Skocz do zawartości
wojtek918

Ciężka sytuacja na wsi

Polecane posty


Lukaszjarm    4

Tylko gleby 5-6 klasy to ok. połowa gruntów :)

 

Na klasy gleb to już raczej nie da się nic zrobić

Po prostu zależy kto gdzie mieszka i trzeba sie z tym pogodzić ja tez bym chciał mieszkać 100 km dalej bliżej Wrocławia na czarnoziemiach ale jest jak jest i trzeba pozytywnie patrzeć w przyszłość bo narzekanie nic nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja bym wolał na 6 kl, ale w granicach aglomeracyjnych takiego miasta jak np.Wrocław. :) ewentualnie pierwsza wioska przed :) i tez 6 kl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lukaszjarm    4

Jeszcze najlepiej ze złożem ropy albo złota albo w miejscu pod bardzo dużo inwestycje ???? I wygrać przy okazji w lotto parę milionów :) :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A po co ci Lotto, mając np. 20 ha w granicach Wrocławia? M2 ziemi kosztuje tu nie mniej jak 200zł co przy gospodarstwie 20 ha daje 40 mln zł :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


19Damian89    0

Ale wiadomo tez ze takie co ma kilkaset ha sobie łatwiej poradzi niż ten mały gospodarz. Ja ostatnio sobie liczylem chcac kupić gospodarstwo o powierzchni 15ha z budynkami i sprzętem hodowla biorąc kredyt 750tys na ta inwestycje jego opłacalność i realność spłacenia, przy dwu letniej karencji bym był wstanie spłacać raty rocznie wysokości 70-80tys (50tys kredyt, 20-30tys odsetki) tylko nie wiem czy odsetki dobrze naliczyłem (kredyt preferencyjny na 15lat). doliczając do tego wiadomo koszty paliwa, środków ochrony roślin, części do maszyn, nawozy, preparaty dla zwierząt, i zyski premia dla młodego rolnika (wiadomo jednorazowa), dopłaty, zysk ze sprzedaży mleka (15-20krow) jak i bydków/jałówek, do tego wiadomo szukanie dzierżaw w okolicy aby powiększyć areał no ale to tylko marzenia i wiadomo ze wszystko było wyliczone na oko a rożnie bywa jak sami wiecie. Ale ogólnie mieszkając w mieście mam już dość szukania pracy i słuchania "jakie ma pan doświadczenie?" i zaczelem się zastanawiać nad opłacalnością takiej inwestycji i spalty tego kredytu i wyżywienia rodziny za to..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lukaszjarm    4

Z 15 ha jest niemożliwe żeby wydać co roku na kredyt 70 tys zł to co naliczyłeś to jakaś nierealna suma

przy takim areale to ogólnie dochodu ze sprzedażny plonu byś miał 60 tys zł i 15 tys dopłat i odlicz od tego koszty uprawy nawożenia i śor no i utrzymanie rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

19Damian89    0

@Lukaszjarm no to widać coś źle policzyłem bo za same mleko naliczyłem kolo 9tys miesięcznie (chyba za dużo) roczna sprzedaż po 2 latach 6-10 sztuk opasów (byk/jałówka) a te 15 ha przeznaczyć na utrzymanie hodowli (łąka, kuku/żyto na kiszonkę, zborze na pasze)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lukaszjarm    4

No właśnie i jeszcze pole odlicz na kiszonkę zborze paszowe i łąkę to z reszty pola uzyskasz ok 30 tys zl

a przyjmując ze krowa daje 20L na dzień i masz 10 krów to

20*10=200L razy 30 dni 6000 L razy ja myślę ok 0,8zł/litr = 4800 zł ale to tylko w teorii bo nigdy wszystkie nie będą się doiły i zawsze tyle samo mleka dawały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

19Damian89    0

Ja nie liczę na zysk z pola nawet bo ok. 3ha na kiszonkę z 2-3ha na łąkę, 4-5ha pszenżyta i reszta mieszanki no może z 2-3ha by się znalazło na zasianie rzepaku co by dało zysk 6-9tys. liczyłem 15-20 krów czyli z 15 masz 300l dziennie na miesiąc kolo 9000l mleka czyli 7.200zl, stado 20 krów z czego 5 krów powiedzmy odpadnie czyli dojone jest tylko 15sztuk, 2 lata karencji pozwoli na to aby kilka krów zacielić i po dwóch latach jak zacznie się splata kredytu mieć już kilka sztuk byków lub jałówek przeznaczonych na sprzedaż i dojść do stanu 25szt krów mlecznych i roczna sprzedaż opasów coś w granicach 5-8szt to nawet jak by to były same jałówki to by było 12-18tys a jak byki to wiadomo ze by było to więcej tej kasy z ich sprzedaży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

janusz20    105

To ja mam gospodarstwo dość ciekawe 5.5ha użytków rolnych własnych 20 ha dzierżaw (na to biorę dopłaty) i jeszcze 20ha łąk na tak zwaną ,,gębę" 13 krów dojnych co roku ze dwa opasy do sprzedania(od tego roku zaczynam rozwijać tę gałąz) no i ciężko jest zebrać 20 tyś na spłatę kredytu. tyle z gospodarstwa a na resztę czli samochód remonty domu zarabia się gdzieś indziej na czarno i sądzę że zarabia się więcej niż w gospodarstwie, bo pracuje wraz z ojcem przy zwózce drewna w kampinoskim parku i tak pracując przez 6 godzin dziennie na dwóch wypada 6tyś. praca o tyle dobra bo nie zobowiązuje czasowo i gdy jest praca w gospodarstwie to można spokojnie ja wykonywać. Reasumując przy takich cenach jakie są obecnie za płody rolne to gospodarstwo takie jak nasza ledwo zarabia na swoje utrzymanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co chwielibyście z 15 ha gospodarstw obsiewać zbożem i jeszcze z tego dobrze żyć, niema trzeba mieć dozą produkcje zwierzęca, bądź się wyspecjalizować w czymś pracochłonnym i kasa będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja nie liczę na zysk z pola nawet bo ok. 3ha na kiszonkę z 2-3ha na łąkę, 4-5ha pszenżyta i reszta mieszanki no może z 2-3ha by się znalazło na zasianie rzepaku co by dało zysk 6-9tys. liczyłem 15-20 krów czyli z 15 masz 300l dziennie na miesiąc kolo 9000l mleka czyli 7.200zl, stado 20 krów z czego 5 krów powiedzmy odpadnie czyli dojone jest tylko 15sztuk, 2 lata karencji pozwoli na to aby kilka krów zacielić i po dwóch latach jak zacznie się splata kredytu mieć już kilka sztuk byków lub jałówek przeznaczonych na sprzedaż i dojść do stanu 25szt krów mlecznych i roczna sprzedaż opasów coś w granicach 5-8szt to nawet jak by to były same jałówki to by było 12-18tys a jak byki to wiadomo ze by było to więcej tej kasy z ich sprzedaży.

Możesz i tak policzyć.15 ha to 150000m2, obsiewając to rzodkiewką uzyskasz z każdego metra nie mniej jak 10 pęczków, sprzedając każdy pęczek po 1 zł uzyskasz w kilka tygodni 1mln 500 tyś zł. Jeśli koniecznie chcesz coś hodować, to każdy metr kwadratowy terenu zasiedl kurą nioską, ta niosąc jajko co dwa dni da ci dziennie z takiego areału ok 75 000 jajek,co przekładając na 30 gr da ci ok 25 tyś dziennie. Jako że rok ma 365 dni uzyskanie 8-9 mln rocznie nie stanowi problemu.

A my tu narzekamy, taż rolnictwo to żyła złota B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lukaszjarm    4

A ja w przyszłym roku planuje posiać facelie na 1-2 ha jak się uda i zysk będzie to później zasieje z 10 ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Andrzej24871    12

Xemit ??? Ty to chyba głosowałeś na PO :) :) Mnie takie cuda się nie trzymają ( bez obrazy B) ) jedno bym chciał >> wiedzieć co będzie płaciło w przyszłym roku ( by żyło nam się lepiej :) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



milanreal1    290

Jak się nie spełniła jak spełniła... Sęk w tym ze w wyniku kryzysu to nie Polska jest druga Irlandia, tylko Irlandia stała się druga Polska B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

sim0n    26

@Lukaszjarm powiem ci że masz dużo szczęścia ja obrabiam podobny areał bo 44 ha tylko że na IV klasie plus mała hodowla trzody. I nie powiem że jest cud miód ale coś jest. Chętnie tak ja ty dokupił bym ziemi bo dookoła pełno tego leży tylko jak niedawno dowiadywałem się to sprzedawać nikt nie myśli bo cwaniaki z miasta 12 lat temu kupowali 1 ha za 4 tyś a teraz to po 20 to by się zastanowili a jak dzierżawa to po długim targowaniu to za czynsz 500zł/ha by oddali, dodam tylko że ziemia kilka lat leżała, wapna i nawozów nie widziała, i 2 letnie brzozy kępkami rosną. J jak na to patrze to w gardle ściska bo śmiało bym mógł do 90 ha dobić tylko to myślenie ludzi o dochodowości rolnictwa o którym kiedyś słyszeli w TV to porażka.

Jak jadę podpisywać umowę dzierżawy to biorę ze sobą kalkulację własną i z odru aby pokazać ile faktycznie tych pieniędzy się na ziemi zarabia.

Moim zdaniem wszystkim którzy mają na posiadaniu ziemię rolnicza nie mają wykształcenia rolniczego, nie prowadzą gospodarstwa lub tej ziemi nie dzierżawią to powinni nakazać im ją sprzedać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Andrzej24871    12

Nie sprzedać bo by chcieli nie wiadomo ile po pierwsze i najważniejsze dopłaty do pola powinny być zniesione a w to miejsce powinny być dawane dopłaty do produkcji !! I by się wszelakie problemy rozwiązały, no i do tego jakby tak był jeszcze nakaz sprzedawania to też by było miło B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

janusz20    105

Popieram bo system dopłat nie wspomaga rolników a obszarników co to skoszą 100ha łąk raz w roku bez zbierania i dopłate wezmą a prawdziwy rolnik co sie narobi dostaje tyle samo, dopłata do produkcji była by dobrym rozwiązaniem. ale my możemy wymyślać w nieskonczoność a i tak nic takiego nie zrobią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez keeway
      Witam kupie male prosieta w rozsądnej cenie woj maloposkie
       
    • Przez karolcia06063
      Witam.Mam problem, kupiłam knura hodowlanego,ale nie "sprawuje się".Hodowca nie zamierza go wymienić,co mogę zrobić.Czy ktoś coś wie,albo miał taki problem.
    • Przez Edziu
      Panowie od jakiegoś już czasu występuje problem z lochami w postaci braku apetytu po oproszeniu,do czasu oproszenia wszystko jest ok,natomiast z chwilą oproszenia prawie każda locha traci apetyt i nie chce jeść,pytałem lek-weta to jeden odpowiedział mi że tego się nie leczy tylko locha won z chlewni.Podaję antybiotyk,ale to nie działa locha nie chce jeść tylko pije wodę.Nie mam pojęcia gdzie leży przyczyna proszę o podpowiedz.Z góry dziękuje dousłyszenia
    • Przez polo987
      Mam pytanie do wszystkich hodowców trzody chlewnej i wszystkich którzy się orientują w temacie.Jak najlepiej ogrzać chlewnie w zimie(czym najlepiej).
      Pozdrawiam
    • Przez karuś
      Na rynku jest kilka zakładów mięsnych co prowadzą taką formę współpracy. Według mnie jest to bardzo dobre. Ma się pewną dostawę warchlaków i pewny zbyt, a to dzisiaj przy dużej produkcji jest bardzo ważne.
×