Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No widziałem jak mu chcieli tym wyjąć. Ale że był urwany to pęsetą podłubali i coś tam zostało. Kazali obserwować czy rumień się nie pojawi. A to na głowie 🤦

Opublikowano
56 minut temu, szymon09875 napisał:

Kumpel taki sam jak i tego wróbla twojego 🤣 oj też mi kiedyś za skórę zaszedł

 

Ja tu też musiałem zapłacić 🤷 dobrze że mnie tknęło dziś jechać kosić 🤣

Dzwoniłem to głupa pali że nie możliwe 🤣

Masz tam drzewo gdzieś? Fotopułapkę postaw. Zdjęcie zrobi, potem wiadomo komu  wp***dol dać...

 

Opublikowano
13 minut temu, Leszy napisał:

Chłopak kombajnem kiedyś zamiast na mojej dzierżawie wykosił sąsiadowi. Tam w okolicy ludzi nie znałem, to nawet nie wiedziałem gdzie szukać właściciela. Się okazało jednak, że to dawny nauczyciel tego co kosił. :D 

U nas jedyny przypadek że facet zasiał kukurydzę,a podczas zbioru  okazało się że kolb nie miała....

Opublikowano
9 minut temu, Baks00 napisał:

U nas jedyny przypadek że facet zasiał kukurydzę,a podczas zbioru  okazało się że kolb nie miała....

Kiedyś jak drobnicy było na wsi sporo, a mało kukurydzy jeszcze to często się zdarzało. 

Opublikowano
1 minutę temu, Leszy napisał:

Kiedyś jak drobnicy było na wsi sporo, a mało kukurydzy jeszcze to często się zdarzało. 

Zresztą sam kiedyś jechałem do robototaju,i przy mym polu facet rwal kolby....No się zatrzymałem i spytałem czy mógł bym sobie parę urwać dla królików -yebaniec kazał mi sobie zasiać 🤭

  • Haha 12
Opublikowano (edytowane)

Niektórzy nazwa takiego złodziejem, a niektórzy stwierdzą że zaradny....

Przed chwilą, Baks00 napisał:

 🤭

Kurna...Tomka chciałem cytować...

Edytowane przez 12Pafnucy
  • Like 1
Opublikowano
Przed chwilą, 6465 napisał:

Powiedział mi czy każdy kleszcz to bolerioza? Nigdy nikt z moich bliskich nie złapał tego dziadostwa i nie mam z tym doświadczenia.

Nie każdy. Tylko, że coraz więcej kleszczy i boreliozy. Kiedyś coś mówili, że 10%. 

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, 6465 napisał:

Powiedział mi czy każdy kleszcz to bolerioza? Nigdy nikt z moich bliskich nie złapał tego dziadostwa i nie mam z tym doświadczenia.

Nie każdy, ja jednego roku 10 złapałem potem po miesiącu od ostatniego robi się badanie płatne z krwi i wychodzi czy się ma,i wtedy antybiotyki i w poczatkowej fazie jest to wyleczalne,ale ogolnie jak kleszcz ma boleriozę to rumień się robi nie tylko w miejscu ukoszenia.

Edytowane przez Strongman
  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

Gorsze od boreliozy jest chyba odkleszczowe zapalenie mózgu. Bo tamto się leczy antybiotykami, a te trzeba samemu zwalczyć. My dzieciaki zaszczepiliśmy na to, dla świętego spokoju. Zaś kleszczy jest po prostu zatrzęsienie. 

Edytowane przez Leszy
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Moja wyjmowała tyle lat w przychodni kleszcze i przeważnie jak któryś ma boleriozę to zaraz rumień idzie trzeba patrzyć wszędzie na ciele ,bo to nie tylko w miejscu ukoszenia .

Ale ogólnie po takim czymś najlepiej zrobić badanie krwi tylko musi upłynąć ileś czasu aby wykazało z 150zł kosztuje.

Edytowane przez Strongman
  • Like 2
Opublikowano
1 minutę temu, Strongman napisał:

Moja wyjmowała tyle lat w przychodni kleszcze i przeważnie jak któryś ma boleriozę to zaraz rumień idzie trzeba patrzyć wszędzie na ciele ,bo to nie tylko w miejscu ukoszenia 

Dokładnie. Jak ma bolerioze to będzie rumień albo takie kółko czerwone dookoła.

Mój brat dobre 10 lat temu często chorował- taka grypa, gorączka itp itd, chodził po wielu lekarzach i rzaden nie wiedział co mu jest. Jak wyszedł od jednego lekarza to pielęgniarka w rejestracji  powiedziała żeby zrobił test na bolerioze. No i wyszło. Od tego czasu leczy się i co raz choroba wraca. Przejebane. Od tego zapalenie opon jest gorsze, kialka lat temu zmarł u mnie na to jeden biznesmen. Kasy miał jak lodu a i tak nie wyszedł z tego.

Opublikowano
15 godzin temu, DANDYS napisał:

chłopaki a jakiej grubości drut do pastucha wybrać? do pastwiska .czy lepiej linka stalowa?

1.2 max 1.6, linka niebardzo, niby bardziej wytrzymała, ale teraz ciężko znaleźć taką co by po roku koloru na rudy nie zmieniła.

Opublikowano
1 godzinę temu, 6465 napisał:

Powiedział mi czy każdy kleszcz to bolerioza? Nigdy nikt z moich bliskich nie złapał tego dziadostwa i nie mam z tym doświadczenia.

Z 100 tke to już dawno miałem i jakoś żyje. Także i młody się wykaraska. Obserwować, lepek powinien za kilka dni odpaść wyschniety ze strupkiem 

Opublikowano
7 godzin temu, 6465 napisał:

Powiedział mi czy każdy kleszcz to bolerioza? Nigdy nikt z moich bliskich nie złapał tego dziadostwa i nie mam z tym doświadczenia.

Oczywiście że nie każdy, mój starszy dawno temu też miał, wszystko skończyło się dobrze 

Cześć wszystkim 

 

  • Thanks 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v