Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'oziminy'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

Blogi

Categories

Kategorie


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


>

Grupa


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Lokalizacja


Zainteresowania


Kod pocztowy

Znaleziono 39 wyników

  1. mary

    Wiosna 2015

    Kiedy ruszacie z nawozami na oziminy?
  2. Gość

    Zaorać czy leczyć uprawy rzepaku ozimego?

    Doradcy Agrotechniczni PROCAM przesłali kilka zdjęć z wczorajszej (24 lutego) lustracji rzepaków na północy Polski w okolicach miejscowości Prabuty (pomorskie). Właśnie w tym czasie wielu plantatorów uprawiających rzepak prosi o pomoc w podjęciu im strategicznej decyzji! Zaorać czy leczyć uprawy rzepaku? Doradcy PROCAM zwracają uwagę na przykładzie załączonych zdjęć, aby przed podjęciem decyzji o dalszym losie plantacji zwrócić uwagę (analiza fitosanitarna) na przeżycie roślin, identyfikując w kolejności: • Żerowanie szkodników glebowych, a szczególnie śmietki kapuścianej, której żery powodują lepsze „przenikanie” niskich temperatur, czyli PRZEMROŻENIA, tutaj można pokusić się o stwierdzenie, że gdyby nie żerowanie tych larw, część rzepaków by najprawdopodobniej przeżyła. • Porażenie przez kiłę kapustnych – tutaj też mamy osłabienie systemu korzeniowego (szczególnie forma „rzodkiewkowa”) i w połączeniu z żerowaniem śmietki, i przy operacji niskich temperatur beż śniegu jest to WYROK na oziminy rzepaku! • Galasy chowacza galasówek – proszę zauważyć, że te larwy są całe i zdrowe! • Sucha zgnilizna kapustnych – ten patogen bierzemy pod uwagę w perspektywie czasu jako źródło infekcji podczas wiosennej infekcji. • Załączone fotografie wskazują, że korzenie, które są wręcz zmacerowane są już atakowane nawet przez padlinożerców (zdjęcie 18) – te białe przecinki, jak dobrze się przyjrzeć, to skoczogonki – podczas obserwacji pola stwierdzono, że występowanie tego szkodnika jak na tą porę roku jest bardzo duże, a wraz ze wzrostem temperatury będzie prawdopodobnie jeszcze więcej. Co do samego „oglądu” całego pola pod kątem ZDROWOTNOŚCI trzeba podejść systematycznie, obliczyć statystycznie, ile sztuk zdrowych roślin mamy na 1 metrze kwadratowym. Robimy to w sposób uśredniony (np. oglądamy rośliny, wykopując korzenie po skosie pola, powtarzalnie po 25 roślin w kilku punktach), biorąc pod uwagę obszary dużego ryzyka, czyli wszelkie zagłębienia, gdzie ilość nagromadzonych zarodni pływakowych kiły kapustnych może być bardzo duża. Do tego miejsca odsłonięte i narażone na operację wiatru czy niskich temperatur. Warto także pod uwagę wziąć strukturę gleby (gruzełkowatość, podeszwa płużna itd.). Przy monitoringu plantacji nie można zapominać o chwastach występujących na plantacji, aby mieć obraz, czy czeka nas także wiosenna walka z tymi agrofagami. Uprawiającym rzepak chcącym wesprzeć proces oceny przezimowania plantacji na podstawie materiałów fotograficznych prosimy, abyście przysyłali zdjęcia w szczególności z PRZEKROJAMI pędów czy korzeni – aby móc oglądnąć, jak wyglądają naczynia (kolorystyka brązowe/przemrożone; zielone/zdrowe). Warto także wspomnieć, aby po ruszeniu wegetacji monitorować plantacje rzepakowe na utajone porażenie przez szarą pleśń. Zdjęcie nr 1: Grzyby saprofityczne Zdjęcie nr 2: Raczej zdrowy Zdjęcie nr 3: Do piachu Zdjęcie nr 4: Żerowanie śmietki Zdjęcie nr 5: Żerowanie śmietki, ale także rolnic, a może i drutowców Zdjęcie nr 6: Kiła perełkowa Zdjęcie nr 7: Sucha znilizna kapustnych Zdjęcie nr 8: Szara pleśń: cały okręg szyi korzeniowej w infekcji, której początkiem było przemrożenie Zdjęcie nr 9: Chowacz czy kiła? Zdjęcie nr 10: A jednak żerujące larwy chowacza glasówek Zdjęcie nr 11: Chowacz glasówek, larwy Zdjęcie nr 12: Kiła Zdjęcie nr 13: Kiła Zdjęcie nr 14: Glasówek i przemrożenia Zdjęcie nr 15: Wybudzone dżdżownice Zdjęcie nr 16: Wektor kily Zdjecie nr 17: Przemrożenia na amen Zdjęcie nr 18: Skoczogonki na zmacerowanym przez mróz i żerujące larwy śmietki Zdjęcie nr 19: Kiła rzodkiewkowa Zdjęcie nr 20: Wzorzec: zdrowe wiązki naczynia rzepaku Źródło: materiały firmowe
  3. kasperoo7

    Rzepak

    Silnie rozgałęziona roślina rzepaku ozimego, z niewielkiej obsady, 45 cm rozstawa rzędów, technologia bezorkowa. Niestety zabrakło wody. W miarę zawiązanych 2045 łuszczyn. Około drugie tyle zredukowane z powodu suszy.
  4. Patryczek96

    Pszenica Arkadia

    Pszenica Arkadia stan na 05.01.2016 woj. Śląskie, pow. Kłobucki temp. -16 Podczas robienia zdj. były śladowe ilości śniegu, lecz od dwóch dni już sypie, ok. 5cm
  5. czaro

    Pszenżyto ozime Borowik

    Stan na 08.02. V-VI klasa ziemi. Słabo to wygląda. A jeszcze te sarny i łosie.
  6. Cześć mianowicie mam żyto dankowskie diament jest niestety rzadkie i chciałbym jeszcze zaplikować na druga dawkę ok 200kg/h saletry amonowej 34N co da w przeliczeniu około 70N w czystym składniku i teraz moje zapytanie czy przed podaniem tej dawki mogę zastosować taki oprysk (tzn taką mieszaninę ) Creone 480sl+Jakiś nawóz makroelementowy +karate zeon 100 cs ? Dzięki za odpowiedzi
  7. Witam, mam pytanie. Zastanawia mnie to, czy wiosną najpierw stosować nawozy sztuczne, czy zwalczać chwasty w zbożach ozimych. Zawsze zwalczałem chwasty jesienią, ale tym razem nie pozwoliła pogoda... Dziękuje i pozdrawiam!!!
  8. Patryczek96

    Pszenica Arkadia

    Pszenica Arkadia stan na 05.01.2016 woj. Śląskie, pow. Kłobucki temp. -16 Podczas robienia zdj. były śladowe ilości śniegu, lecz od dwóch dni już sypie, ok. 5cm
  9. Pszenica Arkadia stan na 7.02.2016r Aktualnie temp. na + w dzień i w nocy. Częste opady deszczu. woj. Śląskie, pow. Kłobucki.
  10. Deutz130

    Oziminy

    Mazowsze w śniegu, a pod śniegiem azot i co to będzie ?
  11. czaro

    Żyto Dańkowskie Złote

    Stan na 08.02. V-VI klasa. Sarny i łosie przycinają wszystko do ziemi. Na innych polach wygląda dużo lepiej.
  12. Gość

    ATORA F1 – wschodząca gwiazda na rynku

    Na stronie internetowej Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych znaleźć można wstępne wyniki plonowania rzepaku ozimego w prowadzonych doświadczeniach ścisłych. Zestawienie zawiera dane z prowadzonych badań w ramach porejestrowego doświadczalnictwa odmian (PDO), wyniki testów nowych odmian wpisanych do Krajowego Rejestru w 2015 r. oraz odmian badanych w doświadczeniach rozpoznawczych. W czołówce zestawienia znalazła się odmiana ATORA F1, która w nowym sezonie znajdzie się w ofercie firmy Rapool. ATORA F1 charakteryzuje się stabilnym plonowaniem niezależnie od warunków klimatycznych, oraz tolerancją na okresowe susze. Buduje silny system korzeniowy. Może być uprawiana na różnych stanowiskach od słabszych do bardzo dobrych. Ze względu do szybkość rozwoju jesiennego nadaje się do wysiewu w lekko opóźnionych terminach. Mocną stroną odmiany ATORA F1 jest wysoka zimotrwałość oraz odporność na choroby. Odmiana średniowczesna w kwitnieniu oraz średniopóźna w dojrzewania. Wysokie rośliny tej odmiany są odporne na wyleganie. W badaniach rejestrowych prowadzonych przez COBORU w 2015 r osiągnęła średni plon względny na poziomie 122% wzorca, średni plon bezwzględny z badanych lokalizacji wyniósł 54,7 dt/ha. ATORA F1 w sezonie 2015/2016 została wysiana na poletkach pokazowych oraz polach produkcyjnych. Na początku grudnia w gospodarstwie rolnym k. Wągrowca przeprowadziliśmy lustrację pola, na którym wysiano odmianę ATORA F1. Pomimo panującej suszy w trakcie siewów plantacja jest w bardzo dobrej kondycji, rośliny rozmieszczone są równomiernie na powierzchni pola, znajdują się w większości w fazie 7-8 liścia. Szyjka korzeniowa głęboko osadzona jest w glebie, w zależności od stadium rozwojowego charakteryzuje się średnicą od 80 do 120 mm. Silny dobrze zbudowany palowy system korzeniowy z licznymi korzeniami bocznymi gwarantuje optymalne zaopatrzenie w wodę i składniki pokarmowe. Zarówno na liściach jak i na korzeniach widoczne są uszkodzenia spowodowane przez szkodniki, nie zagrażają one jednak prawidłowej wegetacji. Spore spadki temperatury i brak okrywy śnieżnej na początku stycznia oraz dalszy przebieg warunków pogodowych będzie decydował w jakiej formie ATORA F1 rozpocznie wiosenną wegetację, możemy jednak być pewni, że rośliny w stan spoczynku zimowego weszły w bardzo dobrej kondycji. Od sierpnia 2015 r. ATORA F1 została odmianą wzorcową w badaniach ścisłych prowadzonych przez COBORU. Źródło: materiały firmowe
  13. kasperoo7

    Uszkodzenia rzepaku

    Jaki szkodnik powoduje przedstawione zgryzy?
  14. czaro

    Żyto Dańkowskie Złote

    Stan na 08.02. V-VI klasa. Sarny i łosie przycinają wszystko do ziemi. Na innych polach wygląda dużo lepiej.
  15. konrad1990

    Alekto 17

    stan na 22.02.2017
  16. Witam.Jak u was wygląda sytuacja z siewami pszenicy ozimej.Siał już ktoś.Czy jest u was sucho czy w sam raz i tak jak ja czekacie na termin.Piszcie,komentujcie.
  17. Gość

    Zimotrwałość i mrozoodporność

    Ostatnie lata to okresy o bardzo zróżnicowanych warunkach pogodowych w trakcie całej wegetacji roślin rolniczych. Po raz kolejny doświadczyliśmy anormalnych warunków, które nie sprzyjały prawidłowemu rozwojowi roślin jesienią. Mam tu głównie na myśli okresy zimowe, bezśnieżne, podczas których panujące ujemne temperatury w różnych regionach kraju wyrządzają spore problemy. Efektem takich zim jest wymarzanie plantacji roślin ozimych, które w normalnych warunkach, z pokrywą śnieżną, winny przeżyć i zapewnić wysoki plon z ich uprawy. Obserwując liczne plantacje w bieżącym sezonie można zauważyć, że wiele upraw, nie dało rady przeżyć w takich warunkach, co wskazuje na duże zróżnicowanie pomiędzy gatunkami, a także pomiędzy odmianami. Decydujące znaczenie w takich sytuacjach ma wartość mrozoodporności i/lub zimotrwałości poszczególnych odmian, które często są modyfikowane przez warunki panujące na jesieni. Terminy te często bywają ze sobą mylone, co jest dużym błędem i dlatego wymagają ich wyjaśnienia. Mrozoodporność to cecha wytrzymałości odmian na skrajnie niskie temperatury panujące podczas zimy. Jest cechą specyficzną dla każdego gatunku, różną dla poszczególnych odmian w jego obrębie. Zimotrwałość natomiast to pojęcie szersze, na które składa się kompleks czynników takich jak: mrozoodporność, odporność na suszę (fizjologiczną, wysmalanie), odporność na stres świetlny, odporność na uszkodzenia mechaniczne, wynikające z różnic temperatur pomiędzy nocą a dniem (odporność na pionowe ruchy gleby - korzenie, odporność na ściskanie skorupą lodową – części nadziemne), odporność na warunki beztlenowe (na długo zalegający śnieg, odporność na wymakanie) czy też odporność na choroby i szkodniki mogące wystąpić w okresie zimowania (np. pleśń śniegowa u zbóż). Cechą charakterystyczną zimotrwałości jest to, iż zmienia się ona sezonowo: rośnie jesienią (hartowanie na mróz), a spada w okresie wiosennym (rozhartowywanie). Hartowanie roślin na mróz zwiększa stopień mrozoodporności oraz odporność na stres świetlny i stresy dehydratacyjne (odwodnieniowe), mogące wystąpić podczas zimy. Jak też możemy zauważyć zimotrwałość to pojęcie traktujące o kompleksie czynników mogących niekorzystnie wpłynąć na stan roślin po zimie. Jest terminem trudniejszym do zaobserwowania w praktyce, wymagającym większego nakładu czasowego do jego określenia i szerszej wiedzy. W bieżącym sezonie mieliśmy do czynienia głównie z ujemnymi skutkami mrozoodporności, a więc wystąpieniem skrajnie niskich temperatur, które w połączeniu z niewłaściwym (zbyt bujnym) rozwojem roślin na jesieni (spowodowane stosunkowo wysokimi temperaturami zbyt długo występującymi na jesieni), poczyniły tak ogromne straty. Aby odpowiednio tłumaczyć zaistniałe na polach sytuacje, trzeba poznać sam proces nabierania odporności roślin na niskie temperatury. W tym celu bardzo pomocny będzie poniższy wykres, obrazujący proces hartowania roślin rzepaku, jako proces nabierania mrozoodporności. Podobne procesy zachodzą u innych gatunków ozimych. Najważniejszy proces do osiągnięcia maksymalnej mrozoodporności to hartowanie roślin, który przebiega w określonym czasie i w określonych warunkach. Jakiekolwiek zakłócenie tego procesu wpływa na zmniejszenie zimotrwałości, nawet odmian mocno mrozoodpornych. Taka sytuacja miała miejsce w tym sezonie, gdzie po dość długiej i ciepłej jesieni, trwającej prawie do końca grudnia, nastąpiło gwałtowane załamanie temperatur, osiągające nawet -30 st. C, bez okrywy śnieżnej. Aby się zahartować na mróz rośliny muszą zahamować wzrost wydłużeniowy, bowiem jest to proces konkurencyjny do hartowania, a zużywający potrzebną energię. W tym momencie rośliny „nie chowają się” pod śniegiem, gdyż mają zbyt dużą biomasę. Wzrost roślin zwiększa zawartość wody w komórkach, uwadnia plazmę komórkową, co ewidentnie utrudnia hartowanie. Zamarzanie wody we wnętrzu komórki zawsze prowadzi do jej śmierci (powstawanie lodu, zwiększanie objętości komórek, przerwanie błon cytoplazmatycznych), natomiast zamarzanie wody poza komórką, nie musi, ale może ją zabić. Na poziomie komórkowym ekspresja genów związana ze wzrostem organów generatywnych hamuje ekspresje genów tzw. cor, które są między innymi odpowiedzialne za przełączenie rośliny ze strategii „wzrost i rozwój” na strategię „przetrwanie zimy”. Przebieg hartowania zachodzi na kilku etapach (zależnie od gatunku): 1/ prehartowanie - temperatura <15 st. C w czasie dni słonecznych lub <10 st. C w czasie dni pochmurnych; niekiedy wymagany jest krótki dzień, w zależności od genotypu odmiany, 2/ I faza hartowania – zachodzi w temperaturach 0-8 st. C, wymaga światła, można tutaj wyróżnić jedną podfazę, w czasie której, okresowo działające ujemne temperatury w nocy wzmagają indukujące zaburzenia w gospodarce wodnej, 3/ II faza hartowania – zachodząca w okresie ujemnych temperatur (niezmiennie działających) i przy niewymaganym świetle (nie jest ono potrzebne), powoduje fizyczną dehydratację protoplastu. Faza prehartowania ma za zadanie zahamowanie wzrostu wydłużeniowego, jak również aklimatyzację aparatu fotosyntetycznego do panujących w dalszej części wegetacji niskich temperatur. Ten mechanizm zależny jest generalnie od strategii gromadzenia asymilatów. Duży wpływ ma tutaj zwiększenie stężenia poziomu ABA (kwasu abscysynowego – inhibitor wzrostu), a spadek stężenia ilości giberelin. W tym momencie stopień mrozoodporności nie wzrasta zauważalnie, jednak prehartowanie umożliwia pełne zahartowanie roślin w kolejnych etapach. Właściwe hartowanie na mróz zachodzi od I fazy i w odróżnieniu od fazy prehartowania mrozoodporność zaczyna tutaj stopniowo wzrastać. Długość okresu hartowania uzależniona jest od warunków pogodowych (temperatura) oraz gatunku i odmiany. Zwykle do pełnego zahartowania roślin wystarczają 3-4 tygodnie w przedziale temperatur od +2 do +5 st. C. Do dohartowania do maksymalnego poziomu roślin hartowanych w wyższych temperaturach wystarczy już 5 dni w temperaturze +2 st. C. Nie wszystkie części roślin podlegają hartowaniu. Na mróz nie są w stanie hartować się nie tylko główne stożki wzrostu roślin dwuliściennych (stąd ważna jest budowa liści okrywających te organy), ale nawet wierzchołki wzrostu niektórych traw (np. z rodzaju Lolium), jak też korzenie (nie jest im to potrzebne). W przypadku traw hartowaniu ulegają merystemy interkalarne, zlokalizowane u podstawy liści. Procesem odwrotnym do hartowania jest rozhartowanie, które przebiega znacznie szybciej. Jest nieodwracalne, jeśli rozpocznie się intensywny wzrost wydłużeniowy (cofnie się spoczynek osiągnięty w fazie pełnego zahartowania) i zaistnieją zewnętrzne czynniki takie jak dodatnia temperatura (1-3 st. C u zbóż, 5 st. C u rzepaku) czy fotoperiod (reakcja na wzrastającą długość dnia) przerywający spoczynek pąków i indukujący rozwój generatywny (np. u rzepaku). Na podstawie omówionego procesu hartowania, można jednoznacznie stwierdzić, że na stan ozimin jaki mieliśmy, większy wpływ wywarła pogoda na jesieni i jej wpływ na rozwój roślin jesienią w połączeniu z odpowiednim genotypem odmian. Z czynników zewnętrznych na pewno decydujące znaczenie miały: 1/ termin siewu – wcześniejszy powodował zbyt mocny i zbyt długi rozwój jesienią, brak hartowania, 2/ przedplon i stanowisko – bogate przedplony w azot, np. po bobowatych, powodował zbyt bujny rozwój na jesieni, brak hartowania, 3/ susza – zbyt duża dostępność składników pokarmowych, szczególnie azotu, które nie zostały wykorzystane w uprawie przedplonu, 4/ temperatury: - zbyt wysokie, z jednej strony powodowały nasilony rozwój roślin jesienią, z drugiej uniemożliwiały zajście prawidłowego procesu hartowania, - zbyt niskie, które przyszły nagle, bez tzw. okresu przejściowego, przygotowującego rośliny do zimowania i odpowiedniego hartowania 5/ silne, mroźne i suche wiatry – wysmalanie roślin nawet na dobrych stanowiskach 6/ brak okrywy śnieżnej – bariery naturalnej przeciwdziałającej niskim temperaturom. Ostatnim elementem tej układanki jest genotyp odmian, który w tym sezonie miał mniejszy wpływ na przezimowanie odmian, a właściwie miał wpływ na odpowiedni rozwój roślin jesienią, niż to było dotychczas w poprzednich latach. Większe szanse miały odmiany, które hartują się w wyższych temperaturach (raczej odmiany późniejsze, jednak nie jest to regułą) niż te, które bardzo szybko rosną jesienią, nawet w nieco niższych temperaturach. Stopień zahartowania roślin miał bowiem największy wpływ na przezimowanie poszczególnych odmian niż ich mrozoodporność. Wnioski takie można wysunąć z obserwacji plantacji produkcyjnych, głównie na północy kraju, gdzie w tym roku najwięcej straciły i to zarówno zboża, jak też rzepak ozimy. Podobne obserwacje zauważono na licznych doświadczeniach mniej lub bardziej oficjalnych, na których to testuje się zawsze kilkadziesiąt genotypów, co pozwala na szerszą ocenę poszczególnych odmian miedzy sobą. Na ich podstawie można świetnie porównać poszczególne rodziny hodowlane i zaobserwować w jakim kierunku światowa hodowla zmierza, czy są to programy hodowlane nastawione głównie na plon, czy też, co jest dla nas bardzo ważne, na poprawienie cech agrotechnicznych czy odpornościowych, tak istotnych w tym roku jak zimotrwałość czy mrozoodporność. Analizując dane pochodzące z doświadczeń urzędowych COBORU z rzepakiem ozimym, można zauważyć że są hodowle wysoko stawiające na wartości cech odmian wyrażone cechami agrotechnicznymi, które nie zawsze w produkcji polowej dają rekordowe plony nasion, ale ze względu na swoje cechy agrotechniczne dają bezpieczeństwo wysiewającym je rolnikom. Przykładem takiej odmiany jest ABAKUS z hodowli NPZ Lembke, reprezentowanej w naszym kraju przez firmę Rapool, a będącej od kilku lat w ofercie PROCAM. Odmiana ta, mimo że jest już jedną ze starszych odmian w polskim rejestrze, jest świetnym przykładem jak należy tworzyć odmiany właśnie pod klimat umiarkowany, jaki występuje w naszym kraju. ABAKUS w obydwu latach z wymarznięciami tj. 2012 i 2016, należy do czołówki najlepszych odmian, co w połączeniu z nadal wysokimi plonami nasion, stawia tą odmianę wśród najlepszych. Uprawa takich odmian to gwarancja dla rolnika, że z tak dobrej inwestycji jaką jest ABAKUS, uzyska zakładany wysoki profit. Bardzo ważnym elementem obok zimotrwałości jest regeneracja uszkodzonych roślin po ustąpieniu zimy. To że szkody powstały widzimy na polu, jednak cecha odmian jaką jest regeneracja uszkodzeń po zimie jest cechą, którą zauważymy dopiero w późniejszym okresie wiosennego rozwoju. Jest ona niezmiernie istotna w tym miejscu, bowiem mimo że plantacja straciła swoją pierwotną obsadę jaką miała na jesieni, to cały czas możliwe jest uzyskanie odpowiednio wysokiego i ekonomicznie opłacalnego plonu, właśnie dzięki regeneracji roślin. Im wcześniej odmiany zaczną się regenerować tym lepiej dla nas. Należy o tym pamiętać zanim podejmie się decyzje o likwidacji plantacji, bowiem niższa obsada po zimie nie zawsze oznacza kasację plantacji i konieczność obsiewu formami jarymi. Dlatego bardzo ważnym elementem oceny odmian pod względem przezimowania jest nie tylko ich mrozoodporność czy zimotrwałość, ale również ich regeneracja po zimie, która w wielu przypadkach gwarantuje uratowanie plonu. Idealnym przykładem odmiany o właśnie takich cechach jest NK TECHNIC z hodowli Syngenta, będący również od dłuższego czasu w polskim rejestrze. Pomimo że zimotrwałość jest u tej odmiany na średnim poziomie, to w połączeniu z jego rewelacyjną regeneracją po zimie, stawia tę odmianę wśród najlepszych, takich które mimo ciężkich warunków zimowych pozwalają uzyskać wysokie plony. Innym rozdziałem są odmiany, które w wyniku selekcji materiałów podczas zimy 2011/2012 utrzymały się w doświadczeniach rejestrowych lub programach hodowlanych różnych firm przeprowadzanych w naszym kraju. Obecnie te odmiany trafiły do polskiego rejestru, jako nadzwyczaj korzystne, bowiem łączą w sobie oprócz wysokiego plonowania, również w okresach suszy, wysoką mrozoodporność i zimotrwałość zarazem, jak również genialną regenerację po zimie, co jeszcze podnosi wartość tych odmian. Jeśli dodamy do tego takie cechy jak odporność na Phomę (gen RLM7) czy też odporność na pękanie i osypywanie się łuszczyn (tzw. PSR) to otrzymujemy odmiany niemal genialnie przystosowane do naszych warunków uprawy. Dzięki takim odmianom gospodarstwa je uprawiające mają gwarancję wysokich oraz stabilnych plonów i zapewnienie, że wysiane odmiany nie zawiodą. Przykładem takich odmian są dwie odmiany z oferty PROCAM na ten sezon tj. ALEXANDER z hodowli LG oraz DK EXODUS z Monsanto. Obydwie te odmiany łączą w sobie przytoczone powyżej cechy, będąc na rynku jako nowości dostarczają nowych cech dla plantatorów, gwarantując tym samym niezawodność w uprawie, nawet w gorszych warunkach. Takie lata jak ten rok z jednej strony są nieszczęściem, bowiem zmuszają do likwidacji założonych plantacji, z drugiej jednak strony są świetnym testem odmian, które w warunkach laboratoryjnych są trudne do przeprowadzenia. Doradcy PROCAM osobiście lustrują wiele doświadczeń oceniając w ten sposób większość odmian, bo pozwala im to zbierać dane o wartości poszczególnych genotypów. Ze względu na to zachęcamy do kontaktu z nimi i wykorzystania w ten sposób ich wiedzy, aby wybór odpowiednich odmian nie był przypadkowy i podyktowany tylko ich ceną zakupu, a wybrane odmiany stanowiły gwarancję uzyskania wysokich plonów w takich zmiennych latach. Autor: Michał Grześkowiak, PROCAM Polska Sp. z o.o. Źródło: materiały firmowe
  18. Gość

    Nowe odmiany rzepaku w rejestrze

    Pod koniec stycznia 2016 roku w siedzibie COBORU w Słupi Wielkiej odbyło się czwarte posiedzenie Komisji do spraw rejestracji odmian roślin oleistych i włóknistych w kadencji 2013–2016. Posiedzenie Komisji poprzedzone zostało spotkaniem członków Komisji z przedstawicielami jednostek zgłaszających odmiany i zaproszonymi użytkownikami odmian roślin oleistych i włóknistych. Na spotkaniu mieli oni możliwość przedstawienia swoich uwag oraz dodatkowych informacji i argumentów w odniesieniu do odmian, które były przedmiotem opiniowania przez Komisję. W trakcie właściwego posiedzenia Komisja m.in. pozytywnie zaopiniowała wpisanie do Krajowego rejestru 20 odmian rzepaku ozimego i 2 odmian rzepaku jarego. Niewątpliwie na szczególną uwagę zasługują: Archimedes i DK Platinum – odmiany odporne na kiłę kapusty – chorobę, która w ostatnim czasie przede wszystkim z uwagi na zwiększenie areału uprawy rzepaku i stosowanie uproszczeń w zmianowaniu, stanowi coraz większe zagrożenie. Jej rozprzestrzenianiu się sprzyja uprawa w monokulturze, ograniczona ilość uprawek zarówno pożniwnych, jak i przedsiewnych. Źródłem zakażenia może być nawet przyczepiona do kół maszyn i innych narzędzi uprawowych zainfekowana gleba. Niestety nie można jej zwalczać chemicznie. Patogenem chorobotwórczym wywołującym kiłę kapusty jest pierwotniak Plasmodiophora brassicae. Jego zarodniki zwane pływkami mogą przetrwać w glebie nawet dekadę, gdyż są wyjątkowo tolerancyjne na niekorzystne czynniki środowiska takie, jak mróz, susza czy długotrwały brak żywiciela. Posiadają zdolność przemieszczania się w wilgotnej glebie na stosunkowo duże odległości. Na korzeniach zainfekowanych roślin pojawiają się jasnożółte narośla i/lub zgrubienia różnych kształtów i wielkości. Wraz z upływem czasu brunatnieją i ulegają rozkładowi. W ten sposób dochodzi do uszkodzenia systemu korzeniowego, który nie jest w stanie pobrać ani wody ani substancji pokarmowych. Efektem tego jest żółknięcie liści, zahamowanie wzrostu, szybsze pąkowanie i kwitnienie, a w rezultacie i więdnięcie całej rośliny, silne zwłaszcza w okresach deficytu wody. W skrajnych przypadkach kiła kapusty może spowodować całkowitą utratę plonu rzepaku. Jest to niewątpliwie najgroźniejsza i najtrudniejsza do opanowania choroba atakująca rośliny krzyżowe. Dlatego też pojawienie się na rynku odmian rzepaku odpornych na ten patogen może wyeliminować najpoważniejszy problem z jakim od lat borykają się producenci rzepaku. Wpisana w tym roku do rejestru odmiana DK Platinium to wyjątkowo plenny mieszaniec (109% wzorca), który przełamuje dotychczasowy kompromis pomiędzy odpornością na kiłę kapusty a wysokim plonem. Ponadprzeciętny poziom plonowania tej odmiany został potwierdzony urzędowymi badaniami COBORU. Odmiana ta polecana jest do siewu w terminie optymalnym lub opóźnionym na wszystkich stanowiskach glebowych. Odznacza się mocnym wigorem jesiennym, niską tendencją do elongacji szyjki korzeniowej przed zimą oraz bardzo dobrą zimotrwałością. Wiosną tempo wzrostu jest optymalne, średniowczesny termin kwitnienia i dojrzewania. Rośliny są wysokie i odporne na wyleganie. Charakteryzują się także podwyższoną odpornością na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion. Odmiany rzepaku odporne na kiłę kapustnych z pewnością szybko zyskają uznanie producentów, tym bardziej, iż obydwie zarejestrowane odmiany plonują znacznie powyżej wzorca. Anna Rogowska Foto: prorok
  19. Witam, Były problemy z przezimowaniem żyta hybrydowego a w tym roku będzie inny problem? Żyto jest tak gęste, wysokie, że aż wyległo. Co w takim przypadku robić wiosną aby doprowadzić do normalności?
  20. Patryczek96

    Pszenica Arkadia

    Pszenica Arkadia stan na 05.01.2016 woj. Śląskie, pow. Kłobucki temp. -16 Podczas robienia zdj. były śladowe ilości śniegu, lecz od dwóch dni już sypie, ok. 5cm
  21. Gość

    Kondycja plantacji rzepaku ozimego

    Na początku kwietnia odbyła się w Kujawsko-Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Minikowie kolejna konferencja poświęcona profesjonalnej uprawie rzepaku. Cykl spotkań jest wprowadzeniem do planowanego na początek czerwca wydarzenia „Eurorzepak Minikowo 2016”. Podczas wykładów zaprezentowano systemy ochrony rzepaku przed chorobami oraz szkodnikami. Prowadzony przez Komisję Europejską przegląd substancji aktywnych skutkuje wycofywaniem z obrotu wielu środków ochrony roślin, co przy wysokiej presji ze strony agrofagów powoduje starty w uprawie. Tematy związanie ze skuteczną walką z zagrożeniami ze strony chorób i szkodników cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem oraz wywołują wiele dyskusji. Tak działo się również i podczas tej debaty. Innym, ważnym tematem tego seminarium był stan rzepaku po zimie, która na terenie województwa kujawsko-pomorskiego mocno dała się we znaki plantatorom. Na nowo rozgorzała dyskusja dotycząca doboru odmian rzepaku do warunków klimatycznych panujących w Polsce. Ze wstępnych szacunków przygotowanych przez IUNG Puławy wynika, że wymarznięcia objęły ok. 25% powierzchni uprawy rzepaku. Uszkodzenia mrozowe wystąpiły głównie na północy Polski, największe straty odnotowano właśnie na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. W tym rejonie przeorane zostało ok. 60% plantacji. Przetrwały tylko te odmiany, które w wyniku selekcji prowadzonej w procesie hodowli dostosowane są do surowych warunków klimatu kontynentalnego. Należy pamiętać, że na zimotrwałość rzepaku składa się wiele czynników oddziałujących na rośliny podczas jesieni. Do najważniejszych możemy zaliczyć: warunki wilgotnościowe panujące podczas kiełkowania, przebieg temperatur, poziom ochrony przed szkodnikami, chorobami, chwastami oraz naturalną zdolność odmiany do przetrwania niskich temperatur występujących z różnym nasileniem w czasie trwania zimy. Ostatnie lata cechowały się łagodnymi zimami, co uśpiło czujność plantatorów. Styczniowe znaczne spadki temperatur przypomniały jednak o tym, że odporność na mróz to podstawowa cecha, którą powinniśmy uwzględniać przy doborze odmian. Bardzo dużym zainteresowaniem rolników cieszyło się wystąpienia Daniela Krauklisa ze stacji COBORU w Chrząstowie, który przedstawił ocenę kondycji rzepaku. W Chrząstowie wystąpiły ekstremalne warunki meteorologiczne. Zima nadeszła nagle. Na przełomie grudnia i stycznia w bardzo krótkim czasie nastąpił spadek temperatur z poziomu +6–7°C do -10°C. Rośliny nie były zahartowane, ponadto mieliśmy do czynienia z brakiem okrywy śnieżnej. Temperatura gleby na poziomie 5 cm spadła poniżej -8°C. W ciągu trzech dni ciepła jesień zamieniła się w wyjątkowo srogą zimę. Tylko nieliczne rośliny mogły poradzić sobie z takimi ekstremalnymi warunkami. Po wiosennym wznowieniu wegetacji w Chrząstowie dokonano oceny, z której wynika, że w grupie roślin z uszkodzeniami do 5% znalazły 23 odmiany. Dużą grupę stanowiły odmiany z uszkodzeniami do 10 do 30%. Niestety były i takie odmiany, które nie wytrzymały spadków temperatur. Wśród wielu odmian szczególnie dobrze poradziła sobie Atora F1. Jest to odmiana zarejestrowana w 2015 r. Przez COBORU została wytypowana jako nowa odmiana wzorcowa w prowadzonych doświadczeniach ścisłych. Przyroda potrafi zaskakiwać, nie dajmy się zaskoczyć i wybierajmy odmiany sprawdzone, które przeszły proces kwalifikacji i zostały wpisane do Krajowego Rejestru Odmian. Artur Kozera Źródło: materiały firmowe
  22. Cześć Forumowicze Mam jedno pytanko do was drodzy koledzy :-) Co sądzicie żeby dać na żyto ozime w marcu odmiana ( Dańkowskie diamnet ) 100kg polifoski 6+100kg salmagu to wymieszać a na drugą dawkę 150 kg saletrzaku ? Oraz jeszcze jedno pytanko polećcie mi jakąś dobra mieszaninę środków na owo żyto a mianowicie chodzi mi o jakiś herbicyd do poprawy jesiennego zabiegu gdzie zastosowany był boxer 800 ec do tego jakiś fungicyd także antywylegacz i chciałbym odrazu tam dodać nawozy dolistne Jakie środki polecacie do takiej mieszaniny żeby przyniosły super efekt Dzięki za każdą propozycje i trzymajcie się ciepło Narazicho
  23. Witam, w całej okolicy na polach z oziminami duża część zbóż zżółkła w nieregularnych placach i wygląda jak nienawożona. Wstawiam zdjęcia pszenicy Hondia z najgorzej wyglądającego kawałka. Podkreślam, że problem nie występuje tylko w moich uprawach ale w całej okolicy. Pierwszy raz widzę takie coś. Klasa ziemi to głównie 4a, miejscami 3b. Wiosna tego roku jest bardzo mokra. Co może być przyczyną tych przeżółknięć ?
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj