Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam zastanawiam się nad zakupem niewielkiego ciągnika do uprawy przydomowego warzywniaka, jedynym najrozsądniejszym wyborem było by kupono Mf 255 albo Ursusa 3512 stąd też moje pytanie. Czy podnośnik działa podobnie jak w Ursusie C 360. Że trzeba bieg wbić żeby podniósł, a jak się wyluzuje to opadnie ?

Edytowane przez Artur1985
Błędy
Opublikowano

Ile tego przydomowego warzywniaka masz? Jest sens pakować się w taki ciągnik? Moze lepiej mf235/ursus 2812. Jeżeli ciasno to zawsze zaoszczędzisz trochę miejsca bo krótszy jest.

Opublikowano
12 godzin temu, robert1004t napisał:

W ferdku podnośnik działa niezależnie od WOMu więc nie jest to tak uciążliwe jak w c-360

A czy w Ursusie 3512 działa tak samo ? Poczciwa 60-tka jest nieporęczna dla mnie ponieważ podwórko mam dość wąskie i zabudowane, takie kupiłem, a ogródek który mam i łąka również jest nie zbyt szeroki. Do tego podnośnik, żeby podnieść w 60-tce trzeba wachlować, zatrzymasz się to opuszcza. Chce sprzedać mają c - 355M i kupić 3512

12 godzin temu, rsiejka napisał:

Ile tego przydomowego warzywniaka masz? Jest sens pakować się w taki ciągnik? Moze lepiej mf235/ursus 2812. Jeżeli ciasno to zawsze zaoszczędzisz trochę miejsca bo krótszy jest.

Masz rację 25 cm krótszy jest ale 3512 to sprzęt który będzie mi służył do ostatnich moich dni, nie palnuje dużego gospodarstwa, chce mieć pewny sprawny ciągnik, bez kombinowania z podnośnikiem, stosunkowo mało palący. Wiem że wymienione przez ciebie egzemplarze warte są uwagi i też to rozważam

11 godzin temu, bergman31 napisał:

Ja do uprawy ogródka o powierzchni 7 arów używam Ursusa C325/C330. Jest krótki, zwrotny, ma osobno włączany WOM i hydraulikę. Części tanie a traktor prosty w naprawach. 

Przyjacielu dobra 30-tka z papierami bo ciągnik u mnie musi być w pełni legal, zadbana to koszt około 13-15 tysięcy ciut dołożę, mam ciągnik prawe tyle samo palący, tak samo zwrotny a jednak mocy prawie raz tyle. Brałem również te modele pod uwagę dopóki sąsiad swoim ciapkiem nie przyjechał. 

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Artur1985 napisał:

A czy w Ursusie 3512 działa tak samo ? Poczciwa 60-tka jest nieporęczna dla mnie ponieważ podwórko mam dość wąskie i zabudowane, takie kupiłem, a ogródek który mam i łąka również jest nie zbyt szeroki. Do tego podnośnik, żeby podnieść w 60-tce trzeba wachlować, zatrzymasz się to opuszcza. Chce sprzedać mają c - 355M i kupić 3512

Masz rację 25 cm krótszy jest ale 3512 to sprzęt który będzie mi służył do ostatnich moich dni, nie palnuje dużego gospodarstwa, chce mieć pewny sprawny ciągnik, bez kombinowania z podnośnikiem, stosunkowo mało palący. Wiem że wymienione przez ciebie egzemplarze warte są uwagi i też to rozważam

Przyjacielu dobra 30-tka z papierami bo ciągnik u mnie musi być w pełni legal, zadbana to koszt około 13-15 tysięcy ciut dołożę, mam ciągnik prawe tyle samo palący, tak samo zwrotny a jednak mocy prawie raz tyle. Brałem również te modele pod uwagę dopóki sąsiad swoim ciapkiem nie przyjechał. 

Po pierwsze nie jestem Twoim przyjacielem.

O jakim wachlowaniu piszesz w C360? Jak może opadać podnośnik przy zatrzymaniu się ciągnika? W C360 jest sprzęgło dwustopniowe, przy wciśnięciu pedału do połowy rozłączasz napęd na koła, a WOM i pompa hydrauliczna dalej pracuje. Dopiero wciśnięcie pedału sprzęgła do końca rozłącza napęd WOM i całej hydrauliki. Po wyłączeniu napędu pompy hydraulicznej, przy sprawnym układzie, nie ma możliwości aby podnośnik sam opadał.  

W C360 nie ma potrzeby włączania biegu, jak w każdym innym ciągniku aby działał podnośnik.  Dodatkowo w C360 masz obroty niezależne jak i zależne wałka WOM.

Gabarytowo C360 jest niewiele dłuższa od MF255/Ursus3512, dosłownie o około 10cm. Podobnie rozstaw osi. Średnica zawracania jest niewiele większa w C360, ale i tak poniżej 8m. Szerokość w C360 na oponach tylnych 14.9-28 i na najwęższym rozstawie kół wynosi poniżej 180cm. 

C360 jest dla Ciebie za duża ale MF235/Ursus2812, który jest krótszy od MF255/Ursus3512, to już Ci nie pasuje, a piszesz, że masz małe, ciasne podwórko.

W MF255 i Ursusie 3512 nie da się jednocześnie używać podnośnika i hydrauliki zewnętrznej. Do sterowania przepływu oleju do podnośnika lub hydrauliki zewnętrznej służy dodatkowy rozdzielacz pod siedzeniem.

Co do C330, weź pod uwagę, że za cenę niewiele wyższą kupisz MF255 ale do remontu a ceny części do niego są droższe. C330 ma 30KM a MF255 47KM, więc 17 KM różnicy to nie jest prawie dwa razy więcej. 

Edytowane przez bergman31
Opublikowano

Logan3512 nie znam się za bardzo więc dlatego założyłem posta i zadałem tam pytanie, szanuję każda odpowiedź bo liczę się z tym , że odpowiedzi udzielają mi osoby które znają te ciągniki, rozumieją mnie o co mi chodzi i fachowo mi doradzą.ialwm 40-tke teraz mam 355M nie jestem zadowolony z tego sprzętu, nie dlatego, że jest zły bo tego nie napisałem, ma wiele zalet, ale Ferguson 255 czy Ursus 3512 jest zwinniejszy jeżeli chodzi o mnie. Samej ziemi nie mam za dużo bo w sumie coś około 2 ha. Chce mieć sprawny sprzęt, być pewny, że da sobie radę w pełni zalegalizowany chodzi mi o rejestrację o odpowiedniej mocy. Rozmawiałem z wieloma osobami uzytkujacymi te ciągniki jednak są one na sprzedaż więc wolę pytać kogoś kto je użytkuje lub je miał.

Przed rozmówca wspomniał, że w Ursusie czy ferdku hydraulika zewnętrza i podnośnik nie mogą działać równocześnie, czy jest tak naprawdę ? A jeżeli tak czy jest to uciążliwe ? Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

 

Dnia 20.09.2020 o 23:01, bergman31 napisał:

Po pierwsze nie jestem Twoim przyjacielem.

O jakim wachlowaniu piszesz w C360? Jak może opadać podnośnik przy zatrzymaniu się ciągnika? W C360 jest sprzęgło dwustopniowe, przy wciśnięciu pedału do połowy rozłączasz napęd na koła, a WOM i pompa hydrauliczna dalej pracuje. Dopiero wciśnięcie pedału sprzęgła do końca rozłącza napęd WOM i całej hydrauliki. Po wyłączeniu napędu pompy hydraulicznej, przy sprawnym układzie, nie ma możliwości aby podnośnik sam opadał.  

W C360 nie ma potrzeby włączania biegu, jak w każdym innym ciągniku aby działał podnośnik.  Dodatkowo w C360 masz obroty niezależne jak i zależne wałka WOM.

Gabarytowo C360 jest niewiele dłuższa od MF255/Ursus3512, dosłownie o około 10cm. Podobnie rozstaw osi. Średnica zawracania jest niewiele większa w C360, ale i tak poniżej 8m. Szerokość w C360 na oponach tylnych 14.9-28 i na najwęższym rozstawie kół wynosi poniżej 180cm. 

C360 jest dla Ciebie za duża ale MF235/Ursus2812, który jest krótszy od MF255/Ursus3512, to już Ci nie pasuje, a piszesz, że masz małe, ciasne podwórko.

W MF255 i Ursusie 3512 nie da się jednocześnie używać podnośnika i hydrauliki zewnętrznej. Do sterowania przepływu oleju do podnośnika lub hydrauliki zewnętrznej służy dodatkowy rozdzielacz pod siedzeniem.

Co do C330, weź pod uwagę, że za cenę niewiele wyższą kupisz MF255 ale do remontu a ceny części do niego są droższe. C330 ma 30KM a MF255 47KM, więc 17 KM różnicy to nie jest prawie dwa razy więcej. 

Bergman31 przepraszam za to, że nazwałem cię ,, przyjacielem" mogło to być dla Ciebie naprawdę obraźliwe. Ale cenie cię za wypowiedź i biorę pod uwagę to co napisałeś, pozdrawiam

 

  • Like 1
Opublikowano

Czy jest uciążliwe to ze podnośnik i hydraulika działają oddzielnie musisz sam ocenic. Dla jednego przelaczenie kilka razy w ciągu roku bedzie problemem, a dla drugiego kilka razy na godzine nie. Mam fergusona 235 i od wrzesnia do marca chodzi w maszcie od wózka widlowego. Zaczepiam go na podnośnik. Ładuje nim okolo 600 skrzyniopalet jabłek i to samą jesienia. A do tego dochodzi jeszcze przerywka w soerpniu, około hektara kapusty pekińskiej. Łacznie ponad 1000 skrzyniopalet w sezonie przewiezie. Podjedź tyłem pod skrzyniopalete, podnies podnośnikiem, podjedź pod przyczepe, przełącz pod siedzeniem, podnieś hydraulika, przełącz pod siedzeniem, podstaw skrzynie podnośnikiem, wyjedź, opuść i tak 1000 razy. A czasami jeszcze przeładunki sa więc więcej. Nie jest to dla mnie żaden problem, bo po takim przebiegu reka sama leci i robi nim głowa pomyśli.

  • Like 1
Opublikowano

Szczerze to podnośnik w 60-tce i MF235/255 to niebo a ziemia. MF działa bardzo sprawnie, regulacja siłowa i pozycyjna, regulacja szybkością reakcji, niezalenie od WOM, nie wspominając o dynamice działania. Hydraulika zew. i tajemniczy rozdzielacz pod siedzeniem - jak widać po koledze ( tylko weź się nie obraź :P) wyżej nie każdemu przeszkadza, zawsze można przerobić za parę zł aby działało z podnośnikiem. Jeśli chodzi o całą resztę to dużo większa żywotność zarówno ciągnika jak i części zamiennych, mniejsze spalanie ( i mniejsza moc ), lepsze działanie skrzyni biegów ale gorsze przełożenia ( szczególnie za szybki wsteczny ) i jeszcze trochę by się znalazło. MF 255 z Ursusa to taka wersja podstawowa, MF w tych latach miał już serię 300, gdzie w standardzie niezależna hydraulika, wspomaganie, dużo lepsza kabina, synchronizowana skrzynia ( nawet z rewersem ) ale i cena zupełnie inna. Na taki areał to jaki nie kupisz będzie dobry, chcesz wydać trochę kasy to twoja sprawa, na pewno ekonomią tego nie poprzesz bo MF nie pali połowę, nie wykorzystasz go na tyle aby żywotność miała jakiś znaczący wpływ, komfort też większego znaczenia nie ma bo nie jest jakiś nieziemsko inny itd.

  • Like 2
Opublikowano

 Akmaly

Ekonomicznie uzasadniam to w ten sposób, że jak mam do 60-tki dołożyć jeszcze 10 tys o ile by tyle starczyło na remont, bo tak gdzieś to finansowooglo by wyjść albo i wiecej ( komplet dobrych opon przód i tył, kogoś do elektryki, uszczelnić ja całą, zawieszenie z przodu, wyjący atak i zwolnice, słaby podnośnik, jeszcze zapewne coś) to chyba lepiej kupić coś co jest ciut mniejsze a równie mocne a przy tym bardziej zwinne. Różnica mocy rzędu 5 km bo MF 255 ma 47 a ursus C 360 ma ich 52 nie wiem czy jest aż tak znaczącą, chociaż moje 355M ma ich 45 i jest wystarczające. Ursus 3512 albo Massey Ferguson 255 ma mocy jak dla mnie wystarczająco.

Dnia 20.09.2020 o 23:01, bergman31 napisał:

Po pierwsze nie jestem Twoim przyjacielem.

O jakim wachlowaniu piszesz w C360? Jak może opadać podnośnik przy zatrzymaniu się ciągnika? W C360 jest sprzęgło dwustopniowe, przy wciśnięciu pedału do połowy rozłączasz napęd na koła, a WOM i pompa hydrauliczna dalej pracuje. Dopiero wciśnięcie pedału sprzęgła do końca rozłącza napęd WOM i całej hydrauliki. Po wyłączeniu napędu pompy hydraulicznej, przy sprawnym układzie, nie ma możliwości aby podnośnik sam opadał.  

W C360 nie ma potrzeby włączania biegu, jak w każdym innym ciągniku aby działał podnośnik.  Dodatkowo w C360 masz obroty niezależne jak i zależne wałka WOM.

Gabarytowo C360 jest niewiele dłuższa od MF255/Ursus3512, dosłownie o około 10cm. Podobnie rozstaw osi. Średnica zawracania jest niewiele większa w C360, ale i tak poniżej 8m. Szerokość w C360 na oponach tylnych 14.9-28 i na najwęższym rozstawie kół wynosi poniżej 180cm. 

C360 jest dla Ciebie za duża ale MF235/Ursus2812, który jest krótszy od MF255/Ursus3512, to już Ci nie pasuje, a piszesz, że masz małe, ciasne podwórko.

W MF255 i Ursusie 3512 nie da się jednocześnie używać podnośnika i hydrauliki zewnętrznej. Do sterowania przepływu oleju do podnośnika lub hydrauliki zewnętrznej służy dodatkowy rozdzielacz pod siedzeniem.

Co do C330, weź pod uwagę, że za cenę niewiele wyższą kupisz MF255 ale do remontu a ceny części do niego są droższe. C330 ma 30KM a MF255 47KM, więc 17 KM różnicy to nie jest prawie dwa razy więcej. 

Bergman31 przepraszam za to, że nazwałem cię ,, przyjacielem" mogło to być dla Ciebie naprawdę obraźliwe. Ale cenie cię za wypowiedź i biorę pod uwagę to co napisałeś, pozdrawiam

 

Opublikowano (edytowane)

@akmaly C360 jest tylko o 5KM mocniejsza ale ma moment obrotowy wyższy aż o 20Nm (C360 ma 190Nm a MF255 ma 170Nm). W ciągnikach moc nie jest aż tak ważna, ważniejszy jest moment obrotowy. 

MF255, to wersja pomostowa ciągnika MF550, czyli konstrukcja z początku lat 70tych. A tak naprawdę lekko zmodernizowany (głównie z wyglądu) MF135, czyli traktor z lat 60tych.

10 godzin temu, Artur1985 napisał:

 Akmaly

Ekonomicznie uzasadniam to w ten sposób, że jak mam do 60-tki dołożyć jeszcze 10 tys o ile by tyle starczyło na remont, bo tak gdzieś to finansowooglo by wyjść albo i wiecej ( komplet dobrych opon przód i tył, kogoś do elektryki, uszczelnić ja całą, zawieszenie z przodu, wyjący atak i zwolnice, słaby podnośnik, jeszcze zapewne coś) to chyba lepiej kupić coś co jest ciut mniejsze a równie mocne a przy tym bardziej zwinne. Różnica mocy rzędu 5 km bo MF 255 ma 47 a ursus C 360 ma ich 52 nie wiem czy jest aż tak znaczącą, chociaż moje 355M ma ich 45 i jest wystarczające. Ursus 3512 albo Massey Ferguson 255 ma mocy jak dla mnie wystarczająco.

 

30 letni MF255 też będzie wymagał nakładów finansowych. Nikt nie sprzedaje tanio dobrego ciągnika. 

Udźwig podnośnika w Ursusie C360 wynosi 1200kg a w MF255 1300kg, czyli dużej różnicy nie ma. 

@rsiejka ile lat wytrzymuje Ci ten rozdzielacz pod siedzeniem? Pracowałem w firmie produkującej hydraulikę siłową i kilka set sztuk rocznie było robionych tych rozdzielaczy. 

Edytowane przez bergman31
Opublikowano

Bez przesady u mnie jeszcze oryginalny a ciągnik pełnoletni już dawno. Jasne że moment obrotowy jest ważny a najważniejsza jest charakterystyka mocy i momentu. MF 255 nie jest na bazie 550, nie ma odpowiednika w serii komfortowej czyli 500.

 

Opublikowano

Nie wiem ile lat, bo jeszcze nie zmieniałem tego rozdzielacza. Tylko podnośnik wymagał juz remontu, ale teraz jest jak nowy, a nawet lepszy, bo zmieniłem tłok na wiekszy.

Opublikowano

Tylny most stosowany w MF 255 jest identyczny jak w MF dużo większej mocy, dlatego takie rzeczy jak podnośnik można bardzo łatwo wzmocnić, tuz od 4512 do tego siłownik wspomagające które są fabrycznie przewidziane ( wyjścia w każdym moście tego typu), pompa i tak mocna więc nic nie trzeba zmieniać i masz udźwig taki jak masa ciągnika ( tylko po co? ). Konstrukcja z lat 60-tych, może i tak ale do teraz stosowana w Massey Ferguson serii 4 i 5 to chyba o czymś świadczy. Zresztą szkoda dalej się rozpisywać bo argumentów za jest dużo dużo więcej w porównaniu z 60 tka. 

 

Opublikowano

W tej chwili udźwig mi wystarczy. dokładnie nie wiem ile ma. 2 skrzyniopalety jabłek czyli około 850-900kg, do trgo maszt od wózka około 200kg i bez zająknięcia podnosi na wolnych obrotach. 300kg na zaczepie z przodu i da sie jechać. Jak będzie trzeba to dorobie jeszcze coś na przód i połącze go jakoś z tyłem żeby nie złamać go. Jeszcze mocy na wałku mi brakuje bo masy wystarczy.

Opublikowano

ktoś może jeszcze się wypowiedzieć w temacie ? jakieś ciekawostki techniczne, co jest na plus a co na minus, przede wszystkim na co uwagę zwracać, wiem wiem nowego z salonu nie biorę, ale nie chce złoma zakupić. No i MF 255 czy Ursus 3512 wiadomo, lata produkcji inne ale czy można bliźniacze modele porównać

Opublikowano

A czemu c330 nie chcesz, kupiłem 30 właśnie do takich prac o których piszesz przy domu i może przyszlosciowo z 1 ha obrobić. Niewielki,zwrotny,trawy na podworku mi tak nie poryje traktor dobry i na grubsze roboty typu orka i lżejsze typu wozenie liści czy gałęzi jakichś.

Opublikowano

Mój ojciec kupił 3512 w 92 roku i jest u nas do dzisiaj i zostanie dożywotnio .Kiedyś główny koń dzisiaj tylko opryski i podwórkowe zadania .Jak poczytasz forum to tu wszystko już chyba opisane na temat tego ciągnika .Dla mnie lepszy od 60-tki mimo że słabszy  to jest ekonomiczniejszy sprytniejszy .Zero problemow z hamulcami i mimo tylu lat są jak brzytwa .Sprzęgło skrzynia czy WOM nie ruszane od nowosci  i przepracowaniu ponad 7100 mth. Silnk robiony poniewaz pękła gumowa rura od filtra powietrza do kolektora i zaciągał kurz do cylindrów zwróć na nią uwage przy oględzinach w jakim jest stanie ,Na co zw. uw.jeszcze... Zimny silnik ma odpalić od strzała i to przy temp. blisko zero stopni bez żadnego grzania świecą ,to czy mocno nie wybity sworzeń na osi naprawa troche uciażliwa .Czy nie ma oleju w gniazdzie hamulców przyczepy bo jak sprężarka wykończona to ciągnie olej z silnika i pompuje do ukł ..Hamulce mają działać że jak wciśniesz na maxa to koła się blokują od razu biegi lekko maja wchodzić ,kierownica ma się leciutko kręcić podczas jazdy .Jak ktoś dbał naprawiał usterki na bierząco to będziesz miał ciągnik na lata .

Opublikowano

Warto jeszcze wspomnieć o częstych awariach uszczelki głowicy . Właśnie dlatego często można nieświadomie nabyć ciągnik z pękniętym blokiem przy otworach śrub głowicy. Dla mnie najgorszą rzeczą w tych ciągnikach jest utrudnione wsiadanie przez rozkład kierownicy , dźwigni zmiany biegów i siedzenia.

Opublikowano
Dnia 5.10.2020 o 22:17, krzysiek1979 napisał:

Mój ojciec kupił 3512 w 92 roku i jest u nas do dzisiaj i zostanie dożywotnio .Kiedyś główny koń dzisiaj tylko opryski i podwórkowe zadania .Jak poczytasz forum to tu wszystko już chyba opisane na temat tego ciągnika .Dla mnie lepszy od 60-tki mimo że słabszy  to jest ekonomiczniejszy sprytniejszy .Zero problemow z hamulcami i mimo tylu lat są jak brzytwa .Sprzęgło skrzynia czy WOM nie ruszane od nowosci  i przepracowaniu ponad 7100 mth. Silnk robiony poniewaz pękła gumowa rura od filtra powietrza do kolektora i zaciągał kurz do cylindrów zwróć na nią uwage przy oględzinach w jakim jest stanie ,Na co zw. uw.jeszcze... Zimny silnik ma odpalić od strzała i to przy temp. blisko zero stopni bez żadnego grzania świecą ,to czy mocno nie wybity sworzeń na osi naprawa troche uciażliwa .Czy nie ma oleju w gniazdzie hamulców przyczepy bo jak sprężarka wykończona to ciągnie olej z silnika i pompuje do ukł ..Hamulce mają działać że jak wciśniesz na maxa to koła się blokują od razu biegi lekko maja wchodzić ,kierownica ma się leciutko kręcić podczas jazdy .Jak ktoś dbał naprawiał usterki na bierząco to będziesz miał ciągnik na lata .

Dzięki wielkie za odpowiedź dużo mi pomogła, na pewno wezmę pod uwagę to co napisałeś. Pozdrawiam.

 

Opublikowano
Dnia 5.10.2020 o 22:39, andrzej78 napisał:

Warto jeszcze wspomnieć o częstych awariach uszczelki głowicy . Właśnie dlatego często można nieświadomie nabyć ciągnik z pękniętym blokiem przy otworach śrub głowicy. Dla mnie najgorszą rzeczą w tych ciągnikach jest utrudnione wsiadanie przez rozkład kierownicy , dźwigni zmiany biegów i siedzenia.

Częstych? Chyba tylko po domorosłych mechanikach.

Utrudnione wsiadanie? Taki sam układ jak w 30-tce ale tam już spoko?

MF 255 czy Ursus 3512- W zasadzie piszemy o tym samym ciągniku. Na plus 3512 - sprężarka i tyle, reszta to samo z dużym plusem za jakość w MF255. Każdy mechanik powie Ci że jakościowo jest przepaść. 

Opublikowano
2 godziny temu, akmaly napisał:

 

Utrudnione wsiadanie? Taki sam układ jak w 30-tce ale tam już spoko?

 

Taki sam układ , ale ... .Przykładowy zetor 7211 tez ma taki układ , a nie ma tam z tym problemu.  Zwróć uwagę ilu kierowców przy  wysiadaniu z MF 255 przekłada nogę nad kierownicą , dlaczego ?? A może jest jednak problem z przemieszczeniem buta obok dźwigni zmiany biegów  .

 Tak częstych awariach uszczelki głowicy i nie tylko  po mechanikach, bo przyczyną bywa zaniżenie tulei.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez cemaxx
      Poszukuję ciągnik z funkcją WOM zależny i możliwością jego włączenia na postoju. Wykorzystuje obecnie takie dobrodziejstwo w c360. Zamierzam jednak odmłodzić nieco sprzęt i zakupić coś o połowę młodszego. Wiem że Zetor przynajmniej w kilku modelach taką opcję posiada. 
      Czy znacie ciągniki oferujące dokładnie taką samą funkcję? WOM zależny musi działać na postoju.
    • Przez Mateusz_105
      Witam stoję przed zakupem ciągnika używanego i mam na oku te New holland td5010 / td80 ,Kubota m6060, farmtrac 675 którego wybrać a może coś innego?
    • Przez Sid1996
      Witam forumowiczów.
      Przymierzam się do zakupu mini traktorka 4x4. Do czego ma mi być potrzebny? W chwili obecnej głównie do ciągnięcia przyczepki max 600 kilo. W późniejszym terminie mam planach używać go do odśnieżenia kawałka podwórka i drogi dojazdowej ok. 30m., uprawy ok. 20 arów lekkiej ziemi. I teraz do sedna, co wybrać? Nowy typu Yato 4×4 YT-85830, CRONA CR254, czy używany japoński (jaki i gdzie - polecani sprzedawcy)? Budżet do 30 tysięcy (im mniej, tym lepiej).
    • Przez Romek112
      Cześć wszystkim!
      Potrzebuję porady od doświadczonych w temacie kukurydzy. Do tej pory u mnie na gospodarstwie (80 ha) królowały głównie ziemniaki, ale w tym sezonie chcę spróbować sił z kukurydzą.
      Mój główny koń roboczy to Zetor 16245 (ok. 160 KM). Maszyna silna i ciężka, więc uciągu mu nie brakuje, ale zastanawiam się, co pod niego najlepiej dokupić, żeby przygotowanie pola pod kukurydzę szło sprawnie i z głową.
      Głównie myślę o agregacie:
      Co polecacie pod taki ciągnik i taki areał? Myślałem o jakimś kompaktorze 4 lub 5 metrów (np. Lemken, Bednar albo nasze polskie typu Agro-Masz). Czy 16245 da radę w 5 metrach na średniej ziemi, czy lepiej zostać przy 4 metrach i mieć zapas mocy?
      Czy lepiej iść w kompaktora, żeby zrobić „lustro”, czy zwykła talerzówka z dobrym wałem wystarczy pod kukurydzę?
      Może macie kogoś konkretnego do polecenia, kto zajmuje się tym tematem, jakaś firma na terenie podkarpackim?
      Druga sprawa to siewnik, celuję w 6 rzędów z podsiewaczem nawozu. Macie jakieś sprawdzone modele, które nie kosztują miliona, a robią dobrą robotę z tym Zetorem?
      Z góry dzięki za każdą podpowiedź! Pozdrawiam!
    • Przez Krzyszt0f
      Witam, ciągnik Massey Ferguson 7s155 jaką skrzynię wybrać dyna 6 czy dyna vt? Jak polecacie? Wiadomo że bezstopniowa wygodniejsza ale czy jest sens? Ciągnik będzie jako główny na gospodarstwo czyli orka uprawa obornik gnojowica prasa itp, najdalej pole jakie mam to 7 km od domu a tak to mniej więcej w okolicy 1/2km. Już byłem zdecydowany na dyna 6 (tym bardziej że obecny ciągnik mam na dyna 4) ale tak widzę że co raz więcej rolników bezstopniowe bierze i coś w nich musi być 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v