Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'oziminy'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

Blogi

Categories

Kategorie


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


>

Grupa


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania


Kod pocztowy

Znaleziono 40 wyników

  1. konrad1990

    Alekto 17

    stan na 22.02.2017
  2. Gość

    Zimotrwałość i mrozoodporność

    Ostatnie lata to okresy o bardzo zróżnicowanych warunkach pogodowych w trakcie całej wegetacji roślin rolniczych. Po raz kolejny doświadczyliśmy anormalnych warunków, które nie sprzyjały prawidłowemu rozwojowi roślin jesienią. Mam tu głównie na myśli okresy zimowe, bezśnieżne, podczas których panujące ujemne temperatury w różnych regionach kraju wyrządzają spore problemy. Efektem takich zim jest wymarzanie plantacji roślin ozimych, które w normalnych warunkach, z pokrywą śnieżną, winny przeżyć i zapewnić wysoki plon z ich uprawy. Obserwując liczne plantacje w bieżącym sezonie można zauważyć, że wiele upraw, nie dało rady przeżyć w takich warunkach, co wskazuje na duże zróżnicowanie pomiędzy gatunkami, a także pomiędzy odmianami. Decydujące znaczenie w takich sytuacjach ma wartość mrozoodporności i/lub zimotrwałości poszczególnych odmian, które często są modyfikowane przez warunki panujące na jesieni. Terminy te często bywają ze sobą mylone, co jest dużym błędem i dlatego wymagają ich wyjaśnienia. Mrozoodporność to cecha wytrzymałości odmian na skrajnie niskie temperatury panujące podczas zimy. Jest cechą specyficzną dla każdego gatunku, różną dla poszczególnych odmian w jego obrębie. Zimotrwałość natomiast to pojęcie szersze, na które składa się kompleks czynników takich jak: mrozoodporność, odporność na suszę (fizjologiczną, wysmalanie), odporność na stres świetlny, odporność na uszkodzenia mechaniczne, wynikające z różnic temperatur pomiędzy nocą a dniem (odporność na pionowe ruchy gleby - korzenie, odporność na ściskanie skorupą lodową – części nadziemne), odporność na warunki beztlenowe (na długo zalegający śnieg, odporność na wymakanie) czy też odporność na choroby i szkodniki mogące wystąpić w okresie zimowania (np. pleśń śniegowa u zbóż). Cechą charakterystyczną zimotrwałości jest to, iż zmienia się ona sezonowo: rośnie jesienią (hartowanie na mróz), a spada w okresie wiosennym (rozhartowywanie). Hartowanie roślin na mróz zwiększa stopień mrozoodporności oraz odporność na stres świetlny i stresy dehydratacyjne (odwodnieniowe), mogące wystąpić podczas zimy. Jak też możemy zauważyć zimotrwałość to pojęcie traktujące o kompleksie czynników mogących niekorzystnie wpłynąć na stan roślin po zimie. Jest terminem trudniejszym do zaobserwowania w praktyce, wymagającym większego nakładu czasowego do jego określenia i szerszej wiedzy. W bieżącym sezonie mieliśmy do czynienia głównie z ujemnymi skutkami mrozoodporności, a więc wystąpieniem skrajnie niskich temperatur, które w połączeniu z niewłaściwym (zbyt bujnym) rozwojem roślin na jesieni (spowodowane stosunkowo wysokimi temperaturami zbyt długo występującymi na jesieni), poczyniły tak ogromne straty. Aby odpowiednio tłumaczyć zaistniałe na polach sytuacje, trzeba poznać sam proces nabierania odporności roślin na niskie temperatury. W tym celu bardzo pomocny będzie poniższy wykres, obrazujący proces hartowania roślin rzepaku, jako proces nabierania mrozoodporności. Podobne procesy zachodzą u innych gatunków ozimych. Najważniejszy proces do osiągnięcia maksymalnej mrozoodporności to hartowanie roślin, który przebiega w określonym czasie i w określonych warunkach. Jakiekolwiek zakłócenie tego procesu wpływa na zmniejszenie zimotrwałości, nawet odmian mocno mrozoodpornych. Taka sytuacja miała miejsce w tym sezonie, gdzie po dość długiej i ciepłej jesieni, trwającej prawie do końca grudnia, nastąpiło gwałtowane załamanie temperatur, osiągające nawet -30 st. C, bez okrywy śnieżnej. Aby się zahartować na mróz rośliny muszą zahamować wzrost wydłużeniowy, bowiem jest to proces konkurencyjny do hartowania, a zużywający potrzebną energię. W tym momencie rośliny „nie chowają się” pod śniegiem, gdyż mają zbyt dużą biomasę. Wzrost roślin zwiększa zawartość wody w komórkach, uwadnia plazmę komórkową, co ewidentnie utrudnia hartowanie. Zamarzanie wody we wnętrzu komórki zawsze prowadzi do jej śmierci (powstawanie lodu, zwiększanie objętości komórek, przerwanie błon cytoplazmatycznych), natomiast zamarzanie wody poza komórką, nie musi, ale może ją zabić. Na poziomie komórkowym ekspresja genów związana ze wzrostem organów generatywnych hamuje ekspresje genów tzw. cor, które są między innymi odpowiedzialne za przełączenie rośliny ze strategii „wzrost i rozwój” na strategię „przetrwanie zimy”. Przebieg hartowania zachodzi na kilku etapach (zależnie od gatunku): 1/ prehartowanie - temperatura <15 st. C w czasie dni słonecznych lub <10 st. C w czasie dni pochmurnych; niekiedy wymagany jest krótki dzień, w zależności od genotypu odmiany, 2/ I faza hartowania – zachodzi w temperaturach 0-8 st. C, wymaga światła, można tutaj wyróżnić jedną podfazę, w czasie której, okresowo działające ujemne temperatury w nocy wzmagają indukujące zaburzenia w gospodarce wodnej, 3/ II faza hartowania – zachodząca w okresie ujemnych temperatur (niezmiennie działających) i przy niewymaganym świetle (nie jest ono potrzebne), powoduje fizyczną dehydratację protoplastu. Faza prehartowania ma za zadanie zahamowanie wzrostu wydłużeniowego, jak również aklimatyzację aparatu fotosyntetycznego do panujących w dalszej części wegetacji niskich temperatur. Ten mechanizm zależny jest generalnie od strategii gromadzenia asymilatów. Duży wpływ ma tutaj zwiększenie stężenia poziomu ABA (kwasu abscysynowego – inhibitor wzrostu), a spadek stężenia ilości giberelin. W tym momencie stopień mrozoodporności nie wzrasta zauważalnie, jednak prehartowanie umożliwia pełne zahartowanie roślin w kolejnych etapach. Właściwe hartowanie na mróz zachodzi od I fazy i w odróżnieniu od fazy prehartowania mrozoodporność zaczyna tutaj stopniowo wzrastać. Długość okresu hartowania uzależniona jest od warunków pogodowych (temperatura) oraz gatunku i odmiany. Zwykle do pełnego zahartowania roślin wystarczają 3-4 tygodnie w przedziale temperatur od +2 do +5 st. C. Do dohartowania do maksymalnego poziomu roślin hartowanych w wyższych temperaturach wystarczy już 5 dni w temperaturze +2 st. C. Nie wszystkie części roślin podlegają hartowaniu. Na mróz nie są w stanie hartować się nie tylko główne stożki wzrostu roślin dwuliściennych (stąd ważna jest budowa liści okrywających te organy), ale nawet wierzchołki wzrostu niektórych traw (np. z rodzaju Lolium), jak też korzenie (nie jest im to potrzebne). W przypadku traw hartowaniu ulegają merystemy interkalarne, zlokalizowane u podstawy liści. Procesem odwrotnym do hartowania jest rozhartowanie, które przebiega znacznie szybciej. Jest nieodwracalne, jeśli rozpocznie się intensywny wzrost wydłużeniowy (cofnie się spoczynek osiągnięty w fazie pełnego zahartowania) i zaistnieją zewnętrzne czynniki takie jak dodatnia temperatura (1-3 st. C u zbóż, 5 st. C u rzepaku) czy fotoperiod (reakcja na wzrastającą długość dnia) przerywający spoczynek pąków i indukujący rozwój generatywny (np. u rzepaku). Na podstawie omówionego procesu hartowania, można jednoznacznie stwierdzić, że na stan ozimin jaki mieliśmy, większy wpływ wywarła pogoda na jesieni i jej wpływ na rozwój roślin jesienią w połączeniu z odpowiednim genotypem odmian. Z czynników zewnętrznych na pewno decydujące znaczenie miały: 1/ termin siewu – wcześniejszy powodował zbyt mocny i zbyt długi rozwój jesienią, brak hartowania, 2/ przedplon i stanowisko – bogate przedplony w azot, np. po bobowatych, powodował zbyt bujny rozwój na jesieni, brak hartowania, 3/ susza – zbyt duża dostępność składników pokarmowych, szczególnie azotu, które nie zostały wykorzystane w uprawie przedplonu, 4/ temperatury: - zbyt wysokie, z jednej strony powodowały nasilony rozwój roślin jesienią, z drugiej uniemożliwiały zajście prawidłowego procesu hartowania, - zbyt niskie, które przyszły nagle, bez tzw. okresu przejściowego, przygotowującego rośliny do zimowania i odpowiedniego hartowania 5/ silne, mroźne i suche wiatry – wysmalanie roślin nawet na dobrych stanowiskach 6/ brak okrywy śnieżnej – bariery naturalnej przeciwdziałającej niskim temperaturom. Ostatnim elementem tej układanki jest genotyp odmian, który w tym sezonie miał mniejszy wpływ na przezimowanie odmian, a właściwie miał wpływ na odpowiedni rozwój roślin jesienią, niż to było dotychczas w poprzednich latach. Większe szanse miały odmiany, które hartują się w wyższych temperaturach (raczej odmiany późniejsze, jednak nie jest to regułą) niż te, które bardzo szybko rosną jesienią, nawet w nieco niższych temperaturach. Stopień zahartowania roślin miał bowiem największy wpływ na przezimowanie poszczególnych odmian niż ich mrozoodporność. Wnioski takie można wysunąć z obserwacji plantacji produkcyjnych, głównie na północy kraju, gdzie w tym roku najwięcej straciły i to zarówno zboża, jak też rzepak ozimy. Podobne obserwacje zauważono na licznych doświadczeniach mniej lub bardziej oficjalnych, na których to testuje się zawsze kilkadziesiąt genotypów, co pozwala na szerszą ocenę poszczególnych odmian miedzy sobą. Na ich podstawie można świetnie porównać poszczególne rodziny hodowlane i zaobserwować w jakim kierunku światowa hodowla zmierza, czy są to programy hodowlane nastawione głównie na plon, czy też, co jest dla nas bardzo ważne, na poprawienie cech agrotechnicznych czy odpornościowych, tak istotnych w tym roku jak zimotrwałość czy mrozoodporność. Analizując dane pochodzące z doświadczeń urzędowych COBORU z rzepakiem ozimym, można zauważyć że są hodowle wysoko stawiające na wartości cech odmian wyrażone cechami agrotechnicznymi, które nie zawsze w produkcji polowej dają rekordowe plony nasion, ale ze względu na swoje cechy agrotechniczne dają bezpieczeństwo wysiewającym je rolnikom. Przykładem takiej odmiany jest ABAKUS z hodowli NPZ Lembke, reprezentowanej w naszym kraju przez firmę Rapool, a będącej od kilku lat w ofercie PROCAM. Odmiana ta, mimo że jest już jedną ze starszych odmian w polskim rejestrze, jest świetnym przykładem jak należy tworzyć odmiany właśnie pod klimat umiarkowany, jaki występuje w naszym kraju. ABAKUS w obydwu latach z wymarznięciami tj. 2012 i 2016, należy do czołówki najlepszych odmian, co w połączeniu z nadal wysokimi plonami nasion, stawia tą odmianę wśród najlepszych. Uprawa takich odmian to gwarancja dla rolnika, że z tak dobrej inwestycji jaką jest ABAKUS, uzyska zakładany wysoki profit. Bardzo ważnym elementem obok zimotrwałości jest regeneracja uszkodzonych roślin po ustąpieniu zimy. To że szkody powstały widzimy na polu, jednak cecha odmian jaką jest regeneracja uszkodzeń po zimie jest cechą, którą zauważymy dopiero w późniejszym okresie wiosennego rozwoju. Jest ona niezmiernie istotna w tym miejscu, bowiem mimo że plantacja straciła swoją pierwotną obsadę jaką miała na jesieni, to cały czas możliwe jest uzyskanie odpowiednio wysokiego i ekonomicznie opłacalnego plonu, właśnie dzięki regeneracji roślin. Im wcześniej odmiany zaczną się regenerować tym lepiej dla nas. Należy o tym pamiętać zanim podejmie się decyzje o likwidacji plantacji, bowiem niższa obsada po zimie nie zawsze oznacza kasację plantacji i konieczność obsiewu formami jarymi. Dlatego bardzo ważnym elementem oceny odmian pod względem przezimowania jest nie tylko ich mrozoodporność czy zimotrwałość, ale również ich regeneracja po zimie, która w wielu przypadkach gwarantuje uratowanie plonu. Idealnym przykładem odmiany o właśnie takich cechach jest NK TECHNIC z hodowli Syngenta, będący również od dłuższego czasu w polskim rejestrze. Pomimo że zimotrwałość jest u tej odmiany na średnim poziomie, to w połączeniu z jego rewelacyjną regeneracją po zimie, stawia tę odmianę wśród najlepszych, takich które mimo ciężkich warunków zimowych pozwalają uzyskać wysokie plony. Innym rozdziałem są odmiany, które w wyniku selekcji materiałów podczas zimy 2011/2012 utrzymały się w doświadczeniach rejestrowych lub programach hodowlanych różnych firm przeprowadzanych w naszym kraju. Obecnie te odmiany trafiły do polskiego rejestru, jako nadzwyczaj korzystne, bowiem łączą w sobie oprócz wysokiego plonowania, również w okresach suszy, wysoką mrozoodporność i zimotrwałość zarazem, jak również genialną regenerację po zimie, co jeszcze podnosi wartość tych odmian. Jeśli dodamy do tego takie cechy jak odporność na Phomę (gen RLM7) czy też odporność na pękanie i osypywanie się łuszczyn (tzw. PSR) to otrzymujemy odmiany niemal genialnie przystosowane do naszych warunków uprawy. Dzięki takim odmianom gospodarstwa je uprawiające mają gwarancję wysokich oraz stabilnych plonów i zapewnienie, że wysiane odmiany nie zawiodą. Przykładem takich odmian są dwie odmiany z oferty PROCAM na ten sezon tj. ALEXANDER z hodowli LG oraz DK EXODUS z Monsanto. Obydwie te odmiany łączą w sobie przytoczone powyżej cechy, będąc na rynku jako nowości dostarczają nowych cech dla plantatorów, gwarantując tym samym niezawodność w uprawie, nawet w gorszych warunkach. Takie lata jak ten rok z jednej strony są nieszczęściem, bowiem zmuszają do likwidacji założonych plantacji, z drugiej jednak strony są świetnym testem odmian, które w warunkach laboratoryjnych są trudne do przeprowadzenia. Doradcy PROCAM osobiście lustrują wiele doświadczeń oceniając w ten sposób większość odmian, bo pozwala im to zbierać dane o wartości poszczególnych genotypów. Ze względu na to zachęcamy do kontaktu z nimi i wykorzystania w ten sposób ich wiedzy, aby wybór odpowiednich odmian nie był przypadkowy i podyktowany tylko ich ceną zakupu, a wybrane odmiany stanowiły gwarancję uzyskania wysokich plonów w takich zmiennych latach. Autor: Michał Grześkowiak, PROCAM Polska Sp. z o.o. Źródło: materiały firmowe
  3. Bieżący rok to kolejny sezon, który nie rozpieszcza rolników. W 2015 roku mieliśmy do czynienia suszą, z kolei początek 2016 roku to problem wymarznięć. Podczas tegorocznej zimy od Wielkopolski aż do Pomorza na dużej części pól wymarzły oziminy. Najbardziej ucierpiały jęczmienie, ale sporo też wyleciało pszenic. Najwięcej wymarznięć pszenic było w północnej Wielkopolsce, całym województwie kujawsko-pomorskim, na Pomorzu, a także we wschodniej Polsce. Głównym powodem wymarznięć była oczywiście niesprzyjająca aura pogodowa. Długa wegetacja roślin trwająca do końca grudnia, nagły spadek temperatury na początku stycznia, brak okrywy śnieżnej na niezahartowanych roślinach. Zimny wiatr tylko pogarszał sytuację. Jednak drugim powodem mającym wpływ na taki stan rzeczy były decyzje rolników co do wyboru odmian. Wielu rolników pokusiło się o odmiany pszenicy zagranicznych hodowli o bardzo wysokim potencjale plonowania. Mankamentem tych odmian jest bardzo niska zimotrwałość. Uprawa takich odmian jest w naszym klimacie bardzo ryzykowna. Wiele z nich nie jest odnotowanych w Krajowym Rejestrze, co znaczy, że nie zostały gruntownie sprawdzone w warunkach Polski. Sytuacja na polach pokazała, że choć ostatnie zimy przebiegały dość łagodnie, to wspomniane odmiany na te warunki wciąż są niewystarczające i należy zainteresować się innymi odmianami. Większość odmian, które nie przetrwały tej zimy to odmiany zagraniczne. Zimotrwałość… Biorąc pod uwagę ostatnie problemy z przezimowaniem pszenic warto rozważyć uprawę nowo zarejestrowanej w 2014 roku odmiany pszenicy ozimej Belissa. Już w samym kontekście zimotrwałości jest kreacją godną polecenia. W sytuacji, gdzie w wielu rejonach kraju borykaliśmy się z wymarznięciami pszenic, Belissa radziła sobie na tyle dobrze, że COBORU po zimie 2016 zwiększył tej odmianie parametr zimotrwałości na 5° (ocena w skali 9°). Mrozoodporność odmiany została zweryfikowana także podczas feralnej zimy 2012, kiedy to badana była w doświadczeniach rejestrowych. Dobra odporność na niskie temperatury z pewnością przyczyniła się do tego, że odmiana trafiła do rejestru. … i plenność Dobre wyniki plonowania Belissy potwierdzają oficjalne wyniki badań. Doświadczenia rejestrowe COBORU w latach 2012‑2013 potwierdziły, że jest to nowoczesna odmiana przeznaczona do uprawy zarówno w normalnych, jak i w intensywnych warunkach. W latach rejestracji uzyskała plon 109% wzorca w a1 oraz 104% wzorca w a2, natomiast w PDO 2016 osiągnęła 2. wynik w kraju w plonie ziarna w a2. Wielu rolników przeświadczonych jest jednak, że wyniki plonowania z poletek nijak mają się do produkcji towarowej ziarna danej odmiany. W przypadku Belissy, potencjał plonowania potwierdza Tomasz Karaś, kierownik Gospodarstwa Rogożewo w województwie wielkopolskim, który na swych polach Belissę uprawia już drugi rok. „W 2015 roku z 18 hektarowego pola klasy 3a Belissa dała średnio ponad 10 ton ziarna. Był to rok bardzo suchy, co wpłynęło na zniżkę plonu, ale odmiana i tak zaplonowała wyżej niż prognozowałem, a ziarno było zdrowe i dobrej jakości. Myślę, że przy bardziej pomyślnym przebiegu pogody odmiana jeszcze bardziej odwdzięczyłaby się w plonie” – mówi Tomasz Karaś. Na polu, na którym uprawiał wtedy Belissę, zastosowano jesienne nawożenie w postaci 300 kg NPK po przedplonie rzepakowym, natomiast na wiosnę łącznie 180 kg czystego azotu w 3 dawkach (250 kg saletrosanu przed ruszeniem wegetacji, w drugiej dawce 220 kg saletry amonowej w fazie strzelania w źdźbło oraz 100 kg w trzeciej dawce). Wraz z każdym z trzech zabiegów fungicydowych stosowano nawożenie dolistne siarczanem magnezu oraz nawozem wieloskładnikowym. Pszenica została także skrócona. Zdrowotność Tomasz Karaś, zachęcony dobrymi wynikami odmiany, także i w tym roku postawił na uprawę tej odmiany. Spotkaliśmy się na polu u Pana Karasia, na którym akurat wykonywane były profilaktyczne zabiegi fungicydowe. Była to też dobra okazja do oceny stanu planacji Belissy. „Odmiana dobrze przezimowała, rośliny silnie się rozkrzewiły i ładnie rozwinęły. Belissa wykazała się bardzo dobrym wigorem i od samego początku łan nabrał intensywnej zielonej barwy. Na roślinach nie było widać oznak chorób” – mówi Tomasz Karaś. Dodaje też, że odmiana jest łatwa w prowadzeniu łanu. Z pewnością pomocna jest w tym duża odporność na choroby grzybowe, w szczególności na rdzę brunatną oraz mączniaka. Niska podatność na choroby podstawy źdźbła sprawia, że odmiana daje możliwość uprawy w stanowiskach po zbożach. W ostatnich latach w Polsce bardzo nasiliło się zjawisko występowania rdzy żółtej, na którą odmiana ma zwiększoną odporność. „Mamy doświadczenia poletkowe kandydatów do rejestracji zlokalizowane w różnych regionach krajów. Na każdym z nich mamy też wysianą Belissę. Odmiana jest w tym roku czysta i zdrowa, nie widać na niej żadnych porażeń rdzą żółtą. To duża zaleta odmiany, którą w 2015 roku COBORU potwierdziło wynikiem 7,6 w skali 9°” – informuje hodowca odmiany, dr Edward Witkowski. Rolnicy mądrzy przed szkodą Sporo takich właśnie rolników w tym roku zjechało na wystawy rolnicze organizowane corocznie przez ODR-y, w tym przez Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, czyli z rejonu, gdzie wymarzło bardzo wiele pszenic. W tym roku zwiedzający poletka mieli ułatwione zadanie. Oceniali tylko nieliczne odmiany o najwyższej zimotrwałości. Pośród nich uwagę przyciągała Belissa, która wyróżniała się łatwo zauważalną na tle innych odmian wczesnością i dorodnymi kłosami. Zalety Belissy dostrzeżone przez profesjonalistów Eksperci branży szybko zauważyli walory Belissy, dzięki czemu jest już ona dostępna w portfolio najlepszych firm nasiennych w kraju. „Belissę obserwuję od samego początku. Potwierdza się jej potencjał plonowania i zimotrwałość. Uważam, że w tej odmianie warty jest też podkreślenia fakt dobrych parametrów jakościowych ziarna. Wysoka zawartość białka w ziarnie (13,6%), ponad 30% zawartość glutenu oraz odpowiednia liczba opadania sprawiają, że jest to odmiana przydatna na cele młynarsko-piekarnicze” – mówi Leszek Chmielnicki, Prezes Zarządu firmy ROLNAS w Bydgoszczy. – Większością cech technologicznych dorównuje wzorcowej odmianie, a jej dużym atutem jest wysoka przedżniwna odporność na porastanie (maksymalna ocena w skali 9°, odmiana wzorcowa 6°). Co istotne, dzięki krótkiemu i sztywnemu źdźbłu odmiana jest bardzo odporna na wyleganie – dodaje. P.S. W przeddzień oddania artykułu do mediów Belissa powtórzyła wynik plonowania, wydając plon powyżej 10 t/ha także w 2016 roku
  4. Gość

    ATORA F1 – wschodząca gwiazda na rynku

    Na stronie internetowej Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych znaleźć można wstępne wyniki plonowania rzepaku ozimego w prowadzonych doświadczeniach ścisłych. Zestawienie zawiera dane z prowadzonych badań w ramach porejestrowego doświadczalnictwa odmian (PDO), wyniki testów nowych odmian wpisanych do Krajowego Rejestru w 2015 r. oraz odmian badanych w doświadczeniach rozpoznawczych. W czołówce zestawienia znalazła się odmiana ATORA F1, która w nowym sezonie znajdzie się w ofercie firmy Rapool. ATORA F1 charakteryzuje się stabilnym plonowaniem niezależnie od warunków klimatycznych, oraz tolerancją na okresowe susze. Buduje silny system korzeniowy. Może być uprawiana na różnych stanowiskach od słabszych do bardzo dobrych. Ze względu do szybkość rozwoju jesiennego nadaje się do wysiewu w lekko opóźnionych terminach. Mocną stroną odmiany ATORA F1 jest wysoka zimotrwałość oraz odporność na choroby. Odmiana średniowczesna w kwitnieniu oraz średniopóźna w dojrzewania. Wysokie rośliny tej odmiany są odporne na wyleganie. W badaniach rejestrowych prowadzonych przez COBORU w 2015 r osiągnęła średni plon względny na poziomie 122% wzorca, średni plon bezwzględny z badanych lokalizacji wyniósł 54,7 dt/ha. ATORA F1 w sezonie 2015/2016 została wysiana na poletkach pokazowych oraz polach produkcyjnych. Na początku grudnia w gospodarstwie rolnym k. Wągrowca przeprowadziliśmy lustrację pola, na którym wysiano odmianę ATORA F1. Pomimo panującej suszy w trakcie siewów plantacja jest w bardzo dobrej kondycji, rośliny rozmieszczone są równomiernie na powierzchni pola, znajdują się w większości w fazie 7-8 liścia. Szyjka korzeniowa głęboko osadzona jest w glebie, w zależności od stadium rozwojowego charakteryzuje się średnicą od 80 do 120 mm. Silny dobrze zbudowany palowy system korzeniowy z licznymi korzeniami bocznymi gwarantuje optymalne zaopatrzenie w wodę i składniki pokarmowe. Zarówno na liściach jak i na korzeniach widoczne są uszkodzenia spowodowane przez szkodniki, nie zagrażają one jednak prawidłowej wegetacji. Spore spadki temperatury i brak okrywy śnieżnej na początku stycznia oraz dalszy przebieg warunków pogodowych będzie decydował w jakiej formie ATORA F1 rozpocznie wiosenną wegetację, możemy jednak być pewni, że rośliny w stan spoczynku zimowego weszły w bardzo dobrej kondycji. Od sierpnia 2015 r. ATORA F1 została odmianą wzorcową w badaniach ścisłych prowadzonych przez COBORU. Źródło: materiały firmowe
  5. Uprawa rzepaku ozimego wymaga dużych nakładów finansowych oraz wysokiego poziomu wiedzy ze strony plantatorów. Nawet w przypadku poniesienia nakładów oraz wykonania wszystkich zabiegów nasze plany może pokrzyżować pogoda, a zwłaszcza warunki panujące w trakcie wschodów, spoczynku zimowego czy też pojawiające się na przedwiośniu przymrozki. Jaka zatem jest wstępna ocena przezimowania plantacji rzepaku ozimego w naszej części Europy? Zimotrwałość jest jednym z głównych czynników wpływających na plonowanie. Jak pokazują dane meteorologiczne, Europa Północno-Wschodnia na początku roku znajdowała się pod wpływem zimnych mas powietrza przy jednocześnie niewielkiej pokrywie śnieżnej. W krajach bałtyckich mieliśmy do czynienia w styczniu z temperaturami sięgającymi do -25OC bez okrywy śnieżnej. Taka sytuacja przyczyniła się do powstania znacznych strat mrozowych na plantacjach rzepaku. Szczególnie ucierpiały rośliny słabsze oraz niedostosowane do kontynentalnych warunków klimatycznych. Wśród krajów bałtyckich największych strat należy spodziewać się na Łotwie, nieco mniejszych na Litwie. Obecnie jeszcze za wcześnie, aby dać jednoznaczną odpowiedź dotyczącą przezimowania. Ponadto w momencie rozpoczęcia wegetacji następuje zmniejszenie odporności na mróz. Konsekwencją tego może być większa podatność roślin na pojawiające się wiosenne przymrozki. Rzepak ozimy posiada dużą zdolność kompensacji strat mrozowych. Nawet przy obsadzie 10 roślin/m2 potrafi wydać zadawalający plon nasion, oczywiście pod warunkiem równomiernego rozmieszczenia roślin na powierzchni pola. Podobna sytuacja miała miejsce na Białorusi. Jak podaje białoruski departament rolnictwa, straty w uprawie rzepaku mogą wynieść ok. 20–25%. Sytuacja jest oczywiście zróżnicowana w zależności od regionu. Jak wynika z naszych obserwacji, największe straty – nawet do 50% – mogą wystąpić w okolicach Witebska. Do tak wysokich strat przyczynił się niedobór wody w okresie jesiennym, a także wysiew odmian populacyjnych w zbyt późnym terminie. Ponadto pierwsze uszkodzenia mrozowe na Białorusi pojawiły się już październiku, gdy odnotowano w nocy znaczne spadki temperatur. ATORA F1, Chrząstowo,2016 W Polsce pojawiają się już pierwsze wstępne oceny przezimowania rzepaku ozimego. Wynika z nich, że najgorsza sytuacja panuje na terenie woj. kujawsko-pomorskiego, w którym uszkodzenia mrozowe mogą wynieść ok. 50%, oraz pas północno-zachodniej Polski z możliwymi startami 20–30%. Najlepsza sytuacja występuje na południu Polski w tym przypadku należy się liczyć z ok. 5% uszkodzeniami. W tym momencie sytuacja jest jeszcze bardzo dynamiczna i należy wstrzymać się z ostatecznymi ocenami. Ze wstępnych obserwacji na terenach z największymi uszkodzeniami mrozowymi wynika, że odmianami, które najlepiej poradziły sobie ze znacznymi spadkami temperatur były ATORA F1 oraz POPULAR F1. Świadczą o tym zdjęcia z przeprowadzonej lustracji polowej. Na ostateczne określenie stanu przezimowania musimy jeszcze poczekać ok. 2 tygodni. POPULAR F1, Spytkówki, 2016 A. Kozera, Dr. A. Döring, R. Brand, Rapool Foto: griga
  6. androproteam

    Pszenica Bamberka

    Najgorsze pole z Bamberka. Jak oceniacie?
  7. KlimekPL

    Pszenżyto Fredro

    Ładnie je przycięło ;/ Jest dla tego pola jeszcze jakaś nadzieja?
  8. czaro

    Pszenżyto ozime Borowik

    Stan na 08.02. V-VI klasa ziemi. Słabo to wygląda. A jeszcze te sarny i łosie.
  9. czaro

    Pszenżyto ozime Borowik

    Stan na 08.02. V-VI klasa ziemi. Słabo to wygląda. A jeszcze te sarny i łosie.
  10. Pszenica Arkadia stan na 7.02.2016r Aktualnie temp. na + w dzień i w nocy. Częste opady deszczu. woj. Śląskie, pow. Kłobucki.
  11. Deutz130

    Oziminy

    Mazowsze w śniegu, a pod śniegiem azot i co to będzie ?
  12. Ursus99

    Ursus C-330 + pług

    Orka pod żyto wykonywana 29.09.
  13. Xerion151900

    Pszenica ozima

    Zdjęcie z Października 2013
  14. Patryczek96

    Pszenica Arkadia

    Pszenica Arkadia stan na 05.01.2016 woj. Śląskie, pow. Kłobucki temp. -16 Podczas robienia zdj. były śladowe ilości śniegu, lecz od dwóch dni już sypie, ok. 5cm
  15. Witam, w całej okolicy na polach z oziminami duża część zbóż zżółkła w nieregularnych placach i wygląda jak nienawożona. Wstawiam zdjęcia pszenicy Hondia z najgorzej wyglądającego kawałka. Podkreślam, że problem nie występuje tylko w moich uprawach ale w całej okolicy. Pierwszy raz widzę takie coś. Klasa ziemi to głównie 4a, miejscami 3b. Wiosna tego roku jest bardzo mokra. Co może być przyczyną tych przeżółknięć ?
  16. Witam, mam pytanie. Zastanawia mnie to, czy wiosną najpierw stosować nawozy sztuczne, czy zwalczać chwasty w zbożach ozimych. Zawsze zwalczałem chwasty jesienią, ale tym razem nie pozwoliła pogoda... Dziękuje i pozdrawiam!!!
  17. mary

    Wiosna 2015

    Kiedy ruszacie z nawozami na oziminy?
  18. Witam, Były problemy z przezimowaniem żyta hybrydowego a w tym roku będzie inny problem? Żyto jest tak gęste, wysokie, że aż wyległo. Co w takim przypadku robić wiosną aby doprowadzić do normalności?
  19. Cześć mianowicie mam żyto dankowskie diament jest niestety rzadkie i chciałbym jeszcze zaplikować na druga dawkę ok 200kg/h saletry amonowej 34N co da w przeliczeniu około 70N w czystym składniku i teraz moje zapytanie czy przed podaniem tej dawki mogę zastosować taki oprysk (tzn taką mieszaninę ) Creone 480sl+Jakiś nawóz makroelementowy +karate zeon 100 cs ? Dzięki za odpowiedzi
  20. Witam.Jak u was wygląda sytuacja z siewami pszenicy ozimej.Siał już ktoś.Czy jest u was sucho czy w sam raz i tak jak ja czekacie na termin.Piszcie,komentujcie.
  21. czaro

    Żyto Dańkowskie Złote

    Stan na 08.02. V-VI klasa. Sarny i łosie przycinają wszystko do ziemi. Na innych polach wygląda dużo lepiej.
  22. czaro

    Żyto Dańkowskie Złote

    Stan na 08.02. V-VI klasa. Sarny i łosie przycinają wszystko do ziemi. Na innych polach wygląda dużo lepiej.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj