć na ten rok , i cały sezon do bani a u świń , jak to u świń raz dołek raz górka , nigdy cały rok nie był do luftu . Co do słomy to się z tobą zgodzę , dlatego buduje na ruszcie nie będę się uzależniać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    709

Nie mieszkam przy dużej chlewni, dookoła są obory do 30 sztuk krów więc nie jest tragicznie. W sąsiedniej wiosce jest dwóch kolesiów którzy mają razem ze 300 macior i ileś tuczników. Wiem jedno - latem jak włączą wentylatory to się oddychać nie da w promieniu 1km. Nie chodzi o to że zapach nieprzyjemny... śmierdzi jakby nad szambem stał, w przypadku kurników jest tak samo, zwymiotować można. No i nie ma się co dziwić że są sprzeciwy. Jeden chce się rozwijać a drugi chce żyć w spokoju. Ciekawe ilu z was zgodziłoby się na to żeby obok was sąsiad pobudował fermę lisów albo zakład utylizacji zwierząt. Dlaczego mam cierpieć z powodu tego że ktoś chce interesy robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×