Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie no oczywiscie ze zasuszone muszą dostawać inną dawkę niz krowy w laktacji. Najlepiej te same skladniki ale rozdrobnione słomą :P . Na 300 krow 11 paszowozów to mozliwe. W Lisnewie ( reszta gospodarstwa w którym byłem na praktykach) jest 300 krów plus odchów młodzieży z całej spółki to mieszają 17 paszowozów. :rolleyes:

Opublikowano

Krowa zasuszona jak jest w dobrej kondycji ,to w okresie zasuszenia wystarczy jej siano ,słoma ,sianokiszonka i witaminy . Dopiero 3 tygodnie przed powinno się zadawać jej paszę taką jak będzie pobierać w laktacji . Wielkim błędem jest dawanie zasuszonym krowom takiej lub prawie takiej samej paszy jak w laktacji . Potem są problemy i straty .

A dzielnie na grupy żywieniowe krów w danej laktacji jest jak najbardziej zasadne dla zdrowotności krów i względów ekonomicznych .

Opublikowano (edytowane)

a u mnie wszystkie dostaja to samo i rzadko sie zdarza zeby krowka byla zbyt gruba. okres zasuszenia to 7 tyg. Jest tak zrobione dla wygody. Tylko w sezonie letnim zasuszone sa wyrzucane na lake. nie mowie ze to jest najlepsze rozwiazanie ale z brau miejsca tak byc musi po zasuszeniu (na slomie i wodzie) dostaja normalne karme. Wysokocielna krowa mniej moze zjesc. A jak maja maly zapas maja z czego schudnac na poczatku nastepnej laktacji.

 

jak wspominalam stado nalezy do bardzo zdrowych i wydajnych. Nigdy nie spada ponizej 10000 w zeszlym roku przecietna od krowy to 11500

Edytowane przez pytkanieznana
Opublikowano

Panowie a co może być powodem jałówka hf 98% wiek 24 miesiące wycielenie na lipiec 2014 czasem rano zauważam że ma mokry kark dostaje rano i wieczorem to samo siano kiszonkę z kuku łopatkę, treściwej dziennie nie więcej jak kilogram pszenica owies pszenżyto i sianokiszonka od niedawna daję jej jeszcze dużą łyżkę stołowa na dzień mieszankę mineralną witaminową z dolfosu dodam że resztę krów to simentale im nic nie jest od roku zajmuję się przy krowach mlecznych jest to 1 hf w oborze nie jest za ciepło czegoś jej może brakować ?

Opublikowano

U mnie też nie jest za ciepło okna uchylone choć z drugiej strony obora starego typu strop uwięziowa pytam bo rodzice mówią że może słaba jest ? ale wydaje mi się że dawkę żywieniową ma dobrą ?

Opublikowano (edytowane)

Krowa około godziny 19 ocieliła się. Poród był lekki. Krowa cieliła się czwarty raz za każdym razem sama. Wczoraj trochę musiałem jej pomóc albowiem kręciła się kilka godzin i nie mogła wypchnąć wodnika. Cielak był lekko przekręcony.Poród przebiegał normalnie. Wszystko w porządku cielak wypił mleko a krowa dostała glikol z siarą na wzmocnienie. Za godzinę zachodzę zobaczyć czy wszystko w porządku i patrzę krowa nie żyje. Wypadała jej macica i podejrzewam że jeszcze jakaś część żołądka. Musiało jej to wypaść zaraz jak wyszedłem. Krowa porzuciła w grudniu w tamtym roku i bez problemu się następny raz zacieliła. Nigdy nie spotkałem się z takim przypadkiem aby część wnętrzności wypadło. Nie mam pojęcia czy to mogło być wspomniane wcześniej przemieszczenie lewostronne trawieńca ? Krowa poprzez porzucenie nie doiła się od maja aż do wczoraj. Krowa Simental, niestety krowa była trochę przetłuszczona . Czy to może być przyczyną wypadnięcia wnętrzności około 1,5 godziny po porodzie ? To musiało nastąpić w krótkiej chwili. Dało się temu zapobiec? Pozdrawiam

Edytowane przez kuba5997
Opublikowano

U mnie też nie jest za ciepło okna uchylone choć z drugiej strony obora starego typu strop uwięziowa pytam bo rodzice mówią że może słaba jest ? ale wydaje mi się że dawkę żywieniową ma dobrą ?

Sproboj ja oogolic po 30 cm wzdluz grzbetu. jezeli jest na glebokiej sciolce to tez daje duzo ciepla. U nas sie goli jalowizne po powrocie z pastwisk kiedy ida do starej obory(uwiezieniowej). Poprostu jest im zbyt goraco.

Opublikowano

Krowa około godziny 19 ocieliła się. Poród był lekki. Krowa cieliła się czwarty raz za każdym razem sama. Wczoraj trochę musiałem jej pomóc albowiem kręciła się kilka godzin i nie mogła wypchnąć wodnika. Cielak był lekko przekręcony.Poród przebiegał normalnie. Wszystko w porządku cielak wypił mleko a krowa dostała glikol z siarą na wzmocnienie. Za godzinę zachodzę zobaczyć czy wszystko w porządku i patrzę krowa nie żyje. Wypadała jej macica i podejrzewam że jeszcze jakaś część żołądka. Musiało jej to wypaść zaraz jak wyszedłem. Krowa porzuciła w grudniu w tamtym roku i bez problemu się następny raz zacieliła. Nigdy nie spotkałem się z takim przypadkiem aby część wnętrzności wypadło. Nie mam pojęcia czy to mogło być wspomniane wcześniej przemieszczenie lewostronne trawieńca ? Krowa poprzez porzucenie nie doiła się od maja aż do wczoraj. Krowa Simental, niestety krowa była trochę przetłuszczona . Czy to może być przyczyną wypadnięcia wnętrzności około 1,5 godziny po porodzie ? To musiało nastąpić w krótkiej chwili. Dało się temu zapobiec? Pozdrawiam

u mnie pani doktor kiedyś zaszyła krowe żeby jej macica nie wypadała bo krowa mimo iz sama sie wycieliła i było ok to parła i sie nadymała nawet po ocieleniu i chyba dlatego ją zaszyła jak pamietam i sie nie myle nie chce nikogo w błąd wprowadzić
Opublikowano

Wypadająca macica to nic nadzwyczajnego. W porę zauważoną całkowicie można włożyć z powrotem, po usunięciu łożyska i oczyszczeniu z zabrudzeń. Kiedyś też miałem 3 takie przypadki w tym jedna MO, która wyparła macicę po bardzo lekkim porodzie w ciągu kilku minut. Częsty przypadek także po trudnych porodach. Powodem sytuacji jest często zbyt duży spadek na stanowisku, gdy zad krowy zwisa nad kanałem, lub gdy krowa po prostu tak się kładzie. Krowy często stają niżej tylnymi kończynami, aby odciążyć przeponę, gdyż płód spycha wnętrzności w stronę głowy. Po włożeniu macicy, podaniu np anicloxu i oksytocyny zaszywa się wargi sromowe dwoma podwójnymi szwami, umożliwiając odejście moczu. To stara metoda, bo w nowszej wykorzystuje się specjalne agrafki. Często można zauważyć wypadającą pochwę u krowy i na takie sztuki trzeba zwrócić szczególna uwagę i na kilka dni przed porodem i po podrzucić więcej ściółki po tylnymi nogami. Dobrze jest też od razu po porodzie zegnać krowę, dzięki czemu macica i reszta opadną na dno brzucha.

Opublikowano

Nigdy nie zauważysz oczywistych objawów. Pisałem o wypadającej pochwie i to już powinno wzmóc czujność. Czasu kiedy to może nastąpić także nie jest nikt w stanie określić. Pierwszy przypadek, krowa HF i potężne cielę LM i długi poród. Krowa wyparła macicę po kilku godzinach. Drugi przypadek na pastwisku po nocnym porodzie, bo krowa dzień wcześniej skakała na inna, która miała ruję. trzeci przypadek, krowa pierwiastka MO, z obory wolnostanowiskowej, która nie potrafiła przyzwyczaić się do leżenia na stanowisku i leżała tyłem na rusztach opuszczonych o 15 cm. Jak pisałem po lekkim porodzie wyparła po kilku minutach. Jak pisałem najlepiej zegnać krowę, dać jej jeść i obserwować. Jeśli skurcze nie ustąpią po wtedy można zacząć się niepokoić, jednak ciężko to odróżnić od wypierania łożyska, bo każda krowa jest inna. Pilnuj, żeby krowa nie zwisała zadem na rowkiem i żeby leżała na w miarę poziomym podłożu. Jedno wypadnięcie nie oznacza, że będzie tak po każdym porodzie. Najlepiej obserwować krowę przez te kilka godzin, bo nie " pada" od razu po wyparciu. To nie jest tragedia i w porę zauważone do uratowania. Kłopoty zaczynają się, gdy jelita wypełnią macicę, bo wtedy trzeba na prawdę sporo siły i rąk i robić to stopniowo momencie, gdy krowa nie prze.

Chętnie poczytam opinie innych na ten temat, bo problem rzadko poruszany w tym temacie.

Opublikowano

U mnie jak krowa się cieli wieczorem lub w nocy i jak niema komu pilnować to się zakłada 2-3 opaski i problem z głowy krowa się normalnie szczyszcza i w niczym jej to nie przeszkadza tylko trzeba w odpowiednich miejscach zaszyć w innym przypadku może łożysko nie odejść

Opublikowano

Co dawac jalowkom po wycieleniu ,zeby lepiej jadly jedna po operacji na trawieniec ,a druga tez po chorobie .Przed ocieleniem tez slabo jadly ,najlepiej jedza siano kukurydze to tylko posmakuja i troche pelnoporcjowki ,wlewam drozdze paszowe bo nie chca jesc i energie w plynie .Ketozy raczej nie maja bo byly badane

Opublikowano

Slyszalam o jalowce ktora miala tak silne bole ,ze wyszla jej macica. Lekarz uzyl metalowych klamer ale bole byly silne i macica wypadla jeszcze raz wydzierajac te klamry i trzeba bylo jeszcze raz wsadzac macice. Tym razem zaszyl z elastycznymini nicmi(nie wiem dokladnie bo tylko slyszalam o tym) i byl spokoj. Chyba jedyny sposob zapobiegania takim problemomm jest eliminacja ze stada. Osobiscie sie nie spotkalam.

Opublikowano

Eliminacja ze stada dobrej krowy nie jest ekonomiczna. Jak pisałem z doświadczenia zauważyłem, że jednorazowy problem z macicą nie musi powtarzać się po kolejnych ciążach.U mnie wet. "starej daty" stosuje właśnie szycie. Wykonywane jest 8 otworów z podwójną nicią, więc na prawdę szwy niemożliwe do zerwania.

Opublikowano

witam ostatnio u znajomego widziałem przy jednej krowie taką jakąs chorobe skóry .... takie pryszcze jakby jakis owad pogryzł albo jak niektorzy maja podczas dojrzewania ..... ciekawe z przodu pod mordą na przednich lopatkach a nawet z tyłu nad wymieniem ponoc krowa zdrowa tylko co to moze byc

Opublikowano (edytowane)

Jeśli ma bomble w pysku i w delikatnych miejscach skury to morze być pryszczyca a wtedy lepiej żeby nikt jej nie widział bo wybiją całestado tego się nieda wyleczyć ja bym nieradził wtedy nikomu o tym muwić bo może być bieda krowa nie była przypadkiem importowana?

Edytowane przez mammut1
Opublikowano

czytalem o pryszczycy i to nie jest to wzrokowo innaczej wyglada ciekawi mnie co to moze byc zacytuje ci co ma pryszczyca miec "

Objawy kliniczne

Choroba zaczyna się gorączką, osowieniem, brakiem apetytu. Następnie pojawiają się pęcherze różnej wielkości na błonie śluzowej jamy gębowej, na koronce racic i w szparze międzyracicznej. Produkcja mleka gwałtownie spada.

"

a tu sa tylko objawy jakby pogryzione ... reszta jest ok

Opublikowano

Nie straszcie człowieka pryszczyca. Ja obstawiam brodawczycę ewentualnie ospa wietrzna. Brodawki mają różny kształt i wielkość. Potrafią znacznie się rozrastać i niejednokrotnie strasznie krwawić. Większe można podwiązać i odpadną, jednak mniejsze pozostaje smarować. Brodawki są wywoływane wirusem brodawczaka i są zaraźliwe. Po osiągnięciu pewnej wielkości rozsiewają wirusa po ciele zwierzęcia i na resztę stada. Dobry lek to Lodiderm. Jest na bazie jodyny. Brodawki znikają po kilku do kilkunastu dniach. Stan nie wywołuje w najmniejszym stopniu żadnych innych objawów jak te "wykwity" skórne.

Opublikowano

witam, mam problem z krówką, jest tydzień po terminie, słabo się pożywia a wczoraj jak lezała zauwazyłem u niej przyspieszony oddech, tak jakby na siłe wydychała z siebie powietrze, dziś sie to nasiliło robi to nawet stojąc, gorączki niema, bóli porodowych też nie, co to moze być?, oczywiście zadzwoniłem już po wet. , zaznaczę, że ta krówka przy poprzedniej ciązy miały przyszyty trawieniec, moze to jest z tym coś związane, no strasznie wypycha z siebie to powietrze i nawet ciężko jej się nachylić jak podrzucę siano to je złapie, widać ż e nachylanie po paszę sprawia jej ból

Opublikowano

Być może duży płód mocno naciska na przeponę i utrudnia oddychanie. W trakcie ciąży to co przed przeponą zostaje zepchnięte w stronę głowy i stąd może trudności z oddechem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v