Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Profil usunięty

Akumulator w C-330

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Witam. Chciałbym się dowiedzieć, czy ktoś ma w 330 aku. od bizona? Gdzie da się go wsadzić, lub gdzie umieścić na niego skrzynkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tumek19    5

Błotnik lewy, za siedzeniem zrobic półkę, w miejsce starego akulumatora. Ale podobny temat już chyba gdzieś był.. Tak mi sie wydaje....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Davidastra    0

a poco Ci takie cuś????

jak pisze kolega wyżej

odkręć stare korytko na akumulator

i w jego miejsce daj nowe dłuższe lub to stare przedłuż

ja mam w c 330 1 akumulator 12 V o pojemności 100 Ah

Wystarcza w zupełności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Nikita_Bennet    100

do tyłu korytka nie przedłuży bo podnośnik.

prawego do przodu nie przedłuży bo dźwignia podnośnika.

jedynie lewą stronę do przodu da sie radę.

 

IMHO - kupić nowe akku i nie robić samoróbek bo takie oszczędzanie czasem kończy się biedą i kalectwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dokładnie tak jak pisze @Nikita_Bennet. Cena 12V akumulatora o pojemności 190 Ah jest taka sama jak cena 2 akumulatorów 6V. Jednak akumulatory 6V są trwalsze, bo mają grubsze płyty oraz siatki płyt, przez co mają też mniejszą rezystancję wewnętrzną. Więc takie przeróbki nie mają większego sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    42

Ja jak zrobiłem tak jak @Davidastra to mi nie zabardzo ładowalo akumulatora i zmieniłem znowu na 2x6V i jest ok. Co mogło być tego przyczyną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Rodzaj zastosowanego akumulatora nie ma tu znaczenia (2x6V czy 12V). Prawdopodobnie to zwykły przypadek. Masz prądnicę czy alternator? Jeżeli napięcie ładowania jest prawidłowe (13,8-14,4V) to pojemność akumulatora nie ma znaczenia. Naprawdę ciekawy przypadek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Musiałbym to widzieć osobiście i dokonać pomiarów, bo tak to naprawdę trudno powiedzieć. Nigdy nie miałem takiego przypadku, żeby po zmianie akumulatora przestał ładować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    42

On nie przestał ładować tylko tj. nie doładowywał. Na dwóch w tej zimy raz podłączyłem prostownik a jak miałem założony jeden to prostownik musiał być pdłączony co dzień, a pracowal bardzo krutko bo 10-15 min dziennie. Jak sobie przypominam to miał jakieś 120Ah

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

W takim razie podejrzewam, że była to wina samego akumulatora. Po prostu prądnica nie mogła doładować go w tak krótkim czasie pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

o to chodzi, ze mam kombajn i cały rok aku. leża w garażu a tak by były użyteczne. A jak by taka skrzynkę dać gdzieś pod spód np w miejsce butli od sprężarki bo moja 30- tka nie ma pneumatyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macin87    42

Tylko teraz ten akumulator jest w case i chodzi do tej pory

 

P.S Ale mniejsza z tym tak tylko ciekaw byłem co może być. A czy u was też te podstawki pod akumulator zjada rdza w 3 lata???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
330CUrsus    0

Taa.Ale ja se dałem spokuj i nie zmieniam.Najwyżej zgubie akumulatory :) ale raczej takiej opcji nie ma bo podnośnik blokuje. Mi się zdaje iż jest wina elektrolitu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Witam. Jeżeli chodzi o korozję podstawek pod akumulatory, to przyczyną są wieczka akumulatorów. Są dwa rodzaje: starszego typu uszczelniane masą bitumiczną, która po pewnym czasie twardnieje i powoduje rozszczelnienie wieczka, przez co wydostają się opary elektrolitu powodujące przyspieszoną korozję, oraz nowszego typu całkowicie szczelne, wykonane w całości z tworzywa sztucznego, z klemami uszczelnianymi uszczelkami silikonowymi. U mnie w C-360 odkąd założyłem akumulatory nowszego typu (było to w 2002 roku) nie zauważyłem śladów korozji na skrzynkach akumulatorowych. A w C-330 podstawki muszę wymieniać co 2-3 lata bo mam akumulatory starego typu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100

Korozja podstawek akumulatorów wynika z tandety sprzedawanej w sklepach - oryginalne wytrzymaly ponad 10 lat.

Ostatnio kupione (grene lub agroma) wytrzymały niecałe dwa lata (akku nowiutkie).

Stare były z grubej blachy, wiem bo gdzieś je widziałem w garażu, nowe są cieniutkie jak żyletki w porównaniu do oryginalnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakub16    118

My jak kupiliśmy nowe podstawki to od razu zdzierałem farbę i pomalowałem 3 razy Hummeritem i potem zwykłą jak na razie po 5 latach nie widać korozji. Ale przy każdym myciu myje podstawkę pod akumulatorem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez xoxpatrykxox
      Czy mogę używać swieteł do jazdy dziennej w ciągniku zamiast świateł mijania? Czy muszę mieć to oddzielnie podczpione pod instalację elektryczną?
    • Przez ursusmarcin
      Witam wszystkich.
      W jaki sposób mogę wymienić napęd licznika motogodzin w ursusie c328 i czy go jeszcze dokupię?
      Myślałem, że zakup nowej linki załatwi problem, poniewaz licznik motogodzin w moim ursusie nie funkcjonuje
      lecz niestety nie. W mechaniźmie napedu licznika była urwana linka i jej koniec został w nim.
      Udało mi się wyciagnąć ją po kawałku, lecz po zamontowaniu nowej licznik i tak nie.
      Jak mocno docisnę linkę to jakby trochę ją załapywało.Jak się dostać do mechanizmu i to sprawdzić.
      Dodatkowo proszę o informację, posiadam c330 z 1971r. i tak jest zarejestrowany czy możliwe jest, że skrzynia biegów
      wraz ze sprzęgłem jest od c328? Proszę i informację.
    • Przez marcin0b0
       zakupiłem alternator do ciągnika przy podłączano okazało ze zwarcie miedzy obudowa a zaciskiem gdzie podłącza się kontrolkę  lądowania co możne być przyczyna
    • Przez Piotrek1978
      jak podłączyć prostownik w c330 2x6v-PILNIE
    • Przez kurtz
      Czołem Panowie!!! Wczoraj wymieniłem tanim sposobem prądnicę na alternator w ciapku. Robota banalna, koszt minimalny.
      Co potrzeba:
      -Mocowanie fabryczne pod altka
      -Śruba + kawałek tulejki do zamontowania alternatora w mocowaniu (łatwo znaleźć w każdym garażu lub dotoczyć za kilka pln).
      -Alternator z samochodu rover 75 (ja akurat miałem z 2.0v6 bo rozbierałem taki na części, na allegro pełno takich po 30-50zl)
      -Kawałek oryginalnej instalacji z rovera do alternatora (chodzi tylko o jedną wtyczkę na 3 kabelki która idzie do alternatora).
      -Koło pasowe zdemontowane z naszej prądnicy którą usuwamy.
       
      Montaż:
      -Demontujemy koło pasowe z prądnicy i zakładamy zamiast koła pasowego z alternatora (wszystko pasuje bez przeróbek/toczenia itd.)
      -Montujemy alternator do silnika za pomocą fabrycznego mocowania i w/w śruby i tulejki.
      -Zakręcamy przewód prądowy (do jego podłączenia jest tylko jedna śruba więc nic nie pomylimy - ja podłączyłem krótkim przewodem na + cewki rozrusznika).
      -Usuwamy z ciągnika regulator od prądnicy.
      -Zapinamy do alternatora oryginalną wtyczkę (dlaczego warto założyć oryginalną od rovera? - bo jest wytrzymała, mocno zaciska, nie spadnie i ma w środku taką specjalną gumową uszczelkę dzięki czemu nie dojdzie nam tam żadna woda ani nic). We wtyczce mamy 3 piny: IG - Wzbudzenie, L - kontrolka, IR - nie wiem co:P
      Wzbudzenie czyli pin IG podpinamy pod +12 ze stacyjki/bezpieczników (ja podpiąłem bodajże pod pin 15 lub 54 stacyjki i w pozycji zero na wyciągniętym nie mam nic, a na wciśniętym kluczyku mam + 12), podpiąłem tak dlatego żeby mieć ładowanie cały czas po uruchomieniu silnika. Kontrolka ładowania (pin L) podłączamy normalnie tak jak fabrycznie w ursusie czyli idzie kabel z altka na żarówkę a z żarówki na +12.
       
      FINITO!!!
       
      Wad póki co nie zauważyłem, natomiast zalety: bardzo tanio!!! (mi wyszło 0,00zł, standardowo w granicach 50zł), napewno ogromna żywotność i dostępność takiego alternatora (wiadomo w takim aucie wytrzymują ok 300tys), hermetyczna wtyczka w tym altku przez co nie naleje nam się woda, a do tego umieszczona tak fajnie od dołu że nie urwiemy jej niechybnie.
       
      PS. Oznaczenie gdzie są poszczególne piny we wtyczce powinniście mieć na naklejce na altku (ja tak miałem), ale są też rysunki/zdjęcia w google.
×