Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 godzin temu, MF675ursus napisał:

Jeżeli Kia XCeed, to roczna/dwuletnia jest nieopłacalna, sam się zastanawiałem, używki są około 15-20 tys tańsze od nowych. Przy kredycie rocznym zero procent 50/50 czy 60/40, bo takie są w ofercie naprzemiennie, weźmiesz nową a przez rok różnicę w cenie nowa/używana dozbierasz, bez dodatkowych kosztów. Stąd u mnie padła decyzja o nowej 

nie uznaję zakupów na kredyt, albo mnie stać i kupuję za swoje, albo siedzę na d*pie i zbieram dalej

ogólnie nie pali się, jeden samochód zmieniłem pół roku temu, SX4 który jest do zmiany wcale tej zmiany nie potrzebuje, auto jest fajne, nie gnije, nie psuje się, żona jest nim zachwycona, więc nie muszę zmieniać na już

z drugiej strony wyłożyć 120-140tys.zł za Kię to trochę nie po mojemu...

  • Like 1
Opublikowano
9 godzin temu, Qwazi napisał:

Zupełnie bez wartości. To ma ze 2,5m szerokości. Na plantacji u mnie max 150cm.

9 godzin temu, daron64 napisał:

Ale to też jednak na trochę innym poziomie stoją nasze gospodarki. U mnie tak naprawdę, to na te paręnaście ha ornego, to jednorazowy grubszy zakup to nawozy - a te najczęściej biorę od razu po zaliczkach. Reszta to jakby się uparł, to w razie jakichś problemów, to bym mógł nawet z pensji ogarnąc, jakby zaszła potrzeba.

Ale już skala, czy ogólnie wielkość produkcji, która jest niejako zaletą przy takich stałych wydatkach, robi się problemem przy jakichkolwiek inwestycjach, czy grubszych naprawach - małe wydatki, ale i przychody nie jakieś rewelacyjne. Taki głupi remont budynku kilka lat wstecz - byłem przygotowany  finansowo z górką na wstępne wyliczenia budowlancow, ale w trakcie wyszło kilka rzeczy i suma się jeszcze zwiększyła. No i takie ekstra ~15k, to dla mnie już sporo w takim momencie, więc albo podeprzeć się kredytem i mieć ogarnięte wszystko, albo nie podeprzeć i się wk***iac, że czegoś nie zrobiłem i za rok, czy dwa znów latać za budowlancami. Czy np spłaciłem ostatnie kredyty - nadwyżkę kasy przeznaczyłem na szybszą spłatę. Chwilę później znajomy sprzedawał ciągnik, no też nagle nie wyciągnę z kieszeni parudziesięciu tys - żal nie wziąć, a wiem że na spokojnie spłacę, no to też się człowiek podparł. 

A tak ogólnie to (trochę autopsychoanalizy) myślę, że to po części takie podejście przez to, że się człowiek naogladal, jak rodzice się szarpali (ojciec takie miał właśnie podejście, że powoli, ale za swoje). Koniec końców zawsze kasa była potrzebna na coś innego i uj wychodził z tego odkładania i widziałem po nim, że męczyła go spora część takich rzeczy, które chciał zrobić, a nigdy nie zrealizował właśnie przez to - bo odkładał zakup, bo odkładał na zakup itd. 

No ale jak pisałem - mega szanuje ludzi, którym nie brak takiego samozaparcia.

 

To wynika z charakterystyki dochodów w gospodarstwie domowym.

Mam maks 1 miesiąc w roku z dochodem i siłą rzeczy muszę trzymać dyscyplinę. Wyłączając myślenie po wpływie kasy można popłynąć z wydatkami, no bo przecież full kasy wpłynęło.

Na szczęście jeszcze nie zdarzyło się aż tak odpłynąć.

Dlatego też po dobrym roku lubię zgromadzić zapasy pewnych rzeczy na kolejne dwa sezony. Teraz z racji głupich cen nawozów tak nie mam i się z tym źle czuję.

Taki charakter🤷‍♂️

Opublikowano

I u mnie największe zakupy na przełomie roku.

Ubiegły był ponadnormatywny w wydatki to w tym na tyłku będzie się siedzieć. Niby rozglądam się za przyczepą, ale jak już mi pasuje to wyszukuję sobie wymówki by nie kupić.

Opublikowano
10 minut temu, Agrest napisał:

I u mnie największe zakupy na przełomie roku.

no to w sumie tutaj tak samo, ciągnik kupiony z końcem grudnia, bus kupiony zaraz po nowym roku

pewnie na dniach do odbioru będzie konstrukcja wiaty

Opublikowano
2 godziny temu, bratrolnika napisał:

nie uznaję zakupów na kredyt, albo mnie stać i kupuję za swoje, albo siedzę na d*pie i zbieram dalej

ogólnie nie pali się, jeden samochód zmieniłem pół roku temu, SX4 który jest do zmiany wcale tej zmiany nie potrzebuje, auto jest fajne, nie gnije, nie psuje się, żona jest nim zachwycona, więc nie muszę zmieniać na już

z drugiej strony wyłożyć 120-140tys.zł za Kię to trochę nie po mojemu...

Mam takie samo podejście do kredytów 😛 Lubię komfort psychiczny, że nie wisi mi jakaś comiesięczna rata

14 godzin temu, bratrolnika napisał:

A jak już zeszło na samochody, to zapytam, jak mielibyście wybór

nowa Vitara 

roczna/dwuletnia krajowa Kia XCeed 

4/5 letnie BMW X1 ( tutaj o krajowy egzemplarz ciężko, choć nie jest to nieosiągalne)

to co byście wybrali, i dlaczego???

Gdybym ja stał przed takim wyborem, to zdecydowanie opcja nr3. Nowy samochód po wyjeździe z salonu od razu na starcie traci na wartości, więc moim zdaniem bez sensu się w to pakować. Chyba, że ktoś kupuje auto z przeznaczeniem na dożywocie, to mooooże jakiś sens bym w tym widział. Osobiście preferuję kupno kilkulatka dobrej marki, a jak się znudzi po jakimś czasie, to aktualizacja rocznika 😛

Co do tego, czy krajowy czy z zachodu to dla mnie nie ma znaczenia. Mam jeden samochód z Belgii, który kupiony jako kilkulatek robił po 70tys km rocznie i jestem z niego bardziej zadowolony, niż z drugiego krajowego, który robił po kilkanaście tys rocznie

  • Thanks 1
Opublikowano
Przed chwilą, danielhaker napisał:

Chyba, że ktoś kupuje auto z przeznaczeniem na dożywocie, to mooooże jakiś sens bym w tym widział

U mnie auta jeżdżą ok 4 lata, i w świat 

1 minutę temu, danielhaker napisał:

Co do tego, czy krajowy czy z zachodu to dla mnie nie ma znaczenia

Miałem i takie i takie, ostatnio Arone i wcześniej Bravo kupiłem jako krajowe, pewniaki, i pełną historią its, jakoś mi z tym lepiej.  

Akurat w przypadku X1 dużo aut jest z USA, a wszyscy wiemy że stamtąd aut bez uszkodzeń się nie przywozi, to mnie trochę boli

Opublikowano
11 minut temu, bratrolnika napisał:

U mnie auta jeżdżą ok 4 lata, i w świat 

Miałem i takie i takie, ostatnio Arone i wcześniej Bravo kupiłem jako krajowe, pewniaki, i pełną historią its, jakoś mi z tym lepiej.  

Akurat w przypadku X1 dużo aut jest z USA, a wszyscy wiemy że stamtąd aut bez uszkodzeń się nie przywozi, to mnie trochę boli

I na co ci ten szmelc jak BMW 🤔

Opublikowano
2 godziny temu, bratrolnika napisał:

brat po prostu czeka z ważniejszymi inwestycjami do początku kolejnego sezonu

zapewne jest to też powiązane z tym że wtedy ma dopiero czas na spokojnie szukać tego co potrzebne

A on ma hodowle?

Opublikowano
9 minut temu, stempos1980 napisał:

I na co ci ten szmelc jak BMW 🤔

póki co gdybam

nigdy mnie to BMW nie interesowało, ale ta F48 ładnie wygląda

1 minutę temu, Krzysztof81 napisał:

A on ma hodowle?

coś tam ma, kilkanascie byków

u niego sezon trwa od rozpoczęcia prac przy bobie, tzn. luty, i kończy się wraz z wykopaniem ziemniaków z pola

Opublikowano
danielhaker napisał:

2 godziny temu, bratrolnika napisał:

nie uznaję zakupów na kredyt, albo mnie stać i kupuję za swoje, albo siedzę na d*pie i zbieram dalej

ogólnie nie pali się, jeden samochód zmieniłem pół roku temu, SX4 który jest do zmiany wcale tej zmiany nie potrzebuje, auto jest fajne, nie gnije, nie psuje się, żona jest nim zachwycona, więc nie muszę zmieniać na już

z drugiej strony wyłożyć 120-140tys.zł za Kię to trochę nie po mojemu...

Mam takie samo podejście do kredytów 😛 Lubię komfort psychiczny, że nie wisi mi jakaś comiesięczna rata

14 godzin temu, bratrolnika napisał:

A jak już zeszło na samochody, to zapytam, jak mielibyście wybór

nowa Vitara 

roczna/dwuletnia krajowa Kia XCeed 

4/5 letnie BMW X1 ( tutaj o krajowy egzemplarz ciężko, choć nie jest to nieosiągalne)

to co byście wybrali, i dlaczego???

Gdybym ja stał przed takim wyborem, to zdecydowanie opcja nr3. Nowy samochód po wyjeździe z salonu od razu na starcie traci na wartości, więc moim zdaniem bez sensu się w to pakować. Chyba, że ktoś kupuje auto z przeznaczeniem na dożywocie, to mooooże jakiś sens bym w tym widział. Osobiście preferuję kupno kilkulatka dobrej marki, a jak się znudzi po jakimś czasie, to aktualizacja rocznika 😛

Co do tego, czy krajowy czy z zachodu to dla mnie nie ma znaczenia. Mam jeden samochód z Belgii, który kupiony jako kilkulatek robił po 70tys km rocznie i jestem z niego bardziej zadowolony, niż z drugiego krajowego, który robił po kilkanaście tys rocznie

bo krajowe to są doebane na naszych dziurach mocno, do tego serwis też kuleje, wystarczy czasem na grupach poczytać jak ktoś szuka używanych części typu klocki, tarcze czy amortyzatory, albo pisze że olej i filtry wymienia jak ma kasę 😂czyli nigdy🤦

Opublikowano

mi udało się już dwukrotnie kupić auto z dobrych rąk, pierwszym razem od drugiego właściciela, teraz od pierwszego właściciela, auto jeszcze na gwarancji

wiadomo, ma to przełożenie tez na kase którą trzeba połozyć

3 minuty temu, Uziu92 napisał:

albo pisze że olej i filtry wymienia jak ma kasę

wg. poprzedniego właściciela Fiat miał olej zmieniany co 10tys.km, zamiast co 30tys.km jak wymaga serwis

sprzedający Aronę powiedział że od samego początku serwis wymieniał mu olej co 25tys.km,  a sam w niezależnym serwisie zmieniał na pół tego przebiegu jeszcze raz

Opublikowano
15 minut temu, bratrolnika napisał:

póki co gdybam

nigdy mnie to BMW nie interesowało, ale ta F48 ładnie wygląda

coś tam ma, kilkanascie byków

u niego sezon trwa od rozpoczęcia prac przy bobie, tzn. luty, i kończy się wraz z wykopaniem ziemniaków z pola

A sad 🤔

Opublikowano
danielhaker napisał:

No właśnie gdy słyszę o krajowym samochodzie, to podświadomie mam przed oczami Terespolską przy Mostostalu 😂

 

jak ktoś tamtędy do pracy przez rok podjeżdża to zawiecha bardziej dobita jak po 500 tys i 10 latach na autobanie 😂

bratrolnika napisał:

mi udało się już dwukrotnie kupić auto z dobrych rąk, pierwszym razem od drugiego właściciela, teraz od pierwszego właściciela, auto jeszcze na gwarancji

wiadomo, ma to przełożenie tez na kase którą trzeba połozyć

3 minuty temu, Uziu92 napisał:

albo pisze że olej i filtry wymienia jak ma kasę

wg. poprzedniego właściciela Fiat miał olej zmieniany co 10tys.km, zamiast co 30tys.km jak wymaga serwis

sprzedający Aronę powiedział że od samego początku serwis wymieniał mu olej co 25tys.km,  a sam w niezależnym serwisie zmieniał na pół tego przebiegu jeszcze raz

wiadomo że są ludzie którzy robią jak trzeba, ale jednak większość olewa, pracowałem w warsztacie to wiem jak było, jazda puki coś się całkiem nie rozdupcy i się jechać nie da. Kiedyś robiłem bmw, gość miał 150 zł żeby mu zawieszenie zrobić bo mu przeglądu nie przeszła, a tam za 150 to nawet wahacza dobrego nie szło kupić 😂

  • Like 1
  • Haha 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v