Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza i nie tylko 2021


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na zewnątrz przyjemnie, delikatny wiatr z zachodu, księżyc i gwiazdy świecą. Kurna jeszcze trzeba będzie raz do zwierzów iść bo samica się chyba okoci dzisiaj.

Opublikowano (edytowane)

Nie trzeba ale ja staram się bo to pierwiastka. Miałem już przypadki, że rozrzuciła i trzeba było gniazdo od nowa składać a i raz się zdarzyło, że zagryzła młode. Teraz jest trochę lepiej bo mam wszystko w klatkach, kiedyś jak miałem w chlewikach to trzeba było "porodówkę" wstawiać- wykotnik ze sklejki czy desek, jeszcze 4 czy 5 mam jakbym kiedyś hodował tyle co dawniej.

2 minuty temu, pafnucy napisał:

królików trzeba pilnować przy wykocie?

 

Edytowane przez Rolnik200598
Opublikowano

Niektóre nie lubią grzebania koło nich, poczuje zapach człowieka to małe zagryzie.

Opublikowano (edytowane)

Grzebie od zawsze i to zaraz po wykocie, ojciec też grzebał. Raz miałem tylko przypadek, że zagryzła, zachodzę rano a one rozrzucone wokół wykotnika, wszystkie zagryzione. Eh, kiedyś to było, po 50 sztuk bywało😎

Nie wiem nawet ile teraz takie rasowce kosztują, wypadłem już w zasadzie z tego "biznesu" i wyleczyłem się z rasowych. Najlepiej to mieć samca jakiegoś w miarę rasowego a samiczki mieszańce- przetestowane i sprawdzone jeśli się chce żeby było dużo młodych i żeby szybko urosły. Teraz mam małą samiczkę po WJS zamówioną, będzie na przyszły rok do rozmnażania.

Edytowane przez Rolnik200598
Opublikowano

@Bananek Nie wiem czy wiesz. Ale w czasach bodajże średniowiecza niektórzy zakonnicy uważali nie narodzone króliki za potrawę postną. Zabijali taką samicę w 3 tygodniu ciąży (ciąża u królika to około 31 dni) i wyciągali takie nie narodzone króliczki.

Opublikowano
8 minut temu, Rolnik200598 napisał:

@Bananek Nie wiem czy wiesz. Ale w czasach bodajże średniowiecza niektórzy zakonnicy uważali nie narodzone króliki za potrawę postną. Zabijali taką samicę w 3 tygodniu ciąży (ciąża u królika to około 31 dni) i wyciągali takie nie narodzone króliczki.

🤮😳🤮

Opublikowano
18 minut temu, Rolnik200598 napisał:

Grzebie od zawsze i to zaraz po wykocie, ojciec też grzebał. Raz miałem tylko przypadek, że zagryzła, zachodzę rano a one rozrzucone wokół wykotnika, wszystkie zagryzione. Eh, kiedyś to było, po 50 sztuk bywało😎

Nie wiem nawet ile teraz takie rasowce kosztują, wypadłem już w zasadzie z tego "biznesu" i wyleczyłem się z rasowych. Najlepiej to mieć samca jakiegoś w miarę rasowego a samiczki mieszańce- przetestowane i sprawdzone jeśli się chce żeby było dużo młodych i żeby szybko urosły. Teraz mam małą samiczkę po WJS zamówioną, będzie na przyszły rok do rozmnażania.

Raczej wolał bym rasowego, jakoś te mieszance mi się nie widzą. Znajomy 9kg mięsa z królika miał. Z belga

Opublikowano (edytowane)

Takie dania to kuchnia Azjatycka ma  i to w różnych kombinacjach

Tak nawiasem "oni" szybko rozwiązali by "nasz" problem z wałęsającymi się porzuconymi  psami

Uwaga,  wrażliwi niech nie oglądają

 

Edytowane przez Pigmei
Opublikowano
Bananek napisał:

DANDYS napisał:

moze nie na temat ,ale szukam do golfa suboofera , ale nie takeigo zeby waliło na wsie , tylko zeby przez całe auto pchało basem , i tak ladnie schodził , używa ktoś takie rzeczy ? 

wyroslem z tego. Ale głośniki niskotonowe nadal mam. grają mi teraz na górze jak szpachluję. A'propos: nakladaliście gładź wałkiem? super sprawa. przeciągasz tylko pacą na koniec i sciana jak lusterko.

znam takich co tak robili 😁😛

Opublikowano

@pafnucy Patrzaj. Zdjęcie ze starych czasów, takie maluchy są najfajniejsze do głaskania.

1 minutę temu, gregor1284 napisał:

Raczej wolał bym rasowego, jakoś te mieszance mi się nie widzą. Znajomy 9kg mięsa z królika miał. Z belga

Wszystko fajnie tylko ile to trzeba chować i ile gnaty ważą... Mieszaniec w 5 miesięcy ponad 4kg żywej wagi czyli minimum 2 kg mięsa.

P1020815.JPG

Opublikowano
2 minuty temu, Pigmei napisał:

Takie dania to kuchnia Azjatycka ma  i to w różnych kombinacjach

Tak nawiasem "oni" szybko rozwiązali by "nasz" problem z wałęsającymi się porzuconymi  psami

 

To jednak opalają 🤔

1 minutę temu, Rolnik200598 napisał:

@pafnucy Patrzaj. Zdjęcie ze starych czasów, takie maluchy są najfajniejsze do głaskania.

Wszystko fajnie tylko ile to trzeba chować i ile gnaty ważą... Mieszaniec w 5 miesięcy ponad 4kg żywej wagi czyli minimum 2 kg mięsa.

P1020815.JPG

To ma i oko cieszyć, tak jak krowa czy pies. 

Opublikowano

Dla mnie czy ładny czy nie to już mniej istotne. Ma urosnąć. Miałem parkę NC i OS i więcej do nich nie wrócę, jedynie samiec tak a samica mieszańca, rasowa samica to o kant rozbić, mało młodych a mieszańce i po 10 i dobre matki.

2 minuty temu, gregor1284 napisał:

To ma i oko cieszyć, tak jak krowa czy pies. 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v