Skocz do zawartości
look19

Studia czy praca?

Polecane posty

look19    29

Jak przekonać rodziców, krewnych i znajomych, że dobrze robię przerywając studia(rezygnując z nich) z powodu niechęci do nich, braku umiejętności i zamiłowania na rzecz innych studiów od nowego roku akademickiego. Jednym słowem jestem na elektrotechnice, nie widzi mi się ten kierunek i chciałbym studiować rolnictwo. Przy czym mam możliwość taką, że nie będę rok "w plecy", bo mogę nadrobić materiał z całego roku w jednym semestrze. Dodam jeszcze, że chcę przejść z trybu stacjonarnego na zaoczny. Moja decyzja jest spowodowana zamiłowaniem do rolnictwa i tym, że brakuje mi na co dzień tej pracy, gdyż mieszkam w akademiku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Podobnie jak u mnie... Tylko ze ja studiuje rolnictwo na dziennych. Mieszkam w akademiku i pracy tez mi brakuje strasznie. Po I semestrze nic się ciekawego nie dowiedziałem, w II chyba tez się nie dowiem. Mimo że mi brakuje pracy to bym nie poszedł na zaoczne. Dla mnie zaoczne to absurdalny tryb nauki. Do tego trzeba płacić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

Zaoczne studia to tak jakby kupić sobie dyplom na raty, jak będziesz szukał pracy to każdy się krzywi że po zaocznych, a jak do tego jest to zaoczna szkoła typu pwsz z psiej wólki, to chyba samo studiowanie dla studiowania. Jeśli robisz tą elektronikę na dobrej uczelni w trybie dziennym, to nie bądz głupi i nie przerywaj, a wykształcenie rolnicze zawsze zdążysz zrobić, będziesz miał inż. możesz zacząć podyplomowe rolnicze 2 semestry i jesteś rolnikiem z dyplomem he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tommy66692    10

ferdek nie gadaj glupot, jak to mowia "z niewolnika nie ma robotnika" wiec dlaczego ma sie zmuszac do studiowania tego kierunku skoro go to nie kreci i nie lubi tego? nic na siłe, znam ten ból sam zmuszam sie do chodzenia do szkoly bo to szkola srednia, ale wiem ze jakby mi jakies studia wyszły to rolnictwo zaoczne nic więcej ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

z tego co rozumiem decyzję już Podjąłeś (nic na siłę jeśli nie Masz zamiłowania to nikt nie nauczy Cię chyba że jak psa aportować ale to bezmyślnie)

 

jak ich przekonać wyszukaj znajomych czy gdzieś co można robić po studich rolniczych np kierownik arimr ;[ doradca w ODR albo w firmie paszowej itd myślę że to pomoże po prostu zrozumieją że po tych studiach nie koniecznie Musisz pracować na roli ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GABBER85    2

Ciężka rozkminka, jeśli chcesz studiować to co lubisz to studiuj, rozumie ze Ci brakuje rolnictwa na codzień jesli studiujesz stacjonarnie, mam podobnie. Jeśli pojdziesz na rolnicze studia to na 1 roku nie będą one bardzo związane z rolnictwem jako takim, zaocznie bedzie pewnie łatwiej, ale na dziennych wiecej sie dowiesz i nauczysz. Rolnictwo na wsi to jest praktyka w duzej mierze a na studiach jest teoria sucha, a jak sie to ma do siebie to każdy wie. Znam takich co byli rolnikami, poszli na studia rolnicze i teraz mają gdzieś pole. Ale to nie ma reguły. Tak wogole po co poszedłeś na elektrotechnike skoro teraz chcesz rezygnowac? Wg mnie to każdy techniczny kierunek jest lepszy od jakiegokolwiek humanistycznego nie wliczając prawnikow i lekarzy. Zastanów sie 3 razy, ja nie namawiam i nie zniechęcam, powiedzmy ze coś wiem o studiowaniu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
es8    0

Ja miałem podobny dylemat,

 

studiuję inżynierię biomedyczną na politechnice i średnio mnie to interesuje, jednak chcę mieć inżyniera uczelni technicznej, a ten kierunek jeszcze dwa lata temu najbardziej mnie interesował (zaraz po weterynarii, na którą nie można się dostać z powodu bardzo wysokiego progu punktowego).

 

Jednak system boloński umożliwia mi zdobycie inżyniera już po 3,5 roku studiowania, a skoro już jestem na półmetku tego, to szkoda mi czasu i wysiłku włożonego w ten kierunek i chcę zdobyć dyplom, chociaż przestało mnie to kręcić.

 

A wykształcenie rolnicze mogę sobie zrobić zawsze. ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

Ja do tej pory siedze na dziennych 3 semestr, miałem problemy nie tak dawno i zawaliłem semstr, bede siedział teraz pol roku w chacie, w pazdzierniku zwijam sie na zaoczne i odbijam ten semstr, bo doszedłem do wniosku, że każdy nie patrzy dzienne czy zaoczne tylko aby był papier. I ide do roboty od kwietnia najprawdopodobniej.

Natomiast powiem że na zaocznych mam kumpla poszedł na ten sam kierunk co ja i ja nie dawno zobaczylem Jego karte z zaliczeniami to załamałem rece, bo on ma ledwo połowe przedmiotów co ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

Zaoczne studia to tak jakby kupić sobie dyplom na raty, jak będziesz szukał pracy to każdy się krzywi że po zaocznych, a jak do tego jest to zaoczna szkoła typu pwsz z psiej wólki, to chyba samo studiowanie dla studiowania.

Ferdek, chcesz zobaczyć mój dyplom? Nigdzie nie jest tam napisane że robiłem studia zaocznie, taki sam dokument dostaje student z dziennych. Poza tym mam i papier i praktykę której na studiach dziennych nie uświadczysz, przynajmniej nie w takim stopniu jak pracując na co dzień w zawodzie. Ktoś wspomniał o kosztach... policzcie sobie samo zakwaterowanie i wyżywienie na semestr na dziennych ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GABBER85    2

Co do praktyki to sie zgodze ,jeśli pracujesz w zawodzie i studiujesz zaocznie, a koszty to nawet nie wiem czy na dziennych nie wychodzi drozej niz na zaocznych, to zalezy gdzie sie studiuje i co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kobra89    66

U mnie na Polibudzie zaoczne za sem. kosztują 1900zl. Powiem że dojazd itp. w chwili obecnej wynosza sporo więcej, gdyż te 1900 to wychodzi tylko na dojazdy, więc nei ma sensu sie zastanawiac i iśc na zaoczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jeśli idziesz na studia tylko dla papieru to zaoczne są ok, jeśli chcesz pracować w zawodzie i wykorzystywać zdobytą wiedzę to tylko dzienne. Studia dzienne są o wiele droższe, na zaoczne można zarobić samemu, na dziennych jest się przez 5-6 lat na utrzymaniu rodziców. Nie każdy ma możliwość pozwolić sobie na dzienne, ale jeśli można to trzeba z tej szansy korzystać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

polski system nauki w ogole jest ulomny, lepiej studiowac zaocznie i miec praktyke w tym co chce sie robic, chociaz na najnizszym szczeblu, ale byc przy tym obecny. mozna sie o wiele latwiej nauczyc, zrozumiec, a co najwazniejsze zapamietac to co przydatne.

 

natomiast dzienne studiowanie ma swoje zalety, jakby nie patrzal zaocznie to nie dosc ze ciezko w weekend popic, bo studia to w tygodniu praca, a dziennie studiujac mozna walic codziennie gaz i zbijac baki jak nigdy przed i po studiach. takze nygusy rulezzz ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawel20    49

Ja tez studiuje zaocznie i przyznam się, że głownie dla papieru, na co dzień tez pracuje w nieciekawym urzędzie. Wychodzi na to, ze w miesiącu mam co 2 weekend wolny, przez co w gospodarstwie właściwie pomagam tylko przy wieczornym dojeniu. Teraz dopóki jest zima to jakoś wytrzymuje w tej robocie i szkole, ale nie wiem co to będzie latem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Ferdek, chcesz zobaczyć mój dyplom? Nigdzie nie jest tam napisane że robiłem studia zaocznie, taki sam dokument dostaje student z dziennych. Poza tym mam i papier i praktykę której na studiach dziennych nie uświadczysz, przynajmniej nie w takim stopniu jak pracując na co dzień w zawodzie. Ktoś wspomniał o kosztach... policzcie sobie samo zakwaterowanie i wyżywienie na semestr na dziennych ;[

Jak dla mnie dzienne studia są tańsze... Mam małe gospodarstwo, dostaje stypendium socjalne które w ok 70% pokrywa moje koszty utrzymania. A na zaocznych to co bym zarobił bym wydał na uczelnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil20    0

Na zaocznych też jest stypendium, jestem w podobnej sytuacji co Ty @milanreal1, lecz studiuje na polibudzie zaocznie mechanike i budowe maszyn. Stypendium w całości pokrywa czesne i dojazdy, więc nic nie dokładam do studiowania.

Zaoczne mają to do siebie że trzeba więcej pracować samodzielnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

A ja wam powiem koledzy ze tez studiuje zaocznie nie mam stypendium nad czym zabardzo nie boleje ale jak bym mial tez bym nie pogardzil na naukowe bym sie zalapal ale kur.a jednego wpisu nie otrzymalem na czas ale wracajac do tematu jesli studiujesz zaocznie to najczesciej pracujesz i moim skromnym zdaniem jestes lepiej zorganizowany i przystosowany do zycia niz studenci stacjonarni ktorzy bez obrazy ale jeszcze sobie przedluzaja dziecinstwo i bardziej odpoczywaja niz sie ucza

 

Gabber85- nie wiem czy moge sie z toba zgodzic poniewaz ja studiuje prawo na 4 roku i raczej nie uwazam zeby bylo to studia ktore predysponuja mnie do podjecia jakiejkolwiek sensownej pracy po ich zakonczeniu (prawnikow jest jak psow np w olsztynie za jakies 4 lata bedzie okolo 200 adwokatow a radca prawnym to juz od dawna nie oplaca sie zostac do tego pozostaje opcja Aplikacja czyli minimum 3 lata za nedzne grosze lub nawet wolontariat)bardzo chodliwi sa teraz absolwenci ochrony srodowiska elektronicy i informatycy ale jak wiadomo nikt do niczego nie zmusza lecz moim skromnym zdaniem zawsze mozna nabyc wyksztalcenie rolnicze a jak wiadomo w rolnictwie musimy sie nastawic na dywersyfikacje zrodel dochodu bo za 20 latek moze sie taki moze sie okazac nieoceniona pomoca w utrzymaniu rodziny

 

a co do matury na studia rolnicze to wydaje mi sie ze oni wyciagaja te przedmioty ktore sa im potrzebne do obliczenia sredniej nawet i ze swiadectwa nie musisz najprawdopodobniej zdawac ze wszystkich potrzebnych przedmiotow na dane studia matury zebysie dostac(ja np na prawo musialbym pisac z historii bo taki byl wymog a pisalem z geografi (bo jak wiadomo bylo latwiej nie ma co sobie robic pod gorke) to historie wzieli mi z swiadectwa a ze mialem 5 to bylem w czolowce hehe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

Czy ja tak odpoczywam na tych dziennych to bym polemizował... w każdym razie w Olsztynie na dziennym prawie czy administracji to ciągle balują wiec tam maja odpoczynek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LowRider    33

 

...studenci stacjonarni ktorzy bez obrazy ale jeszcze sobie przedluzaja dziecinstwo i bardziej odpoczywaja niz sie ucza

 

 

Co by nie pisać, często okres studiów jest najlepszym okresem życia.

Nowi znajomi, imprezki, balangi, juwenalia itp. na naukę też czasami chwilę się znalazło ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
timasz    52

no oczywiscie ze tak zgadzam sie z wami koledzy jedni sie ucza a inni studiuja ja raczej studiuje heheh ale na nauke tez mam czas ;)

Bo jak wiadomo w studiowaniu nie chodzi o o zeby zamiast mozgu miec biblioteke tylko zeby nauczyc sie myslenia i tego sie stale trzymam :)

 

wracajac do tematu ja bym nie rezygnowal z dziennych studiow inzynierskich mozna przeciez studiowac np dodatkowo zaocznie rolnictwo znam wiele osob ktore studiuja na 2 kierunkach i jakos im idzie (nie jest to latwe oczywiscie) a napracowac sie na roli zawsze zdazysz a co skozystasz na studiach to twoje pozatym bede sie upieral iz studiowanie szczegolnie dzienne ubogaca czlowieka otwiera nowe choryzonty i zmienia mentalnosc i sposob patrzenia na swiat i moga to byc jak zauwazyl przedmowca najlepsze lata naszego zycia

 

pozdrawiam serdecznie i zycze owocnych przemyslen :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ursuss    12

Według mnie rzucanie studiów dziennych to nie zbyt mądre ... może się w gorszych czasach przydać na pewno ci to nie zaszkodzi ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Syty    0

Ja już kończę studia dzienne. Przez te cztery lata co mineło robiłem 70% prac w gospodarstwie ojca, mój ojciec na firmę i nie robi w polu prawie wcale, jak już to mój młodszy brat. Studiuję w Lublinie i mam do domu 130 km więc ojciec bez gadania dał mi na samochód. Dzienne studia rolnicze nie zajmują dużo czasu ok. 3 dni w tygodzni czyli tyle co zaoczne :huh:. Bardzo się cieszę że wybrałem te studia ponieważ posiadłem wiedzę którą teraz wykorzystuję w gospodarstwie ojca a od marca moim. Poza tym studia jakie by nie były zawsze dostarczają perspektyw.

Ziomek Agronomek:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brzozak2    236

dobrze, ze ci sie na studiach dobrze wiedzie, ale czy oglaszanie publicznie, ze w 2013 uzyskasz tytul doktora, nie jest zbyt daleko idaca deklaracja?

oczywiscie nie zaluje ci tego, tylko tak z ciekawosci chce sie zapytac jak sie na to zapatrujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×