Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Belaruss820 napisał:

Ojciec po polonezach kupił audi 80 w dizlu w 2009 i jeździ do tej pory zadowolony. Wtedy była moda na a4 ale dla niego za ciasno było w środku. Ale najważniejsze że jak się jeździło na dyskoteki to kanister ubywało. Tutaj u teściów to powiedzenie widocznie się sprawdza bo zawsze były tylko benzyniaki, a diesela to już ja kupiłem i tu rolnictwo jest trochę do tyłu bo stary pomimo stażu to doświadczenia brak, nawozy na oko, opryski tak jak mu powiedzą że 3l/ha to on 2,5 żeby na więcej ha starczyło i wody zamiast 300 to 400l. Siew zboża ma być prawie 300kg/ha a nie jak ktoś sieje w normach.

I mnie staruszek w 2007 przesiadł się z poloneza w S40. Ale mówił, że najchętniej to by nowego poloneza kupił, tylko że pewnie nikt by z nim już nie chciał jeździć :) u nnas z kolei tylko benzyniaki. Ojciec robił po 10-12tys rocznie. Ja w sumie tobie 25-30, ale ten klekot mnie dostrasza :) w roboczym, służbowym aucie to jeszcze rozumiem, ale żeby samemu się na to skazywać? Znajomy miał a8 D3 w dieslu. No auto bajka, ale jak zimą kiedyś wychodzę z roboty a tam na cały plac kle kle kle kle kle. No strasznie. Teraz ma X5 i to samo. Oczywiście to tak z przymrużeniem oka pisze, żeby nie było. Każdy kupuje, co tam uważa za stosowne.

 

A co do robienia po staremu - raczej ciężko przekonać będzie. U mnie ojciec też jak siał, to zawsze po 300kg minimum. Nawozy i opryski to już nie - opryski zmieniał co jakiś czas, dawki maksymalne, a nawozy to już w miarę możliwości finansowych. Wujek do teraz, jak jakieś zboże sieje, to nawet nie sprawdza żadnych parametrów materiału. Na oko - ooo trochę za mało sieje, trzeba zwiększyć itd.

Edytowane przez daron64
Opublikowano
1 minutę temu, danielursus3p napisał:

Niee. Lexusa is250 drugiej generacji poliftowego

A już myślałem że jaką Ifę z wapniarką na pace😁

Opublikowano

Pomysł nie głupi. Jakby zima była to by kapuchy natrzepał😂

Opublikowano

grupa VAG tak już ma, że jak odpalisz, to taki klekot, że żaby się chowają

dla mnie najfajniejsze diesle to fiat i psa robi, jeździ się jak benzynką

miałem AR 156 z 2,4JTD to silnik miodzio, 16HDI też jest fajny, chociaż klekota 1,4TDI też miło wspominam, chociaż na trasie był męczący i dość głośny.

Opublikowano

Dla mnie koreaniec to dobry jak nowy.... Narobiło się w okolicy tych suw-ów to u znajomego na warsztacie ciągle kilka stoi, sprzęgła , głowice  a auta tylko do kościoła i na zakupy 

Opublikowano
10 minut temu, daron64 napisał:

No auto bajka, ale jak zimą kiedyś wychodzę z roboty a tam na cały plac kle kle kle kle kle. No strasznie.

Ja tam lubię klekot zimnego disla :D a jak jeszcze dobry mróz i olej gęsty to już całkiem fajnie się dusi :D

Opublikowano
1 minutę temu, pawel885 napisał:

Dla mnie koreaniec to dobry jak nowy.... Narobiło się w okolicy tych suw-ów to u znajomego na warsztacie ciągle kilka stoi, sprzęgła , głowice  a auta tylko do kościoła i na zakupy 

i właśnie dlatego się sypią, auto które więcej stoi, jak jeździ psuje się częściej, niż to panachane co dzień

Opublikowano

30 lat prawo jazdy i tylko dwa samochody..co ja tu robie😛

moze temu, ze nie kupuje starych trupow tylko nowe ?????

jahoo-skad takie teorie ?? to nieprawda -z wlasnego doswiadczenia.ja czasami i 3 tygodnie nie wyjezdzam ,rekord to 2 miesiace stal w garazu, rowno 15 lat temu kupilem i przejechane niecale 70 tys ..

Opublikowano (edytowane)

ja robię nawet po 50-60 tys rocznie i statystycznie jestem w warsztacie rzadziej, niż mój sąsiad , co robi rocznie 4-5 tys, bo co chwilę albo hamulce, albo elektryka szwankuje, a to chłodnica cieknie. A ma honde civic - w miare trwałe i niezawodne auto z wiarygodnym, niewielkim przebiegiem.

zmieniam auta co 3-4 lata bo w tym czasie zrobię 200-250 tys km. Jakbym jeździł w 15 lat 70 tys, to też bym rzadziej zmieniał, to już moje 19 auto w 29 lat od uzyskania prawa jazdy

Edytowane przez jahooo
Opublikowano
6 minut temu, jahooo napisał:

i właśnie dlatego się sypią, auto które więcej stoi, jak jeździ psuje się częściej, niż to panachane co dzień

A co to się ma do sprzęgła, napędu czy osprzętu silnika? 

Opublikowano
9 minut temu, gregor1284 napisał:

Accorda polifta v 

Brat ma vii tylko w klekocie ale wózek lala. Zobaczymy może i lex będzie jakoś jeździł. Ponoć nie zniszczalny

Opublikowano

podzespoły nieużywane też sie starzeją i zużywają, gromadzi się wilgoć, rdza, hamulce się zapiekają

statystycznie na wykonane kilometry auto, które jeździ do kościoła w niedzielę psuje się częściej niż to, które jeździ 2-3x więcej, bo pasek osprzętu czy rozrządu wymienia się nie tylko po ilości kilometrów, ale także po czasie, tak samo olej, filtry, opony się starzeją

Opublikowano

Chyba większość tu ma małego ptaszka 🤭🤭 i nadal sprawdza się powiedzienie " duży samochód--mały członek" 😀

U mnie zawsze mały samochod i nie duża pojemność silnika 💪 

Za to w gaciach dyszel 👍

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v