kabus55
Members-
Postów
275 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kabus55
-
Mają dowodzić tego, czy hodowla opasów ma uzasadnienie ekonomiczne. Cytując "klasyka": "Ekonomia głupcze". Przecież to już nawet dziecko na poziomie szkoły podstawowej by zrozumiało. Problem jest w tym, że zadajesz pytanie, inni udzielają ci odpowiedzi, której ty nie jesteś jak widać w stanie zrozumieć, więc powtarzasz swoje pytanie.
- 3110 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Miałem już nie odpisywać, bo kto miał zrozumieć to już z pewnością zrozumiał, a kto nie zrozumiał (w tym także ty) to już mu tego bardziej łopatologicznie niż na przykładach, które podałem nie wytłumaczę. Ale zadam ci jeszcze jedno, przewrotne pytanie: Jakim cudem wyliczanie zysku na podstawie rzeczywiście poniesionych kosztów (kwoty pieniężne znajdujące się na fakturach) ma co dać obraz czegokolwiek jeśli nie będziesz dokonywał rachunku ekonomicznego w taki sposób jak ja to przedstawiłem, aby dowiedzieć się jaki jest zbiór alternatyw dla twojego działania i opłacalność każdej z nich. Zgodnie z twoim rozumowaniem liczy się tylko wynik sensie rachunkowym, czyli wiesz, że jednego roku zarobiłeś 10 tys, następnego 50 tys., a w kolejnym 20 tys.. I co ci ta informacja daje? WIELKIE NIC! Zobaczysz wynik i raz się uśmiechniesz, a raz zasmucisz, ale do tego wystarczyłby wyciąg z banku. Wiesz ile zarobiłeś, ale nie wiesz ile mogłeś lub możesz ewentualnie zarobić i tak jak byś miał klapki na oczach dopóki cokolwiek ci zostaje to nic nie zmieniasz, bo przecież opłaca się, a to że mógłbyś robić coś innego i zarobić więcej nie ma znaczenia i tylko jacyś debile w swoich chorych umysłach rozważają różne możliwości. Przypomnę jeszcze tylko, że rachunkowość i jej efekty służą głównie zaspokojeniu potrzeb informacyjnych otoczenia, a nie podmiotu, który ją prowadzi dlatego regulowana jest ustawami. Księgowa, o której piszesz prowadzi rachunkowość podatkową, nie dla ciebie tylko dla urzędu skarbowego, aby mogli naliczyć poprawnie podatek.
- 3110 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Ale to ty na siłę próbujesz innym udowodnić, że się mylą, podczas gdy mają rację, i w sensie ekonomiczny ich zysk, zresztą twój także może być bardzo mały, co nie zmienia faktu, że w sensie rachunkowym możesz zarabiać nie najgorzej.
- 3110 odpowiedzi
-
Wydaje mi się, że dość dobrze już to wytłumaczyłem, no ale cóż. Oczywiście do rachunku ekonomicznego nie weźmiesz wartości wymyślonych tylko rzeczywiste, np. jeśli pszenice mogłem sprzedać po 600/t to nie będę liczył po 1000 zł/t. To po pierwsze. Po drugie jeśli chcesz dowiedzieć się ile zarobiłeś to oczywiście weźmiesz pod uwagę koszty jakie poniosłeś, czyli tak jak pisałem dostajesz za byka 5 tys., a twoje koszty (nawóz, ropa, nasiona, prąd, woda, itd.) wyniosą 4 tys. czyli zarobiłeś 1 tys.. Ale zrozum, że w sensie ekonomicznym twój sąsiad może nawet już po fakcie policzyć to w ten sposób, że jeśli sprzeda pasze, słomę, nie poniesie kosztów takich jak ty i dodatkowo pójdzie do pracy i będzie miał w kieszeni 2 tys.. Ty powiesz, że się opłaci, ponieważ zostaje ci 1 tys, a on cię wyśmieje i powie, że się nie opłaci bo można było zarobić w tym samym czasie 2 tys. I co najlepsze obaj będziecie mieli racje. Jednak nie można mieszać rachunkowości i rachunku ekonomicznego, ponieważ jedno i drugie pokazuje co innego. Przykładowo z byka zostanie ci 1 tys. zł,, ponieważ dostałeś za niego 5 tys., a twoje koszty to w uproszczeniu to Koszt uprawy 1 ha kukurydzy w wysokości 2,5 tys. zł plus reszta kosztów w wysokości 1,5 tys. zł, teraz pomyśl, że nie masz tego byka i nie ponosisz tych 1,5 tys. zł kosztów, natomiast kukurydzę młócisz na ziarno i sprzedajesz za 3,5 tys. zł i to jest właśnie koszt alternatywny który poniosłeś, ponieważ nie sprzedałeś kukurydzy tylko zostawiłeś dla byka. I jeśli tego nie policzysz to nigdy nie dowiesz się czy naprawdę dobrze zarobiłeś, ponieważ przypomnę był czas, że cena mokrej kukurydzy wynosiła ponad 500 zł/t przy wydajności powyżej 10 ton i można było kukurydzę sprzedać wsadzić ręce do kieszeni i się śmiać z tych co hodują opasy, ale można też cieszyć się, że zarobiło się 1 tys. zł na byku, a osoby które zarobiły trzy razy tyle bez wysiłku uważać za idiotów dokonujących urojonych wyliczeń.
- 3110 odpowiedzi
-
W rzeczywistości wszyscy macie racje nawet@lukasz222, który pisze o ekonomii, choć tak naprawdę chyba niewiele o niej wie. @lukasz222 pisze o kosztach w sensie rachunkowym, a @Pioterk1975 pisze o koszcie w sensie rachunku ekonomicznego, czyli koszcie alternatywnym lub koszcie utraconych możliwości. I tak np. licząc zgodnie z rachunkowością koszty wyniosą 4 tys., a przychód ze sprzedaży bydła 5 tys. więc zarobiliśmy 1 tys (uwaga liczenie swojej pracy jako koszt jest niepoprawne, ponieważ to nakład, a nie koszt - jeśli ktoś myśli inaczej to niech mi powie jaki koszt własnej pracy ponosi pracownik np. stacji benzynowej). Jeśli natomiast policzymy to od strony rachunku ekonomicznego to może okazać się, że mogliśmy sprzedać pasze, słomę, nie ponieść kosztów prądu, wody, zakupu cielaka itd i zostałoby nam w kieszeni 1,5 tys.. Tak więc oba sposoby są poprawne, jednak rachunkowość to prosta matematyka i obejmuje tylko zdarzenia, które już nastąpiły, natomiast rachunek ekonomiczny to liczenie, przewidywanie, rozważanie różnych alternatywnych rozwiązań no i wybór lepszej dla nas, co nie zawsze musi oznaczać bardziej opłacalnej, ponieważ ktoś może wiedzieć, że lepiej zarobiłby oddając ziemię w dzierżawę, ale nie zrobi tego bo lubi robić to co robi, a kasy ma dość.
- 3110 odpowiedzi
-
W takim razie pogratulować, ale jeszcze na poprzedniej stronie pisałeś o 500 kg saletrzaku na ha, a teraz o 50 kg. To jak to w rzeczywistości jest?
-
Nagle kolega, który udzielał się w temacie bardzo intensywnie ucichł. Pewnie trudno przyznać się, że buraki rosły na I i II klasie, bo wówczas te 100 ton z hektara przestaje robić już tak ogromne wrażenie.
-
-
RSM
kabus55 skomentował(a) Slomek grafika w Materiał siewny / Pasze / Nawozy / Środki ochrony roślin
-
Tak i w dodatku jeszcze ten gościu z miasta przyłoży mu pistolet do głowy i zmusi go do tego, żeby wziął tą ziemie w dzierżawę, chociaż by nawet nie chciał. Dobra zostawmy te urojenia na boku, jesteśmy w Polsce w XXI wieku, a tutaj nikt obecnie nie zmusza nikogo do brania ziemi w dzierżawę, więc nie rozumiem o jakim strzelaniu piszesz.
- 45435 odpowiedzi
-
-
Skoro pierwszy raz robiłeś to skąd wiesz, że to nie jest to? Nie wiem czym wcześniej karmiłeś, ale ze względu na duża zawartość skrobi kukurydza szybko zaspokaja głód, więc jak ktoś wcześniej nie dawał to może się trochę dziwić. Pisanie o wiadrze 20 l nie wiele mówi, bo nie wiadomo jakie duże bydło. Ja oczywiście specjalistą nie jestem, ale wydaje mi się, że kukurydza była ścięta mocno zielona (mogę się mylić) i wtedy konieczne jest dawanie bydłu trochę siana albo słomy najlepiej z jarego zboża, chyba że dostają dobrą sianokiszonkę to wówczas nie trzeba.
-
Uwierz mi można. U mnie w okolicy ą takie osoby, które do własnego zboża nie kupują ani śruty sojowej, ani koncentratów czy innych wysokobiałkowych komponentów, ale kupują kukurydzę bo ich zdaniem kukurydza ma dużo białka a różnica w cenie przecież kolosalna.
-
8 ha kopiąc samojezdny kosztować będzie jeśli dobrze liczę 6,4 tys zł, czyli jeśli swoim jest 50% oszczędności czyli 3,2 tys zł podzielić przez 4 dni to daje 800 zł dziennie, więc chyba warto swoim. Ludzie piszą coś że trzeba by liczyć swoją pracę i mnie to śmieszy bo rozumiem to tak, że ludzie chcieliby mieć pieniądze nic nie robiąc.
-
A co to niby znaczy LUX. Podaj plon jaki zbierasz, klasę ziemi, nawożenie, ochronę, przedplon i wówczas coś będzie można powiedzieć. Wiele osób tak pisze, a nigdy nie próbowali nawet na próbę zasiać poniżej 200 kg/ha i co najwyżej wydaje im się, że lepiej być nie może. Dlatego pytam @yacenty jaka norma wysiewu najlepiej się u niego sprawdziła bo widziałem, że siał już od 150 do 210 kg/ha, a wiem że pozostałe czynniki są u niego dość stałe, (może po za przedplonem) i on jest w stanie to dobrze ocenić.
-
Czyli jeśli dobrze ogarniam to rzadkim siewie było tak se, przy średnim też, a najlepiej pszenica sypała przy siewie powyżej 200 kg/ha.
-
Hej Jacek, przypomniało mi się jak trzy lata temu zwiększyłeś znacznie normę wysiewu pszenicy ze 150kg/ha do 210kg/ha i obsadę do ponad 400 roślin na metr, a teraz widzę piszesz o 350-380 roślin, więc chciałem zapytać jak wypadła ta pszenica zasiana 210kg/ha i czy opłaca się siać tak gęsto? Żeby nikt nie szukał to wrzucam link do obrazka z tą pszenicą [galleryimg=459021]
-
Jeśli chodzi o premiks to nie wiem, bo dystrybutorzy od których mogę je kupić, nie mają ich na stanie na bieżąco, co najwyżej mogą specjalnie dla mnie przywieźć. Tak czy inaczej nie ma to dla mnie większego znaczenia, chcę żeby było jak najlepiej, a kilka zł na worku w tą czy w tamtą bez różnicy.
-
Pewnie po to, aby spełnić wymóg zazieleniania.
-
Taa, wielu tak mówi tylko jakby się znalazł kupiec to dopiero zaczęliby się wycofywać.
-
U mnie też jest kuku po burakach już drugi rok i kukurydza jest piękna, a dawany był tylko saletrzak.
-
Jak dla mnie to mocno naciągana teoria. Wszystko zaczyna się od liczby loch, a nie od liczby zakupionych przez polskich rolników prosiąt. Bo jeśli nie wzrośnie liczba loch (mam na myśli przynajmniej całą Europę, a nie tylko Polskę) to nie wzrośnie też liczba prosiąt, a przez to nie wzrośnie też podaż tuczników. Tak więc, żeby cena spadła musiałaby zwiększyć się liczba loch i liczba prosiąt przy założeniu, że taki sam pozostaje popyt na mięso. A to że kilka tysięcy rolników zamiast sprzedać zboże postanowi kupić prosiaki i to niezależnie czy polskie czy zagraniczne nie ma wpływu na podaż tuczników na europejskim rynku. Natomiast tuczniki od nowych loch będą na sprzedanie +/- za rok i wtedy dopiero spodziewałbym się spadku cen, ale tak jak już pisałem to wszystko raczej tylko moje osobiste prognozy, a te jak wiadomo są dosyć niepewne zwłaszcza jeśli dotyczą przyszłości
- 2131 odpowiedzi
-
- trzoda chlewna
- ceny 2015
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czekaj, czekaj już kładę tarota i ci mówię, albo nie lepsza będzie szklana kula, na niej to się jeszcze nie zawiodłem :lol:
- 2131 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- trzoda chlewna
- ceny 2015
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
12,5 nie daje zysku a on liczy na 13 toż to aż 0,5 t/ha zysku czyli lekko licząc przy dobrych wiatrach 250 zł/ha, ja pier_olę, ale hajsu
