Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, ChiquitaB napisał(a):

A W przypadku sieczkarni na godziny to ile zrobi hektarów w godzine? Wypadalo by zeby 3 machnąć. Ugniatanie to pikuś przy sianokiszonce, jak przyczepa z walkami to nic nie rozgarnialem jak sam gniotlem i zero odpadu. Przy balotach jak sie samemu robi to roboty od groma. Co innego jak jest komu robić 

10-12ha 3-4 godziny 

11 godzin temu, robert1226 napisał(a):

Jak ktoś niema czy i sie nie potrafi zorganizować to i miesiąc może wozić .

To się organizuj 🤣🤣🤣 i bele bele bel 🤪🤪🤢🤢🤭

Opublikowano

Ty mi tego nie musisz tłumaczyć bo jestem zorganizowany i robię kiedy ja chcę i pogoda pozwala , a nie kiedy komuś pasuje .

Co do organizacji to już trzeci pokos zrobiony , sty ile narobiłeś .?

  • Haha 1
Opublikowano

U mnie zbiór sianokiszonki to coś około 2.5/3 godzin 8ha chwila moment i masz po robocie. Też zależy jakie ile wózków, jakie wózki do odwozu, jak daleko masz oddalone łąki/lucernę, ile towaru na wałkach no i jakie duze kawałki masz 😂

  • Like 1
Opublikowano

Może ktoś miał taki przypadek jak ja i jest na to jakieś rozwiązanie, już nie pamiętam czy tu pytałem.

Jałówki z kojca na ściółce cieliły się w tym kojcu i po wycieleniu stawiałem je na stanowiska dla krów dojnych na uwięź na gumowe maty. Po dwóch tygodniach stania zaczęło im wszystko puchnąć na stawach, na tylnych stawach kolanowych porobiły się otwarte okrągłe rany, więc jak zauważyłem że coś nie tak to puściłem je na pole, ale nic im się nie poprawia, chodzą po polu już ponad miesiąc. Weterynarz mówi że nic się nie da z tym zrobić. Wszystkie z tego kojca tak samo. Nowe opuchlizny powstają nawet jak chodzą na polu.

 Dostały takiego szoku na uwięzi czy coś? Żadne antybiotyki nie działają. Wygląda że jałówki wszystkie do sprzedania, o ile wytrzymają do sprzedaży....

Opublikowano
1 godzinę temu, KoneserOporu napisał(a):

Może ktoś miał taki przypadek jak ja i jest na to jakieś rozwiązanie, już nie pamiętam czy tu pytałem.

Jałówki z kojca na ściółce cieliły się w tym kojcu i po wycieleniu stawiałem je na stanowiska dla krów dojnych na uwięź na gumowe maty. Po dwóch tygodniach stania zaczęło im wszystko puchnąć na stawach, na tylnych stawach kolanowych porobiły się otwarte okrągłe rany, więc jak zauważyłem że coś nie tak to puściłem je na pole, ale nic im się nie poprawia, chodzą po polu już ponad miesiąc. Weterynarz mówi że nic się nie da z tym zrobić. Wszystkie z tego kojca tak samo. Nowe opuchlizny powstają nawet jak chodzą na polu.

 Dostały takiego szoku na uwięzi czy coś? Żadne antybiotyki nie działają. Wygląda że jałówki wszystkie do sprzedania, o ile wytrzymają do sprzedaży....

Jałówki ze swojego stada ? Powinny być wcześniej przegnane, ale wszystkie nie powinny tak zareagować. Dezynfekujesz te maty ? Dostawały cefevex ? Od razu ci ta opuchlizna  nie zejdzie, na to potrzeba czasu. Najlepiej wyślij zdjęcie, nie zawsze mamy do czynienia z zapaleniem stawu. Pytanie, czy je to mocno boli. 

Opublikowano
2 godziny temu, KoneserOporu napisał(a):

Może ktoś miał taki przypadek jak ja i jest na to jakieś rozwiązanie, już nie pamiętam czy tu pytałem.

Jałówki z kojca na ściółce cieliły się w tym kojcu i po wycieleniu stawiałem je na stanowiska dla krów dojnych na uwięź na gumowe maty. Po dwóch tygodniach stania zaczęło im wszystko puchnąć na stawach, na tylnych stawach kolanowych porobiły się otwarte okrągłe rany, więc jak zauważyłem że coś nie tak to puściłem je na pole, ale nic im się nie poprawia, chodzą po polu już ponad miesiąc. Weterynarz mówi że nic się nie da z tym zrobić. Wszystkie z tego kojca tak samo. Nowe opuchlizny powstają nawet jak chodzą na polu.

 Dostały takiego szoku na uwięzi czy coś? Żadne antybiotyki nie działają. Wygląda że jałówki wszystkie do sprzedania, o ile wytrzymają do sprzedaży....

wywal te maty i natnij posadzke

Opublikowano

Dobra dowiedziałem sie u nas 250zl za hektar plus 100 kazdy odwóz plus paliwo. Tak u nas kasuje firma. Sieczkarnia nowa JD. 

Co do opuchlizn to wet u nas o takiej samej sytuacji opowiadał i rece rozkładają. Jak często wywalasz gnoj z tych skojców? Moze za rzadko to robisz? 

Opublikowano
45 minut temu, mr1997 napisał(a):

1/3 kosztów co w bele a jaka wygoda

Wylicz mi to . Bo z moich obliczeń wynika że usługa zbioru sieczkarnia czy przyczepa jest droższa niż zrobić samemu bele 

  • Like 1
  • Haha 2
Opublikowano
3 godziny temu, andrzej333 napisał(a):

Musisz stawiać na stanowiska przed porodem chociaż 3 tygodnie a lepiej i wcześniej. 

Wtedy nie było miejsca wcześniej przegnać, poza tym przed porodem tak średnio żeby w kanał z obornikiem się cieliły

Godzinę temu, ChiquitaB napisał(a):

Dobra dowiedziałem sie u nas 250zl za hektar plus 100 kazdy odwóz plus paliwo. Tak u nas kasuje firma. Sieczkarnia nowa JD. 

Co do opuchlizn to wet u nas o takiej samej sytuacji opowiadał i rece rozkładają. Jak często wywalasz gnoj z tych skojców? Moze za rzadko to robisz? 

Mogło być delikatnie za rzadko, bo chciałem prosto na pole wywieźć, teraz będę już częściej gdzieś na gromadkę na pole

2 godziny temu, Mateusz1q napisał(a):

wywal te maty i natnij posadzke

I mają leżeć na samym betonie na naciętej posadzce w stanowisku uwięziowym? No chyba nie bardzo

2 godziny temu, leszek1000 napisał(a):

Jałówki ze swojego stada ? Powinny być wcześniej przegnane, ale wszystkie nie powinny tak zareagować. Dezynfekujesz te maty ? Dostawały cefevex ? Od razu ci ta opuchlizna  nie zejdzie, na to potrzeba czasu. Najlepiej wyślij zdjęcie, nie zawsze mamy do czynienia z zapaleniem stawu. Pytanie, czy je to mocno boli. 

Jałówki swoje, na maty sypałem wapno ale może być że za rzadko, czasem taki nawał roboty był że się nie pomyślało. Tego leku nie miały. Probencil, Cemay i Ketoprofen próbowane były.

IMG_20250701_193108_635.jpg

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, ChiquitaB napisał(a):

Dobra dowiedziałem sie u nas 250zl za hektar plus 100 kazdy odwóz plus paliwo. Tak u nas kasuje firma. Sieczkarnia nowa JD. 

Co do opuchlizn to wet u nas o takiej samej sytuacji opowiadał i rece rozkładają. Jak często wywalasz gnoj z tych skojców? Moze za rzadko to robisz? 

Jak oni to paliwo liczą? A przyczepa zbierajaca ile? 

Edytowane przez kampl
Opublikowano
1 minutę temu, leszek1000 napisał(a):

A stare krowy nie mają otarć ? . Jeżeli te otarcia zrobiły się na matach, to są dwa wyjścia. Wymienisz je na lepsze, lub dasz słomy albo innego materiału. 

Patrzę że Cemay i ten lek co podałeś to chyba ta sama substancja. Krowom zdarzają się otarcia ale takich cyrków żeby całe puchły i nie nadawały się do niczego to nie było. Jeśli chodzi o maty to będą miały w nowym budynku inne, tylko nie wiem jeszcze jakie wziąć żeby zminimalizować te otarcia. Postaram się więcej wapna sypać ale teraz to i tak nie ma sensu bo po dojeniu wszystkie wychodzą na trawę.

A słomę jak dać na te maty to w moment ona się rozjeżdża na boki i do kanału. Jeszcze same sobie wywalają pod nogi na maty TMR 

Opublikowano

Najlepsze to chyba maty wodne, ale one sporo kosztują. Nie skreślać tych krów. Jeżeli jedzą i jakoś sobie radzą, to poczekać. W środku jest, ropa lub inny płyn (wysięk). Może to zalegać miesiącami, zanim organizm się tego pozbędzie. Miejsca opuchnięte, możesz smarować maścią mocno rozgrzewającą. Wtedy jest szansa, że to pęknie. Te otarcia to spryskaj. 

Opublikowano

Mialem krowe z napuchnieciem tylnej nogi tak, zaczęła ropa lecieć, wet odrazu mowil ze ogólne nic nie pomogą bo to zapalenie czegoś tam juz nie pamiętam. Bezpośrednio w rane szla tubka cepravinu tak przez 3 dni, karencja na mleko wtedy. Aktualnie prawie wyleczona krowa. 

Co do usługi plus paliwo, przyjezdza do ciebie zalany do pełna z bazy, i tyle zalewasz sam im albo oni u siebie i kasują dodatkowo za paliwo. Przyczepa napewno taniej wychodzi u mnie ale jak nie będę miał wyboru to wezmę sieczkarnie. Wiadomo jak to w zniwa z usługami. A tu typowo usługi tylko walą

  • Like 1
Opublikowano
Godzinę temu, leszek1000 napisał(a):

Najlepsze to chyba maty wodne, ale one sporo kosztują. Nie skreślać tych krów. Jeżeli jedzą i jakoś sobie radzą, to poczekać. W środku jest, ropa lub inny płyn (wysięk). Może to zalegać miesiącami, zanim organizm się tego pozbędzie. Miejsca opuchnięte, możesz smarować maścią mocno rozgrzewającą. Wtedy jest szansa, że to pęknie. Te otarcia to spryskaj. 

Mam nadzieję że chociaż dwie z trzech się uchowają, jedna wg weterynarza ma jakieś tam zmiany wokół serca, ropnie wędrujące i kazał byle z karencji wyjść i sprzedawać, o ile da radę wyjść 

A tam gdzie odsłonięte rany pryskam Bluespray z Farmy 

Opublikowano

Nie no. Rozwalają mnie kalkulacje jak ktoś próbuje udowodnić że z belami jest taniej. Plusy tego znam i czasem za tym żałuję. Ale komentarze że zbiór trawy wychodzi drożej bo najmie ludzi do koszenia odwożenia i ubijania i wychodzi mu to samo co baliki ale tam sam sobie zrobi zwiezie i owinie to beka niezła. Zbiór 1ha żyta cepem też mnie wyjdzie taniej niż jakbym sobie kombajn zamówił. 

2 godziny temu, ChiquitaB napisał(a):

Mialem krowe z napuchnieciem tylnej nogi tak, zaczęła ropa lecieć, wet odrazu mowil ze ogólne nic nie pomogą bo to zapalenie czegoś tam juz nie pamiętam. Bezpośrednio w rane szla tubka cepravinu tak przez 3 dni, karencja na mleko wtedy. Aktualnie prawie wyleczona krowa. 

 

Miałem to samo u pierwiastki. Super sztuka. I w sumie podobnie leczona ale padła. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v