Skocz do zawartości

Polecane posty

kat    7

Ktoś przerabiał w swoim stadzie takową? U nas w ciągu 3 dni 5sztuk zaczęło obficie laksować. Weterynarz dał jakieś zastrzyki kazał dawać kredę pastewną i Enterogast. Mogę jeszcze dodać ze zarażone sztuki są bardzo podatne na zapalenie płuc.

Miał ktoś do czynienia z tą choroba wirusowa? Jak najlepiej łagodzić skutki biegunki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

4 lata temu to przerabiałem, w ciągu tygodnia cala obora 35 sztuk, tylko jedna się uchowała. Lekarz poradził ograniczyć pasze białkowe i podawaliśmy jakiś lek wspomagający odbudować florę żwacza. W okolicy wtedy wszystkie obory to przechodziły, a krowy urwały mleko o 50%, do normy wróciło po 3 tygodniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas też zaczęło sie od laksy. Weterynarz obrazu po krowie poznał się że to jest typowe objawy choroby BVD. Po tygodniu krowa zdechła. Teraz weterynarz wziął krew od kilku krów do badania i czekamy na wyniki. A zaczęło się tylko od laksy....:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kat    7

Objawy faktycznie typowe dla BVD. Tylko brakuje jednego. Mianowicie obumierania zarodków, płodów. I rodzenie się cielaków zniekształconych ze zmianami genetycznymi. U mnie tego nie ma. Módl się żeby u ciebie to nie było BVD. Bo stado praktycznie samo się wykończy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    73

U bogdana to typowe objawy jak przy kwasicy. Zalecenia weterynarza również. @ kat nie zmieniałeś ostatnio paszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

U nas jeszcze coś takiego się nie zdarzyło. Jaką masz rasę bydła? Ja niedawno czytałem gdzieś, że HF nie są tak odporne na choroby, po prostu częściej chorują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

Też to przerabialiśmy dostały po zastrzyku a następnie przez kilka miechów do paszy dodawałem regularnie krede pastewną i jakieś witaminy i sie uspokoiło i do teraz nie mam z tym problemów wtedy też połowa obory waliła tak ze strach było krowę doić ;D

aaa miałem też podobny przypadek jak zaczynałem dawać gotowa pasze ale to przeszło samo po około 3 dniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Objawy faktycznie typowe dla BVD. Tylko brakuje jednego. Mianowicie obumierania zarodków, płodów. I rodzenie sie cielaków zniekształconych ze zmianami genetycznymi. U mnie tego nie ma. Módl sie żeby u ciebie to nie było BVD. Bo stado praktycznie samo sie wykończy....

 

Pytania:

-czy ostatnio wprowadziłeś do stada jakieś zwierzaki z innego gospodarstwa?

-czy do zwierząt mają dostęp przypadkowe wiejskie koty, psy?

Wbrew opinii BVD nie roznosi się ot tak z powietrzem a niemal wyłącznie poprzez kontakt z wydzielinami zwierząt chorych (mocz, kał, mleko). Nie musi też dochodzić do obumierania zarodków, choć nie powiem zarówno zamieranie zarodków, powtarzanie ruj po ok 3 miesiącach, czy też poronienia się zdarzają. Radził bym jednak zagadać z wet i pobrać próby krwi od krów z biegunką na badanie serologiczne w kierunku przeciw ciał BVD. A nie rodziły się u Ciebie ostatnio ślepe cielęta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Krowy z przewagą dolewu krwi HF.

 

Ostatnio nowe sztuki były wprowadzane w Kwietniu-maju.

Bezpańskie zwierzęta nie maja dostępu do naszej obory. Ewentualnie nasze własne koty. Ale one poza domem i obejściem dalej nie wychodzą. Nikt w naszej okolicy nie miał przypadków BVD. Weterynarz mówił ze z powietrza by sie u nas BVD nie wzięło i że już wcześniej były by problemy ze stadem.

 

Mogę dodać ze podobną sytuację mieliśmy 2 lata temu z cielakami w osobnym budynku. Miały rozwolnienie. Ale większym problemem było zapalenie płuc. 80% cielaków do 0,5roku zdechło. Tylko że tamto stado było w całości zlikwidowane z powodu białaczki. I tamto stare stado nie miało żadnej styczności z tym nowym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85
u bogdana to typowe objawy jak przy kwasicy. zalecenia weterynarza również. @ kat nie zmieniałes ostatnio paszy

Jak napisałem, wszystkie obory w okolicy to przechodziły, czyli w moim przypadku na 100% jakiś wirus biegunki, ale bez jakichś poważniejszych konsekwencji. Pasze białkowe musiały być ograniczone, aby nie pogłębiać efektu biegunki

Kat popytaj czy może i u was w okolicy jakiś wirus się panoszy, mógł przywędrować np. z cysterną mleka, lub weterynarzem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krowy z przewagą dolewu krwi HF.

 

Ostatnio nowe sztuki były wprowadzane w Kwietniu-maju.

Bezpańskie zwierzęta nie maja dostępu do naszej obory. Ewentualnie nasze własne koty. Ale one poza domem i obejściem dalej nie wychodzą. Nikt w naszej okolicy nie miał przypadków BVD. Weterynarz mówił ze z powietrza by sie u nas BVD nie wzięło i że już wcześniej były by problemy ze stadem.

 

Mogę dodać ze podobną sytuację mieliśmy 2 lata temu z cielakami w osobnym budynku. Miały rozwolnienie. Ale większym problemem było zapalenie płuc. 80% cielaków do 0,5roku zdechło. Tylko że tamto stado było w całości zlikwidowane z powodu białaczki. I tamto stare stado nie miało żadnej styczności z tym nowym..

 

To nie zazdroszczę sytuacji z przed dwu lat.

Jakkolwiek na BVD to nie wygląda. Aczkolwiek śmiem przypuszczać iż wiem o jakim schorzeniu piszesz. Sam przerabiałem o ubiegłym roku z tym że u opasów, średnio około 14 miesięcy i wcale wesoło nie było.

Nie pozostaje Ci nic innego jak stosować się do zaleceń weterynarza, z tym że u mnie było o tyle łatwiej że razem z zaleczeniem biegunki bysie dostały osłonowo konkretna dawkę antybiotyków.

Jak będzie u mnie wet to się zgadam jak się to dokładnie zwało, drogi przenoszenia i pierwsza pomoc, tak żeby skonfrontować to z zaleceniami innych wet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyczyną tej choroby jest wirus który powoduje zmiany w przewodzie pokarmowym, powinieneś chore sztuki gdzieś odosobnić żeby wirus nie zarażał następnych, jak widać jest to paskudna choroba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Z tego co wiadomo mi i co mówił weterynarz to w naszych stronach nikt nie ma tego problemu. Może my jesteśmy pierwsi, do sąsiadów trafi później.

Dobrze by było dać jakieś osłonowe. Ale niestety nie mógł bym mleka odstawiać. Pozostaje mi chyba tylko badać temperaturę i na bieżąco podawać antybiotyki.

Jak na razie pozostaniemy przy braku pasz treściwych dla całego stada i dużych ilościach kredy pastewnej. Zobaczymy czy to pomoże. Chyba że ktoś zna jakieś inne sposoby? Słyszał a może praktykował ktoś podawanie bydłu denaturatu rozcieńczonego z wodą? Podobno pomaga.

Izolacja chorych sztuk pewnie nic już nie da. Za szybko sie to roznosi bo wszystkie mają coraz rzadszy kał.

 

Będę wdzięczny za konsultację z innym weterynarzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fenol    4

kat zastrzyki o których piszesz nie są czasami domięśniowe? I na bazie oleju? Jeżeli tak to nie dawaj tego cielnym sztukom bo poronią! Też miałem kiedyś makabryczną sraczkę w całej oborze i żadne leki nie pomagały z krów lała się blado brązowa woda, i dopiero babcia poradziła abyśmy wywar z kory dębowej przygotowali i to dopiero pomogło bo zwierzaki zrobiły się jak szkielety! Mieszkam teraz z wlkp i tu wiara też ma z tym problemy wczoraj na ten temat rozmawiałem, nie jest to odosobniony przypadek! W okolicy w sklepach zielarskich nie kupisz ani grama kory dębowej i lnu wszystko wykupione! I działaj szybko bo będziesz miał trupy w oborze! Sąsiadowi w zeszłym roku 2 zeszły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Jeśli to wirusowa biegunka, to antybiotyk nic nie da. Antybiotyki działają tylko na bakterie. Co do kory dębowej, to my podajemy ją cielakom jak mają biegunkę , pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi217    1
Ktoś przerabiał w swoim stadzie takową? U nas w ciągu 3 dni 5sztuk zaczęło obficie laksować. Weterynarz dał jakieś zastrzyki kazał dawać kredę pastewną i Enterogast. Mogę jeszcze dodać ze zarażone sztuki są bardzo podatne na zapalenie płuc.

Miał ktoś do czynienia z tą choroba wirusowa? Jak najlepiej łagodzić skutki biegunki?

U mnie tez tak się zaczęło weterynarz dał jakieś leki i przeszło po jakimiś tygodniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Te zastrzyki były dawane domięśniowo. Taki żółtawy płyn. Z jakimiś witaminami, ogólnie na wzmocnienie. I tak nic nie poradzę jak by miały poronić bo tylko 2 szt w stadzie nie sa cielne. A lepiej jak krowa poroni i przeżyje niż ma zdechnąć. Bo wtedy ani krowy ani cielaka.

 

Antybiotyk dostała jedna sztuka ponieważ miała podwyższoną temperaturę.

 

Dzisiaj już większość sztuk ma laksę.... ....woda to to jeszcze nie jest. Kolor jak na razie normalny tzn. ciemny.

 

Jak sie przyrządza ten wywar z kory? Trzeba ja wygotować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Dużo tej kory na 1 litr wody dawać? Będą to chciały pić czy będzie trzeba im to do pysków wlewać? No i ile na jedną sztukę tego szykować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Jakieś 0,5 kg na 5 litrów na sztukę, i trzeba by to powtórzyć ze 3 razy. Wlewać trzeba na bank, bo strasznie gorzkie. Sporo z tym zabawy więc stosowanie raczej tylko u najbardziej osłabionych sztuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

A nie można czegoś dodać aby same wypiły??? U mnie niektórym ciężko wlać wapno a co dopiero 5 litrów wywaru...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lechu    11
4 lata temu to przerabiałem, w ciągu tygodnia cala obora 35 sztuk, tylko jedna się uchowała. Lekarz poradził ograniczyć pasze białkowe i podawaliśmy jakiś lek wspomagający odbudować florę żwacza. W okolicy wtedy wszystkie obory to przechodziły, a krowy urwały mleko o 50%, do normy wróciło po 3 tygodniach

Dokładnie obejrzyj tą krowę co nie chorowała a najlepiej ją sprzedaj bo jeżeli to wirus BVD to ona może być nosicielem. Przy tym wirusie krowy które sa nosicielami nigdy nie chorują tylko produkują i zarażają inne zwierzęta. Z jej córkami jeżeli przeżyły będzie podobnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fenol    4

hej kat daj na wszelki wypadek wszystkim sztukom jutro możesz miec problemy z kolejnymi wiec lepiej uprzedź to, na wszelki wypadek możesz jeszcze lnu nagotować troche złagodzi ma właściwości osłonowe na jelita...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez tyj123
      poraz pierwszy nam takie coś sie zdążyło parę dni temu zdechł nam cielak mięsny(brąz) 4 miesięczny wszystko rozegrało sie w 15 min zaczął ryczeć potem piana i krew mu z nosa leciała a po chwili sie położył i było po nim . Jak weterynarz przyjechał zrobiliśmy mu mała sekcje nie był on nawet wzdęty ale miał takie dziwne serce gąbczaste miękki czy z was ktoś miał podobną sytuację i co to mogło być bo weterynarz stwierdził że to wada wrodzona........
    • Przez RolnikMat
      Chodzi mi o zdjęcie jak jest połączony ładowacz czołowy z ciągnikiem Valtra N92 lub N82 pod spodem, czy idzie jakaś rama czy coś? Bardzo proszę o zdjęcia. Z góry wielkie dzięki.
    • Przez krystiam114
      Witam, mam problem z jednym bykiem mianowicie chodzi o to ze w przednie nogi ma ugiete na boki i ledwo wstaje. Stoi zgarbiony rowniez ze zgientymi. Mysle ze to moga byc stawy, prosze o pomoc bo nie wiem czy jak urosnie to bedzie mogl normalnie wstac. Dodam ze to LM 50% czerwony 430 kg
    • Przez restrukturyzacja2016
      Witam, miewam ten problem już od bardzo długiego czasu u mojego bydła. Zarówno u cielaków jak i u starszych krów, czy byków. Mianowicie chodzi mi o (sam nie wiem jak to nazwać) białe kuleczki, niemal jak łupież u człowieka, na skórze bydła, lecz TYLKO na szyi. Zastanawiam się, co to za choroba i te pytanie kieruje właśnie do was. Co to za choroba? Jak jej zapobiegać? Są jakieś środki? Ile czasu stosować i czy może nie jest to bowiem jakaś "wszawica" ?
    • Przez Ana_82
      moje kolejne pytanie dotyczy dziwnych krostek / grudek na całej długości grzbietu a nawet na uszach. Grudki po rozdrapaniu są suche w środku bez śladu ropy czy to objaw jakiegoś zapalenia skóry ? miał ktoś z czymś podobnym do czynienia ? 
×