Skocz do zawartości

Polecane posty

kat    7

Ktoś przerabiał w swoim stadzie takową? U nas w ciągu 3 dni 5sztuk zaczęło obficie laksować. Weterynarz dał jakieś zastrzyki kazał dawać kredę pastewną i Enterogast. Mogę jeszcze dodać ze zarażone sztuki są bardzo podatne na zapalenie płuc.

Miał ktoś do czynienia z tą choroba wirusowa? Jak najlepiej łagodzić skutki biegunki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    86

4 lata temu to przerabiałem, w ciągu tygodnia cala obora 35 sztuk, tylko jedna się uchowała. Lekarz poradził ograniczyć pasze białkowe i podawaliśmy jakiś lek wspomagający odbudować florę żwacza. W okolicy wtedy wszystkie obory to przechodziły, a krowy urwały mleko o 50%, do normy wróciło po 3 tygodniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas też zaczęło sie od laksy. Weterynarz obrazu po krowie poznał się że to jest typowe objawy choroby BVD. Po tygodniu krowa zdechła. Teraz weterynarz wziął krew od kilku krów do badania i czekamy na wyniki. A zaczęło się tylko od laksy....:D


Wolnostanowiskowa, głęboka ściółka, DelAval rybia ość 2*5 szt., 2 stacje paszowe, szczotka, 44m.x23m.... BAJKA!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

kat    7

Objawy faktycznie typowe dla BVD. Tylko brakuje jednego. Mianowicie obumierania zarodków, płodów. I rodzenie się cielaków zniekształconych ze zmianami genetycznymi. U mnie tego nie ma. Módl się żeby u ciebie to nie było BVD. Bo stado praktycznie samo się wykończy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtas    74

U bogdana to typowe objawy jak przy kwasicy. Zalecenia weterynarza również. @ kat nie zmieniałeś ostatnio paszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

U nas jeszcze coś takiego się nie zdarzyło. Jaką masz rasę bydła? Ja niedawno czytałem gdzieś, że HF nie są tak odporne na choroby, po prostu częściej chorują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

Też to przerabialiśmy dostały po zastrzyku a następnie przez kilka miechów do paszy dodawałem regularnie krede pastewną i jakieś witaminy i sie uspokoiło i do teraz nie mam z tym problemów wtedy też połowa obory waliła tak ze strach było krowę doić ;D

aaa miałem też podobny przypadek jak zaczynałem dawać gotowa pasze ale to przeszło samo po około 3 dniach


Moje Filmiki

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Objawy faktycznie typowe dla BVD. Tylko brakuje jednego. Mianowicie obumierania zarodków, płodów. I rodzenie sie cielaków zniekształconych ze zmianami genetycznymi. U mnie tego nie ma. Módl sie żeby u ciebie to nie było BVD. Bo stado praktycznie samo sie wykończy....

 

Pytania:

-czy ostatnio wprowadziłeś do stada jakieś zwierzaki z innego gospodarstwa?

-czy do zwierząt mają dostęp przypadkowe wiejskie koty, psy?

Wbrew opinii BVD nie roznosi się ot tak z powietrzem a niemal wyłącznie poprzez kontakt z wydzielinami zwierząt chorych (mocz, kał, mleko). Nie musi też dochodzić do obumierania zarodków, choć nie powiem zarówno zamieranie zarodków, powtarzanie ruj po ok 3 miesiącach, czy też poronienia się zdarzają. Radził bym jednak zagadać z wet i pobrać próby krwi od krów z biegunką na badanie serologiczne w kierunku przeciw ciał BVD. A nie rodziły się u Ciebie ostatnio ślepe cielęta?


Agatka (dla przyjaciół Bajbusek) Taka maleńka istota, a nadaje życiu zupełnie nowy wymiar :D

Praca wymagająca zaangażowania więcej niż jednej osoby jest pracą źle zorganizowaną!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Krowy z przewagą dolewu krwi HF.

 

Ostatnio nowe sztuki były wprowadzane w Kwietniu-maju.

Bezpańskie zwierzęta nie maja dostępu do naszej obory. Ewentualnie nasze własne koty. Ale one poza domem i obejściem dalej nie wychodzą. Nikt w naszej okolicy nie miał przypadków BVD. Weterynarz mówił ze z powietrza by sie u nas BVD nie wzięło i że już wcześniej były by problemy ze stadem.

 

Mogę dodać ze podobną sytuację mieliśmy 2 lata temu z cielakami w osobnym budynku. Miały rozwolnienie. Ale większym problemem było zapalenie płuc. 80% cielaków do 0,5roku zdechło. Tylko że tamto stado było w całości zlikwidowane z powodu białaczki. I tamto stare stado nie miało żadnej styczności z tym nowym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    86
u bogdana to typowe objawy jak przy kwasicy. zalecenia weterynarza również. @ kat nie zmieniałes ostatnio paszy

Jak napisałem, wszystkie obory w okolicy to przechodziły, czyli w moim przypadku na 100% jakiś wirus biegunki, ale bez jakichś poważniejszych konsekwencji. Pasze białkowe musiały być ograniczone, aby nie pogłębiać efektu biegunki

Kat popytaj czy może i u was w okolicy jakiś wirus się panoszy, mógł przywędrować np. z cysterną mleka, lub weterynarzem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krowy z przewagą dolewu krwi HF.

 

Ostatnio nowe sztuki były wprowadzane w Kwietniu-maju.

Bezpańskie zwierzęta nie maja dostępu do naszej obory. Ewentualnie nasze własne koty. Ale one poza domem i obejściem dalej nie wychodzą. Nikt w naszej okolicy nie miał przypadków BVD. Weterynarz mówił ze z powietrza by sie u nas BVD nie wzięło i że już wcześniej były by problemy ze stadem.

 

Mogę dodać ze podobną sytuację mieliśmy 2 lata temu z cielakami w osobnym budynku. Miały rozwolnienie. Ale większym problemem było zapalenie płuc. 80% cielaków do 0,5roku zdechło. Tylko że tamto stado było w całości zlikwidowane z powodu białaczki. I tamto stare stado nie miało żadnej styczności z tym nowym..

 

To nie zazdroszczę sytuacji z przed dwu lat.

Jakkolwiek na BVD to nie wygląda. Aczkolwiek śmiem przypuszczać iż wiem o jakim schorzeniu piszesz. Sam przerabiałem o ubiegłym roku z tym że u opasów, średnio około 14 miesięcy i wcale wesoło nie było.

Nie pozostaje Ci nic innego jak stosować się do zaleceń weterynarza, z tym że u mnie było o tyle łatwiej że razem z zaleczeniem biegunki bysie dostały osłonowo konkretna dawkę antybiotyków.

Jak będzie u mnie wet to się zgadam jak się to dokładnie zwało, drogi przenoszenia i pierwsza pomoc, tak żeby skonfrontować to z zaleceniami innych wet.


Agatka (dla przyjaciół Bajbusek) Taka maleńka istota, a nadaje życiu zupełnie nowy wymiar :D

Praca wymagająca zaangażowania więcej niż jednej osoby jest pracą źle zorganizowaną!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyczyną tej choroby jest wirus który powoduje zmiany w przewodzie pokarmowym, powinieneś chore sztuki gdzieś odosobnić żeby wirus nie zarażał następnych, jak widać jest to paskudna choroba.


Podziwiać należy wielkie czyny, a nie wielkie słowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Z tego co wiadomo mi i co mówił weterynarz to w naszych stronach nikt nie ma tego problemu. Może my jesteśmy pierwsi, do sąsiadów trafi później.

Dobrze by było dać jakieś osłonowe. Ale niestety nie mógł bym mleka odstawiać. Pozostaje mi chyba tylko badać temperaturę i na bieżąco podawać antybiotyki.

Jak na razie pozostaniemy przy braku pasz treściwych dla całego stada i dużych ilościach kredy pastewnej. Zobaczymy czy to pomoże. Chyba że ktoś zna jakieś inne sposoby? Słyszał a może praktykował ktoś podawanie bydłu denaturatu rozcieńczonego z wodą? Podobno pomaga.

Izolacja chorych sztuk pewnie nic już nie da. Za szybko sie to roznosi bo wszystkie mają coraz rzadszy kał.

 

Będę wdzięczny za konsultację z innym weterynarzem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fenol    4

kat zastrzyki o których piszesz nie są czasami domięśniowe? I na bazie oleju? Jeżeli tak to nie dawaj tego cielnym sztukom bo poronią! Też miałem kiedyś makabryczną sraczkę w całej oborze i żadne leki nie pomagały z krów lała się blado brązowa woda, i dopiero babcia poradziła abyśmy wywar z kory dębowej przygotowali i to dopiero pomogło bo zwierzaki zrobiły się jak szkielety! Mieszkam teraz z wlkp i tu wiara też ma z tym problemy wczoraj na ten temat rozmawiałem, nie jest to odosobniony przypadek! W okolicy w sklepach zielarskich nie kupisz ani grama kory dębowej i lnu wszystko wykupione! I działaj szybko bo będziesz miał trupy w oborze! Sąsiadowi w zeszłym roku 2 zeszły...


kupując polski produkt dajesz zarobić producentowi, który odprowadzi podatki do budżetu, pośrednikom którzy też odprowadzą podatki, pracownikowi, który wyżywi rodzinę, wyśle dziecko do szkoły do której właśnie zakupiono nowe komputery za pieniądze z podatków. Nie bądź konsumentem, bądź obywatelem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    86

Jeśli to wirusowa biegunka, to antybiotyk nic nie da. Antybiotyki działają tylko na bakterie. Co do kory dębowej, to my podajemy ją cielakom jak mają biegunkę , pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomi217    1
Ktoś przerabiał w swoim stadzie takową? U nas w ciągu 3 dni 5sztuk zaczęło obficie laksować. Weterynarz dał jakieś zastrzyki kazał dawać kredę pastewną i Enterogast. Mogę jeszcze dodać ze zarażone sztuki są bardzo podatne na zapalenie płuc.

Miał ktoś do czynienia z tą choroba wirusowa? Jak najlepiej łagodzić skutki biegunki?

U mnie tez tak się zaczęło weterynarz dał jakieś leki i przeszło po jakimiś tygodniu.


Moje filmy: http://www.youtube.com/profile?user=tomi2177&view=videos
Moje sprzęty:
U-1014
C-360 3P
C-330

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Te zastrzyki były dawane domięśniowo. Taki żółtawy płyn. Z jakimiś witaminami, ogólnie na wzmocnienie. I tak nic nie poradzę jak by miały poronić bo tylko 2 szt w stadzie nie sa cielne. A lepiej jak krowa poroni i przeżyje niż ma zdechnąć. Bo wtedy ani krowy ani cielaka.

 

Antybiotyk dostała jedna sztuka ponieważ miała podwyższoną temperaturę.

 

Dzisiaj już większość sztuk ma laksę.... ....woda to to jeszcze nie jest. Kolor jak na razie normalny tzn. ciemny.

 

Jak sie przyrządza ten wywar z kory? Trzeba ja wygotować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

Dużo tej kory na 1 litr wody dawać? Będą to chciały pić czy będzie trzeba im to do pysków wlewać? No i ile na jedną sztukę tego szykować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    86

Jakieś 0,5 kg na 5 litrów na sztukę, i trzeba by to powtórzyć ze 3 razy. Wlewać trzeba na bank, bo strasznie gorzkie. Sporo z tym zabawy więc stosowanie raczej tylko u najbardziej osłabionych sztuk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

A nie można czegoś dodać aby same wypiły??? U mnie niektórym ciężko wlać wapno a co dopiero 5 litrów wywaru...


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lechu    11
4 lata temu to przerabiałem, w ciągu tygodnia cala obora 35 sztuk, tylko jedna się uchowała. Lekarz poradził ograniczyć pasze białkowe i podawaliśmy jakiś lek wspomagający odbudować florę żwacza. W okolicy wtedy wszystkie obory to przechodziły, a krowy urwały mleko o 50%, do normy wróciło po 3 tygodniach

Dokładnie obejrzyj tą krowę co nie chorowała a najlepiej ją sprzedaj bo jeżeli to wirus BVD to ona może być nosicielem. Przy tym wirusie krowy które sa nosicielami nigdy nie chorują tylko produkują i zarażają inne zwierzęta. Z jej córkami jeżeli przeżyły będzie podobnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fenol    4

hej kat daj na wszelki wypadek wszystkim sztukom jutro możesz miec problemy z kolejnymi wiec lepiej uprzedź to, na wszelki wypadek możesz jeszcze lnu nagotować troche złagodzi ma właściwości osłonowe na jelita...


kupując polski produkt dajesz zarobić producentowi, który odprowadzi podatki do budżetu, pośrednikom którzy też odprowadzą podatki, pracownikowi, który wyżywi rodzinę, wyśle dziecko do szkoły do której właśnie zakupiono nowe komputery za pieniądze z podatków. Nie bądź konsumentem, bądź obywatelem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez RolnikMat
      Chodzi mi o zdjęcie jak jest połączony ładowacz czołowy z ciągnikiem Valtra N92 lub N82 pod spodem, czy idzie jakaś rama czy coś? Bardzo proszę o zdjęcia. Z góry wielkie dzięki.
    • Przez Vhalior2
      witam. ostatnio mi sie zapala konrolka z wykrzyknikiem w moim labo 874 od czego ona jest? czy to znak ze konczy sie sprzeglo dodam ze poziom plynu hamulcowego w normie.

    • Przez IzaLP
      Witam, czy może ktoś miał problem z kokcydioza wśród cieląt? Miałam dwie śliczne mieszane jałóweczki (wiek ok. miesiąca), kiedy zaczęła się biegunka, podstawowe zastrzyki nic nie pomogły...potem biegunka zamieniła się w krew. Pani weterynarza (jedyna dostępna) jest dość starej daty i mino że przeczytałam tysiąc forów twierdziła że to nie może być kokcydioza, bo niby skąd by się wzięła. Po dwóch tygodniach jedna jałówka padła, po sekcji Pani wet dopiero stwierdziła że to faktycznie kokcydia są przyczyną. I tu moje pytania, czy jeśli druga jałówka przeżyje będzie zagrożeniem dla innych maluchów (nie długo będą wycielenia)? Czy są jakieś szczepionki czy coś takiego? Na internecie zbyt wielu informacji nie znalazłam, a kiedyś tu na forum widziałam że ktoś miał już kokcydioze w stadzie. Dodam że od lat nie kupowałam żadnych krów itp, jałóweczki swoje, nigdy nie miałam takiego problemu a ponoć kokcydia zarażają tylko przez kontakt z kałem...skąd takie cholerstwa się biorą ;P


    • Przez Kredens1337
      Witam, mamy takiego 2 letniego byka, którego zadaniem jest zapładnianie ok 40 krów. Obecnie pierwszy raz pracuje na pełnym etacie, w tamtym roku do końca czerwca był na pastwisku ze starszym kolegom.Przebywa 24h na pastwisku. I tak jak w tamtym roku krowy wszystkie zacielone (jest możliwośćm że tylko przez starszego kolege), w tym roku zero skuteczności. Dodam, że krowom nie brakuje energii, mocznik <200, dodatkowo przez całe lato stosowalismy energie forte z selenem i wit. E. 
       
      Jest to 4 nasz własny buhaj to rozpłodu i poraz pierwszy wystąpił taki problem. Krowy nagminnie powtarzają ruję. Może bynio jest jakiś chory, sam już nie wiem. Tragedia z tymi zacieleniami.
       
      Potem moge wysłać jeszcze jakiegos screena z parametrami mleka jak są potrzebne. Pozdrawiam

×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.