Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mlekpol robi tylko szybkie testy a tam nie zawsze wszystko wyjdzie. Jak jest ale mało to może nie wykazać.

Narobić się narobili ale też sobie różne roboty wymyślali zeby zap w tym polu. Buraki pastewne czy od ch... ziemniaków i ręczne zbieranie w 3 osoby. A ty teraz nic nie robisz bo używasz do wszystkiego maszyn co by rąk do ziemi nie było i krytyka tego co robisz na każdym kroku chociaż idzie ci duzo lepiej niż jemu. Z ojcem może by było inaczej, ale mam teścia takiego że ja z żoną zapłaciłem za materiał na budowę a skubany chodzil jak nas nie było I wynosił ten materiał nam i po krzakach chował. Także wiecie ...

  • Like 2
  • Sad 1
Opublikowano
12 godzin temu, Eliot napisał:

Ja na to spojrze z innej strony ,może ojciec chce na starość odpocząć a nie zapitalac 2 razy więcej bo synek ma ambicje i zamiast roboc siedzi na internecie ;)

Powiedz ojcu niech cie dokończyć,  bo zaczął robotę spaprał i nie dokończył. 

Nigdy ojca nie ciągnolem do pracy , bo to ile on mi przepisał dawałem radę sam ogarnąć,  chodzi o to że nie miałem w nie wsparcia moralnego bo jemu nigdy nic nie było potrzebne .

  • Like 2
Opublikowano
ChiquitaB napisał:

ale mam teścia takiego że ja z żoną zapłaciłem za materiał na budowę a skubany chodzil jak nas nie było I wynosił ten materiał nam i po krzakach chował. Także wiecie ...

🙄 Nawet nie wiem jak to skomentować. O ile można zięcia nie lubić, to chociaż przez wzgląd na własną córkę przynajmniej nie szkodzić...

  • Like 5
Opublikowano
16 godzin temu, robert1226 napisał:

To ty na w jakieś ciemne strony trafiłeś,  ale za to jesteś prekursorem w okolicy I niech się uczą. 

Tobie to teść nie pomaga ja miałem gorzej bo ojciec nichcial pomagać,  a jak się rozbudować zacząłem zwierzyny dostawiać ziemię jak chciałem kupić czy w dzierżawę wziąć to było a do czego ci tyle , a po co ci to , po co ci ta ziemią ludzie lenie niechce im się robić a ty będziesz ich ziemię obrabiał takie miałem wsparcie od ojca .

Ja pierdziu. 🙆‍♀️

Tak jak byś pisał o mnie i mojej sytuacji. 😱

Opublikowano
6 godzin temu, ChiquitaB napisał:

Mlekpol robi tylko szybkie testy a tam nie zawsze wszystko wyjdzie. Jak jest ale mało to może nie wykazać.

Narobić się narobili ale też sobie różne roboty wymyślali zeby zap w tym polu. Buraki pastewne czy od ch... ziemniaków i ręczne zbieranie w 3 osoby. A ty teraz nic nie robisz bo używasz do wszystkiego maszyn co by rąk do ziemi nie było i krytyka tego co robisz na każdym kroku chociaż idzie ci duzo lepiej niż jemu. Z ojcem może by było inaczej, ale mam teścia takiego że ja z żoną zapłaciłem za materiał na budowę a skubany chodzil jak nas nie było I wynosił ten materiał nam i po krzakach chował. Także wiecie ...

To ten twój teść powinien iść i leczyć się psychicznie bo to jakiś nie normalny człowiek może nie jest dla niego za późno na to bo za kilka lat może być tak , że sam sobie będzie krzywdę robił , i co on z tym materiałem potem robił sprzedał ?

Opublikowano
12 godzin temu, Troker1979 napisał:

Ja bym swego odciążył 67 lat ma ale to dla Niego była by kara póki na zdrowie nie narzeka. A że zachowuje się jak wyżej to często zęby trzeba zaciskać i chować dumę w kieszeń. Jak się dobrze dzieje i układa, plony dobre, stado zdrowe to chwali się wszystkim możliwym słuchaczom jak to "My" dajemy radę, ale jak się jakaś porażka trafi czy jakieś niepowodzenie to przed tego idiotę co kiedyś spłodził. Człowiek się stara, obroty gospodarstwa zwiększyłem kilkukrotnie, pamiętam jak było po ojcowemu i wiem że postęp jest ogromny ale on to dopiero był chaziaj. Co prawda pomoc dalej nieoceniona w wielu sytuacjach, ale zadowolenie z pracy coraz mniejsze. Może to jakieś kompleksy, może zbyt duży szacunek by się na dobrze postawić a może wygodnictwo. Sam nie znam na 100% odpowiedzi.

Ale ważniejsze. Pytanie do praktyków. Daje krowie mocny antybiotyk w dawce 200 %. Badałem już dwa razy próbkę na antybiotyk (w trakcie leczenia) i nie wychodzi w wynikach(Mlekpol). Mlekpol wyodrębnia chyba tylko tetrakcyliny i cefalosporyny. Daje marbofloksacynę (Boflox. Marbofloximn. Marbox) z grupy fluorochinolonów i wygląda na to że tego nie wyłapują. Ale czy to nie wyjdzie jako substancja hamująca? Macie jakieś doświadczenia?

Mój wypomina, że ma zaraz 70 lat i nie powinien już wcale pracować tylko siedzieć. Bo ręce bolą i się wykończy. Całe wykopki zemścił, wypominał żeby z tym skończyć. Jak się jorgnął, że nie sypie sadzeniaka na drugi rok to awantura jak to, nie będziemy sadzić?... 

Z ziemniakami koniec, z hodowlą koniec, jeżdżę u znajomego dorywczo na żwirowni, to teraz minimum raz w tygodniu rozpacz i wypominanie, że go wykańczam psychicznie, bez kartofli i bydlaków to on umrze 🤦 

Z tego co tu widzę to prawie każdy ma jazdy, u kolegów to samo, mało komu rodzice kibicują i pomagają bez wyrzutów. Trzeba pępowinę odciąć i żyć po swojemu

  • Like 1
Opublikowano

Dostal opr i wszystko zabraliśmy. Z chłopem już nie gadam wogóle i święty spokój bo tylko swoje mądrości gadał a pojęcia o tym nie miał. Jak jeszcze człowiek się wypowiada o czymś z czymś mial styczność to ok ale jeżeli w życiu gdzie indziej tego nie widział a wie na temat wszystko to już słabo. Ale jak od 9 rano zaczynasz od piwka dzień w dzień to nie ma co się dziwic.  Współczuję teściowej bo się z nim użera. Ale widzę że nie tylko ja mam takie klimaty. Żony wujo zaczął gospodarzyć z synem jak szkole skonczyl to mlody wytrzymał z 2 lata bo ojciec sobie parobka z niego zrobil. W zeszlym roku wszystko p... I się wyprowadził, ciaglemówi że szkoda Ale teraz ma święty spokój, do roboty chodzi swoje zrobi i ma wolne. Slabo się rozeszli. Wujo musiał świnie slikwidowac bo nie ogarniał a teraz krowy likwiduje w tym roku

  • Like 1
Opublikowano
2 godziny temu, robert1226 napisał:

Powiedz ojcu niech cie dokończyć,  bo zaczął robotę spaprał i nie dokończył. 

Nigdy ojca nie ciągnolem do pracy , bo to ile on mi przepisał dawałem radę sam ogarnąć,  chodzi o to że nie miałem w nie wsparcia moralnego bo jemu nigdy nic nie było potrzebne .

To przyjedz cwaniaku i sam mu to powiedz 

Opublikowano

Prawda jest taka ze klotnie będą zawsze mniejsze większe Ale niektórych się nie da przegadać czy dogadać, a jak dwóch rządzi to całkiem różnie. Jeden taki gosp teraz pewnie z 250-300ha z ojcem nie gadal kilka lat tak się pokłócili a teraz robia razem bezproblemowo.

  • Like 2
Opublikowano
24 minuty temu, ChiquitaB napisał:

Dostal opr i wszystko zabraliśmy. Z chłopem już nie gadam wogóle i święty spokój bo tylko swoje mądrości gadał a pojęcia o tym nie miał. Jak jeszcze człowiek się wypowiada o czymś z czymś mial styczność to ok ale jeżeli w życiu gdzie indziej tego nie widział a wie na temat wszystko to już słabo. Ale jak od 9 rano zaczynasz od piwka dzień w dzień to nie ma co się dziwic.  Współczuję teściowej bo się z nim użera. Ale widzę że nie tylko ja mam takie klimaty. Żony wujo zaczął gospodarzyć z synem jak szkole skonczyl to mlody wytrzymał z 2 lata bo ojciec sobie parobka z niego zrobil. W zeszlym roku wszystko p... I się wyprowadził, ciaglemówi że szkoda Ale teraz ma święty spokój, do roboty chodzi swoje zrobi i ma wolne. Slabo się rozeszli. Wujo musiał świnie slikwidowac bo nie ogarniał a teraz krowy likwiduje w tym roku

To macie dwa domy oddzielnie czy jeden przedzielony w jakiś tam sposób .

Opublikowano (edytowane)

Jak tak Was czytam, to faktycznie nie za ciekawie macie ze starszym pokoleniem, ale szczerze mówiąc, mimo tych różnych sporów, kłótni wciąż ten ojciec jest obok Was, w większym czy też mniejszym stopniu ale macie te wsparcie, wiadomo jak u jednego i drugiego jest twardy charakter, to i dość ciężko jest się wtedy dogadać, ale myślę, że zawsze da się dojść do jakiegoś porozumienia, szczerze mówiąc to i u mnie też czasem nie było za kolorowo w relacji z ojcem, ale tych dobrych momentów było naprawdę bardzo dużo, i szczerze mówiąc bardzo się z tego cieszę, że tak było, tak sobie teraz myślę, że może temu też tak było, że po prostu miałem w miarę młodego ojca bo był on z rocznika 74.

Może trochę brutalnie to powiem, ale jak za życia z ojcem nie ma się bardzo dobrych relacji w życiu codziennym, to dopiero jak go na zawsze stracimy to dopiero wtedy uzmysławiamy sobie ile tej pomocy ze strony ojca mimo tych różnych kłótni było, ale wtedy na naprawę tej relacji jest już za późno... także czasem trzeba schować swoją dumę do kieszeni i po prostu pierwszemu wyciągnąć dłoń ku polepszeniu relacji, nie powiem, że zawsze to podziała, ale krótko mówiąc kto nie ryzykuje ten szampana nie pije.

Edytowane przez WitekRolnik
  • Like 6
  • Thanks 2
Opublikowano (edytowane)

@radekz200 Dzięki, też tak myślę, że jest zadowolony :) Wiesz trochę chodzę już po tej ziemi to co nieco się wie i co nieco się widziało i przeżyło, a co do mówienia, czy też pisania prawdy, to wychodzę, z takiego założenia, że na kłamstwie nie zbuduje się nic dobrego i solidnego.

Edytowane przez WitekRolnik
  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v