Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, plati napisał(a):

U mnie w okolicy wszyscy na robotach. Jedna osoba doglada, ale jak trzeba to jadą na wczasy i nie ma z tym problemu 

Po usługach jeżdżą, wręcz sie ogłaszają ze poszukują pracy usługowej 

Co ty pier.... o jakiś wczasach itp. przy robotach też jest pracy. Kolega 2 lata na robotach 2x lely astronaut a5 stado ok 100 sztuk. Zachwytu nie ma. Dziennie 2-2,5h tak samo na oborze spędza, często jak robota w polu to musi rzucać i jechać bo jakiś alarm awaria itp. a jeden nie wyrabia. sam jeszcze w tamtym roku byłem gotowy podpisywać umowę na roboty ale im więcej się jeździ, ogląda rozmawia to cały zachwyt powoli przechodzi. Roboty mają wiele zalet ale ci co opowiadają jak można do obory nie zaglądać to niech się pukną w głowę. Robot zmienia tylko organizację pracy 

Edytowane przez MKrajes
  • Like 1
Opublikowano

Po pierwsze to mówię, nie pier**le. pier**lic to możesz Ty głupoty. 

 

Jak dwoje jedzie to ktos musi zostac do obsługi stada. Chyba nie myślisz, że zostawiają stado w samopas i hulaj dusza. Myślenie nie boli, rusz głową 

Opublikowano

Znajomy ma i ostatnio wozil mi sianokiszonke to mówi plus robota jest taki ze moze ta usługę robic caly dzien i nie odrywać sie do dojenia. Ale mowi fakt wk to ze dostanie alarm w nocy i trzeba iść czy w ciągu dnia, on ma z lely to teraz mówi jest ok, początki tragedia. Alarm średnio raz na dwa dni sie trafi, przeważnie pierdoly. Jalowki wpuszcza na 2 tyg przed wycieleniem między krowy i sie uczą 

Opublikowano

Po wycieleniu. O dziwo nie ma problemu, staram sie wegnac/wciągnąć przy pierwszej/drugiej parti. 2/3 razy i juz idzie sama i co najważniejsze jak ja pcham na początku to później tez na początku same przychodzą, bynajmniej u mnie. Największy problem dla jalowek to sa progi

Opublikowano
5 godzin temu, plati napisał(a):

Po pierwsze to mówię, nie pier**le. pier**lic to możesz Ty głupoty. 

 

Jak dwoje jedzie to ktos musi zostac do obsługi stada. Chyba nie myślisz, że zostawiają stado w samopas i hulaj dusza. Myślenie nie boli, rusz głową 

To ty wyskakujesz z jakaś teorią jak przy robotach tylko wczasy i szukanie sobie dodatkowego zajęcia jak by przy hali czy na uwięziowej nikt nie robił nic poza siedzeniem w oborze. Otóż Panie Szanowny ludzie bez robótów też funkcjonują normalnie i mają czas dla siebie

Widzę że zawsze w temacie robotów najwięcej bo powiedzenia ma ten który nie ma pojęcia i powtarza wszystkie bajki

 

4 godziny temu, ChiquitaB napisał(a):

Znajomy ma i ostatnio wozil mi sianokiszonke to mówi plus robota jest taki ze moze ta usługę robic caly dzien i nie odrywać sie do dojenia. Ale mowi fakt wk to ze dostanie alarm w nocy i trzeba iść czy w ciągu dnia, on ma z lely to teraz mówi jest ok, początki tragedia. Alarm średnio raz na dwa dni sie trafi, przeważnie pierdoly. Jalowki wpuszcza na 2 tyg przed wycieleniem między krowy i sie uczą 

U kilku gospodarzy widziałem na jalowniku sam szkielet robota zaadaptowany jako stacja paszowa by uczyć sztuki wchodzenia 

  • Like 1
Opublikowano

Progi tzn jak mam zgarniacze to przejścia między jednym gnojowy a drugim gdzie mam poidla sa podwyższone ok 16-20cm pozniej wchodząc na mini poczekalnię jest taki prog znowu i na samym wejściu na hale udojowa jest również prog ale tu juz z 10cm, podyktowany spadkami. Na tych progach jalowki maja największy problem. Nie mówię ze wszystkie ale 75%, jak juz kilka razy przejdzie to problem znika całkowicie. 

Opublikowano
2 godziny temu, MKrajes napisał(a):

To ty wyskakujesz z jakaś teorią jak przy robotach tylko wczasy i szukanie sobie dodatkowego zajęcia jak by przy hali czy na uwięziowej nikt nie robił nic poza siedzeniem w oborze. Otóż Panie Szanowny ludzie bez robótów też funkcjonują normalnie i mają czas dla siebie

Widzę że zawsze w temacie robotów najwięcej bo powiedzenia ma ten który nie ma pojęcia i powtarza wszystkie bajki

 

U kilku gospodarzy widziałem na jalowniku sam szkielet robota zaadaptowany jako stacja paszowa by uczyć sztuki wchodzenia 

Dla mnie możesz nawet do wiaderka doić. Niech kazdy robi jak chce. 

 

Dostawiają kolejne obory i dalej roboty wstawiają. 

 

 

Opublikowano
2 godziny temu, robert1226 napisał(a):

A później żałują .

Panowie czy stosował ktoś z was ten osad z oczyszczalni na pola .?

Hmmm, chcesz powiedziec że doja na robocie 10 lat w pierwszej oborze, żeby później zrobic mamie na złości i odmrozić sobie uszy wstawiając drugiego robota? 

 

Twoja logika mnie fascynuje ☺️

  • Like 1
Opublikowano
Godzinę temu, slawek74 napisał(a):

Ty to nawet nie pomarzysz o takim robocie 🤭😁

A ty sobie możesz pomarzyć za to, albo raczej pomazać .

Do tych twoich krów co mlekiem sikają nawet takich robotów nie ma .

2 godziny temu, martin0000 napisał(a):

Aktualnie do mnie wożą, podobno robi różnicę 

Tak mówią ,a mam możliwość wziąć z oczyszczalni a pole zaraz za oczyszczalnią.

  • Haha 1
Opublikowano
W dniu 11.09.2025 o 10:33, plati napisał(a):

Co kto woli, jak w zyciu. 

 

Jeden sianokiszonka w balach,  drugi pryzma 

I w to i w to mi się kot wpierdala i dziurawi.

6 godzin temu, ChiquitaB napisał(a):

Progi tzn jak mam zgarniacze to przejścia między jednym gnojowy a drugim gdzie mam poidla sa podwyższone ok 16-20cm pozniej wchodząc na mini poczekalnię jest taki prog znowu i na samym wejściu na hale udojowa jest również prog ale tu juz z 10cm, podyktowany spadkami. Na tych progach jalowki maja największy problem. Nie mówię ze wszystkie ale 75%, jak juz kilka razy przejdzie to problem znika całkowicie. 

A propos zgarniaczy. Właśnie jestem na etapie wyboru zgarniacza delta 3m do korytarza gnojowego. Już patrzyłem na wyceny z joza rolstaraz agrounimy pellona i jesXze coś. Rolstar chce drobnej przeróbki ze muszę lekko dołek zalać betonem. Ale chyba ich wezme. Kto u was robił? 

Opublikowano

Ja mam rolstal zgarniacz i mega zadowolony jestem. U mnie od 5 do 22 chodzi co 2 godz. I odrazu mówię ze między bajki mozna sobie wsadzić to ze lina wytrzyma z 6 lat bez wymiany, moze jak dwa razy dziennie by chodzil. U mnie 1.5 roku i wymiana byla, plus taki ze tania jak barszcz i dobrze mieć w zapasie. 

Właśnie w środę rozwoziłem po polach osad z oczyszczalni. U mnie mokry wozili tzn struktura jak gąbka. Szlo 18t na hektar. Fajnie uzupelnia siarkę i magnez i inne składniki które z nawozami w małych ilościach sie wprowadza. Teoretycznie pod qq mozna troche soli podsypać i nic wiecej 

Opublikowano

jak z ceną tego osadu ? znajomy płacił po 250 zł ale wiem żę oczyszczalnie niektóre dopłacają też za odbiór chyba było też 250 no i miał problem to rozrzucić bo dość ciezkie i rozrzutnik nie chciał ciągnąć 

Opublikowano

Niektóre osady są nielegalne w okolicy była afera kilka lat temu to niby przez trzy lata pole było wyłączone z użytku bo jakaś bakteria była. Kiedyś miałem kukurydzę i typa po czymś takim przywieźli to łódką rozrzutnikiem nie dał rady bo takie klejkie to było to przepchał turem i jako tako zaorał ale jak siałem to koła wpadały jak w torf a ciągnik walił przez tydzień po umyciu;)

Opublikowano
5 godzin temu, AndrzejMikulewicz napisał(a):

Siać jeszcze LUCERNE czy już odpuścić wilgoci jest u mnie w opór. 

Ryzyko trochę w tym terminie Chyba że będzie ciepły październik to może by się udało ale jak to październik poranne mrozy mogą się już pojawiać 

Opublikowano (edytowane)
20 godzin temu, MKrajes napisał(a):

Co ty pier.... o jakiś wczasach itp. przy robotach też jest pracy. Kolega 2 lata na robotach 2x lely astronaut a5 stado ok 100 sztuk. Zachwytu nie ma. Dziennie 2-2,5h tak samo na oborze spędza, często jak robota w polu to musi rzucać i jechać bo jakiś alarm awaria itp. a jeden nie wyrabia. sam jeszcze w tamtym roku byłem gotowy podpisywać umowę na roboty ale im więcej się jeździ, ogląda rozmawia to cały zachwyt powoli przechodzi. Roboty mają wiele zalet ale ci co opowiadają jak można do obory nie zaglądać to niech się pukną w głowę. Robot zmienia tylko organizację pracy 

Chłopaki czy hala czy roboty krowy to nie świnie tu trzeba tego pilnować i koniec , też ostatnio pojeździłem po oborach lely to jakoś ludzie zadowoleni , z hal to raczej delaval jak już bo byłem na gea to strasznie aparaty spadają , a byłem na dojeniu na delaval ich najnowsza hala to tam nic nie spada i bardzo szybko się krowy doją tam zrobili jakieś zmienne podciśnienie doju w zależności od szybkości oddawanego mleka hala była 2x16 , 3 osoby doiły to powiem wam że nuda tam może jedna osoba od biedy to obsłużyć . A rozmawiałem ostatnio z Panem co ma 3 lely a 4 to powiedział , że do hali nie wróci ale minusy też to ma jeden to jałówki to nie raz trzeba w dwie osoby w nim doić , i najlepiej jakby ktoś miał nad tym piecze 24 na dobę nie chodzi o to żeby z nim siedzieć ale jak przyjdzie alarm to żeby przyjść zobaczyć co się dzieje , a no i mówił żeby to serwisować regularnie tak jak oni zalecają wtedy nie ma za bardzo tych awarii i chodzi ok .

Edytowane przez Supersebusiek
Opublikowano

U mnie osad 1zl za tonę. Wożą kontenerami 10t na kontenerze. Zanim ci dadzą to próbki gleby sa pobierane przez nich. Dostajesz tez badanie osadu który w danym czasie wożą, wiadomo nie moze on przekraczać jakichś ilości metali ciężkich czy jakoś tak. U nas ten osad albo woza suszony albo w formie takiej papki, to tak jak mega przerobiony obornik, super to sie rozrzuca 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v