Skocz do zawartości

Ochrona i nawożenie pszenicy 2020


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, dzikiWschód napisał:

ojciec kiedyś bronowal oziminy ale nie spotkałem się z taka uprawa w ostatnich przynajmniej 15 latach u siebie we wsi. Ludzie zaufali saletrze i ccc

Bronowali pszenice na wiosnę jak była za gęsta .

Bronowaniem nie pobudzi krzewienia jak za rzadko posiana i saletra też cudów nie stworzy jak będzie na wiosnę sucho .

Opublikowano
12 minut temu, Kędzior89 napisał:

panowie pH 5.5 ile rozstać wapna nordklak?

Ja ciężka glina to i 5t nie zaszkodzi😀

A jak gleba lekka to 2-3t starczy.

Opublikowano

Kiedyś darmo mi to dorzucili.  Zboże wzeszło. Kontroli nie było więc mogę powiedzieć że równie dobry jaki i równie zły jak pozostałe nawozy😀

Bez kontroli to można sobie tylko składy chemiczne nawozów porównywać.

Opublikowano
42 minuty temu, galan99 napisał:

Bronowali pszenice na wiosnę jak była za gęsta .

Bronowaniem nie pobudzi krzewienia jak za rzadko posiana i saletra też cudów nie stworzy jak będzie na wiosnę sucho .

O czym ty mowisz? Bronuje sie w celu pobudzenia krzewienia. Nie pisz bzdur

  • Haha 1
Opublikowano

Nie no panowanie to zależy od zakladanego efektu, co i jak robimy. Można bronować brona ciężka dla przerzedzenia plantacji, bądź użyć delikatnie brony lekkiej w celu dokrzewienia. W obu przypadkach wspólnym dodatkowym efektem, a niekiedy i głównym jest napowietrzenie gleby poprzez zruszenie  wierzchniej skorupy po zimie. Gdzieniegdzie są gleby które mają taką skłonność do tworzenia skorupy. U mnie swego czasu ojciec na takich polach tak napowietrzal no i efekt rozkrzewienia też był dobry. Ciekawostką było to rowniez że taka pszenica była mniej infekowana mączniakiem. 

Opublikowano (edytowane)

Ale jest podstawowy warunek jak ktoś ma  piach to co mu pomoże bronowanie? To tylko na zwięzłe gleby. Bronowanie sporo pomoże jeśli mamy słabo rozkrzewioną pszenicę

Edytowane przez Mich9
Opublikowano

Z niektórymi to rozmowa, jak w kolejce do lekarza. Zaczął się temat o sadle z borsuka na rany, to równo pół na pół , jedni mówili o czarach i gusłach oraz wierze w przesądy, drudzy o stwierdzonych i potwierdzonych przez lekarzy efektach.

Nie chcesz - nie wierz, ale fakt jest taki, że na zasklepionej glinie na wiosne bronowanie działa lepsze cuda, niż chemia. Na piachu oczywiście nic nie da.

 

Opublikowano
49 minut temu, koniu napisał:

Myśląc o bronowaniu na wiosne to trzeba odpuścić zabiegi herbicydowe na jesień, nie prawdasz?

Zależy raczej jakie masz pole i chwasty na nim. Przy siewie w optymalnym terminie bądź wcześniejszym ochrona jesienią jest raczej obowiazkowa. Natomiast wracając pamięcią wstecz , ojciec bronowal pola tylko te ze skorupa i z później siana pszenicą. A im rzadsza była pszenica tym większa skorupa. Każdy pod siebie i swoje pole powinien robić 🙂

Opublikowano
39 minut temu, jahooo napisał:

Z niektórymi to rozmowa, jak w kolejce do lekarza. Zaczął się temat o sadle z borsuka na rany, to równo pół na pół , jedni mówili o czarach i gusłach oraz wierze w przesądy, drudzy o stwierdzonych i potwierdzonych przez lekarzy efektach.

Nie chcesz - nie wierz, ale fakt jest taki, że na zasklepionej glinie na wiosne bronowanie działa lepsze cuda, niż chemia. Na piachu oczywiście nic nie da.

 

Napisałeś że kiedyś wszyscy co roku bronowali na wiosnę. Ja rozumiem raz na jakiś czas jak zrobisz błąd albo pogoda nie sprzyjała. Ale co roku ?

Opublikowano

Wiesz, mam trochę więcej niż 20 lat i pamietam czasy, gdy był jeden ciągnik na wsi a reszta obrabiała pole koniem. Wówczas obowiązkowe było bronowanie ozimin na wiosnę w celu pobudzenia krzewienia, walki z chwastami itp. Także dlatego, że dostęp do chemii był mocno ograniczony, a opryskiwacz jeden na wsi w kółku rolniczym

Piszę, że jest to jakieś rozwiązanie, a nie, że należy tak postępować "must have" co roku. Może zamiast chemii czasem w takim przypadku sięgnąć po uprawkę mechaniczną broną chwastownikiem albo lekką broną. Przyzwyczailiśmy się do ciągłego pryskania i sypania nawozów, a tymczasem w pewnych przypadkach może to być jakaś alternatywa.

  • Like 1
Opublikowano

Witam 

Kiedyś czytałem chyba nawet na tym forum o zaprawianiu ziarna fungicydem. Może odświeżymy temat. Stosuje ktoś coś takiego? Jakie substancje i dawki. Czy w ogóle warto? Czy nie bawić się w cuda i kupić gotowa zaprawę. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez yacenty
      Zapraszam do dyskusji poświęconej uprawie pszenicy w roku 2025.
      W tym temacie będziemy poruszać zagadnienia związane z nawożeniem pszenicy, ochroną fungicydową pszenicy, zwalczaniem chwastów w pszenicy jak również wiele innych ogólnych tematów dotyczących pszenicy, zarówno pszenicy jarej jak i pszenicy ozimej.
      Najpopularniejsze pytania z poprzednich lat, na które na pewno znajdziesz odpowiedz w roku 2025:
      1. Jaką ochronę fungicydową pszenicy wybrać?
      2. Czym zwalczać chwasty w pszenicy ozimej a czym w pszenicy jarej.
      3. Jak nawozić pszenicę? 
      4. Ile kilogramów azotu zastosować? Ile razy w ciągu sezonu nawozić pszenice?
      5. Kiedy i czym regulować pszenicę ozimą?
      6. Jakie nawożenie dolistne mikroelementami zastosować w pszenicy?
    • Przez Alio
      Witam.
      Zakładam nowy temat bo ma duży problem z uprawą pszenicy i od lat nie mogę sobie z nim poradzić.
      Ten problem to gęstość ziarna.
      Uprawa w zasadzie wg ksiązki. Płodozmian tak ustawiony, że nie mam pszenicy po zbożu tylko wyłącznie po buraku lub rzepaku. Nawożenie w przybliżeniu K-150 P-110.
      Ph wyregulowane. Wapnowanie regularnie co 4 lata w odpowiedniej ilości .
      Pełna ochrona: dobra zaprawa, T1,T2,T3, żadnych problemów z  chwastami.
      Antywylegacz zwykle w 2 dawkach w odpowiednim momencie
      Siew 100-115 kg/ha, materiał siewny regularnie zmieniany lub odświeżany.
      Nawożenie azotem może zbyt ambitne, bo 2x100 kgN w formie RSM i "na kłos" 25-35 kg N w saletrze.
      Gleby w większości od 3b do 4a.
      Plon w miarę stabilny od lat 8-9,5t/ha
      I od lat stały problem: Bardzo wysokie białko 14-15,5, gluten nawer do 33 ale za to zupełny brak gęstości. Zwykle 71-74 sukcesem jest 76.
      Tydzień temu wysłałem pierwsze auto na młyn i białko 15.1 gluten 32,6 a gęstość 71.6. Cena zamiast 770 netto ledwo 700 netto. Gdy odjąłem transport wyszło taniej jak paszowa z podwórka.
      Gdzie popełniam błąd, że mam tak niską gęstość?
      Pytałem wielu osób i nikt nie był i w stanie doradzić.
    • Przez bazalt50
      Problem nie mój, tylko sąsiada - posiał pszenicę (chyba odmianę Wilejka) dość późno, gdzieś pod koniec października, na poplonie z rzepaku. Niby zaczęła mu wschodzić. Dziś byłem zerknąć na swój zasiew, i uderzyło mnie że jego pole jest golusieńkie. Nie ma absolutnie nic. Te ziarna które są na wierzchu wypłukane przez deszcz, to niby jest maleńki kiełek, ale brązowy i martwy. Natomiast ziarna które są głębiej nawet nie zakiełkowały. I wszystkie ziarna - i te płytko i głębiej - po naciśnięciu rozłażą się w palcach. U nas mówi się na to że się "skrochmaliły". Zadzwoniłem po niego żeby podszedł i zobaczył. Trochę się załamał. Gość jest trochę niekompletny intelektualnie. Szkoda mi go bo mimo wszystko poczciwy chłop. Ale nie wiem co mu powiedzieć i poradzić, bo osobiście nigdy nie spotkałem się z czymś takim z pszenicą. Jak wspomniałem - siał późno, było dość mokro i zimno, śnieg ostatnio też dostarczył sporo wody, mokro jest cały czas, pszenicę siał zaprawianą. Na moje oko zasiał stanowczo za głęboko (+/- 5 do 7cm). Czy coś z tego będzie miał? co mu poradzić?
    • Przez jarekvip99
      Jakie odmiany pszenicy jarej siejecie i jak wam plonuja? Nie siałem juz z 6 lat a bede chyba zmuszony na wiosne bo burak dopiero co wykopali i jeszcze popadało ze nie ma szans orac a co dopiero siac
    • Przez Challenger
      Czy uprawia moze ktos ta odmiane pszenicy paszowej???Prosze mozliwie jak najszybciej o opisanie tej odmiany,jej plonowanie wymagania itp.Z gory dzieks :rolleyes:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v