Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poszliśmy do sądu,  jakieś kwity się pozałatwialo, nabycie spadku,  potem druga sprawa jak z bratem zrzekalismy się na matkę,  potem musiała być trzecia,  bo w papierach coś źle napisaliśmy, co można było sprostowanie na sprawie,  ale jak to znajoma adwokat powiedziała - pewnie się sędzi nie chciało,  bo sobie papierow nie przygotowała jakichś - i musiała być 3 sprawa.  Całość trwało rok.  Jakby nie te sedzina to koło 8msc. Tylko u nas wszystko zgodnie się odbyło. 

Opublikowano

No co ma być? Jak zemrze jej się przed nabyciem spadku to jedna osoba mniej do podziału,  a jak po nabyciu spadku,  to ona będzie miała swoich spadkobierców. A jak jest przy nieletnich, to nie mam pojęcia 

Choć w sumie nie jedna mniej do podziału,  tylko sprawa po ojcu i po matce

Jeśli była współwłasność 

Opublikowano

Dobra , daj spokój . Jestem zwykłym laikiem w tym temacie , ale wystarczy powierzchowna wiedza żeby zauważyć że z palca te brednie wyssałeś , a jeszcze łączysz informacje z róznych źródeł i zastosowań prawnych .

Opublikowano
Daron - zrzekłeś się z bratem na matkę to dziedziczycie po połowie. Zagwarantujesz za brata? Gospodarki warte często w milionach - będziesz miał na spłatę lub zachowek?
Zetor - jak uważasz.
Opublikowano

ten dalej . Jak zrzekli się na matkę , to co właściwie dziedziczą ? Skąd wiesz komu matka przekaże ? Ty coś piłeś ?

Opublikowano

Ale co mam za niego zagwarantować? 

Wiadomo,  że ludzie są różni.  U nas była gadka,  że jak ojciec umrze,  to chce  żeby ziemia koło domu(połowa gospodarki) została na matkę "na emeryture",  a druga połowa na mnie i brata do podziału,  a matka potem swoją przepisze temu,  który zostanie na gospodarce. Ojciec zmarł,  wzięliśmy wszystko na matkę,  a potem chcieliśmy zrobić przepis żeby w sądzie nie przedłużać wszystkiego.  Nie wiem czy zrobiliśmy dobrze,  czy źle ale tak zrobiliśmy.  Ja zostałem na gospodarce,  brat nie interesuje się nic,  powiedziałem od razu matce,  że albo robimy tak jak chciał ojciec,  a jak chce inaczej to jak dla mnie może wszystko przepisać na brata, a ja nie tonę się palcem do ziemi i tyle w temacie. 

 

Co do nabycia /podziału,   nie odnosilem się do autora,  tylko pokazałem jak to wyglądało u bas

Opublikowano (edytowane)

To dalej tylko jakieś Twoje przypuszczenia i domysły . To nie ma nic do życia . Skąd wiesz czy matka nie odda na Ojca Dyrektora ? Do d*py te Twoje rady , jeszcze raz powtarzam . Najgorsze , co mnie niepokoi , to co jak ktoś trafi na takiego radcę prawnego jak Ty . :D:D

Jak dla mnie to o wiele więcej sensu widzę w tym co napisał daron , bo Ty to jakieś bzdety cIągle .

Edytowane przez zetorki12
Opublikowano

Bzdury z tym zachowkiem  i tyle ...od gosp rol przekazane za emeryturę rolnicza nie ma zchowku ....jest wyrok SN w tej sprawie ignorancie ...poszukaj sobie i nie pisz tych bzdur bo nie damy rady tego prostowac :D

Opublikowano
Marko nie bardzo rozumiem. Za jaką emeryturę? Za rentę to tak. Jest to podbnie jak umowa dożywocia (darowizna "za opiekę") jak już to wcześniej nazwałem. Emerytura przysługuje po spełnieniu kilku warunków m. in. Zakończenia działalności rolniczej.
Daron uzupełnił informacje i tyle. Utrzymuje matkę a ta pewnie mu umową dożywocia zbyła gospodarkę.
A na ojca dyrektora oczywiście może oddać z tym, że jak nie będzie rażącej niewdzięczności dyrektor będzie musiał płacić.
Opublikowano

Co do jakiegoś dochodzenia później swoich racji,  to teraz przepisuwalismy dopiero ziemię,  to było na zasadzie aktu darowizny matki na mnie części,  która miała iść na mnie,  resztę (co na brata ma isc) została na mamę,  a ja wziąłem to w dzierżawę na 10lat,  a on jak sobie nazbierasz na notariusza,  to się mu ją przepisze. Notariusz pytał czy chcemy zapis,  że w razie śmierci mamy brat może się domagać tak jakby większej części (tego co mama będzie miała na siebie oczywiście w momencie smierci) w związku z tym,  że ja dostałem w formie darowizny większa część.  My takiego zapisu nie chcieliśmy i tyle. 

Opublikowano
Wiesz, darowizna wchodzi do schedy spadkowej i jak jest dla niego niekorzystna to nie zamyka drogi do roszczeń. Gratuluję zgodności na tle majątku i brata. Widziałem już wiele. Mimo wszystko bezpieczniej dla Ciebie zrobić dożywocie. Teraz to trudniej bo przyjąłeś już darowizną.
Opublikowano

Ciekawa sytuacja,  bo brat nie zostanie pominięty,  dostanie 1/4 gospodarki,  do której palca nie przyłożył.  A skoro nie zostanie pominięty,  to czy zachuwek mu się należy? 

Ja nie napisałem, że z bratem zgodnie - gdy było bliżej przepisu,  to oczywiście że ojciec inaczej mówił, pomimo że z ojcem praktycznie nie rozmawiał,  a to czemu ta działka dla niego a nie inna,  a to nie wiedział jak podzieliliśmy działki,  choć jeździł że mną do geodety,  jak płaciłem za podział i takie tam historie.  Tyle,  że jak pisałem wcześniej powiedziałem matce,  że jak chce zrobić inaczej niż chciał ojciec,  to ja nie muszę na tej gospodarce robić,  niech sobie gospodarzy z bratem,  niech on wszystko załatwia jej,  wszystkiego pilnuje itd,  że ja nie widzę w tym problemu. 

@up

Sam tu porady szukałem.  Jakoś nie skończyło się to źle (jak narazie).  Wiadomo,  że za wielu prawników tu pewnie nie ma,  ale cześć to przeżyła i coś tam też może wiedzieć.  Nie żeby czyjeś słowa brac tu od razu za pewnik, ale nie ma co dramatyzowac. 

 

Opublikowano (edytowane)

Przy podziale spadku nie ma tak że ktoś jest pominięty ze spadkobierców .Musi byc każdy wyszczególniony może dostać 1zł ale to musi być w akcie notarialnym. W innym razie może się sądzić o zachowek.

Edytowane przez asharot
Opublikowano
Testament u notariusza nie jest ważniejszy od prawa. Wolą zmarłego było dać jeden zł przy należnej części 5 zł. Rodzina nie musi go spłacać z 5 zł ale prawo do zachowku, czyli połowy należnej części, jest zagwarantowane. Rodzina będzie musiała zapłacić 2,5. Chyba, że doszło do rażącej niewdzięczności i wydziedziczenia...
Opublikowano (edytowane)

@asharot  Dowiedz się co oznacza w prawie słowo "zachowek" bo jak narazie to o nim piszesz a tylko nie bardzo wiesz co oznacza Tak ci podpowiem że zachowek stosuje się TYLKO I WYŁACZNIE w przypadku dziedziczenia testamentowego a nie przez darowiznę u notariusza sprzedaż czy jakąkolwiek inną formę przekazania. A ty @DTaras Skończ już te swoje pierdy wypisywać Chcesz doradzać to skończ jakąś szkołę w tym kierunku czy choćby dowiedz się jaki jest stan faktyczny  bo jak narazie to same bzdury wypisujesz (jeśli spadkodawca nie pominął kogoś w trestamencie to należy mu się tyle ile mu zapisał i ani grosza więcej i nie ma wtedy mowy o żadnym zachowku)

Edytowane przez Karol445

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radas
      Witam jestem Nowy na tym Mega fajnym forum od kilku lat jeżdze do wujka Pomagać mu w 100hektarowy gospodarstwie !! Mega podoba mi się ta praca !! mam 18 lat i Marzy mi się Własne gospodarstwo !! ale niemam pojecia jak mogę zacząc realizować swoje mażenie !! czy w ogóle mam jakieś szanse ?? z kąd wziąć kase Itp. ?? POzdrawiam wszystkich !
    • Przez NEWDEERE
      Witam zwracam się do was z tematem który może się wydać dość kontrowersyjny ale... hmm. Chodzi mi o Wasze sugestie na temat czy była by realna szansa powodzenia zaczęcia hodowli krów mlecznych od zera. W obecnej chwili prowadzę gospodarstwo o powierzchni ok 100 ha w tym połowa własne połowa dzierżawione z zwierzaków to ok 60 loch od których sprzedajemy prosięta i ok 100 szt opasów . Trzoda no to wiadomo dramat był jest i będzie i od dawna zastanawiamy się nad likwidacją stada a co do opasów to hmm cielęta dosyć drogie dochód bardziej rzutowy a nie stabilny a co to krów może to się wydać dziwne ale uważam że comiesięczna wypłata za mleko jest bardziej stabilna + cielak oczywiście tak wiem że nie wszystko można przewidzieć no ale to jak i w każdej dziedzinie... Chce zaznaczyć na początku ze nie jestem w tym temacie zielony i wiem jak praca przy krowach wygląda i jakie się z tym wiążą poświęcenia bardziej chodzi mi o to czy uważacie ze warto i czy dało by to zyski zadowalające myślałem na początek o stadzie 60 sztuk a i co sądzicie o krowach pierwiastkach z zagranicy typu Niemcy Dania. Prosił bym o ewentualne podpowiedzi jak zacząć, mleczarnie godne polecenia itp ... dodam tylko ze krowy bardzo lubię od dziecka i chciałbym połączyć pasje z pracą. z góry dzięki za rozsądne odpowiedzi, podpowiedzi. 
       
       
    • Przez qtasiarz
      Czołem, zastanawiam się nad pewną możliwośćią i chciałbym dowiedzieć się czy ktoś z Was mógłby mi pomóc to rozegrać.
      Mianowicie, mój ojciec ma 38ha dzierżawy od ANR i od kilkunastu lat jest na rencie, ale jako że jest czynnym rolnikiem, to dostaje tylko mały procent tej renty (200 zł/mies). Teraz ja skończyłem szkołę i chciałbym przejąć całe jego gospodarstwo, a jego wysłać na pełną rentę, ale on twierdzi, że nie można przenieść na mnie gospodarstwa z uwagi na tę dzierżawę z ANR, że jej niby przepisać nie można.
      Mieliście podobną sytuację? Jest możliwe przepisanie na mnie ziemi z ANR z całym gospodarstwem?
    • Przez Bananek
      witajcie, temat nietypowy, ale dotykajacy wszystkich hodowcow. leki. kiedy pojawia sie choroba u zwierzecia to wiadomo - weterynarz. jedna akcja, druga, czasem trzecia i kazda wizyta liczona w setkach za kilka ml leku. po ilus takich sesjach wprawne oko zauwazy jaki lek podawano przy jakiej chorobie. potrafimy skojarzyc objawy u innych sztuk i znow wolamy weta, ktory poda to, co juz znamy. tu pojawia sie pytanie: czy jest jakis sklep internetowy, w ktorym kupimy sami pelna butelke leku i podamy to sami? chodzac na codzien przy zwierzetach wielu z nas wie co i w jakich dawkach podac zeby wyciagnac z choroby.
    • Przez Janusz
      Podwyższony próg dochodowy dla rolników...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v