Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

u mnie na pusto tez sie nie zapalala, poszedl w pole z plugami 5 tkami i zaczela sie zapalac , to porzadnie wyczyscilem filtr, te siano porzadnie wymylem , przerobilem kapturek ten plastikowy i na razie nic sie nie zaswieca.

Opublikowano

Dziś zmieniłem kat wtrysku na 20 stopni. Nie wiem co dało bo nie robiłem próby. Jedyne na razie co zauważyłem ciągnik ma lżej ruszyć na wolnych obrotach, silnik chodzi prawie bez wibracji nawet na 400 obr/min. Jutro będę wiedział więcej.

Opublikowano (edytowane)

Wcześniej 26. Dam znać chociaż wiele się nie dowiem. Mam tylko wycieczkę z rotacyjną.

Sprawa wygląda tak. Po zmniejszeniu kata wtrysku znikły wibracje, silnik ma o około 200 obr/min większe wolne obroty przy tym samym ułożeniu dźwigni gazu, lepiej się rusza czuć jak by duł był mocniejszy . Wysokie obroty bez zmian. Na górkach na których bez doładowania na 9-tym biegu silnik zwalniał z 2200 do 1900 teraz nawet nie zmienia głosu. Dym z komina tylko przy dodaniu gazu. W czasie jazdy nie ma najmniejszego. Ale to raczej wina braku korektora.

Tak wygląda zlew z turbiny

http://zapodaj.net/d63a6224c147d.jpg.html

Tak całokształt

http://zapodaj.net/cd8826fcd972b.jpg.html

A tak odciągi

http://zapodaj.net/b1494017bd02a.jpg.html

Edytowane przez seweryn20
Opublikowano (edytowane)

He he. Dzięki. A jaki dźwięk!!!!!!! Lidzie się oglądają he he. Gwiżdże jak lokomotywa spalinowa.

A na marginesie to rura z nierdzewki i kolano hamburg. Rura fi76, długość metr ścianka 2 mm.

Zmierzę w przyszłym tygodniu jak znajdę manometr godny zaufania.

Sorrki że zdjęcia nie odwróciłem.

http://zapodaj.net/5...c2ddbe.jpg.html

Teraz lepiej.

Edytowane przez seweryn20
Opublikowano

noo rurka zacna :D ja nie moglem u siebie wymiaru ostac kurde.... ;[

No gwizda super , ale i Nm przybylo zacnie :)

Czyli Seweryn zaplon opozniles. A czy moglbys luknac gdzies w katalogu ile stopni przed GMP ma motor D243 ?

Opublikowano

czyli u mnie nie ma sensu ruszac zaplonu jezeli katalogowo jest 20 stoni. Wg mnie silniczek ladnie cyka ,nic nie wibruje , od samego dolu startuje.

U mnie w meiscie nie mieli wlasnie zadnej srednicy w podobie i nie kupilem.

Opublikowano

Na ile szacujecie przyrost mocy po dodaniu turbiny i jak się to ma do zużycia paliwa.

Jakie koszty ponieśliście na pełen montaż i późniejsze strojenie silnika,(pompa do regulacji u pompiarz to samo wtryski),i pozostałe prace zlecone (tokarz,spawacz itp.)

Opublikowano

mnie wsjo wyszlo ok. 2 tys zl. Robota swoja , sam montowalem, nowe koncowki wtryskiwaczy + ustawienie + podkladeczki teflonowe cos kolo 200 pln , uszczelnienie kanalu olejowego w glowicy przy okazji , oczywiscie wszystkie nowe uszczelki , pompe sam regulowalem, prace slusarskie sam opanowalem, w sumie to tylko byla potrzebna szlifierka do delikatnych przerobek.

Co do spalania to ciezko powiedziec, mysle ze spalanie godzinowe wzroslo ale obszarowo na pewno nie bo teraz robie o wiele szybciej robote i ciagnika tak nie piluje, pieknie moment trzyma.

Przyrost mocy ? ciezko powiedziec bez jakiejs hamowni ale ok.15 koni powinno mu dobyc moze wiecej, mialem okazje jezdzic TSA Pronarem seryjnie 95 konnym to wg mnie moj przyjemniej lata, bardziej czuc przyrost Nm i w transporcie i w polu, szybciej sie rozpedza, na pusto jak sie da gaz to az w fotel wciska , inna elastycznosc jest.

Opublikowano

Ale on się rozpędza szybciej tylko dlatego że nie masz korektora ,bo od razu dostaje potężną dawkę paliwa ,a korektor jednak przychamowuje ,tyle że bez niego zużycie paliwa jest trochę większe

Opublikowano

Dokładnie Uziu. Co do mocy trudno powiedzieć. na razie nic nie robił tylko po drodze ganiał ale jest o wiele lepiej.

Co do pompy to nie ma co stroić. Dawkę trochę podciągnąć i tyle. Pompa do pompiarza pójdzie dopiero w przyszłości, wtryskiwacze też pod warunkiem że mój pompiarz powie że trzeba.

Zużycie paliwa nie mam pojęcia. na razie sprawa jest za świeża ale prawdopodobnie zje trochę więcej na godzinę a korzyść będę miał z roboty zrobionej w krótszym czasie.

czyli jest szansa że "całościowo" wyjdzie tak samo ale szybciej. Zobaczymy.

Opublikowano

A jeszcze dopytam @seweryn20 jakie koszty poniosłeś na założenie turbiny.Czy inni założyciele turbiny nie chcą pochwalić się ile ta modernizacja ich kosztowała,a może są rozczarowani że turbina zamiast pomóc doprowadziła do problemów? i odradzają jej założenie?.

Opublikowano (edytowane)

Kupiłem gotowca za 2040 zeta komplet. Można ta kwotę pomniejszyć i zrezygnować z tłumika i rury łączącej turbo z filtrem bo i tak do tego filtra nie pasuje. A można zrobić ze starej.

No i 70 złotych rura wydechowa.

Racze problemów nie ma a na razie jestem mile zaskoczony a nie rozczarowany. Myślę że jak zacznie się robota będę z tego jeszcze bardziej zadowolony.

Uziu zlew zrobiony ze stali. Dwie blachy z otworami o kształtem jak uszczelka pod wlew i w środek wspawana rura.

Jak na razie nie słyszałem żeby ktoś miał problemy z założenia turbiny do jakiegokolwiek ciągnika tym bardziej fabrycznego zestawu. Pod warunkiem Oczywiście że jest to zrobione jak należy a nie przydrutowane na pałę.

Edytowane przez seweryn20
Opublikowano

Zestaw do turbo kosztował 1860zł do tego rura z nierdzewki na komin,nowe wtryski turbo 180 zł,wkłady filtra i wentylator jeszcze,pompa tylko podkręconą dawkę ma,moc jest większa,o ile to trudno powiedzieć,jak to wszystko wyjdzie w praktyce zobaczymy,podejrzewam iż tłoki zużyją się szybciej i konieczne będzie założenie kompletów od turbo ,nie wiadomo co będzie z głowicą gdyż w turbo gniazda i zawory są inne ,w nowych jest natrysk oleju od spodu tłoka,my tego nie mamy,i jakiś wpływ też to bedzie miało,pytań jest wiele,odpowiedzi przyjdą z czasem

Opublikowano (edytowane)

O własnie jest jakieś ale i istnieje potencjalne ryzyko że motorek nie posłuży za długo. a co z przeglądem rejestracyjnym i sąsiadami czytaj wolny wydech, :D u mnie by to nie przeszło ORMO czuwa. :(

15 koni to na oryginalnym silniku fabryka pisze a na umęczonym i podrasowanym turbiną to odważne podsumowanie,W Polkowicach jest montownia silników WW i silniki z jednej linii dane na hamownie uzyskują rozbieżność mocy do 15 koni i do montażu użyte takie same części,(kolega jest tam kontrolerem jakości )

Edytowane przez S-Piotr
Opublikowano

Ciągnik chodzi cicho tyle że gwiżdże. O silnik się nie boję i na bank mu nic nie będzie. Na pewno cierpi mniej niż katowanie na 2400 obr.

Niby jest różnica pomiędzy turbo a wolnossącym w bliku silnika choć by jet-oil ale nie jest to konieczne. Starsze motory producenci ciągników doładowywali nie zmieniając dosłownie nic.

bardziej obawiał bym się takiej przeróbki we współczesnym silniku którego konstrukcja jest prawie na styk do mocy jaka posiada.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez dzonny
      Witam!
       
      Mam MTZ 82 z roku 1999. Kłopot polega na tym że coraz częściej zdarza się sytuacja że gdy zagłebie pług w ziemię to przy próbie podnoszenia podniesie jakieś 2-3 cm i wydaje dźwięki takie jakby maszyna była już w górze, radziłem sobie w takiej sytuacji dociążając podnośnik (dźwignia podnoszenia na max do przodu) po tym zabiegu zawsze podnosił, tylko teraz już momentami nie chce ta sztuczka działać. Problem staje się o tyle bardziej uciążliwy że w momencie gdy tylne koła trafią na beudże to ciągnik potrafi się zawiesiść (tylne koła tracą przczepność z podłożem) w tym wypadku pomaga wyjechanie na przednim napędzie, ale ile razy można się z czymś takim męczyć. Podnośnik jest aktualnie ustawiony poprawnie na tryb siłowy, poziom oleju w hydraulice taki jaki potrzebny, dodam że na trybie pozycyjnym i mieszany problem także się pojawia. Co może być przyczyną tego bardzo ale bardzo wkurzającego zjawiska?
    • Przez mustafa
      Która pompa będzie prawa a która lewa 


    • Przez xRolek
      Witam jaki olej lejecie do przedniego mostu w mtz 82ts?
    • Przez wojtek21051971
      poszukuję schematu instalacji elektrycznej lub oznaczenie pinów na wskażniku zegarów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v