Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'plony'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

Blogi

Categories


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 16 wyników

  1. AKS

    gdzie sprzedawac plony

    witam gdzie sprzedawac warzywa na wieksza skale czy sklepy skupuja bezposrednio od rolnikow cz za sprzedarz warzyw placi sie podatek czy zna ktos moze jakies skupy lub przetwornie w woj.dolnoslaskim.
  2. piotr19973

    Bizon Rekord Z058

    Koszenie owsa 2014 zapraszam na filmik.
  3. agrofoto

    Kukurydza. Przegrana bitwa z suszą?

    Tegoroczna susza była wyjątkowo dotkliwa. Mieliśmy do czynienia z suszą meteorologiczną, glebową oraz rolniczą. Przyczyniła się ona do znacznych strat w plonie wszystkich roślin uprawnych, w skrajnych przypadkach doprowadziła do całkowitej utraty plonów. Deficyt wody w 2015 roku był blisko 300% wyższy niż w wieloleciu. Uprawą, która szczególnie ucierpiała z powodu niedoborów wody była kukurydza. Przypuszcza się, choć nie ma jeszcze oficjalnych danych, iż średnio w skali kraju plony były niższe o ponad 30%, w porównaniu z ubiegłym rokiem. Pogoda w tym roku zdecydowanie nie sprzyjała producentom kukurydzy. Wydłużona zima i wiosenne przymrozki opóźniły siew. Wiosną w wielu regionach kraju pojawiły się duże wahania temperatur. Przez cały sezon mieliśmy do czynienia ze znacznym deficytem wody. Kondycja roślin już wiosną pozostawiała wiele do życzenia, gdyż warunki nie gwarantowały udanego startu i odpowiedniego wytworzenia systemu korzeniowego. Później było już tylko gorzej. W lipcu w niektórych częściach Polski były plantacje bardzo silnie dotknięte przez suszę, gdzie rośliny nie przekraczały 0,5 m wysokości i prawie całe zaschły, można było jednak znaleźć pola z roślinami o pełnym wzroście również z objawami niemal całkowitego bądź częściowego zasychania, jak również pola o zróżnicowanym stopniu uszkodzenia wegetatywnych i generatywnych organów przez niedobór wody i silną operację promieni słonecznych. Susza spowodowała szarozielone przebarwienia liści i ich niedorozwój. Liście zaczęły się zwijać, a następnie zamierały. Kukurydza wykształciła drobne i słabo zaziarnione kolby – rośliny przestały dostarczać składniki pokarmowe do ziarniaków znajdujących się na szczytach kolb – to reakcja obronna na długotrwałą suszę. Jej skutkiem było także zaburzenie procesu pylenia, gdyż znamiona wychodziły z opóźnieniem z liści okrywających kolbę (gdy wiecha przestawała już pylić). Efektem tegorocznej suszy była znaczna obniżka plonów. Zdolność odmian kukurydzy do radzenia sobie z okresami suszy to największe wyzwanie dla hodowców. Suszy często towarzyszą wysokie temperatury. Takie ekstremalne warunki bezpośrednio wpływają na obniżenie plonów kukurydzy w każdej fazie rozwoju. Z taką sytuacją mieli do czynienia wszyscy producenci kukurydzy w naszym kraju. W tych skrajnych warunkach z dużym deficytem wody dobrze sprawdziły się odmiany o podwyższonej tolerancji na wysokie temperatury i suszę (heat and drought – HD). Odmiany HD to propozycja dla tych producentów, którzy chcą zabezpieczyć swoje zbiory i maksymalnie zredukować straty spowodowane niedoborami wody i wysokimi temperaturami. Posiadają one silny i głęboki system korzeniowy, który zapewnia roślinie dostęp do odpowiedniej ilości wody w okresie wykształcania się ziaren nawet w bardzo suchych warunkach. Silny i dobrze rozwinięty system korzeniowy to gwarancja dostatecznej stabilności rośliny, a także odpowiedniej ilości wody i substancji odżywczych pobieranych podczas całego okresu wegetacji. Dzięki zwiększonej ilości włosków korzeniowych zapewnia on roślinie lepsze i skuteczniejsze wchłanianie wody i składników pokarmowych podczas całego okresu wegetacji, co jest szczególną zaletą w okresie wykształcania się ziaren oraz w latach suchych i upalnych, czyli w warunkach stresowych. Jedynie dobrze rozwinięty system korzeniowy i silna łodyga, odporna na złamania spowodowane działaniem wiatru i innych czynników są w stanie zapewnić roślinie stabilność oraz dostęp do wody i substancji odżywczych podczas całego okresu wegetacji, a to bezpośrednio przekłada się na efekt plonowania. Odmiany HD cechują się także wydajniejszą fotosyntezą, gdyż charakterystyczne ułożenie liści w ciągu dnia, w którym kąt pomiędzy liśćmi a łodygą wynosi od 30 do 60 stopni, a światło słoneczne pada na liście pod kątem prostym, podnosi efektywność przebiegu procesu. Dzięki temu większość liści pochłania maksymalną ilość energii świetlnej niezależnie od pozycji słońca w ciągu dnia. Wówczas aktywność fotosyntezy osiąga swoje maksimum. Maksymalna aktywność fotosyntezy oznacza maksymalną asymilację związków organicznych, która z kolei jest podstawą uzyskania wysokich plonów. Kolejną cechą tego typu odmian jest lepsza, w porównaniu z tradycyjnymi odmianami, synchronizacja kwitnienia – wiecha i kolba rozwijają się w tym samym czasie, co przekłada się na lepsze zapylenie kolb, czyli zwiększenie ilości ziaren. To zalety, które świadczą o przewadze mieszańców o podwyższonej tolerancji na wysokie temperatury i suszę. Korzystając z tegorocznych doświadczeń warto rozważyć wybór odmian typu HD, by maksymalnie ograniczyć straty w plonie spowodowane deficytem wody i wysokimi temperaturami. Jest to tym ważniejsze, że meteorolodzy ostrzegają, iż okresy suszy w naszej strefie klimatycznej będą występowały znacznie częściej niż dotychczas. Anna Rogowska Fot. http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/609950-kukurydza-p%C5%82omyk/
  4. Jak u was w tym roku plonował jęczmień ozimy? I jakie odmiany ?
  5. Gość

    Nawałnica powoduje dalsze straty w plonach

    Przez Polskę przechodzi kolejna fala burz; tym razem połączona z gradobiciami. Gwałtowne opady i silny wiatr zdecydowanie utrudnią, a w niektórych rejonach wręcz uniemożliwią żniwa. Wyrządzą też potężne szkody, które na pewno przełożą się na dużo niższe niż oczekiwano plony. Służby meteorologiczne ostrzegają przed gwałtownymi burzami. Możliwy jest również grad, a nawet trąby powietrzne. Dla województw mazowieckiego i lubelskiego IMGW ogłosił drugi stopień zagrożenia burzami, podczas gdy ESTOFEX (European Storm Forecast Experiment) ogłosił trzeci (najwyższy) poziom zagrożenia niezwykle gwałtownymi zjawiskami w centralnej Polsce, w pasie od Poznania przez Łódź i Warszawę po Białystok. Wczoraj popołudniu gwałtowna burza przeszła nad Poznaniem, wieczorem dotarła do Warszawy. Obfity deszcz i silny wiatr spowodowały uszkodzenia linii tramwajowych i kolejowych, pozrywały dachy, połamały drzewa i zalały ulice. Nie obyło się również bez ofiar – w województwie lubuskim w przygniecionym drzewem samochodzie zginęła kobieta. „W Wielkopolsce wczoraj około godziny 15:00 przeszła nawałnica. Dosłownie 20 minut popadało i pełno drzew połamanych albo powyrywanych z korzeniami oraz niektórym dachy zerwało”; „W Lubiskiem o 21:00 przeszła burza i drzewo wyrwało z korzeniami, a teraz wieje mocny wiatr” – podają internauci na fanpage’u AgroFoto. Burze nie oszczędziły rolników – ulewy i silny wiatr spowodują wyleganie zbóż, a także uniemożliwią prace na polach, na które po prostu nie będzie jak wjechać. Występujące w niektórych rejonach gradobicia wyrządzą natomiast szkody w dojrzałych już zbożach i rzepaku, a to dopiero początek żniw. Wśród pozostawionych na fanpage’u komentarzy można między innymi przeczytać: „najprawdopodobniej 100% start rzepaku [wielkopolskie]”; „Strata 100% rzepaku [śląskie]”; „U nas tragedia, rzepak obity ze nie ma po co w pole wyjeżdżać...”, „Trampolina sąsiadów przeleciała przez trzy ogrody i wylądowała u mnie w ziemniakach na trzy łapy, trochę się pogięła, wydarzenie roku”, „Okolice Białegostoku: grad z kukurydzy sito zrobił, w zbożach sporo ziarna z kłosów powybijane na ziemi leży w tym roku rewelacyjnych zbiorów nie będzie”. Deszcz nie pozwoli również skosić jęczmienia, pszenżyta ozimego czy owsa. Dodatkowo obfite opady wpłyną też na jakość zbieranego ziarna. Zniszczenia widać również w uprawach warzyw i owoców. Grad nie oszczędził poletek marchwi, buraków czy ogórków gruntowych, poważnie uszkodził także drzewa w sadach – podziurawił liście i połamał gałęzie, osypał bardziej dojrzałe owoce i uszkodził te pozostające na drzewach. Najdotkliwiej ucierpieli sadownicy i warzywnicy w województwach dolnośląskim, lubuskim, kujawsko-pomorskim i wielkopolskim. Synoptycy zapowiadają, że to niestety nie koniec. Burze mają pojawić się również dzisiaj i w kolejnych dniach tygodnia. Na bieżąco można obserwować je na przykład na stronie www.burze.dzis.net, która śledzi wyładowania za pomocą sieci setek amatorskich radarów. Sprawdźcie zatem, czy Wasza miejscowość, a co za tym idzie Wasze uprawy, też jest zagrożona. Foto: Roki212
  6. malouda15

    jakie plony z buraków macie ??

    u nas juz kopali plony srednie duzo drobnych buraków jest
  7. wojtekpuma185

    Pszenica tobak

    pszenica tobak stan na dzień 19.05
  8. ADOB

    nawozy ADOB pytania

    Dzień dobry, Chcielibyśmy jak najlepiej dotrzeć do naszych klientów, dlatego uruchamiamy wątek na forum. Jeżeli mają Państwo jakiekolwiek pytania odnośnie nawozów firmy ADOB chętnie na nie odpowiemy. Życząc wysokich plonów ADOB
  9. Gość

    Najpierw susza, teraz gwałtowne burze!

    Przez Polskę z zachodu na wschód przechodzą gwałtowne burze z obfitym deszczem (do 25 l/mkw.) oraz silnym, porywistym wiatrem (nawet do 80 km/h). Są też pierwsze ofiary – w nocy w woj. śląskim zginął kierowca samochodu przygniecionego przez powalone drzewo. Największe zniszczenia notowane są w woj. wielkopolskim i na ziemi lubuskiej. Do tej pory tysiące gospodarstw w całym kraju pozbawione są elektryczności. – Od wczoraj od 22:00 nie mamy prądu – mówi Mateusz Biernacki, właściciel kilkunastohektarowego gospodarstwa rolnego w gm. Torzym w woj. lubuskim. – Coś tam elektrycy robią, ale nie wiadomo, ile czasu zajmie, zanim przywrócą zasilanie. Mam nadzieję, że to już niedługo! W podobnej sytuacji w samej tylko Wielkopolsce jest blisko 25 tysięcy odbiorców. Wiele linii zostało uszkodzonych przez łamiące się pod naporem porywistego wiatru drzewa i konary. Strażacy mają pełne ręce roboty. Rzecznik Komendanta Głównego Polskiej Straży Pożarnej, st. bryg. Paweł Frątczak, podaje, że wczoraj i dzisiaj służby interweniowały ponad 1,5 tysiąca razy. Zablokowane są drogi krajowe (np. na trasie Tychy – Bielsko-Biała) i linie kolejowe (m.in. relacji Poznań – Szczecin). Wiatr pozrywał również dachy domów (w Michałowicach na Dolnym Śląsku ucierpiało aż 15 posesji). Na Śląsku uszkodzone zostały m.in. gazociągi. W skutek burz ucierpieli także rolnicy. – Wichura trochę ponaginała mi łubin – komentuje pan Mateusz. – Nie ucierpiał on jednak zbyt mocno. Co będzie jednak, jeśli burze potrwają dłużej? Foto: PaWeL07
  10. Pamiętaj, że liczy się KAŻDE opakowanie. Wejdź na stronę systempsor.pl/punkty-odbioru i znajdź Punkt Odbioru w swojej okolicy!
  11. Gość

    Zbiory rzepaku niższe niż rok temu?

    Zbiory rzepaku rozpoczną się na południu kraju już w przyszłym tygodniu. Według Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju i Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej tegoroczne zbiory rzepaku będą niższe niż w 2014. Specjaliści szacują, że ukształtują się one na poziomie 2,7–2,9 milionów ton. GUS podaje, że zbiory rzepaku i rzepiku w 2014 roku wyniosły około 3,2 miliony ton, a powierzchnia upraw zajmowała ponad 940 tysięcy hektarów. Według ekspertów liczby te w tym roku zmalały. – Stan upraw jest zróżnicowany terytorialnie, w niektórych regionach susza miała wpływ na kondycję plantacji, dlatego zbiory będą trochę gorsze niż w ubiegłym roku – twierdzi Adam Stępień, dyrektor generalny PSPO. Ocenił on również, że w tym roku rzepak może zajmować powierzchnię 850 tysięcy hektarów. Podobnie sytuację rzepaku ocenia dr inż. Ewa Rosiak z Zakładu Badań Rynkowych IERiGŻ. – Na spadek zbiorów ma wpływ susza, a także zmniejszenie powierzchni uprawy rzepaku. Prawdopodobnie będzie to 30–32 decytony z hektara, podczas gdy w 2014 roku zebrano przeciętnie 34 kwintale (dt) z hektara – tłumaczy. Przedstawicielka Instytutu uważa także, że niższe plony są po części winą rolników: – Rolnicy mniej zasiali, bo w ubiegłym roku cena ziarna była niższa niż rok wcześniej. Średnia cena kształtowała się wówczas na poziomie 1320 zł za tonę, podczas gdy rok wcześniej wyniosła 1473 zł za tonę. Według ekspertów spadek zbiorów powinien przełożyć się na wzrost ceny. Polska jest jednak częścią rynku światowego, cena rzepaku zależy więc od jego notowań na paryskiej giełdzie Matif. Ewa Rosiak dodaje, że spadek zbiorów prognozowany jest w całej Europie. Przewiduje, że polski rzepak może być zatem skupowany w tym roku po 1,4–1,5 tys. zł za tonę. Z danych GUS wynika, że najwięcej rzepaku zbiera się w województwach: dolnośląskim, wielkopolskim, zachodniopomorskim i kujawsko-pomorskim. W związku z tym to oni najbardziej ucierpią, jeśli przewidywania PSPO i IERiGŻ się sprawdzą. Foto: jusia2312
  12. Z najświeższych raportów badań Instytutu Upraw i Nawożenia Gleb (PIW), przeprowadzonych na zlecenie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, wynika, że ponad 30% upraw zbóż jarych w obrębie woj. kujawsko-pomorskiego jest zagrożone suszą. Niewiele lepiej sytuacja wygląda w województwach: łódzkim (ponad 26%), mazowieckim (14,5%) i wielkopolskim (prawie 14%). W niedużym stopniu zagrożone są również uprawy roślin strączkowych w woj. wielkopolskim i woj. łódzkim. ARiMR podaje, że w większości województw powołano już specjalne komisje, które rozpoczęły szacowanie wielkości poniesionych przez rolników strat wynikających z suszy. W innych trwają natomiast prace nad powołaniem odpowiednich grup. Jedynie województwa dolnośląskie, podlaskie i pomorskie nie zgłosiły jeszcze ani jednej szkody. Należy w tym miejscu również podkreślić, że od oszacowanych przez powołane przez wojewodów komisje strat będzie zależała wysokość wypłacanych przez ubezpieczalnie odszkodowań. Producenci rolni poszkodowani w wyniku niekorzystnych zjawisk atmosferycznych, takich jak grad, deszcz nawalny, ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne, powódź, huragan, piorun, obsunięcie się ziemi, lawina, czy właśnie nękająca w tym momencie polskich rolników susza, poza odszkodowaniami z zakładów ubezpieczeń, w ramach obowiązujących przepisów mogą ubiegać się o: – kredyty preferencyjne, obrotowe zarówno na wznowienie produkcji, jak i na odtworzenie środków trwałych – środki te mogą zostać między innymi przeznaczone na zakup kwalifikowanego materiału siewnego, nawozów mineralnych i środków ochrony roślin, paliwa czy inwentarza żywego, ale także na zakup nowych maszyn w miejsce zniszczonych (ciągniki, urządzenia rolnicze itp.) oraz odbudowę i remont uszkodzonych budynków inwentarskich, magazynowo-składowych, szklarni, tuneli foliowych i innych budynków i budowli służących do produkcji rolnej; – udzielenie przez Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego pomocy w opłaceniu bieżących składek na ubezpieczenie społeczne oraz regulowaniu zaległości z tego tytułu w formie odroczenia terminu płatności składek i rozłożenia ich na dogodne raty, a także umorzenie w całości lub w części bieżących składek; – zastosowanie przez Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych odroczenia i rozłożenia na raty płatności z tytułu umów sprzedaży i dzierżawy nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz ulg w opłatach czynszu, a także umorzenia raty płatności czynszu z tytułu umów dzierżawy; – udzielenie przez wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast ulg w podatku rolnym. ARiMR wskazuje również, że o pomoc finansową rolnicy mogą prosić również banki: – Producenci rolni mogą ubiegać się w bankach o zmianę warunków spłaty preferencyjnych kredytów udzielanych zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 22 stycznia 2009 roku w sprawie realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – podaje ARiMR. – Zgodnie z obowiązującymi zasadami udzielania kredytów inwestycyjnych w okresie objętym umową kredytu bank może stosować prolongatę spłaty rat kapitału i odsetek, a także wydłużyć okres kredytowania poza przewidziany w umowie kredytu, o ile określony w umowie kredytu okres kredytowania jeszcze nie minął i poinformowany zostanie o tym ARiMR. W przypadku wystąpienia nieprzewidzianych, losowych i niezawinionych przez kredytobiorcę okoliczności uniemożliwiających terminową spłatę kredytów okres stosowania dopłat do oprocentowania kredytu preferencyjnego może zostać wydłużony nawet do 3 lat – dodaje. Podstawowym warunkiem ubiegania się o kredyty i pomoce jest oszacowanie szkód przez wspomniane już komisje powołane przez wojewodów. W większości przypadków należy zrobić to w terminie do 2 miesięcy od dnia zgłoszenia przez producenta rolnego wystąpienia szkód. Inaczej wygląda to jednak w przypadku suszy, przy której wycena szkód musi zostać przeprowadzona nie później niż do czasu zbioru plonu głównego danej uprawy albo jej likwidacji. Na koniec warto dodać, że do grupy banków oferujących rolnikom kredyty preferencyjne we współpracy z ARiMR (pomagającego w ich spłacie) dołączył właśnie Raiffeisen Bank Polska S.A. Do dyspozycji gospodarzy rolnych w tym momencie pozostaje zatem 6 banków (Bank Polskiej Spółdzielczości S.A., Bank Pekao S.A., SGB-Bank S.A., Bank BGŻ BNP Paribas S.A., Krakowski Bank Spółdzielczy i Raiffeisen Bank Polska S.A.). Foto: BARTEK333
  13. Nieuchronnie zbliża się wyczekiwany przez nas wszystkich termin zbiorów rzepaków i choć na ostateczny rozrachunek jeszcze poczekamy, to już teraz powinniśmy zacząć zastanawiać się, jakie podjąć kroki przy wyborze odmian oraz jakie wybrać rozwiązania agrotechniczne i chemiczne przy siewach ważnej rolniczo rośliny. Kończący się sezon pokazał, że rzepak nie wybacza nam błędów popełnianych podczas jego uprawy, a pogoda jest naprawdę nieprzewidywalna. Poczynając od siewów, gdzie rzepak najczęściej był siany w bardzo przesuszoną glebę co przyczyniło się do bardzo słabych wschodów, a w konsekwencji bardzo nierównych plantacji, poprzez duże spustoszenie jakie wyrządziła śmietka kapuściana ( co jest w dalszym ciągu efektem zakazu stosowania zapraw neonikotynidowych). Coraz częściej spotykamy się z glebą zainfekowaną przez pierwotniaka Plasmodiophora brassicae, sprawcę kiły kapustnych, co w połączeniu z silnymi mrozami i brakiem okrywy śnieżnej spowodowało wiele wymarznięć plantacji szczególnie na północy i wschodzie naszego kraju. Innym elementem, który zwiększył uszkodzenia roślin rzepaku przez mrozy, były szkodniki a zwłaszcza śmietka kapuściana, która uszkadza system korzeniowy a co z tym związane spowodowała pośrednio większe wymarznięcia na plantacjach rzepaku. Pierwszym czynnikiem na który mamy wpływ to wybranie odpowiedniego stanowiska pod rzepak. Bardzo dobrymi przedplonami są rośliny szybko schodzące z pola oraz pozostawiające po sobie dużo wartościowych resztek pożniwnych, np. motylkowate drobno i grubonasienne, mieszanki traw czy wczesne ziemniaki. Jednak z praktycznego punktu widzenia rzepak przypada w zmianowaniu przede wszystkim po zbożach, najczęściej po jęczmionach, wczesnych pszenicach lub pszenżytach. Nie wskazany jest siew rzepaku po przedplonach jarych późno schodzących z pola, jak również w monokulturze ze względu na nasilenie szkodników i chorób, zwłaszcza kiły kapustnych i zgnilizny twardzikowej i występującej najczęściej suchej zgnilizny kapustnych. Uprawa rzepaku jest wymagająca zarówno pod względem nakładów, jak i terminów oraz dokładności wykonywania zabiegów agrotechnicznych, zwłaszcza dotyczących siewu, ochrony roślin oraz zbioru nasion. Najlepsze korzyści przynosi uprawa rzepaku na glebach żyznych, zasobnych w próchnicę, wodę, makro i mikroskładniki. Słabo toleruje zakwaszenie gleby, najbardziej odpowiednie pH wynosi około 6-6,5. Istota przezimowania rzepaku to silny, palowy system korzeniowy, dlatego też wymaga przepuszczalnego podglebia. Z tego też powodu stanowiska o nieuregulowanych stosunkach wodno-powietrznych generują duże straty w obsadzie roślin. Bardzo ważnym elementem planowania produkcji rzepaku jest prawidłowy dobór odmian, przystosowanych do warunków panujących na danym polu. Wybierając odmianę bierzemy pod uwagę: termin siewu, rodzaj gleby, mrozoodporność (tutaj nasze odmiany bardzo dobrze pasują Abakus, Alexander, Exodus, Mandril) i podatność na choroby. Wczesne siewy wymagają roślin o powolnym wzroście początkowym takich jak: Cult, które nie urosną nadmiernie przed zimą. Przy opóźnionych siewach wybierajmy odmiany o szybkim tempie wzrostu, które lepiej radzą sobie w warunkach stresowych, (DK Expower, Alexander, NK Technic, Abakus). Jeżeli z przyczyn od nas niezależnych będziemy zmuszeni wejść później z siewem rzepaków lub będziemy siali rzepak w niekorzystnych warunkach, warto nabyć nasiona zaprawione w technologii POWERSEEDS. Nasiona te są zaprawione preparatem Nano-Gro, który poprawia energię kiełkowania i przyspiesza wschody rzepaków. Nano-Gro stymuluje rośliny do wytworzenia silnego systemu korzeniowego, dzięki czemu mamy lepszy start rzepaku w niesprzyjających warunkach, zwłaszcza suszy lub nadmiaru wody, co przekłada się na lepszy rozwój roślin jesienią. Hodowcy odmian cały czas poszukują coraz to nowszych rozwiązań. Na etapie hodowli krzyżują tak odmiany, aby były one odporne np. na osypywanie się nasion (Alexander, Exodus) lub odmiany posiadające gen RLM7 odporne na suchą zgniliznę kapustnych (Aleksander), odmiany kiło-odporne (Andromeda). Istotnym elementem produkcji rzepaku jest wykonanie prawidłowego siewu w optymalnym terminie przypadającym na 10-30 sierpnia w zależności od regionu kraju. Zbyt wczesny siew przy bardzo długiej jesieni, takiej jaką mieliśmy w mijającym sezonie może doprowadzić do nadmiernego wzrostu roślin, co w konsekwencji pogorszy nam zimotrwałość. Podobnie jest z siewem zbyt późnym, gdzie rośliny nie zdążą optymalnie rozwinąć się przed zimą. Rzepak przed zimą powinien wytworzyć rozetę o 8-12 liściach, szyjkę korzeniową grubości powyżej 10 mm, pąk wierzchołkowy wyniesiony maksymalnie do 2 cm i długi korzeń palowy. Siejemy go na głębokość 1,5-2 cm w optymalnej obsadzie 40-70 roślin/m2, mniej oczywiście odmian hybrydowych we wcześniejszym terminie siewu, a więcej populacyjnych oraz w późniejszych terminach siewu. Rzepak zalicza się do roślin o bardzo dużych potrzebach pokarmowych. Nawożenie przedsiewne powinno być tak zaplanowane, aby przede wszystkim umożliwić roślinie wytworzenie odpowiednio dużej i dobrze odżywionej rozety, a także zasilić glebę w taką zawartość przyswajalnego fosforu, potasu i magnezu, aby składniki te nie ograniczały plonu zarówno w okresie jesiennym, jak i wiosennym. Firma PROCAM od lat poleca bardzo łatwo przyswajalne nawozy organiczne, np. Prosan PK, świetnie nadający się na stanowiska silnie zakwaszone lub Microsol BTC na gleby w lepszej strukturze. Nawozy te poprawiają również strukturę gleby oraz przyspieszają rozkład resztek pożniwnych. Dla tradycjonalistów mamy przygotowaną paletę Profosek, standardowych nawozów NPK o bardzo zrównoważonym składzie. Mówiąc o uprawie rzepaku nie możemy pominąć jesiennego odchwaszczania. Pomimo suszy w ubiegłym sezonie świetnie sprawdziły się zabiegi doglebowe np. Nimbus 1,5-2,0 l + Fuego 0,7- 1,0 l , Brasan 1,7-2,2 l + Fuego 0,5 l lub Fuego 1,5 l + Command/Reaktor 0,12-0,15 l, a także Brasan 2,0 l/ha. Wyższe dawki chlomazonu możemy stosować na glebach cięższych. Do powyższych kombinacji powinniśmy szczególnie podczas suszy dołożyć Hurricane Soil 0,1 l/ ha, który tworzy filtr na powierzchni gleby uniemożliwiający wnikanie chlomazonu głębiej do gleby. Warto dodać do tego zabiegu również RSM 5 0-100 l p rzy 2 00 l c ieczy na ha. Takie rozwiązanie jest korzystne, ponieważ dajemy azot na wegetację jesienną i rozkład słomy w uprawach uproszczonych. Jeżeli na plantacji występuje sporo resztek pożniwnych czy też trudne do zwalczenia chwasty doglebowo takie jak chaber możemy po uprzednio wykonanych zabiegach zaraz po siewie zastosować powschodowo preparaty zawierające chlopyralid, a jeżeli dodatkowo mamy na plantacji mak czy też przytulie to doskonale sprawdza się tutaj Navigator w dawce 0,2-0,25 l/ha. Rozwiązanie nalistne, które możemy zastosować to Butisan Star 2,5 l/ha + insektycyd lub Isotak 0,2 l/ha + Fuego 1-1,5 l/ha + Navigator 0,2-0,25 l/ha + insektycyd. Na samosiewy zbóż stosujemy oczywiście graminicydy szczególnie w systemach bezorkowych, będziemy musieli dodać 0,4-0,5 l/ha Fusilade Forte bez względu na fazę rozwojową rzepaku, następnie po 10 dniach powtórne wschody samosiewów 0,4 l Fusilade Forte. Jesienią powinniśmy dostarczyć naszym rzepakom mikroelementy w postaci Proleaf Max 1,5-2,0 l/ha lub PROCAM Mag 1,5 kg/ha, do stymulacji systemu korzeniowego powinniśmy użyć Proleaf Makro P 1-1,5 kg/ha. Do powyższych kombinacji dodajemy obowiązkowo PROCAM Bor w dawce 1-1,5 l/ha. Bardzo dobrze będzie się sprawdzał dodatek do tych nawozów biostymulatorów: Improver lub Calkorium, a także Prolis, który w niewielkiej dawce 2 g/ha wydatnie poprawi nam przezimowanie. Takie zabiegi dostarczają roślinom podstawowych mikroelementów w postaci manganu, molibdenu, boru, miedzi i cynku. Poprawiamy tym samym jesienny wigor roślin, ale przede wszystkim przygotowujemy rzepaki do spoczynku zimowego. Kolejnym elementem, który musimy wykonać, to ochrona grzybowa połączona ze skracaniem. W tym okresie na plantacji występują głównie mączniak rzekomy i szczególnie groźna sucha zgnilizna kapustnych. Dlatego w fazie 4-6 liści rzepaku powinniśmy zastosować Toprex 0,3 l/ha lub Caramba w dawce 0,7-0,8 l/ha lub w mieszaninie z tebukonazolem po 0,5-0,6 l/ha l obu komponentów np. Tyberius. Jeżeli zajdzie taka potrzeba szczególnie przy ciepłej i długiej jesieni, zabieg skracania należy powtórzyć po ok 2 tygodniach np. Tyberius 0,6-0,7 l lub Caryx 0,6 l/ha. Do powyższych zabiegów należałoby dodawać insektycydy wg. sygnalizacji w celu ograniczenia szkodników takich jak śmietka kapuściana, pchełki, gnatarz rzepakowiec czy mszyce. Chcemy Państwu przypomnieć, że prowadzimy sygnalizację nalotu samic śmietki kapuścianej. Niestety nie ma na tą chwilę dopuszczonych preparatów do zwalczania śmietek, ale być może przed najbliższym sezonem to się zmieni. Przed wyborem odpowiednich rozwiązań zachęcamy Państwa do kontaktu ze swoim doradcą firmy PROCAM , którzy chętnie służą pomocą i radą. Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone na etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa, o których mowa w etykiecie. Autorzy: Jarosław Suszek, Paweł Pędziwiatr, Michał Pawłowski; PROCAM Polska Źródło: materiały firmowe
  14. jaroslaw7291

    zabezpieczanie plonów

    Dzień dobry. Nie wiem w jaki dział się wstrzelić, więc piszę na ogólnym, najwyżej mnie ktoś przeniesie. Zajmuję się uprawą ekologicznych warzyw i owoców. Od jakiegoś czasu szukam pomocy, ponieważ potrzebuję dobrej folii na moje produkty... albo porady jak tego używać, bo może coś robię źle. Za każdym razem rozrywa mi się przy owijaniu całej palety folia i to taka syzyfowa praca... ewentualnie szukam folii z otworami i takiej, co mi zabezpieczy plony w transporcie. Zamawiałem w 2 "dobrych" firmach i jedyne co mieli dobre to cenę, straciłem więcej czasu na naprawę i bawienie się z rwącą folią niż na caly proces "produkcji"... Może to wina folii, może to moje gapiostwo. Czy jest ktoś w stanie mi podpowiedzieć jak najszybciej i najłatwiej zabezpieczyć wszystko tak, żeby od razu mi się to nie rwało? Albo czy ktoś ma sprawdzoną, mocną folię? Z góry dziękuję bardzo za odpowiedzi
  15. Gość

    Trudne decyzje w uprawach ozimin

    Ponieważ już w przyszłym tygodniu możemy się spodziewać pierwszych nalotów chowaczy łodygowych, zwłaszcza na południu naszego kraju (chowacz granatek i chowacz brukwiaczek), doradcy PROCAM proszą, aby nie zapomnieć o wystawieniu żółtych naczyń w uprawach rzepaku. Warto wspomnieć, że w zeszłym roku pierwszy wylot tych szkodników notowano ok. 10 marca. Natomiast sytuacja z zaawansowaniem podejmowania przez rolników ważnych decyzji, które z plantacji ozimin zbóż czy rzepaku próbować ratować, a które zaorać, wygląda różnie w różnych częściach kraju. Świadczy to, jak trudną decyzją jest ten etap produkcji rolnej, gdzie poczynione zostały już znaczące nakłady, a nie mamy pewności, czy przyniosą one zwrot z jesiennych inwestycji. Dla tych Państwa, którzy mają jeszcze problemy z określeniem tej czynności, poniżej przygotowaliśmy krótki opis sytuacji oraz zdjęcia wzorce autorstwa agronomów PROCAM, które mogą być pomocne z określeniem występujących problemów fitosanitarnych i fizjologicznych, co może być pomocne w ostatecznej decyzji. Kiedy powinniśmy rozważyć pozostawienie plantacji? Jeżeli rzepak czy zboże ozime zdecydujemy się pozostawić, należy wszystko dokładnie przeliczyć (w tym roku pewnie rzepaki rokujące plony 2 t/ha powinniśmy zostawić, ponieważ przesiew jakąkolwiek rośliną uprawną to koszt ok. 1000 zł – materiał siewny i technika wykonania siewu oraz uprawa gleby plus herbicydy, czyli zależnie od ceny 650–700 kg rzepaku). Poza tym jeżeli plantacja była ubezpieczona i otrzymamy z ubezpieczalni 1000–1200 zł/ha, to mamy kolejne kilkaset kilogramów rzepaku i jak to zsumujemy, to kalkulacja jest prosta: zbierając 2 tony z hektara, po dodaniu oszczędności ok. 650 kg nasion rzepaku na przesiew, plus kolejne 650–750 kg z ubezpieczalni (których nie wydamy na przesiewy), to łącznie z kalkulacji wynika, iż aby uzyskać podobny dochód z hektara, należałoby zebrać rzepaku jarego ok. 3,3 t/ha, co zdarza się w produkcji niezmiernie rzadko. Ale do rzeczy – takie zasiewy (dotyczy to też zbóż jak zostawiamy) jak najszybciej muszą otrzymać konkretną dawkę N, np. 80–100 kg/ha, i trzeba poczekać ok. 14 dni na decyzję ostateczną (jak będzie obsada minimalna na metr kwadratowy zbóż czy rzepaku – w przypadku zbóż wynosi ona odpowiednio: pszenica 130 roślin, żyto pszenżyto 110–120 roślin na metr kwadratowy równo rozłożonych na polu). Przy takiej obsadzie zostawiamy plantację, gdzie każda roślina zbożowa wytworzy po ok. 3–4 pędy po odpowiednim dokrzewieniu za pomocą odżywiania dolistnego zwłaszcza fosforem (Proleaf Makro P 1–2 kg/ha), mikroelementami (Proleaf Max 1–1,5 l/ha) i biostymulatorami (imPROver 0,5–0,7 l/ha, Calkorium 1–2 l/ha), plus do tego w zbożach Stabilan w dawce 0,5–0,7 l/ha w fazie 21–25, powinniśmy uzyskać minimalną obsadę, która zagwarantuje nam odpowiedni plon z hektara. W pszenicy, tak jak i w rzepaku uszkodzenia mogą wystąpić w różnym nasileniu, bardzo często placowo na polu i tak w przypadku pszenicy ozimej, jeżeli >60% plantacji jest w dobrej lub średniej kondycji, to w takim przypadku podajemy azot jak najszybciej i patrzymy, co dzieje się z tą częścią, gdzie nie jesteśmy pewni, czy rośliny przeżyją czy też nie – jeżeli nie przeżyje, to wsiewamy placowo w te puste miejsca (samym siewnikiem ziemia po mrozach się dobrze sypie) pszenice jarą. Oczywiście będzie trochę roboty zwłaszcza z ochroną i ze zbiorem, bo fazy nie będą pasowały, ale z tym poradzimy sobie bez problemu. W przypadku rzepaku, jeżeli część pola, zwłaszcza tam, gdzie były małe rośliny do 4–5 liści (wiemy, że była susza i rzepak wschodził nierównomiernie), wymarzła, to trzeba ocenić – oszacować, jak to wygląda całościowo. Jeżeli część pola (łącznie ok. 25–35% nie ma roślin lub obsada jest po kilka roślin na metr kwadratowy) i jest to nierównomiernie poukładane na polu, a reszta pola ma dobrą obsadę minimalnie 15–20 roślin i więcej w dobrej kondycji – to potencjał takiej plantacji jest odpowiedni, żeby ją zostawić. W takim przypadku nic nie wsiewamy w puste miejsca (nie pasuje rzepak jary, ponieważ zjedzą go szkodniki i nie poradzimy sobie z tym problemem), a w pustych miejscach trzeba będzie po prostu w celu zwalczenia chwastów zastosować glifosat – pierwszy raz pod koniec kwietnia (oczywiście punktowo i nie w dni wietrzne, żeby nie uszkodzić tej części gdzie rośnie rzepak) w celu zniszczenia zachwaszczenia i potem jako desykację przed zbiorami opryskujemy całe pole. Natomiast jeżeli plantacja jest mocno przemrożona, wydaje nam się, że ponad 50% nie ma obsady i więcej, to i tak warto zastosować azot jak najszybciej i poczekać 10–14 dni na decyzję (jak będziemy przesiewali rzepak, to pewnie w większości przypadków rzepakiem jarym czy też kukurydzą), to i tak musimy nieco poczekać na ocieplenie, aby posiać te rośliny – czyli nic nie ryzykujemy, a może okaże się, że rzepak ruszy i będzie miał minimalną obsadę – dotyczy to zwłaszcza odmian hybrydowych, które mają duże zdolności regeneracyjne. Zapewne wielu z plantatorów właśnie teraz zmaga się z pytaniem, które z roślin jarych można posiać, wiedząc, jakie herbicydy były stosowane jesienią. Zbiorczo należy brać pod uwagę dawki i jakość herbicydu, termin aplikacji, a także wiosenne uprawki. Nie można też zapomnieć o zwięzłości i strukturze gleby, a także o opadach pod kątem przemieszczenia się w głąb gleby substancji biologicznie czynnych. Ważny też jest czas, jaki upłynął od aplikacji chwastobójczego preparatu. Należy działać w sposób całościowy przy określaniu zagrożenia fitotoksyczności, uwzględniając wymienione czynniki. Kluczowe na etapie podejmowania wyboru rośliny sianej po przemrożeniach są informacje podawane przez producentów na opakowaniach środków ochrony roślin. W tym wypadku należy każdorazowo posiłkować się zapisami co do roślin następczych, jakie są umieszczone na etykietach poszczególnych preparatów. Zapisy te powinny wskazywać czas, jaki powinien upłynąć od zastosowania środka w przypadku konieczności wcześniejszego zlikwidowania plantacji w wyniku uszkodzenia roślin przez mrozy do momentu, kiedy wiosną po wykonaniu zabiegów uprawowych można uprawiać wskazane w etykiecie rośliny. Rolnicy często zastanawiają się, czy w wypadku spisania plantacji na straty po przemrożeniach można uniknąć stosowania pługa czyli zastosować tzw. agregat uprawowy? Powszechnie znana jest opinia, że najbezpieczniejszym rozwiązaniem, które nie naraża rolnika na kolejne możliwe straty związane z niepożądanym działaniem zalegających w glebie herbicydów, jest orka – chociaż bardzo mocno przesusza glebę i podnosi koszty przesiewu. Jest to jednak rozwiązanie bezpieczne dla wysianej rośliny, ponieważ przemieszcza pozostałości substancji aktywnych w profilu glebowym i przyśpiesza ich rozkład. Jeśli zarządzający uprawami w danym gospodarstwie decyduje się na zastosowanie tzw. agregatu, to oczywiście jak wszystko na polu robi na swoją odpowiedzialność, a głębokość takiej uprawy dobiera na własne ryzyko. Zachęcamy do kontaktu z agronomami firmy PROCAM, którzy postarają się pomóc Państwu w właściwym wyborze rośliny następczej, jak również w wyborze sposobu uprawy gleby w przypadku podjęcia decyzji o przesiewach roślin ozimych jarymi. *Pamiętajcie również, że ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed każdym użyciem przeczytaj informacje zamieszczone na etykiecie i informacje dotyczące produktu. Zwróć uwagę na zwroty wskazujące rodzaj zagrożenia oraz przestrzegaj środków bezpieczeństwa, o których mowa na etykiecie. Plantacja rzepaku ozimego w bardzo dobrym staniefitosanitarnym Plantacja rzepaku ozimego w dobrym stanie fitosanitarnym Plantacja rzepaku ozimego w dostatecznym stanie fitosanitarnym Plantacja rzepaku ozimego do zaorania Jesienne porażenie zbóż przez mączniaka prawdziwego zbóż Pałecznica zbóż i traw Przemrożone liście zbóż Nie wszystko, co wygląda na rdzę, jest rdzą Septorioza liści pszenicy Sygnalizacyjne żółte naczynia Charakterystyczne nekrozy grzybów saprofitycznych Przebarwienia liści rzepaku świadczące o przemrożeniach powierzchniowych Typowa trójkątna nekroza spowodowana infekcją przez szarą pleśń Zmacerowany liść z piknidami suchej zgnilizny kapustnych Porażenie przez padlinożerne grzyby saprofityczne Ochrona na pożyteczną entomafaunę Zdrowy system korzeniowy Wszystko w porządku, brak przemrożeń oraz brak niedoborów boru Materia organiczna rezerwuarem chorób patogenicznych Otwory świadczące o żerowaniu nornic Wyposażenie doradcy agrotechnicznego Procam Źródło: materiały firmowe
  16. agrofoto

    Osypywanie się nasion rzepaku przed zbiorami

    Dzięki podwyższonej odporności na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion rzepaku zwiększa się bezpieczeństwo i stabilność plonów. Cecha ta daje większą elastyczność w zakresie terminu zbioru i minimalizuje straty plonów na skutek działania wiatru, deszczu, a nawet lekkiego lub średniego gradu. Warto zastanowić się nad wyborem odmiany rzepaku o podwyższonej odporności na pękanie łuszczyn. Osypywanie się nasion przed i w trakcie zbioru to poważny problem w uprawie rzepaku, który przyczynić się może do znacznego spadku plonu. Jego przyczyną jest nierównomierne dojrzewanie rzepaku i pękanie łuszczyn. Zjawisko to uzależnione jest przede wszystkim od podatności odmian i przebiegu warunków pogodowych, występuje w różnym nasileniu. Największe straty odnotowywane są podczas gwałtownych deszczów i silnych wiatrów. Istnieje kilka sposobów, które dość skutecznie ograniczają osypywanie się nasion przed zbiorem. Jednym z nich jest desykacja, czyli chemiczne odwodnienie zielonych części roślin. Dzięki zastosowaniu tego zabiegu następuje szybkie zasychanie – eliminuje się w ten sposób niekorzystne w uprawie rzepaku zjawisko nierównomiernego dojrzewania roślin. Desykacja redukuje także ilość zielonych nasion, a ponadto niszczy zachwaszczenie wtórne oraz przyśpiesza termin zbioru, co jest niezwykle korzystne w przypadku wystąpienia niekorzystnych warunków pogodowych. Kolejną, często wykorzystywaną przez plantatorów metodą, która minimalizuje straty w plonie spowodowane pękaniem łuszczyn jest zastosowanie preparatów sklejających i powlekających łuszczyny. Tego typu produkty tworzą cienką powłokę, dzięki czemu łuszczyny są mniej podatne na pękanie i osypywanie nasion. Wytworzona membrana jest niezmywalna przez deszcz, ogranicza wnikanie wody do wnętrza tkanek ograniczając proces rozszerzania się i ponownego kurczenia, a tym samym osypywania się ziarna, nie wpływając tym samym na dalszy rozwój rośliny – umożliwia transpirację wody z rośliny zabezpieczając przed wnikaniem do wnętrza. Dzięki temu łuszczyny rzepaku szybciej dosychają, a nasiona są mniej podatne na porastanie, gdyż nie są narażone na bezpośrednie działanie wody z opadów deszczu i rosy w trakcie dojrzewania. Tego typu zabiegi wspomagają naturalne dojrzewanie roślin rzepaku, ograniczając samoosypywanie się nasion i straty przy zbiorze. Jednak stosowanie preparatów sklejających, które zawierają w swym składzie związki syntetycznego lateksu lub też substancje uzyskiwane z żywicy czy też przeprowadzenie desykacji, to zabiegi dość kosztowne, które powodują obniżenie rentowności uprawy rzepaku. Ponoszenia dodatkowych nakładów na zabezpieczenie plantacji nie jest wcale niezbędne. Warto rozważyć uprawę odmian o podwyższonej odporności na pękanie i osypywanie się nasion. W Krajowym Instytucie Botaniki Rolnej w Cambridge w Wielkiej Brytanii od kilku lat prowadzone są badania dotyczące odporności na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion zarówno w warunkach laboratoryjnych, jak i na poletkach doświadczalnych. Wyniki badań pokazały, że dobór odmian mieszańcowych, które posiadają cechę podwyższonej odporności na pekanie łuszczyn i osypywanie się nasion przy opóźnionym zbiorze o dwa tygodnie zmniejsza straty w plonach o około 10%. Doświadczenia przeprowadzone w Wielkiej Brytanii pokazały, że podwyższona odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion w odmianach mieszańcowych zwykle daje 10-krotne zmniejszenie problemów związanych z samosiewami. Oprócz zmniejszenia występowania samosiewów w uprawach następczych odmiany z podwyższoną odpornością na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion ograniczały rozprzestrzenianie się chorób grzybowych. Z badanych przez instytut w Cambridge odmian, które dostępne są także i w naszym kraju, warto wymienić odmianę, która oprócz cechy podwyższonej odporności na samoosypywanie się nasion, według badań PDO COBOR-u daje średni plon na poziomie 110% wzorca (badania z 2014r.) – DK Exquisite. Wysoki plon i redukcja strat podczas zbioru to cechy, które powinny zwrócić uwagę polskich plantatorów na tę odmianę. Podwyższona odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion stanowi efektywną ochronę plonów przed stratami spowodowanym przez czynniki pogodowe przed zbiorem oraz maszyny w trakcie zbioru. Anna Rogowska fot. http://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/576041-rzepak-ozimy-dk-sensei/
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.