Nie za późno na jęczmień?
Biorę poprawkę na to, że kolega jest z Podkarpacia, u siebie będę siał po 25 września. Kilka lat temu u siebie, czyli w północnej Wielkopolsce siałem w okolicach 15 września i nigdy z jesiennego rozwoju jęczmienia nie byłem zadowolony, bo do listopada to całe pole było zainfekowane chorobami grzybowymi i pożarte przez mszyce co powodowało potem słabszy start na wiosnę lub nawet wypadnięcie jęczmienia po zimie.
Podaj mtn i zdolność kiełkowania bo z czapy Ci nikt nie powie. Na Podkarpaciu 15-20 września będzie rozsądnym terminem. Pilnować na jesień mszyc i chorób grzybowych. Kilka lat brałem nasiona z dalgety (konkretnie tę odmianę jęczmienia) i nigdy żadnych zastrzeżeń, naprawdę dobry towar.
Dzięki, też z pracy talerzówki jestem zadowolony. Ja mam inne zdanie, uważam że poplon powinien sam urosnąć i wnieść jak najwięcej masy i składników do gleby, a gnojówka powinna przyjść na pole dopiero przed rośliną następczą. Prędkość pracy to 8,5 km/h a głębokość pracy to 8-10 cm. Na podniesionej maszynie talerz od razu hamuje. Case zbliża się do 1000h, w tym roku pojawiła się pierwsza poważna awaria - padła turbina. Ze zbiorów całkiem zadowolony, plony ozimych zbóż rekordowe w gospodarstwie, na tle agrofoto można je określić jako dobre. Jare lipa po całości. Smród w zamkniętej kabinie do wytrzymania, ale traktor tydzień nie wjeżdża do garażu😀