Pytałem bo mam opony 14.9 r28 i bym tylko używane felgi skombinował. Wyszło by nie drogo a felgę przerobie na piastę taką jak trzeba, o ile się zmieszczą opony górą. Muszę zmierzyć i będzie wszystko wiadomo.
A mnie zaciekawił pomysł z tymi kołami bo w moim mam normalne balonówki i jak wjadę w świeżą orkę to się topi i bardzo wąsko rozrzuca bo talerze idą tuż nad ziemią a myślę że na takich kołach by było znacznie lepiej Mógłbyś mi podać jaki to rozmiar opon?
Tylko że to może być do czasu, skoro eko nie jest przystosowane do przenoszenia dużych obciążeń to prędzej czy później coś j....bnie.
Niby mówisz że nie ma prawa wyskoczyć błąd jak jest wszystko dobrze a jednak błędy Wam wyskakują więc dobrze na pewno nie jest. Ale każdy robi jak uważa 😉
Nie wiem jak w tych nowszych ale w starszych aresach eko można było używać tylko do lżejszy prac, typu kosiarka, rozsiewacz, opryskiwacz itp. a prasa czy brona aktywna raczej lekko nie idą więc może dlatego Wam błędy wyskakują?
powiem tak, mam tłokową i u mnie działa tylko wiadomo jak nie mam żadnego osprzętu na turze to po wybojach coś tam amortyzuje ale nie ma tego obciążenia i przez to wydaje się że jest na sztywno ale jak dostanie obciążenie to piękna sprawa , wszystko płynnie przenosi.
przecież mam takiego samego tura i też na claasie i jest właśnie tam przykręcony gdzie napisałem wcześniej.....
A orginalny uchwyt jest może do amortyzacji gazowej a nie tłokowej
no i tu się mylisz bo może mieć amortyzacje tłokową i jest ona osadzona na poprzecznej belce ładowacza przed ramką a na zdjęciu tego nie widać także nie wiadomo czy ma czy też nie. Choć praca ładowaczem bez amortyzacji nie jest przyjemna dlatego powinno to być podstawą wyposażenia.
Jak kupować dyskówke to tylko i wyłącznie na centralnym zawieszaniu, doskonale kopiuje teren i jest masywna. Ja mam Pronar pdt260 i powiem tak, kosiłem claasem 95 KM i pod górę miał co robić i trzeba było zwalniać, teraz lata w niej Claas 150 KM to idzie ze stałą prędkością nie zależnie czy równo czy teren górzysty, może i moc za duża do niej ale kosi się szybciej niż małym także dla mnie na plus.
Po dwóch sezonach oceniam tą kosiarkę bardzo dobrze, nawet noże jeszcze nie obracane 😁
Tu nie chodzi o porównanie z latami poprzednimi bo to już nie wróci, tylko trzeba policzyć koszty i przychody żeby wiedzieć ile mamy zysku z ha. Ja daję ok 500 kg saletry na ha na pszenicę czyli równowartość 1tony pszenicy po 1500zl ( bo azot w zeszłym roku kupiłem po 2950zl a teraz jeszcze czekam 😁) do tego druga tona niech będzie na paliwo i z 0,5 tony pszenicy na opryski to razem wychodzi 2,5 tony pszenicy kosztów co przy moim plonie niech będzie 8 ton z hektara (zależy od roku bo było i ponad 9 średnio ) to mi zostaje 5,5 tony pszenicy po 1500 zł to jest 8250 zł z hektara, Od tego by trzeba odjąć jeszcze prąd, robociznę, amortyzację maszyn ale i tak wyjdę na spory plus, co mnie cieszy i nie narzekam, oczywiście wszystko w sprzyjających warunkach bo jak jest susza czy jakaś klęska to nawet azot po tysiąc złotych powoduje straty.
Powiem tak, każdy ma swoje zdanie i "widzi mi się" na ten temat i dużo osób narzeka na obecną sytuację na rynku, ale jak dla mnie to przy cenie pszenicy po 1500 zł za tonę, saletra gdyby kosztowała 3000 zł to bym był bardzo zadowolony. Była by to cena odpowiednia do ceny pszenicy. Nie ma co marzyć o cenie 1000 zł za saletrę a zboże po 2000 najlepiej bo to jest nie realne..... Oby tylko rolnik nie produkował za darmo a pośrednicy by się cieszyli bo bez pracy zyski im wzrosły.....
Zastanawiam się tylko czy na dłuższą metę te ceny się ustabilizują czy będzie taka huśtawka że z dnia na dzień rozrzut cenowy o 1000-1500 zł ale to tylko środków do produkcji....