Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 godzin temu, ThePerkins napisał:

Zwaliłem ten wałek z piachem i kupiłem woreczki, zda egzamin ?. Od połowy w stronę łąki mało co już odrzucam ale z tej strony leci pół na pół, ten piach co leżał to ciepły jest po tej stronie. Wet mówi, że to się nie ukisiło jeszcze, prawde mówi ?.

Druga sprawa kubek do dipingu, co używacie?, bo ktoś mi podpowiedział że bierz te co wracają, teraz wypadło 2 zapalenia, szpec przyjechał i mówi że co ja robię, że kubki trzeba te co nie wracają, a jak mam na tych robić to lepiej wcale. Tylko po mojemu nawet jak nie wróci to coś zostaje i jak zrobię jedną krowę i pójdę do drugiej to te bakterie dalej tam są ... Więc zamówiłem ten spryskiwacz co mi @Karol6130, podesłał tylko ciekawe czy to jodowe pociągnie ?.

Szpec pobrał próbkę ze zbiornika, i od 3 krów z zapaleniem i wysłał gdzieś do labo mają przyjść dokładne wyniki co jest i zadecyduje się jak to leczyć. Najgorsze w tym wszystkim jest to że pomimo dania mleka na antybiogram i dobrania antybiotyków nic nie pomaga, opuchlizna prawie cała schodzi a w ćwiartce pełno kłaczków i są komórki. Przeważnie wychodzi cobactan i synolux. U krów co mają zapalenie 1 raz ani to ani to nie działa ... 

Trzecia sprawa, gdzie mogę zbadać swoją pełnoporcjówkę na myco i inne złe badziewia?, federacja ?. Pierwsze zapalenia miałem w sierpniu ale to była wina dojarki bo gdzieś deko mi ciśnienie zanikało, potem się uspokoiło trochę ( wiadomo, upały 1-2 było czasami). Następnie przyszedł paszowóz, i mniej więc w tym momencie wpadłem na za***isty pomysł aby mieszać swoją pełnoporcję. Dostałem przepis, kupiłem co trzeba i od tamtej pory ciągle co tydzień- dwa się wysypie 2-3 krowy. Możliwe, że rzepak i soja mogły mieć jakieś myco ?, mniej więc od tego momentu daje też sucha qq do mieszalnika nie wiadomego pochodzenia, bo ktoś tira zamówił i ja sobie trochę wziąłem...  B|o niestety jest już chłodno i raczej moim zdaniem czynniki środowiskowe powinny być nieco wykluczone, bo nigdy o tej porze ja nie miałem tylu zapaleń i to tak mocnych... Ogólnie tą pełnoporcje już uciąłem i czekam z powrotem na dostawę z wora ... 

Bez tytułu.jpg

Gęsty nie pójdzie 

Musi być jak woda

 

W tamtym roku też miałem problemy 

Zacząłem robić swoją pasze, kilkakrotnie zmieniłem dawkowanie i święta do trzech króli mleko szło w kanał 

Później przy nowych wycieleniach się uspokoiło 

We wsi 12000+ robi tylko swoją paszę 

Drugi też się od lata na to przeniósł 

 

U ciebie jest winna kiszonka i nic poza tym 

Nieraz miałem ciężkie zapalenia że szły tuby i ogólny 

Przy wysokiej gorączce i zapaleniu mój wet twierdzi że dobrze jest krowie zrobić wylewkę z wody 

Nawet 40 litrów 

Drugi daje kroplówki, mój twierdzi że szkoda pieniędzy 

Krowie będzie lepiej ale to mało pomoże 

 

Możesz przed podaniem tubki przepłukać rywanolem ćwiartke 

Wstrzyknąć z 60 ml i po 10 minutach zdoić, i dopiero antybiotyk

 

Jak dasz tuby to zdajasz po jakimś czasie te fluki czy doisz rano i wieczorem tylko?

Opublikowano

Kurde, zamówiłem ten psiukacz ale jak rzadki dip to on nic nie da ... Ja postanowiłem, że wracam do wora bo chociaż wtedy nie miałem takich problemów, co będzie najwyżej deko drożej... 

Sam już nie wiem co winne, na razie daje myco i zobaczymy, kopca w tym tępię jeszcze na miesiąc styknie...

Co do podawania tubek to każdy wet ma swoje widzimisię ..., też płukałem różnymi gównami a efekt żaden, doję rano i wieczorem tylko. Dziś u 2 sztuk znikneły fluki, może się choć to wyleczy ..

 

Opublikowano (edytowane)

@ThePerkins synolux u mnie leczy prawie wszystko. Z tym że jak już coś się pojawi od wielkiego dzwonu to daje też domięśniowo 25 ml synolux x 4 w iniekcji. Drogi gips teraz ale skutecznie. Karencja się nie wydłuża przez iniekcje. Na beznadziejne przypadki kiedyś szedł oxytet domięśniowo plus mastijet tuba. Gronkowiec  złocisty się poddawał ale karencja bardzo długa, w zależności od długości leczenia.

Edytowane przez Troker1979
Opublikowano
1 godzinę temu, ThePerkins napisał:

Kurde, zamówiłem ten psiukacz ale jak rzadki dip to on nic nie da ... Ja postanowiłem, że wracam do wora bo chociaż wtedy nie miałem takich problemów, co będzie najwyżej deko drożej... 

Sam już nie wiem co winne, na razie daje myco i zobaczymy, kopca w tym tępię jeszcze na miesiąc styknie...

Co do podawania tubek to każdy wet ma swoje widzimisię ..., też płukałem różnymi gównami a efekt żaden, doję rano i wieczorem tylko. Dziś u 2 sztuk znikneły fluki, może się choć to wyleczy ..

 

Nie lepiej by było spędzić godzinę tygodniowo na odwaleniu piachu z pryzmy niż odwalać w uj paszy i z tego tytułu mieć syf malarię z mlekiem? 

Bo to jak ta pryzma na zdj wygląda to pozostawia wiele do życzenia 

  • Like 2
Opublikowano
17 minut temu, Troker1979 napisał:

@ThePerkins synolux u mnie leczy prawie wszystko. Z tym że jak już coś się pojawi od wielkiego dzwonu to daje też domięśniowo 25 ml synolux w iniekcji. Drogi gips teraz ale skutecznie. Karencja się nie wydłuża przez iniekcje. Na beznadziejne przypadki kiedyś szedł oxytet domięśniowo plus mastijet tuba. Gronkowiec  złocisty się poddawał ale karencja bardzo długa, w zależności od długości leczenia.

Oxytet koło tygodnia 

Jak dać odrazu przy poborze mleka na posiew to nieraz wychodzi taniej

Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, pedro2 napisał:

Nie lepiej by było spędzić godzinę tygodniowo na odwaleniu piachu z pryzmy niż odwalać w uj paszy i z tego tytułu mieć syf malarię z mlekiem? 

Bo to jak ta pryzma na zdj wygląda to pozostawia wiele do życzenia 

Też mam podobne zdanie. Nie wiem czemu ludzie tak się boją tego piachu. W ciągu 15-20 minut mam zrzucony piach i mam przygotowana pryzmę na tydzień wybierania.  Więc nawet nie trzeba godziny spędzać. Z góry zrzucam łopata na boki. A z boków ściągam łyżka i jest praktycznie bez roboty. 

Perkins. Napewno masz myko w objętościowe. W tamtym roku jak był wielki szal ma zboża z Ukrainy też z jednej dostawy polnoporcjowki wysypało mi się kilka zapaleń. I nie tylko u mnie. Nawet na FB ludzie pisali o tym. Później się chyba firma ogarnęła i zmieniła proporcje w ilości ukraińskiego zboża. 

Teraz nie żałuj na dobry środek przeciwko myko i stosuj górna dawkę. Za te 3-4 tygodnie efekt będzie. Ja na twoim miejscu dawno zamknąłbym tą pryzmę i otworzył druga. Nie masz na co czekać 

Edytowane przez krzychu121
  • Like 1
Opublikowano

To dajcie mi przepis na wzorowo okrytą pryzmę. Tutaj dana nowa folia, obrzucona po rantach piachem dość grubo, na to stara folia i siatka. Po okolicy precz tak każdy nakrywa, albo samymi oponami i nikt nic nie odrzuca, miałem to nakrywać ziemią ale jak pługa nie dało się wsadzić to czymś się ratować trzeba było ... Pierwsze 2 pryzmy co miałem też dawałem grubo ziemi i nie było lepiej ... Może po prostu pryzmy nie są dla mnie xD. W tamtym roku przecież jeden kopiec wyrzuciłem bo tam nie było w sumie już co odrzucać , tutaj dół jest dobry to mam to marnować ?, zresztą rok temu psuły mi się 2 i nie było takiego czegoś co teraz ... Ma myco leci już ponad 2 tyg i zobaczymy kiedy się zacznie poprawiać ... 

12 godzin temu, Karol6130 napisał:

https://allegro.pl/oferta/dipal-5l-delaval-dezynfekcja-po-doju-jod-10252047289

To jest do spryskiwacza 

 

W tamtym roku w okolicy przez śrute chłop wsadził prawie 60000 w same leki 

Stado 30+

Padły 3 krowy, dobrego mleka doił tyle co dla kotów 

 

Miejmy nadzieje że myco pomogą, i się skończą zapalenia, a przynajmniej nie będzie nowych

Drogi skubaniec, zobaczymy dziś przyjdzie ten spryskiwacz i będę testował 

Opublikowano (edytowane)

IMG_20231110_085739_4.jpg

IMG_20231110_085800_4.jpg

Przy obsypywaniu 7-10cm piachu ,,na palec" jedna folia i nic poza tym. Ja przy was to teraz działkowiec, ale były czasy jak miałem 80-90szt było 140m w trzech pryzmach i się sypało. 

W fendzie mam długiego tura i spokojnie sięgam na górę pryzmy wysypać, tylko się rozgarnia łopatą. Boki też z łyżki sypie od góry i piach sam zjeżdża. 

Koszona zawsze w październiku, sucha qq i nic się nie psuje. Gdzie dziura to placek jest i tyle. Szło po 2m tygodniowo było dobrze i teraz jak 0.7m na tydzień też się nie psuje po wycinaku. Czerwiec - maj otwieram zawsze zeszłoroczną. Bez zakiszaczy, bez soli.

Dziwne jest to, że co roku wszystko Ci się psuje. Coś knocisz. Mówisz, że jadły zepsutą i było dobrze, może w końcu miarka się przebrała. 

 

IMG_20231110_085852_7.jpg

Edytowane przez pedro2
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Widocznie coś źle robisz podczas formowania pryzmy, skoro nawet przysypanie piachem nic nie daje. Może za szybko ci wożą i nie nadążasz dobrze powietrza wycisnąć 

To masz teraz wynik tego że wcześniej jadły popsutą i było dobrze. U mnie było tak z kuku. Jadły lekko nadpsuta bo w środku się zaczęła psuć. ( Miejsce w którym na drugi dzień była pryzma kończona ). I na początku było ok a później zaczęło się robić tak jak u ciebie. Zapalenie za zapaleniem. Trochę minęło zanim środek na myko zaczal dobrze działać. Od tamtej pory daje cały czas ten środek. Tylko teraz w minimalnej ilości. 

Edytowane przez krzychu121
  • Like 1
Opublikowano
1 godzinę temu, ThePerkins napisał:

To dajcie mi przepis na wzorowo okrytą pryzmę. Tutaj dana nowa folia, obrzucona po rantach piachem dość grubo, na to stara folia i siatka. Po okolicy precz tak każdy nakrywa, albo samymi oponami i nikt nic nie odrzuca, miałem to nakrywać ziemią ale jak pługa nie dało się wsadzić to czymś się ratować trzeba było ... Pierwsze 2 pryzmy co miałem też dawałem grubo ziemi i nie było lepiej ... Może po prostu pryzmy nie są dla mnie xD. W tamtym roku przecież jeden kopiec wyrzuciłem bo tam nie było w sumie już co odrzucać , tutaj dół jest dobry to mam to marnować ?, zresztą rok temu psuły mi się 2 i nie było takiego czegoś co teraz ... Ma myco leci już ponad 2 tyg i zobaczymy kiedy się zacznie poprawiać ... 

Drogi skubaniec, zobaczymy dziś przyjdzie ten spryskiwacz i będę testował 

Do litra płynu dolewasz 4 litry wody

Są też litrowe butelki 

Opublikowano

Jak pługa nie można wbić to się zamawia wywrotkę piachu 

Koszt mniejszy niż zapalenie u jednej sztuki

 

Dawanie folii na piach to proszenie się o myszy 

Ale było by widać dziury

W okolicy też okrywają oponami

Najpierw folia, siatka i opony 

Jedna koło drugiej

 

Ja kupiłem obsypnik 

Jak twardo to trzeba się najeździć żeby okryć

7 minut temu, jackasss napisał:

Tylko pamiętaj, że trzeba strzyk spryskać z każdej strony i od dołu też.

Rozpyla po całym jak się pryska od dołu 

  • Like 2
Opublikowano
47 minut temu, slawek74 napisał:

Temu mów o trawie a ten o kukurydzy 🤦

Czytaj uważnie. Pisaliśmy o trawie a ja podałem swój przykład z kukurydzą. I to pryzma i to pryzma. Jak nie dobijesz jednej i drugiej to będzie się tak samo psuła. Nie szukaj zaczepek :)

  • Like 3
Opublikowano
3 godziny temu, ThePerkins napisał:

To dajcie mi przepis na wzorowo okrytą pryzmę. Tutaj dana nowa folia, obrzucona po rantach piachem dość grubo, na to stara folia i siatka. Po okolicy precz tak każdy nakrywa, albo samymi oponami i nikt nic nie odrzuca, miałem to nakrywać ziemią ale jak pługa nie dało się wsadzić to czymś się ratować trzeba było ... Pierwsze 2 pryzmy co miałem też dawałem grubo ziemi i nie było lepiej ... Może po prostu pryzmy nie są dla mnie xD. W tamtym roku przecież jeden kopiec wyrzuciłem bo tam nie było w sumie już co odrzucać , tutaj dół jest dobry to mam to marnować ?, zresztą rok temu psuły mi się 2 i nie było takiego czegoś co teraz ... Ma myco leci już ponad 2 tyg i zobaczymy kiedy się zacznie poprawiać ...

Każdy ma swoje sposoby, ale jak dajesz siatkę to ta druga folia jest zbędna. U mnie folia obsypana tylko brzegami, na wierzchu siatka i opony

https://static.agrofoto.pl/monthly_2023_09/20230929_095933.jpg.ef26f546c8daaab055e2442fbedab00f.jpg

Podczas wybierania tuż za ścianą 3-4 rzędy opon które na bieżąco odpycham do tyłu. Odkrywam tylko tyle ile potrzeba

385535549_663160882669298_5104315642800011675_n.jpg

  • Like 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v