mirasek

V.I.P.
  • Ilość treści

    2961
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

13 Good

O mirasek

  • Ranga
    Zaawansowany

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    lubelskie

Ostatnio na profilu byli

77571 wyświetleń profilu
  1. Z tych co używałem (a używałem już chyba "wszystkiego" :mellow:), najlepiej wypada Ensibal, lepka i mocna, trzeba sie postarać żeby ją uszkodzić przy ustawianiu bel chwytakiem. Jak kupowałem partie na bieżący rok była po 220zł, teraz pewnie jest droższa. Silotite wypada gorzej pod względem wytrzymałości, co nie znaczy że źle. Niezła jest też taka w żółtych pudełkach... zapomniałem nazwy, znajde opakowanie to napisze, jak ojro było tanie wziąłem partie z niemcowni za małe pieniądze na zeszły sezon i nie było większych problemów.
  2. To byłbyś łaskaw opisać warunki w jakich pracujesz, nikt tu nie bedzie zgadywał czy masz górki czy dołki i jakie ziemie. Dalej nie wiem po co tak ciśniesz ten silnik, technika jazdy w stylu "jakiś bieg i rura ile fabryka dała" jest dla bogatych ludzi którym nie szkoda paliwa. Masz dyna-4 więc nie wiem czemu tak przeżywasz te górki, naucz sie korzystać z tej przekładni, wcisnąć gaz do dechy to i cegła potrafi. Poza tym przeanalizuj sobie wykres mocy i jednostkowego spalania Twojego silnika, powinienieś dojść do ciekawych wniosków Zobacz ile zyskujesz kosztem czego Nie zaśmiecajmy już tematu dotyczącego JD...
  3. Z tym pytaniem to do działu MF sie udaj. Ja myśle że spalanie masz masakryczne, pomijając nawet to czy orzesz kurz czy beton. Dlaczego? Nie wiem po co tak ciśniesz ten gaz, 2200rpm w agregacie 2,6? To nie c360, wystarczy 1800rpm i bieg wyżej (masz dyna-4, wykorzystaj tą skrzynie!). Mi MF 95KM w ścierniskowym 2,6 spala dosłownie połowe mniej na godzine... Mniej gazu a prędkość dostosowuj biegami EOT
  4. Takie ciśnienie mam w 912 jak jeżdże bez przeciwwagi. Ciągnik często robi w lesie i opony dają rade, ot zwykłe stomilowskie radialki <_< Możliwe że tak jak nowe buty, tak i nowa opona potrzebuje sie rozchodzić by było wygodnie
  5. Ferdek, ja w cięższym ciągniku z oponami 18.4 mam po 0,8 atm. i jakoś sie nie kaleczą, dlatego wnioskuje że to przypadek że skaleczyłeś opone, a nie wina małego ciśnienia <_< Btw. przy takim ciśnieniu to sie jeździ jak Mercedesem
  6. W celu że felgi mają regulację rozstawu poprzez zmianę położenia tarczy i obręczy względem siebie, jak i też poprzez obracanie tych elementów (przy pewnych rozstawach wentyle będą od środka). Daje to bodajże 8 różnych rozstawów kół. Jak masz opony radialne to daj jeszcze mniej wiatru, choćby 1,4 atm...
  7. A jakie teraz masz ciśnienie w oponach? Powyżej 1,5 atm? To spuść natychmiast, u mnie ciągnik po zakupie też padaczkował, okazało sie że około 2 atm. miał nabite w kołach, jeździło sie jak żelaźniakiem i tak śmiesznie wibrował na asfalcie <_<
  8. Cała? Wszystkie trybiki? Podjąłem decyzje, sprzedaje swojego
  9. Pisząc o "ciagnikach sprawdzonych marek" miałem na myśli nie tylko JD (bo wtedy bym wyraźnie napisał o JD) ale też MF, NH, Valtra (kilka lat temu u nas też egzotyczna), Fendt, DF, etc. - niepotrzebnie doszukujesz sie ukrytych przekazów Co do japońskiej motoryzacji to chciałem pokazać szybkość i skale rozwoju, od czego zaczynali a czym są teraz (zob. koncern Toyota) dlatego nie lekceważyłbym Kuboty. Fakt, japońskie samochody gdy wchodziły na nasz kontynent nie były może niczym specjalnym (jak teraz Kubota w porównaniu do ciągników sprawdzonych marek), ale spójż na lata '90 gdzie niemieckie pancwageny w porównaniu do japońców były niemal zacofane technicznie, zaszaleli jedynie z alu zawieszeniem o mizernej trwałości w naszych warunkach, silnikiem o pięciu zaworach na cylinder który okazał sie niewypałem no i naturalnie "tidiaj" które zrobiło furore, ale silniki benzynowe to wtedy tylko BMW wychodziły, reszta bazowała na rozwiązaniach z wcześniejszej dekady - wielopunkt i 4 zawory na cylinder były rarytasem, nie mówiąc już o dwóch wałkach rozrządu w głowicy, zmiennych fazach rozrządu czy sekwencyjnym wtrysku. Nie jest problemem znaleźć jeżdżącego japońca z lat '80 będącego w dobrej kondycji, a to że jest ich wyraźnie mniej niż niemieckich aut wynika z mniejszej sprzedaży tych pierwszych w tamtym okresie. Co do "diazjnu" to równierz uległ znacznej poprawie na początku lat '90 - reszta to kwestia gustu. Trwałość/bezawaryjność - vide raporty TUV czy ADAC (niestety niemieckie organizacje, jednak statystyki nie oszukają). Mam kilka starych motobrukowców gdzie śmiali sie wtedy z Lexusa jakoby nigdy nie mógł dorównać Mercedesowi - teraz w USA Merc może mu podskoczyć a i na starym kontynencie nie ma gorszego image'u od marki ze Stuttgartu. Z terenówek to Niemcom udał sie tylko Gelendewagen (Merc G) którego by nie było gdyby nie znaczny wkład Austriaków przy projekcie (firmy Steyr i Push)... Ups... Niekontrolowanie odbiegłem od tematu tworząc elaborat ze swoich wypocin które rozrosły sie do nieprzyzwoitych rozmiarów, a to materiał na oddzielną dyskusje... Już kończe Możliwe że jednak będzie tak jak piszesz. Pażywiom, uwidim
  10. Ogromne gospodarstwa nie przesiądą sie raczej na Kubote bo firma ta nie produkuje ciągników dużej mocy i myśle że sie to nie zmieni. Jednak jeśli już porównywać te procenty na ryknu to wypadało by zawęzić przedział mocy gdzie górną granice w tym wypadku wyznaczy Kubota, a dolną JD. Inaczej nie ma to sensu, bo grupy odbiorców mogą być skrajnie różne. Większość ludzi ostrożnie podchodzi do nowinek i kupuje ciągniki sprawdzonych marek, a że jest to ich idywidualny wybór poparty presją otoczenia, zasilany reklamami i wspomagany modą oraz okraszony socjotechniką to wiadomym jest że Kubota nie zdobędzie szybko popularności na rynkach gdzie jest dopiero od niedawna. Tak było kiedyś z japońskimi samochodami dlatego nie zapierał bym sie że w przeciągu kilkunastu lat Kubota nie zwiększy swojego udziału na rynku ciągników średniej mocy, bo przypuszczam że zwiększy i to znacznie...
  11. Napisz Gimo skąd jesteś, pracujesz może w okolicach Parczewa u tego gościa co ma dużo ha (wiem że m.in. uprawia truskawki), bo te ciągniki które wymieniłeś mi tam pasują :lol: A żeby nie było OT, to JD pali dużo :rolleyes:
  12. MF 255 prosty w budowie, mało co tam można zepsuć, silnik bardzo ekonomiczny i trwały (nie wiem skąd czasem niepochlebne opinie o nim :lol: ). U mnie służy już ponad 20 lat. MF 4255 - w fazie testów
×
×
  • Utwórz nowe...
Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj