Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Przed chwilą, Chłoporobotnik napisał:

Absolutnie, będzie siane późno bo pod koniec października a może i później to trzeba liczyć z 250kg jak nic. 

Z pół hektara dobierz i w normalnym terminie posiej 😉

Opublikowano

Eh, żeby człowiek miał takie problemy co z tym zbożem zrobić potem... 😉. Na woreczki, olx i pójdzie bez problemu.

Opublikowano

pier**lisz pan. Ja też mógłbym się z tym nie pier**lić, bo z czego innego człowiek żyje. Ale przyjemność sprawia, to czemu się ograniczać 😉. Chociaż, te twoje strychy to faktycznie, mogą odpychać 😃. A tak po prawdzie, jak w żniwa wystawiasz na olx po cenie "skupowej" to zaraz ci po te dwie czy trzy tony ktoś przyjedzie i worki z przyczepki mu wrzucisz na busa. Dla chcącego nic trudnego. 

Opublikowano

Tylko po co, skoro jest z czego żyć? Mi zależy tylko na tym aby dla siebie starczyło, czasem coś sprzedać ale wolę te ziemniaki czy kurczaki niż zboże bo na to jest pewny klient. Tyle wystarczy aby się rozruszać a chodzić i szukać pola do dzierżawy to nie dla mnie, miałem parę propozycji ale poodmawiałem. 

Opublikowano

A no to ja na odwrót. Wolę zboże sprzedać niż z ziemniakami się babrać 😃.

Opublikowano
Bananek napisał:

Mój pradziadek. Był wójtem naszej gminy. Co ciekawe, miał imię i nazwisko takie jak ja. 😉 Kto wie, może i ja kiedy będę zarządzać gminą, powiatem, albo co gorsza będem prezydentem. 😉 😂🤣😂

IMG_20220508_182754.jpg

a bandzioch i włosy 🤔🤭😎


Karol6130 napisał:

42 minuty temu, slawek74 napisał:

jak się sprężysz to na dojenie zdążysz 🤭🤪 a bimberek i bałtyk czeka 🤪

OK wyjeżdżam 

IMG_20220508_180844.jpg

nie wiem czy to droga do mnie 🤔

Opublikowano
3 minuty temu, sadownik12 napisał:

A no to ja na odwrót. Wolę zboże sprzedać niż z ziemniakami się babrać 😃.

Fajniejsza robota z ziemniakami, prawie odpad zostanie bo dużo zużywam, z 2 tony albo lepiej zwierzaki przeżerają. A te 3, nawet 4 tony bez kłopotu, internetu i bez proszenia sprzedam.

Opublikowano

U mnie ziemniaki się nie udają. Turkuć podjadek w ilości multum skutecznie zniechęca do tej uprawy 👍.

Opublikowano
1 godzinę temu, mj23 napisał:

Żona formalności normalnie po staremu załatwiała z Andrzejem , ale coś na rzeczy chyba jest. Podobno W kupił,  a dzierżawi Andrzejowi. Chyba chodzi o te dofinasowania pałacyk plus. Info mocno nie potwierdzone , takie tam ploty.

To nie wiem co mi ten kuzyn nagadał, że imprez przez jakiś czas mają nie robić. Jak coś gadają to na rzeczy musi coś być. 

Opublikowano
Dnia 6.05.2022 o 21:50, Agrest napisał:

Naliściaki pewnie opieprzyły co zielone?

Niestety gorzej, chrząszcze opuchlaka, sprowadzone na własne życzenie. 

Drzewko na zdjęciu nie przezimowało i go nie przycinalem. Widzisz jak pocharata czubki pędów, to wyobraź sobie jak wyglądają pąki, o ile jakieś przetrwały (jakiś ujowy mam aparat i słabo widoczne to zdjęcia nie wstawiam).

Sporą część drzewek poleci.

3 dni temu pryskane Inazuma, dwa dni temu poprawiane mospilanem(wszystko w nocy) widać martwe ale wczoraj dalej powychodziły. Dzisiaj pójdzie jeszcze deltametryna, jutro z rana movento( szkółkarz od którego udało mi się jeszcze załatwić drzewka na straty, to polecił, niby miał podobną akcję). Wszytko dawki zwiększone.

Bym przygzmocil z większego działa, ale w koło początek kwitnienie i pełno uli.

Co jeszcze możesz polecić?

IMG_20220507_162247.jpg

Opublikowano

To że jesienią to zrobiły?

U mnie w jednym roku był nalot naliściakòw. To też ryjkowcowate. Ale to było wiosną. Obgryzały pędy jak sarny.

Zwalczałem często pyretroidami i mospilanem

W sumie to one skądś Ci nalatują ,na chrząszcza nie trzeba wielkich dział tylkk monitorować i doraźnie nawet pyretroid.

Jeśli w glebie są larwy to tylko chloropiryfos.

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v